REKLAMA

Ford S-Max – Szybki i niezawodny

PRZEWAGA PLUSÓW

Ford S-Max
JESIEŃ W GÓRACH S-Max to auto rodzinne. Na swoim pokładzie wygodnie mieści pięciu pasażerów i ogromną ilość bagażu. Są też wersje 7-osobowe, wymagające dopłaty za dodatkowe siedzenia - chowane w podłodze bagażnika.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 138 350 PLN
Dostępne nadwozia: van-5
SPRAWDŹ OFERTY

plus Dynamiczna i oszczędna jednostka napędowa
plus Pewne właściwości jezdne
plus Precyzyjny układ kierowniczy
plus Przyjazna obsługa
plus Bardzo przestronny i funkcjonalny przedział pasażerski
plus Ogromny bagażnik oraz wysoka ładowność
plus Dobre wyposażenie seryjne z zakresu komfortu i bezpieczeństwa
plus Dobra jakość wykonania
plus Hamulce skuteczne i odporne na przegrzanie

minus Przeciętna widoczność
minus Zbyt twarde resorowanie przy pokonywaniu krótkich nierówności
minus Nie najlepsze spasowanie niektórych detali we wnętrzu
minus Ekran komputera pokładowego świecący zbyt jasno i niedający się wyłączyć

REKLAMA

REKLAMA

DANE TECHNICZNE FORD S-MAX

DANE TECHNICZNE FORD S-MAX
Cena118 350 zł
KonkurenciKia Carnival, Peugeot 807
Silnikturbodiesel, R4, 2.0
Moc/przy obrotach140 KM/4000 obr/min
0-100 km/h10,2 s
Prędkość maksymalna196 km/h
Zużycie paliwa6,2 l/100 km
Emisja CO2164 g/km
Silnikpoj. 1997 cm3, 320 Nm przy 1750 obr/min, skrzynia biegów 6M, napęd na przednie koła.
Nadwozie5-drzwiowy, 5-miejscowy van, długość x szerokość x wysokość 4768 x 1884 x 1658 mm, rozstaw osi 2850 mm, masa własna 1743 kg, pojemność bagażnika 755/2000 litrów.

W S-Maxie denerwowały nas jeszcze dwie rzeczy - obie dotyczyły centralnego wyświetlacza, zamontowanego pomiędzy obrotomierzem i prędkościomierzem. Nawet przy maksymalnym zmniejszeniu intensywności jego świecenia, w czasie jazdy nocą mocno raził, a jego podświetlenia nie dało się wyłączyć. Druga rzecz - przy odtwarzaniu płyty z plikami MP3 zdarzało się, że foldery z piosenkami nie odpowiadały temu, co się pod nimi kryło. Gdy chcieliśmy posłuchać wybranej piosenki, odtwarzacz "puszczał" inną. Jak na złość!

40 tys. km pokonane przez nas wystarczyło już, by świetnie poznać apetyt S-Maxa. Śmiało możemy stwierdzić, że to auto jednocześnie dynamiczne i oszczędne. Nasz Ford, przy jeździe niemiecką autostradą z prędkościami 160-170 km/h i z piątką dorosłych na pokładzie, zadowalał się 7,4 l oleju napędowego na 100 km. W wiecznie zakorkowanym mieście, jakim jest Wrocław, zużywał 8-8,5 l/100 km, natomiast przy przebiegu 21 199 km padł nowy rekord wstrzemięźliwości - 5,0 l/100 km!

S-Max na razie spisuje się świetnie, mimo że wcale łatwo nie ma. A meta tuż-tuż.

Przegląd po 40 tys. Km

ZNÓW BEZ USTEREK!
Drugi przegląd S-Max przeszedł mając na liczniku przebieg 39 215 km. Podczas gdy pierwszy przegląd, w ramach którego wymieniono olej silnikowy, fi ltr oleju oraz uszczelkę przy korku spustowym oleju, okazał się tylko formalnością, w czasie tego drugiego mechanicy zajęli się nie tylko "sercem" naszego długodystansowca. Oczywiście, jak co 20 tys. km, w trzewiach silnika pojawił się nowy olej, ale nie tylko. Mechanicy Forda doszli do wniosku, że do wymiany nadają się klocki hamulcowe przy wszystkich kołach, fi ltr przeciwpyłkowy oraz pióra wycieraczek. Pierwszy przegląd kosztował 566,83 zł, ale drugi był już trzy razy droższy. Największą kwotę pochłonął komplet klocków hamulcowych - 650,04 zł. Drogie okazały się też pióra wycieraczek, kosztujące łącznie 217,57 zł, z czego lwią część pochłonęły te przednie - 179,34 zł. Przy okazji przeglądu uzupełniono też płyn do spryskiwaczy - 40-mililitrowy koncentrat (na jego 1 litr przypada 100 litrów wody) kosztował jedyne 6,71 zł. Cena materiałów wyniosła 1 196,32 zł, robocizna zamknęła się zaś w kwocie 514,23 zł, co daje łącznie 1720,55 zł.

Tekst: Maciej Struk
Zdjęcia: Paweł Łapot, Mariusz Barwiński
 

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (5)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA