Hyundai Santa Fe: Luksus po koreańsku - TEST

Nieczęsto się zdarza, żeby podczas face liftingu zmieniono tak wiele jak w Hyundaiu Santa Fe. Nie tylko wygląda on bardziej nowocześnie, ale od teraz ma napęd hybrydowy. Dodajmy, bardzo udany napęd hybrydowy.

Hyundai Santa Fe Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 168 900 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY


Każdy przyzna, że koreańska marka w ostatnich latach przeszła metamorfozę. Jako dowód można wskazać udane crossovery, usportowione modele serii N czy auta takie jak Santa Fe. To dzisiaj największy i najdroższy model Hyundaia w Europie. W ostatnich miesiącach pojawił się w wersji po face liftingu, w ramach którego zmieniono niemal każdy element karoserii. Osłona chłodnicy jest większa, światła do jazdy dziennej i reflektory mają nowy kształt, podobnie jak tylne lampy, pojawiła się też łącząca je podświetlana listwa. Modyfikacje sprawiają, że Santa Fe wygląda nowocześnie. Jeszcze więcej zmian zaszło we wnętrzu. Zamiast pionowego kokpitu jest wysoko poprowadzony tunel środkowy, który płynnie łączy się z deską rozdzielczą. To sprawia, że kierowca czuje się jak w aucie o dwie klasy droższym. Na konsoli środkowej znajduje się mnóstwo przycisków, co nie jest już popularnym rozwiązaniem, ale naszym zdaniem – bardzo praktycznym. Zamiast dźwigni zmiany biegów zastosowano przyciski do wyboru kierunku jazdy, z których korzysta się szybko i intuicyjnie. Spośród nowości warto wymienić system multimedialny z większym niż dotychczas ekranem dotykowym i wyświetlacz wskaźników, który ma świetną funkcję – kiedy włączymy kierunkowskaz, przed oczami zobaczymy obraz z kamery umieszczonej z boku auta, co pozwala ocenić, czy w martwym polu lusterek nie znajduje się inny pojazd.
Nie są to jednak najjaśniejsze punkty tego auta – jest nim napęd hybrydowy. Układ bazuje na tym z innych modeli Hyundaia i składa się z 1,6-litrowego turbodoładowanego silnika benzynowego, jednostki elektrycznej, 6-biegowej skrzyni automatycznej i akumulatorów magazynujących 1,49 kWh energii elektrycznej. To klasyczna hybryda, więc „bateria” ładuje się tylko w trakcie jazdy, a auto nie pokona dużego dystansu w trybie elektrycznym. Dzięki temu ma niezłą cenę, bo kosztuje o 12 tys. zł mniej niż model z 202-konnym silnikiem Diesla.

REKLAMA
Hyundai Santa FeFot. Jacek Hanusz
Hyundai Santa FeFot. Jacek Hanusz
Wnętrze jest niemal całkiem nowe – wielu ucieszy duża liczba przycisków; po włączeniu kierunkowskazu pokazuje się obraz zza auta
Hyundai Santa FeFot. Jacek Hanusz
Kierowca ma do wyboru trzy tryby jazdy i trzy funkcje wspomagające jazdę w terenie

Hyundai Santa Fe - Bez wibracji 

Chociaż z danych wynika, że napęd Hyundaia wytwarza 230 KM i 350 Nm momentu obrotowego, dynamika jazdy jest tylko wystarczająca. Santa Fe przyspiesza płynnie i bez opóźnień reaguje na wciśnięcie pedału gazu, ale manewr wyprzedzania trwa nieco dłużej, niż można się spodziewać. Jest to jednak auto dla osób szukających przede wszystkim komfortowego, a nie szybkiego SUV-a – i takie oczekiwania Santa Fe spełnia doskonale. Zawieszenie izoluje kierowcę od jezdni jak w żadnym innym modelu Hyundaia, fotele są wygodne, wyciszenie kabiny bardzo skuteczne, a wnętrze przestronne. Do tego dochodzą zalety hybrydy, bo w mieście auto przez połowę czasu porusza się w trybie elektrycznym – wystarczy lekko odpuścić gaz lub zmniejszyć prędkość, żeby od razu wyłączyła się jednostka spalinowa. Praca hybrydy odbywa się automatycznie i niezauważalnie, kierowca rzadko słyszy silnik, nie czuje też wibracji ani szarpnięć. Zużycie paliwa okazuje się niskie. Santa Fe jest duży i dość ciężki, pozwala wygodnie podróżować całej rodzinie, a zużywa ok. 7 l/100 km. To wynik jak auta z dieslem, podobnie zresztą jak zasięg – 67-litrowy zbiornik paliwa pozwala pokonać ok. 900 km. Co ważne, akumulatory Santa Fe są niemal stale naładowane w połowie, więc silnik elektryczny jest gotowy do działania w każdej chwili. Inaczej jest, gdy włączy się tryb sportowy, bo ten szybko zmniejsza zapas energii. To kolejny argument potwierdzający, że Santa Fe pasuje do spokojnego stylu podróżowania.

Hyundai Santa FeFot. Jacek Hanusz
Nowe osłona chłodnicy i kształt reflektorów – Santa Fe po face liftingu może się podobać

 

Dane producenta HYUNDAI SANTA FE HYBRID 4WD PLATINUM
Cena 224 900 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj napędu hybrydowy: silnik benzynowy i elektr. AC
Moc maksymalna
zespołu hybrydowego
169 kW (230 KM)
Maks. moment obrotowy 350 Nm
Silnik spalinowy benzynowy, R4 turbo,
1598 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
134 kW (180 KM)
5500/min
Maks. moment obrotowy
przy obrotach
265 Nm
1500-4500/min
Silnik elektryczny  
Moc maksymalna 88 kW (120 KM)
Maks. moment obrotowy 202 Nm
Typ akumulatorów niklowo-wodorkowe
Ilość zmagazynow. energii 1,49 kWh
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 6-biegowa
automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 9,1 s
Prędkość maksymalna 187 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 6,9-7,6 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
157-172 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4785 x 1900 x 1710 mm, rozstaw osi 2765 mm, masa własna 1796 kg, pojemność bagażnika 634/1695 l, pojemność zbiornika paliwa 67 l.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

Zobacz także:
REKLAMA