[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Ford Fiesta ST czy VW Polo GTI - który lepszy?

Wśród małych aut o sportowym charakterze role są podzielone od dawna: Polo GTI to zawodnik mocny i dobrze ułożony, a Fiesta ST – mały chuligan. Silnik Fiesty ma wprawdzie tylko trzy cylindry, ale 200 KM mocy. Kto z kim wygra?

Tak dla urozmaicenia, przestronność kabiny, bagażnik i ogólną funkcjonalność tych aut zostawiamy na razie na boku. Zwykłe Polo i tak już nie raz pokazało, że pod tymi względami jest prawie nie do pobicia. Dzisiaj chodzi nam głównie o ową osławioną radość z jazdy. To dlatego, że popularne maluchy, Polo i Fiesta, występują tutaj w wersjach usportowionych zwanych GTI i ST. Zaczynamy więc od jeżdżenia.

Obydwa silniki uzyskują moc 200 KM, ale poza tym wiele je różni. Ten w Fieście ST ma trzy cylindry, a więc sporo mniejszą pojemność niż 4-cylindrowy, dwulitrowy silnik w Polo GTI. Ale osiągi obydwu aut są porównywalne.


Z papierów wynika, że obydwa auta mają silniki o mocy 200 KM. Tyle że te mechaniczne koniki pochodzą z zupełnie różnych stajni. W wypadku Polo GTI to, że ich pełny tabun zbiera się przy 4000 obrotów na minutę jest zasługą doładowanego czterocylindrowego silnika o pojemności dwóch litrów z wtryskiem łączącym cechy bezpośredniego i pośredniego wielopunktowego do kolektora dolotowego przed zaworami ssącymi. Przy 1500 obr/min silnik Polo GTI uzyskuje moment obrotowy o wartości 320 Nm. W porównaniu z nim Fieście ST brakuje 30 Nm, pół litra pojemności i jednego cylindra. Więcej: gdy nie jest w pełni obciążona, jednostka napędowa Fiesty wykorzystuje tylko dwa cylindry. Można to jednak zauważyć jedynie po tym, że mały Ford zużywa średnio w teście odrobinę mniej benzyny – 7,5 l/100 km, czyli o 0,3 l/100 km mniej niż Polo.

REKLAMA

REKLAMA

Ford Fiesta ST - osiągi

Dzięki pakietowi Performance (4100 zł) Fiesta ST jest wyposażona nie tylko w blokadę mechanizmu różnicowego, ale też w system podpowiadający kierowcy najlepszy moment do zmiany biegu, a dzięki funkcji launch control pozwala mu dynamicznie i z fasonem ruszać z miejsca. Gdy uruchomi się tę funkcję i wciśnie do spodu pedał gazu, obroty silnika rosną do 3500, a gdy lewa noga puści wtedy sprzęgło, Fiesta ST wyrywa do przodu, osiągając setkę w ciągu 6,6 sekundy. Nawet jeśli jest to o 0,1 s mniej niż przewidują dane fabryczne, widowisko jest piękne, zwłaszcza pod względem akustycznym.

Trzycylindrowy silnik Forda pełną moc uzyskuje dopiero przy 6000 obr/min, a gdy wspina się do tego poziomu, daje wzmacniany sztucznie, ale w żadnym razie niebrzmiący nienaturalnie koncert. Kolejne przełożenia mechanicznej sześciobiegowej skrzyni wskakują błyskawicznie i lekko, a drogi prowadzenia dźwigni są bardzo krótkie. Kierowca wykonuje tu ręczną robotę, która naprawdę sprawia frajdę – dzięki precyzji skrzyni, której nie da się porównać z pracą żadnej skrzyni w autach tej klasy.

Fiesta seryjnie daje możliwość wyboru trybu jazdy – jest nawet przeznaczony tylko do jazdy na torze. We wnętrzu modny tabletopodobny ekran; fotele Recaro świetnie przytrzymują ciało; sportowe opony Michelina na 18-calowych kołach

Na pewno nie da się jej porównać z precyzją przekładni w Polo GTI, bo inaczej niż poprzedni model, nowy nie nie jest na razie oferowany ze skrzynią mechaniczną. W wypadku samochodu o sportowych ambicjach jest to jednak wadą. Być może dwusprzęgłowa przekładnia swoje sześć biegów zmienia szybciej niż mechaniczna, jednak pozbawia kierowcę części zabawy. Zwłaszcza że DSG w Polo działa zbyt pośpiesznie i nie ułatwia dynamicznego startu. Co jeszcze nie spodoba się kierowcom o sportowym temperamencie? Nawet w ręcznym trybie pracy automat bierze górę nad poleceniami kierowcy i sam włącza wyższy bieg. Chociaż rozkazy wydawane dźwigienkami przy kierownicy są wykonywane błyskawicznie, to zmiana przełożenia trwa dłużej niż powinna.

VW Polo GTI - przyspieszenie

Wprawdzie nawet bez launch control Polo można zmusić do sprawnego ruszania z miejsca, jednak w subiektywnym odczuciu kierowcy – chociaż silnik dzielnie kręci się coraz wyżej – start nie jest aż tak euforyczny. Pomiary wskazują, że chociaż GTI jest o 100 kg cięższe niż Fiesta ST, rozpędza się do setki tak samo szybko jak Ford i uzyskuje nawet lepszy czas, niż zapisano w jego danych fabrycznych. Pomiary elastyczności pokazują, że podczas przyspieszania z 60 do 100 km/h oraz z 80 do 120 km/h mały VW uzyskuje co do dziesiątej części sekundy taki sam czas co Fiesta, a jego prędkość maksymalna jest nawet o 5 km/h wyższa (237 km/h) niż prędkość Forda.

Mimo twardszego zawieszenia GTI jest autem, które każdemu chce przychylić nieba. Gdy Fiesta ST z impetem rzuca się z zakrętu w zakręt od czasu do czasu chętnie unosząc tylne koło po jego wewnętrznej stronie, gdy pokonuje zakręt korzystając z funkcji torque vectoring i opcjonalnej blokady mechanizmu różnicowego, Polo GTI długo pozostaje neutralne. Kiedy dochodzi do kresu fizycznych możliwości mały VW staje się raczej podsterowny i pozwala, by ESP wykonało swoją robotę. Owszem, sprzyja to bezpieczeństwu, może jednak nieco rozczarować tych, którzy lubią sportową jazdę.

REKLAMA

Osiągi obydwu aut są podobne, Ale wrażenia z jazdy różne – także dlatego,
że fiesta ma ostrzejszy układ kierowniczy

Fiesta ST i Polo GTI - zachowanie na limicie

To samo dotyczy układu kierowniczego. W Polo jest wprawdzie bezpośredni, ale mniej ostry, działa bardziej sztucznie niż w Fieście i nawet w przybliżeniu nie daje kierowcy tylu informacji o tym, co dzieje się na styku przednich kół i nawierzchni i jaka jest ich przyczepność. To, że w wypadku Fiesty jest ona bardzo duża, mały Ford może zawdzięczać m.in. sportowym oponom Michelina, które zwykle montuje się w samochodach o dwa razy większej mocy.
I tak podczas sprawdzianu na torze testowym Fiesta ST zmienia bezpiecznie pas ruchu, a potem wraca na poprzedni przy prędkości o prawie 7 km/h większej niż Polo GTI. Albo, wyrażając to bardziej plastycznie: Porsche 911 Carrera S wykonuje ten manewr tylko o 1 km/h szybciej. Oczywiście w uzyskaniu takiego wyniku pomaga to, że w trybie Track w Fieście można całkowicie wyłączyć ESP (a w Polo GTI nie). Kierowca powinien jednak wtedy wiedzieć, co robi. Hamulce Fiesty pozostawiają mieszane uczucia – auto zatrzymuje się sprawnie i utrzymuje kierunek, ale przy mocniejszym wykorzystaniu hamulce szybko i mocno się rozgrzewają.

W innych kategoriach testowych Fiesta zbiera mniej punktów niż VW. Polo, przy niemal takich samych rozmiarach zewnętrznych, ma przede wszystkim większe wnętrze, jego jakość wykonania także wydaje się wyższa. Ponieważ ma pięcioro drzwi, jest też bardziej funkcjonalny. Wprawdzie dopłacając 1000 zł można mieć też 5-drzwiową Fiestę, jednak model z przydomkiem ST jest wyposażony w nieco mniej systemów asystujących niż niż zwykła Fiesta (np. nie ma systemu rozpoznawania pieszych czy automatycznego asystenta parkowania).

Forda za to seryjnie wyposażono w fotele firmy Recaro, które wyśmienicie podtrzymują ciało. A skoro mówimy o komforcie – w GTI po naciśnięciu przycisku można zmienić siłę tłumienia amortyzatorów i ustawić je w pozycji zapewniającej pasażerom większy komfort. Ale nawet w trybie sportowym zawieszenie Polo GTI nigdy nie jest tak naprawdę twarde. Za to ST amortyzuje nierówności jedynie w takim stopniu, w jakim jest to absolutnie konieczne. Gorzej radzi sobie zwłaszcza z większymi ubytkami w nawierzchni. Poza tym wnętrze Fiesty jest gorzej wytłumione niż Polo.

VW Polo GTI – kolorowe wstawki przydają mu sportowego stylu. Dźwięk silnika jest raczej bezbarwny

Na bardzo wygodnych fotelach tradycyjna kratka typowa dla GTI Volkswagena.  Za kolorowe, cyfrowe wskaźniki trzeba zapłacić dodatkowo 1600 zł. Ekrany na tablicy rozdzielczej tworzą stylistyczną całość

 

REKLAMA

REKLAMA

Ford Fiesta ST i VW Polo GTI - ceny

W stosunku do mocy silników i do wyposażenia obydwa maluchy mają akceptowalne ceny. Fiesta kosztuje 88 450 zł (model trzydrzwiowy), czyli za jednego konia mechanicznego płaci się w jej wypadku 442 złote. Jednak po dobraniu kilku dodatków cena auta szybko wzrośnie. Testowy egzemplarz miał m.in. automatyczną klimatyzację (1600 zł), system nawigacyjny z dużym ekranem (w pakiecie za 4350 zł) i 18-calowe koła (3650 zł). Polo GTI, chociaż seryjnie wyposażone w skrzynię DSG, jest od Fiesty odrobinę tańsze (kosztuje 87 690 zł) i tańszy jest też każdy mechaniczny koń jego silnika (438 zł).
Rozsądne, grzeczne Polo GTI zostaje zwycięzcą testu. Ale miłośnicy cudownie nierozsądnej Fiesty ST na pewno mu to wybaczą

REKLAMA

NASZA OCENA:
1. VW Wygrywa dzięki cechom funkcjonalnym – ma więcej miejsca, zapewnia wyższy komfort i ma bogatsze wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. Ale pod względem właściwości dynamicznych GTI ustępuje Fieście ST.
2. Ford Dynamiczny silnik, ostry układ kierowniczy, twardsze zawieszenie i precyzyjna mechaniczna skrzynia biegów to zalety Fiesty ST, dzięki którym daje więcej radości z jazdy niż Polo GTI. Jest jednak nieco mniej praktyczna na co dzień, dlatego nieznacznie przegrywa.

Zobacz także: SUV-y nieoczywiste - od Suzuki po Ssanyonga

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij