Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
BP BP
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Fiat 500 - radość x 500

Tęsknisz za czasami, gdy samochody miały duszę i były czymś więcej niż zwykłym środkiem transportu? Spraw sobie klasyka! Wystarczy tak mały jak Fiat 500, żeby nieźle się bawić. 

Fiat 500 Za każdym razem, gdy Szymon wytoczy swoją „pięćsetkę” na wrocławskie ulice, nie może opędzić się od pytań o możliwość podwiezienia

To se ne vrati – mawiasz czasem, wspominając z nostalgią auta sprzed epoki ABS-u, poduszek powietrznych, nudnego, plastikowego wnętrza i normy emisji spalin Euro 5. Dzisiaj samochody są szybkie, bardziej bezpieczne, oszczędne i komfortowe, ale zwykle brakuje im tego czegoś, co sprawia, że chcesz mieć je dłużej. Szybko „konsumujesz” i zmieniasz na nowsze, kiedy tylko nadarzy się okazja. Ale przyznaj, czasem nachodzi Cię ochota, by przejechać się klasykiem, w którym kierowca nie jest tylko łącznikiem między kierownicą i pedałami, samochodem, który nie każdy może prowadzić.

 

„500” zyskuje sympatię wszędzie gdzie się pokaże. Ze swoimi rozmiarami wygląda jak zabaweczka

Takim, w którym układ kierowniczy bez wspomagania wymaga od Ciebie użycia siły, hamulec bez ABS-u depczesz z wyczuciem, a w skrzyni bez synchronizacji redukcję biegu zaczynasz 200 metrów przed zakrętem i kończysz 100 metrów po nim. Oto nasza propozycja: zamiast „zadawać się” z modnymi ostatnio, oklepanymi i hipsterskimi produktami FSO i FSM, rozpocznij przygodę z klasykami od auta rzadszego, ale wciąż osiągalnego finansowo, a przy tym bez dwóch zdań kultowego – poczciwego Fiata 500. W pokochaniu tego pojazdu pomaga krótkie spotkanie z niezwykłą „pięćsetką” należącą do Szymona z Wrocławia. Sprawił ją sobie jako prezent na okrągłe urodziny. Doprowadzenie samochodu do stanu, w jakim możemy oglądać go na zdjęciach zajęło dwa lata, ale efekt jest imponujący – auto nigdzie nie przemknie się niezauważone. Bez wątpienia duża część zasług w przyciąganiu spojrzeń przechodniów należy do oryginalnego malowania – „pięćsetka” Szymona udaje nowojorską taksówkę. Pomysł ten właściciel podpatrzył w reklamie włoskiego piwa.

 

Dzisiejsze maluchy to przy „500” całkiem duże i poważnie wyglądające pojazdy – „włoszka” ma 297 cm długości i zaledwie 132 cm szerokości i wysokości. Dla porównania - Skoda Citigo ma, odpowiednio, 356 x 165 x 148 cm.

NADWOZIE

Fabrycznie nie chronione przed rdzą; dziś spotkanie niezardzewiałej „500”, która nie byłaby dotąd naprawiana i lakierowana, poza okazami kolekcjonerskimi, jest prawie niemożliwe. Większość elementów karoserii wciąż jest produkowanych i dostępnych bez najmniejszego problemu. W cenie są egzemplarze z otwieranym dachem – tego elementu jako nowego kupić się już nie da.

SILNIK

Dwucylindrowa jednostka napędowa z ostatniej wersji „pięćsetki” – R – trafiła do Fiata 126p. Wiele elementów z układu napędowego polskiego modelu można zaadaptować także do starszych wersji włoskiego malucha. Jak się łatwo domyślić, „500” z seryjnym silnikiem nie może posłużyć za wyścigówkę, ale do spokojnej przejażdżki w słoneczne, niedzielne popołudnie będzie idealna.

BP

OD ZERA DO YOUNGTIMERA

POCZĄTEK. Ciężko uwierzyć, ale tak wyglądała „pięćsetka” Szymona w chwili zakupu. Zdekompletowana, zardzewiała, na szczęście bez przygód blacharskich – to sensowna baza do odbudowy. Od razu widzisz, co kupujesz. Jak mówi Andrzej Kowalski z firmy Veteranauto (specjalista od restauracji klasycznych Fiatów i „ojciec chrzestny” auta Szymona), gotowe modele z portali aukcyjnych – w cenie około 4 tysięcy euro – to zwykle koty w worku. Nieźle wyglądają, ale często ich odbudowa została wykonana niechlujnie i jak najtaniej. By mogły naprawdę cieszyć nowego właściciela, wymagają jeszcze wielu zabiegów. Aby myśleć o godnej bazie do odbudowy „pięćsetki”, na początek trzeba wysupłać około 2000 euro, zabrać ze sobą przyczepkę ze szczelnym dnem, szczotkę i szufelkę. Samochód wstawiasz na przyczepę, a szczotką zbierasz wszystkie drobiazgi, które się z niego wysypały. I nastaw się na długą, ale w sumie wdzięczną pracę.

Są dwa ważne argumenty, ułatwiające podjęcie decyzji o wybraniu „500” na pierwszego klasyka w garażu – wiele części wspólnych z Fiatem 126p i sporo elementów wciąż produkowanych i dostępnych jako zupełnie nowe. W 1972 r. pokazano ostatnią generację Fiata 500 i pierwszą Fiata 126. Oba pojazdy mają z grubsza tę samą płytę podłogową; jeśli trzeba – z modelu 126 można zaimportować zawieszenie, instalację elektryczną (wymaga przeróbek), elementy układu napędowego, czy układu kierowniczego.

ZALETY I WADY

plus wiele elementów wspólnych z Fiatem 126p
plus dostęp do zupełnie nowych, wciąż produkowanych części
plus prosta konstrukcja
plus niewielkie gabaryty – na auto łatwo znaleźć miejsce w garażu
minus coraz wyższe ceny i problem z odnalezieniem egzemplarzy do odbudowy
minus w odrestaurowanych egzemplarzach ryzyko niefachowego wykonania
minus słaba jednostka napędowa
minus ciasne wnętrze

POLECANE SILNIKI

7 2-cylindrowy, benzynowy o pojemności 499 cm3, 21 KM – jednostka z „pięćsetki” w wersji Sport pozwalała na rozpędzenie auta do prędkości 105 km/h
7 2-cylindrowy, benzynowy o pojemności 594 cm3, 18 KM – z Fiata 126p – prosta konstrukcja, stosunkowo łatwy dostęp do części

Rzadko która „500” w naszym kraju ma oryginalny silnik o pojemności 479 lub 499 cm3 – w wielu przypadkach za tylną kanapą pracują jednostki z „malucha”. Nowe części, produkowane we Włoszech, można znaleźć w polskich sklepach internetowych – np. na oldtimersklep.istore.pl. Cierpliwi mogą szukać okazji na portalach aukcyjnych i ogłoszeniowych w całej Europie.

 

Nie sposób pominąć kwestii kosztów i czasu, niezbędnych do zrobienia z „pięćsetki” cacuszka. Odbudowa auta ze stanu, w jakim Szymon znalazł swój egzemplarz (patrz ramka na poprzedniej stronie) wymagała ok. 1000 roboczogodzin. Koszty zależą w dużej mierze od grubości portfela i cierpliwości właściciela. Jeśli nie będzie się zanadto spieszył, realna kwota, obejmująca sensowną bazę do odbudowy, koszt części wyszukiwanych okazyjnie w internecie i robocizny restauratora to około 35 000 zł. Dużo to czy mało? Spędź z takim autem chwilę, a nie będziesz miał żadnych wątpliwości. Tak nie wygląda i nie jeździ żaden współczesny samochód. 

HISTORIA MODELU

- 1957 premiera „pięćsetki” (generacja C); auto początkowo dostępne było z silnikiem o pojemności 479 cm3 i mocy 13 KM
- 1960 wprowadzenie wersji kombi – silnik trafił pod tylną kanapę i podłogę bagażnika; premiera kolejnej generacji, oznaczonej literą D – z nową jednostką napędową o pojemności 499 cm3 i mocy 17,5 KM
- 1965 debiut rynkowy generacji F – „500” straciła drzwi „kurołapki”, zyskała większą przednią szybę, z silnika wyciśnięto równo 18 KM mocy
- 1968 debiut wersji L (od luksus) – z przeprojektowanym prędkościomierzem, nowymi zderzakami i skórzaną tapicerką
- 1972 wprowadzenie generacji R, z silnikiem wspólnym z Fiatem 126, ale w słabszej wersji (18 zamiast 23 KM).

 

CENY FIATA 500 NA PORTALU MOBILE.DE (W EURO)

ROCZNIK19651968197019721974

CENY FIATA 500 NA PORTALU MOBILE.DE (W EURO)

ROCZNIK 1965 1968 1970 1972 1974
od 2 000 590 790 2 700 2 000
do 10 000 16 500 23 500 15 000 15 000

zobacz galerię

Zobacz także:
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 55 900 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Tęsknisz za czasami, gdy samochody miały duszę i były czymś więcej niż zwykłym środkiem transportu?Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2012-12-20 10:19:23
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij