Ford Kuga EcoBoost vs EcoBlue mHEV: trudny wybór – TEST

Ford Kuga to aż osiem wersji napędów, w tym benzyna, diesel i trzy rodzaje hybryd. W naszym teście porównawczym mierzą się dwa 150-konne warianty – benzynowy EcoBoost i diesel EcoBlue. Który wybrać?

Ford Kuga Szczepan Mroczek
Ford Kuga
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 107 900 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Ford Kuga jest prawdziwym bestsellerem, jednym z najważniejszych modeli w ofercie marki. Po dużym sukcesie pierwszej generacji i po nieco mniej udanej drugiej odsłonie modelu, producent dołożył wszelkich starań, żeby tym razem znów „zażarło”. Efektem jest zbudowanie bardzo dopracowanego SUV-a, który świetnie wygląda i jeszcze lepiej jeździ, a istotnych wad ze świecą tu szukać. Choć i tych nie zabrakło, ale o tym za chwilę.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

W przypadku Kugi Ford rzuca wszystkie argumenty na stół, bo wystarczy spojrzeć na cennik, gdzie znajdziemy sporą rozpiętość kwot – od obecnie promocyjnej 96 400 zł za 120-konny motor benzynowy, aż po – także promocyjne – 179 900 zł za 225-konną hybrydę plug-in. Po drodze natomiast mamy całą paletę silników – jednostki benzynowe o mocy 120 i 150 KM, diesle o mocy 120 i 190 KM, diesla wspieranego technologią miękkiej hybrydy o mocy 150 KM oraz 190-konną zwykłą hybrydę. W sumie daje to osiem odmiennych propozycji – do wyboru, do koloru. Ale czy wszystkie aż tak bardzo się od siebie różnią? Sprawdzamy na przykładzie 150-konnych wariantów, z których jeden to 1,5-litrowy, trzycylindrowy benzyniak, a drugi jest 2-litrowym, czterocylindrowym dieslem, korzystającym z „miękkiego” elektrycznego wsparcia.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Kuga 1.5 EcoBoost vs. 2.0 EcoBlue mHEV: podobne, a różne

W naszym teście bohaterami są dwa egzemplarze Kugi, oba w wyposażeniu ST-Line, które różnią się zasadniczo:

  • rodzajem silnika,
  • liczbą cylindrów,
  • kolorem nadwozia,
  • dodatkiem pakietu X i kilku innych opcji w wersji benzynowej.

Wśród podobieństw natomiast wymienić trzeba m.in.:

  • wersję wyposażenia ST-Line ze sportowym zawieszeniem,
  • moc maksymalną silników – 150 KM,
  • 6-biegową skrzynię manualną,
  • napęd na przednią oś.

Zacznijmy od tego, co dla obu, niemal identycznie skonfigurowanych egzemplarzy, jest wspólne, a ponieważ Kuga jeździ już od jakiegoś czasu po naszych drogach, kwestię wyglądu zewnętrznego odpuszczę. Od siebie dodam tylko, że bardziej podoba mi się Kuga w czerwieni.

Ford Kuga Szczepan Mroczek
Ford Kuga

Wsiądźmy zatem do środka. Tutaj króluje deska rozdzielcza, która jest kopią tej z Focusa, a designem cofa nas tak naprawdę do roku 2017 i prezentacji obecnej generacji Fiesty. To z jednej strony dobrze, bo zachowano sporo pokręteł i przycisków, które w obsłudze są znacznie wygodniejsze, niż schowanie wszystkiego pod gładką taflą dotykowego ekranu. Z drugiej jednak taki sterczący ekran nie prezentuje się zbyt elegancko i trąci myszką.

Ford Kuga Szczepan Mroczek
Ford Kuga

Ładnie wyglądają za to fotele, wykończone przyjemnymi w dotyku materiałami. Tylko dlaczego są tak niewygodne? Ich siedziska są stanowczo za krótkie, a szerokość za mała. Już na wstępie czuję, jakbym siedział na krześle – wysoko, co poprawia widoczność, ale zupełnie bez bocznego trzymania w zakrętach. Owszem, przesiadłem się właśnie z Alfy Romeo Giulii Veloce, ale efekt siedzenia „na”, a nie „w” fotelu jest zbyt mocny, żeby winić jedynie głębokie kubełki Alfy i nie mija z kolejnymi kilometrami.

Ford Kuga Szczepan Mroczek
Ford Kuga

Zostańmy na moment w kabinie, gdzie moją uwagę zwrócił ogrom przestrzeni oferowanej kierowcy i pasażerom. Z przodu wygodnie zasiądzie kierowca o wzroście dwóch metrów, za sobą mając wystarczająco dużo miejsca, by zmieścić podobnej postury pasażera. Tylko znów, za krótkie okazuje się siedzisko tylnej kanapy. Plusem jest natomiast możliwość jej przesuwania w przód i w tył oraz regulacji kąta nachylenia oparcia, co pozwala zwiększyć bagażnik z 475 litrów (w wersji z zestawem naprawczym, bo z kołem dojazdowym jest to 419 litrów) do 675 litrów, zachowując pięciomiejscową konfigurację.

Jeszcze słowo o materiałach – te z przodu są na wysokim poziomie, przyjemne w dotyku i tutaj praktycznie nie wyczujemy twardych plastików, z kolei z tyłu, nie wiedzieć czemu, boczki drzwiowe są twarde i sprawiają wrażenie taniości, podczas gdy mówimy o wersji ST-Line, zatem jednej z najlepiej wyposażonych.

REKLAMA

REKLAMA

Kuga 1.5 EcoBoost vs. 2.0 EcoBlue mHEV: osiągi i kultura pracy

Przejdźmy jednak do najważniejszego elementu porównania, czyli napędu. Oba silniki – zarówno benzynowy 1.5 EcoBoost, jak i turbodiesel 2.0 EcoBlue – oferują tę samą wartość maksymalnej mocy (150 KM), ale różni je maksymalny moment obrotowy – w benzynie 240 Nm, a w dieslu aż 370 Nm. Czy widać to w osiągach? Nie, bo diesel przyspiesza do „setki” zaledwie o 0,1 s szybciej. A może po prostu czuć to w trakcie przyspieszania? Też nie, choć na korzyść diesla przemawia chwilowe wsparcie małego silnika elektrycznego, który niweluje turbodziurę, dodając 10 KM i 40 Nm na starcie.

Gdzie w takim razie czuć różnicę? W brzmieniu, spalaniu i współpracy z ręczną skrzynią biegów. Trzy cylindry EcoBoosta kontra diesel EcoBlue. Obu trudno zarzucić brak kultury pracy, bo benzyniak okazuje być dobrze wyważony i nie przenosi wibracji do kabiny, a z kolei diesel nie klekocze jak konstrukcje sprzed lat. Obie jednostki wyraźnie słychać dopiero po wkręceniu na wyższe obroty i wtedy dokładnie wiemy, że tu pracują „tylko” trzy cylindry, a tam mamy diesla, ale dźwięk jest do zniesienia. Z pewnością pomaga świetne wyciszenie kabiny, dzięki któremu nawet na autostradzie można swobodnie rozmawiać z pasażerami, bez podnoszenia głosu. Dodatkowo, w testowanej wersji benzynowej, na pokładzie zainstalowano wysokiej jakości system audio B&O, który pozwala delektować się soczystym brzmieniem muzyki.

Ford Kuga Szczepan Mroczek
Ford Kuga

Kuga 1.5 EcoBoost vs. 2.0 EcoBlue mHEV: wrażenia z jazdy

Jak jeździ nowa Kuga? Jak typowy Ford, co jest sporym komplementem i dużą zaletą. Słabe fotele psują nieco – ogólnie bardzo dobre – wrażenie, a szkoda, bo tradycyjnie dla modeli Forda świetnie dopracowane jest zawieszenie, które w nowej Kudze oferuje wysoki poziom komfortu, przy zachowaniu przyjemnie sportowej sztywności, dodatkowo wyostrzonej w odmianie ST-Line. A i to nie wszystko, bo oprócz dobrego „zawiasu”, do dynamicznej jazdy Kugą zachęca precyzyjny układ kierowniczy, kapitalnie pracująca manualna skrzynia biegów o krótkim skoku oraz przede wszystkim żwawe i chętnie wchodzące na obroty silniki.

Zacznijmy od benzynowego EcoBoosta. Ma dokładnie tę samą pojemność 1,5 litra, moc 150 KM i moment obrotowy 240 Nm co poprzednio stosowany w Focusie czy Kudze EcoBoost, ale nowa odsłona ma trzy, zamiast czterech, cylindry i nie jest ewolucją, a nową konstrukcją, bazującą na wprowadzonym wcześniej 1-litrowym EcoBooście.

Ford Kuga Szczepan Mroczek
Ford Kuga

Zastosowanie jednostki o tych samych parametrach pojemności, mocy i momentu obrotowego, ale pozbawionej jednego cylindra, okazało się strzałem w dziesiątkę, bo lżejszy motor sprawia wrażenie bardziej dynamicznego. Przyjemnie ożywa przy 1600 obr./min, gdzie do dyspozycji mamy pełne 240 Nm momentu obrotowego, powyżej 3 tys. obrotów dając dużą frajdę i niezłą elastyczność. Przede wszystkim jednak ma zauważalnie mniejszy apetyt na paliwo niż wspomniana „stara” jednostka 1.5 EcoBoost. A mówimy tu o oszczędności nawet 2 l/100 km na krótkich miejskich odcinkach, co sprawdziłem na własnej skórze, bezpośrednio porównując testowaną Kugę ze starszym modelem.

REKLAMA

Jak na tym tle wypada diesel 2.0 EcoBlue? Pod względem zużycia paliwa znacznie lepiej, bo zadowala się średnio 5 l/100 km, a w trasie potrafi zejść nawet poniżej 4 litrów na „setkę”. Rozpędza się przy tym żwawo, dobrze współpracując z manualną skrzynią biegów, choć w tej wersji wolałbym sprawnie działający „automat”. Dlaczego? Z dwóch powodów. Pierwszy to charakterystyka diesla z wysokim momentem obrotowym, który w trasie, owszem, urzeka elastycznością, ale w mieście irytuje krótką „jedynką” i koniecznością częstszego sięgania do dźwigni zmiany biegów i sprzęgła.

Druga rzecz to system start/stop. W przypadku diesla, wspieranego systemem miękkiej hybrydy, układ gaszenia i uruchamiania silnika na krótkich postojach pracuje gładko i szybko włącza silnik, natomiast niezwykle irytująca była dla mnie inna kwestia. Zwykle start/stop gasi motor dopiero po zatrzymaniu auta i puszczeniu sprzęgła na biegu jałowym, a ponowne wciśnięcie sprzęgła ten silnik z powrotem szybko uruchamia. Tutaj jednak system wyłącza jednostkę napędową nawet przy wciśniętym sprzęgle i wrzuconej jedynce. Jak zatem z powrotem ten silnik włączyć, chcąc ruszyć?

Po dwukrotnym zduszeniu motoru na światłach odkryłem, że przed puszczeniem sprzęgła trzeba najpierw lekko wcisnąć gaz, co budzi silnik, a dopiero później zacząć puszczać sprzęgło. Wymaga to zmiany przyzwyczajeń, ale na dłuższą metę jest dość irytujące i za każdym razem skłania do marzeń o „automacie”. Ten rozwiązałby wiele problemów. Niestety jednak, automatyczna przekładnia dostępna jest dopiero w topowym dieslu o mocy 190 KM i z napędem na cztery koła.

Ford Kuga Szczepan Mroczek
Ford Kuga

Kuga 1.5 EcoBoost vs. 2.0 EcoBlue mHEV: diesel czy benzyna?

Po bliższym zapoznaniu z obiema wersjami Kugi stwierdzam, że dla siebie wybrałbym benzynowego 1.5 EcoBoosta, właśnie w wersji z manualną skrzynią biegów. Oferuje on niezłą dynamikę, ręczna skrzynia, która pracuje wyśmienicie, w sportowym stylu, daje sporo radości z jazdy, a spalanie nie rujnuje budżetu. Poza tym cena jest niższa o 12 tys. złotych niż w przypadku diesla. Gdybym jednak głównie miał jeździć nie po mieście, a w trasie, skłaniałbym się ku dieslowi 2.0 EcoBlue, który urzeka bardzo niskim spalaniem i wysoką elastycznością.

Dane producenta

Ford Kuga 2.0 EcoBlue 150 KM mHEV

Cena Od 135 530 zł (testowana ST-Line: 143 130 zł)
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika Diesla, R4 turbo
Pojemność skokowa 1996 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
150 KM
3500/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
370 Nm
2000-2500/min
Rodzaj napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 6-biegowa manualna
OSIĄGI
0–100 km/h 9,6 s
Prędkość maksymalna 194 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 4,8 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
127 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4626 x 1883 x 1666 mm, rozstaw osi 2710 mm, masa własna 1680 kg, poj. bagażnika 475-645/1534 l, poj. zbiornika paliwa 54 l.

 

Dane producenta

Ford Kuga 1.5 EcoBoost 150 KM

Cena Od 112 400 zł (testowana ST-Line X: 160 150 zł)
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benz., R3 turbo
Pojemność skokowa 1498 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
150 KM
6000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
240 Nm
1600-4000/min
Rodzaj napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 6-biegowa manualna
OSIĄGI
0–100 km/h 9,7 s
Prędkość maksymalna 195 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 6,5 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
150 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4626 x 1883 x 1666 mm, rozstaw osi 2710 mm, masa własna 1564 kg, poj. bagażnika 475-645/1534 l, poj. zbiornika paliwa 54 l.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA