REKLAMA

Głowa rodziny - Fiat Linea

Z urody podobny jest do Punto, wymiarami góruje nawet nad Bravo, a oglądają się za nim posiadacze droższych aut - Fiat Linea w teście.

Test Fiata Linea
Stylizacja i proporcje Linei sprawiają, że oglądają się za nią właściciele znacznie droższych aut.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 40 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Sedan Fiata to dowód na to, że proste rozwiązania bywają najlepsze także w motoryzacji. Proste - nie znaczy siermiężne czy brzydkie. Wręcz przeciwnie. Linea to jeden z ładniejszych nie tylko Fiatów, ale kompaktowych sedanów w ogóle. O ile przy długości nadwozia przekraczającej 4,5 m można jeszcze mówić o kompaktowych rozmiarach. Długością Linea przewyższa trzybryłowe auta klasy niższej średniej (np. Forda Focusa, Renault Mégane czy Volkswagena Jettę) i tylko nieznacznie ustępuje sedanom klasy średniej, takim jak Opel Vectra czy Toyota Avensis.

Zgrabne nadwozie kryje nie tylko przepastny bagażnik o pojemności 500 l, który można powiększyć dzięki składanej, asymetrycznie dzielonej kanapie (standardowe wyposażenie wszystkich wersji), ale również obszerne wnętrze. Nie brakuje w nim miejsca ani z przodu, ani z tyłu. Seryjna regulacja kolumny kierownicy w dwóch płaszczyznach, duży zakres wzdłużnej regulacji przednich foteli i regulowany na wysokość fotel kierowcy (wymaga dopłaty 600 zł tylko do najtańszej wersji wyposażenia - Fresh) umożliwiają dopasowanie pozycji za kierownicą bez żadnych wyrzeczeń i bez względu na posturę kierowcy. Wydatne wyprofilowania na kole kierownicy nie tylko podpowiadają, gdzie w czasie jazdy powinny znajdować się rę- ce kierowcy, ale przede wszystkim umożliwiają pewny i komfortowy chwyt kierownicy. Duża podpórka obok pedałów rozwiązuje problem "bezrobotnej" lewej nogi, szczególnie dotkliwy w czasie dłuższej podróży.

Linea, spokrewniona technicznie z Grande Punto poprzez płytę podłogową (znacznie wydłużoną) i inne podzespoły, komfortem podróżowania dorównuje Fiatowi Bravo. Pokaźny rozstaw osi sprawia, że Linea zgrabnie prześlizguje się po długich nierównościach i nie wykazuje tendencji do wzdłużnego kołysania długim nadwoziem. Wówczas, do wnętrza auta nie docierają ani odgłos pracy zawieszenia, ani inne niepożądane dźwięki. Zmiana kursu na drogę o gorszej nawierzchni budzi Line ę do życia - wtedy okazuje się, że zawieszenie potrafi odezwać się głośniej, a nadwozie może się zakołysać. Ale na krótko. Nawet na drogach o sporych nierównościach ogólny komfort jazdy Lineą zasługuje jednak na ocenę dobrą.

REKLAMA

REKLAMA

Testowany egzemplarz - wyposażony w 1,4-litrowy silnik - jeździ tak, jak wygląda, czyli dostojnie i statecznie. 77 KM to zdecydowanie za mało, aby Linea obudziła w kierowcy żyłkę sportowca. Na przyspieszenie od 0 do 100 km/h auto potrzebuje blisko 16 sekund, czyli więcej niż Panda czy Seicento. Elastyczność jednostki napędowej, wytwarzającej maksymalny moment obrotowy o wartości 115 Nm, też nie wywołuje ekscytacji. Na rozpędzenie od 60 km/h do 100 km/h na IV biegu testowana Linea potrzebuje aż 14,3 s, a od 80 km/h do 120 km/h - 17 sekund. Te same manewry, wykonywane na V biegu, trwają około pięciu sekund dłużej. Na szczęście, do rozpędzania auta w takich zakresach prędkości z powodzeniem można wykorzystywać także III bieg, na którym Linea przyspiesza już nieco bardziej ochoczo i przy "zamkniętym" obrotomierzu (6500 obr/min) uzyskuje prędkość 124 km/h.

Układ kierowniczy, mimo że bezpośredni, też nie czyni z Linei sportowca. Auto posłusznie wykonuje polecenia wydawane kierownicą, ale bez pośpiechu. Nawet bez funkcji dodatkowego wspomagania podczas manewrowania (city) kierownicę obraca się lekko. W czasie szybszej jazdy na zakrętach Linea wcześniej pochyla się na boki niż piszczy oponami, co sprawia, że kierowca niemal automatycznie cofa nogę z pedału przyspieszenia.

Nie tylko ze względu na urodę i rozmiary Linea zasługuje na miano głowy rodziny nowych Fiatów (Punto i Bravo). Miłym zaskoczeniem jest więc fakt, że podstawową wersję Linei 1.4 Fiat wycenia o 10 tys. zł taniej niż podstawową wersję Bravo 1.4. Co więcej, nawet Grande Punto ceni się bardziej niż Linea (o 2 110 zł), choć w porównaniu z nią wcale nie jest "Grande".

Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

REKLAMA



zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (7)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA