REKLAMA

Isuzu D-Max: pracowity elegant - TEST

Nowa generacja Isuzu D-Max pokazuje, że pick-up nie musi być topornym narzędziem pracy. W jego przypadku w oczy rzuca się nowoczesny design, ale najważniejsze jest to, co D-Max skrywa pod tą elegancką karoserią.

Isuzu D-Max 2020 fot. Michał Szymaczek
Isuzu D-Max 2020
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 106 948 PLN
Dostępne nadwozia: pick-up-4
SPRAWDŹ OFERTY

Do naszej redakcji trafił niedawno nowy Isuzu D-Max. To trzecia już generacja uznanego na całym świecie pick-upa, którego główny cel pozostał ten sam – przewieźć jak najwięcej i dotrzeć tam, gdzie utknie większość SUV-ów. I te zadania D-Max wciąż realizuje, a do tego robi to w znakomitym stylu. Wystarczy spojrzeć na nadwozie, które zwraca uwagę świeżością designu, przy zachowaniu budzącego zaufanie charakteru i wrażenia masywności.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Isuzu D-Max – wół roboczy

Ustaliliśmy już, że wyglądem Isuzu D-Max wychodzi poza ramy stosowane jeszcze do niedawna przez producentów aut użytkowych. Warto zatem wspomnieć o możliwościach D-Maxa. Jego nadwozie, w testowanej przez nas wersji z podwójną kabiną, mierzy 5265 mm, przy szerokości 1870 mm. Pozwala to wygospodarować bardzo dużo miejsca zarówno dla pasażerów, jak i bagażu.

Skrzynia ładunkowa ma 1530 mm szerokości i 1571 mm długości. Mając na uwadze, że D-Max sam w sobie waży dwie tony, spora jest jego ładowność, sięgająca w testowanej wersji 1065 kg. Dla porównania, typowo robocza wersja D-Maxa z pojedynczą kabiną maksymalnie zabierze 1202 kg towaru. Producent wspomina przy tym, że Isuzu D-Max może pociągnąć przyczepę z hamulcem, której masa sięga nawet 2,5 tony, a przyczepa niehamowana może ważyć 750 kg.

Isuzu D-Max 2020fot. Michał Szymaczek
Isuzu D-Max 2020

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Isuzu D-Max – pick-up do ciężkiego terenu

Wszystkie powyższe parametry świadczą o wysokiej przydatności D-Maxa w kwestii transportu ładunków i ciągnięcia przyczep. Ale od pick-upów wymaga się więcej. O wiele więcej. Na przykład tego, żeby z przewożonym ładunkiem dotarły w najbardziej niedostępne miejsca, brnąc przez błotniste bezdroża, leśne ostępy czy zasypane śniegiem szlaki. Tutaj D-Max po raz kolejny pokazuje, że Isuzu nie od dziś buduje tego typu samochody.

Do dyspozycji kierowcy pozostaje świetny i skuteczny napęd na cztery koła z blokadą mechanizmu różnicowego tylnej osi i przełożeniem redukcyjnym. Z takim arsenałem i dodatkowo oponami dopasowanymi do potrzeb użytkownika, D-Max brnie przez najtrudniejszy teren z dzielnością czołgu.

Isuzu D-Max 2020fot. Michał Szymaczek
Isuzu D-Max 2020

Maksymalny prześwit, mierzony pod tylnym mostem, gdzie jest najniżej, wynosi bardzo przyzwoite 240 mm. Jeśli przyjdzie pokonać głębszą kałużę czy przepływającą przez drogę rzekę, Isuzu „zamoczyć” można aż do poziomu 800 mm. Jedynie spory rozstaw osi, mierzący 3150 mm oraz długi tylny zwis, w niewielkim stopniu ograniczają off-roadowe możliwości, ale dodajmy, że tak jest w każdym pick-upie. To wynika po prostu z wymogów konstrukcyjnych.

Isuzu D-Max – klekot mocnego diesla

W pokonywaniu terenowych trudności doskonale sprawdza się pracujący pod maską silnik Diesla o pojemności 1,9 litra. Jego charakterystyka pozwala wykorzystać sporą wartość momentu obrotowego, który między 2000 a 2500 obr./min sięga 360 Nm, a moc 163 KM, uzyskiwana przy 3600 obr./min w zupełności wystarcza na co dzień i do ciężkiej pracy.

Owszem, D-Max nie jest demonem szybkości, rozpędza się dość mozolnie, a przy tym spod maski emitowany jest typowy dla wysokoprężnych pick-upów „klekot ciężarówki”, ale sprawnie pracująca i dobrze zestopniowana automatyczna skrzynia biegów pozwala wykorzystać możliwości napędu.

Isuzu D-Max 2020fot. Michał Szymaczek
Isuzu D-Max 2020

REKLAMA

REKLAMA

Isuzu D-Max – wnętrze jak w aucie osobowym

Bardzo cywilizowanym miejscem pracy okazuje się kabina Isuzu D-Maxa. Nie tylko pod względem stylistyki, która swoją drogą stoi na bardzo wysokim poziomie i w niczym nie przypomina typowych wołów roboczych poprzednich generacji. Dobre wrażenie pozostawia system informacyjno-rozrywkowy, który obsługuje łączność Android Auto i Apple CarPlay.

Isuzu D-Max 2020fot. Michał Szymaczek
Isuzu D-Max 2020

Co ważne, oprócz dużego dotykowego monitora o przekątnej 9 cali, królującego w centralnym miejscu deski rozdzielczej, producent zachował maksymalnie wiele przycisków, które ułatwiają odnalezienie właściwych funkcji w czasie jazdy. To szczególnie ważne na wertepach, kiedy trafienie palcem w odpowiednie pole na gładkiej tafli ekranu to karkołomne wyzwanie.

Testowana przez nas wersja LSE to najlepiej wyposażony wariant D-Maxa. Stąd mamy aż 13 systemów bezpieczeństwa i 8 poduszek powietrznych, które dbają o kierowcę i pasażerów. Warto w tym miejscu dodać, że w niedawno przeprowadzonych testach zderzeniowych organizacji Euro NCAP, Isuzu D-Max otrzymał najwyższą notę pięciu gwiazdek, i to dla nowych, zaostrzonych reguł.

Oprócz tego na pokładzie pracuje dwustrefowa klimatyzacja automatyczna czy świetnie brzmiący system nagłośnienia „premium surround”, który dzielnie radzi sobie nawet podczas jazdy po autostradzie, gdzie dźwięk silnika i szum powietrza opływającego wysokie nadwozie próbują przeszkadzać w odbiorze muzyki.

Isuzu D-Max 2020fot. Michał Szymaczek
Isuzu D-Max 2020

Isuzu D-Max – ceny i podsumowanie

Testowany przez nas Isuzu D-Max w wersji LSE z podwójną kabiną kosztuje według cennika 143 950 zł netto w wersji z automatyczną skrzynią biegów, co przekłada się na 177 tys. zł brutto. Dodajmy, że najtańszym sposobem na jazdę nowym D-Maxem jest wybór bazowego modelu z pojedynczą kabiną, który w wyposażeniu oznaczonym jako L kosztuje od 105 950 zł netto.

Warto jeszcze wspomnieć o tym, że Isuzu D-Max dostępny jest z 5-letnią gwarancją mechaniczną producenta, czym wyróżnia się spośród konkurentów. Okres obowiązywania gwarancji fabrycznej wynosi 5 lat od daty wydania pojazdu, z limitem 100 tysięcy kilometrów.

Nowy Isuzu D-Max jest tym samym wołem roboczym, którego znamy od 2002 roku, ale w najnowszej odsłonie pokazuje, że za wysokimi walorami przewozowymi idzie także nowoczesny wygląd i wyposażenie w zakresie multimediów i bezpieczeństwa, które dorównuje współcześnie oferowanym SUV-om.

Isuzu D-Max 2020fot. Michał Szymaczek
Isuzu D-Max 2020

 

Isuzu D-Max 1.9 TD LSE - Dane techniczne 

Dane producenta  
Cena 170 909 zł brutto
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika diesel, R4 turbo
Pojemność skokowa 1898 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
163 KM
3600/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
360 Nm
2000-2500/min
Rodzaj napędu na cztery koła, dołączany
Skrzynia biegów automatyczna 
OSIĄGI  
0–100 km/h b.d.
Prędkość maksymalna b.d.
ZUŻYCIE PALIWA  
Średnie  7,2 l/100 km
Emisja CO2  190 g/km
NADWOZIE  
4-drzwiowy, 5-miejscowy pick-up długość x szerokość x wysokość 5265 x 1870 x 1790 mm, rozstaw osi 3125 mm, masa własna 2030 kg, przestrzeń bagażowa wys. x szer. x dł. 490 x 1530 x 1571 mm, pojemność zbiornika paliwa 69 l.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA