Kia EV6 GT: Jazda bez trzymanki - TEST

Jedno przyspieszenie i jeden zakręt pokonany w poślizgu wystarczą, żeby wielu kierowców zapomniało o spalinowych samochodach sportowych. Oto rakieta z napędem elektrycznym, czyli 585-konna Kia EV6 GT.

Kia EV6 GT Fot. Filip Blank

Koreańska marka jest wierna swoim założeniom od lat, kiedy postanowiła oferować kierowcom więcej niż konkurenci za znacznie niższą cenę. Dziś jednak nie chodzi tylko o bardziej przestronne wnętrze czy dłuższą gwarancję, ale o coś zupełnie innego – Kia EV6 GT to najtańszy na rynku samochód o mocy ponad 500 KM! Cena – 339 900 zł. Zaskoczeni? Koreańczycy zachwycili świat kilkanaście miesięcy temu, najpierw pokazując najnowszy samochód elektryczny, czyli EV6, a następnie zapowiadając jego ekstremalnie szybką wersję z oznaczeniem GT. Mieliśmy okazję przetestować ten model na drogach i na torze. Nasze wrażenia? To najbardziej imponujący elektryczny SUV na świecie.

Kia EV6 GTFot. Filip Blank
Bardzo nowoczesne i przestronne wnętrze jest wizytówką każdej EV6
Kia EV6 GTFot. Filip Blank
W odmianie GT kierowca nie czeka na nic – dotknięcie przycisku GT w ułamku sekundy uwalnia pełen potencjał napędu

Wybór trybu GT zmienia elektryczną Kię w piekielnie szybki i ostry w reakcjach samochód, sprawiający frajdę nawet na torze wyścigowym


Zacznijmy jednak od początku. Kia EV6 została stworzona od podstaw jako auto elektryczne, do jej budowy wykorzystano nowoczesną płytę podłogową zwaną przez markę E-GMP. Dzięki temu w wersji GT można mieć duży zestaw akumulatorów, magazynujący 77,4 kWh i dwa silniki elektryczne, po jednym przy osi. To podobna konfiguracja jak w wypadku 325-konnej odmiany modelu EV6, jednak tu zastosowano bardziej wydajny moduł elektroniki mocy, który jest w stanie zasilać mocniejsze silniki – ten z przodu wytwarza 218 KM, a tylny 367 KM. W rezultacie Kia EV6 GT uzyskuje moc 585 KM i 740 Nm momentu obrotowego. Ma też wzmocnione hamulce, usztywnione aktywne zawieszenie i zmienione przełożenie układu kierowniczego na bardziej bezpośrednie. Co najważniejsze, wiele uwagi poświęcono temu, żeby samochód wściekle reagował nawet na lekkie dotknięcie gazu. Wiemy, często powtarzamy, że reakcja aut elektrycznych jest błyskawiczna, ale w EV6 osiągnięto efekt niespotykany w innych samochodach. Wystarczy wcisnąć przycisk na kierownicy uruchamiający tryb GT, który uwalnia cały potencjał napędu, by nawet poruszenie dużym palcem u nogi skutkowało tak brutalnym przyspieszeniem, że głowa kierowcy mimowolnie uderza w zagłówek. Musicie uwierzyć na słowo, że to najszybciej reagujący na „gaz” samochód na rynku, wliczając Porsche Taycana Turbo S. Już samo porównanie Kii do Porsche wywołuje gęsią skórkę.

Kia EV6 GTFot. Filip Blank
Fotele wyglądają efektownie i są wykonane z wysokiej klasy tapicerki zamszowej i skórzanej
Kia EV6 GTFot. Filip Blank
Nawet boczki drzwi oraz podsufitkę obszyto zamszem

Kia EV6 GT - Kontrola samochodu

Podczas jazdy na torze sprawnościowym mogliśmy poznać kilka wyjątkowych cech tego modelu. Na krętej wstędze asfaltu prowadził się zaskakująco precyzyjnie, co jest zasługą m.in. nisko położonego środka ciężkości. Jednak najbardziej imponuje sposób, w jaki układ stabilizacji toru jazdy kontroluje zachowanie auta. Podczas gwałtownych skrętów, kiedy opony osiągały granicę przyczepności, EV6 GT nie wpadała w poślizg, lecz jechała jak po sznurku, przy czym niemal nie dało się odczuć, że to zasługa elektronicznego układu stabilizacji, który dawkuje siłę napędową przesyłaną do kół, a czasem je też przyhamowuje. Większość kierowców nawet nie poczuje takiego wsparcia elektroniki, co wiele mówi o jakości dopracowania tego układu w Kii.
Drugi test – przyspieszenie. Samochód rozpędza się do 100 km/h w 3,5 sekundy i osiąga maksymalnie 260 km/h, a to sprawia, że jest jednym z najlepiej przyspieszających i osiągających najwyższą prędkość maksymalną elektrycznych aut na świecie. Wrażenia? Są oczywiście piorunujące, bo przyspieszenie wciska kierowcę w fotel i nie przestaje ani na moment, ponieważ w aucie zastosowano przekładnię jednostopniową. O wściekłym charakterze wersji GT wiele mówi również to, że wystarczy przez sekundę przytrzymać przycisk „ESC off”, by wyłączyć absolutnie wszystkie ograniczenia. Podczas szybkiego startu z miejsca cztery koła buksują wtedy, piszcząc okrutnie i zostawiając na asfalcie ślady zesmolonej gumy. To świetna zabawa, ale nawet w takim wypadku auto okazuje się piekielnie skuteczne i osiąga przyspieszenie niemal identyczne jak wtedy, gdy kontrola trakcji jest aktywna. Powtórzymy to jeszcze raz – EV6 GT dysponuje brutalną siłą.

Kia EV6 GT - Tryb Drift

W końcu test numer trzy, czyli jazda w poślizgach. Kia EV6 potrafi driftować nawet w podstawowej wersji RWD, w której również można wyłączyć elektroniczne kagańce, ale w GT jest to możliwe nawet mimo napędu na cztery koła. Wystarczy włączyć tryb jazdy GT, wyłączyć systemy stabilizujące, a następnie przytrzymać obie łopatki, aby uruchomił się tryb Drift. Wtedy samochód na żądanie zrywa trakcję i pokonuje wyznaczony łuk w zamaszystym poślizgu – nie trzeba czekać aż silnik się rozkręci i koła zerwą przyczepność, wszystko dzieje się w schemacie akcja-reakcja. I tym razem zabawa jest przednia, trzeba jednak pamiętać, że to duży samochód o masie własnej niemal 2,2 tony, a więc wystarczy nieco przesadzić z gazem lub spóźnić kontrę kierownicą, żeby na opanowanie EV6 było już za późno. To w zasadzie jedna z niewielu sytuacji, kiedy czuć, że to bardzo ciężki SUV, a nie samochód sportowy.

Kia EV6 GTFot. Filip Blank
Mocną odmianę GT najłatwiej poznać po zaciskach hamulcowych lakierowanych na rzucający się w oczy kolor

Wersja GT wcale nie musi sprzedawać się jak szalona, by przysporzyć Kii sukcesu – jej osiągi sprawiają, że klienci patrzą pożądliwie nawet na podstawową EV6

Co ważne, inaczej niż bardzo szybkie auta sportowe, elektryczna Kia może być wygodnym i ekonomicznym samochodem do jazdy na co dzień. Wystarczy wybrać tryb jazdy Eco, wtedy moc silników jest ograniczana mniej więcej o 50%, a do napędu wykorzystuje się głównie silnik z tyłu. Wtedy też praca pedału przyspieszenia staje się łagodna, a amortyzatory wybierają nierówności jak w każdej innej EV6. Do tego dochodzą cechy typowe dla tego modelu, jak bardzo bogate wyposażenie, ogromne wnętrze z równą podłogą i rozstaw osi równy 2,9 metra, a także dość duży bagażnik (480 l + 20 l z przodu). Trzeba przyznać, że samochody elektryczne potrafią być bardzo uniwersalne.

Kia EV6 GTFot. Filip Blank
Podczas uruchamiania samochodu diody w lampach z tyłu rozświetlają się w efektownej sekwencji
Kia EV6 GTFot. Filip Blank
EV6 w wersji GT w standardzie ma już wszystko, m.in. 21-calowe obręcze kół – na liście wyposażenia dodatkowego są tylko okno dachowe i wallbox
Kia EV6 GTFot. Filip Blank
Nadwozie najmocniejszej odmiany EV6 okazuje się skromne, znajdziemy na nim tylko jedno oznaczenie „GT”, na pokrywie bagażnika

Kia EV6 GT - Niewiele różnic

W tym miejscu możemy wrócić do ceny, bo chociaż kwota 339 000 zł za samochód Kii może okazać się dla niektórych zaskakująca, to jednak fakt, że za cenę niższą niż 400 tys. zł żadna marka nie oferuje samochodu o porównywalnej mocy i podobnych osiągach jest argumentem nie do przebicia. Jeżeli na siłę chcielibyśmy doszukać się wad tego auta, najpewniej wspomnielibyśmy o tym, że stylizacja wersji GT jest dość oszczędna. Nie zrozumcie nas źle, samochód wygląda futurystycznie i bardzo atrakcyjnie, ma szeroki przód, masywne nadkola, nietypowy, wysoko zadarty tył z efekciarskimi lampami i nowoczesne wnętrze wykonane z materiałów bardzo wysokiej klasy. Chodzi o to, że taką samą mieszankę cech otrzymuje się nawet w podstawowej wersji Kii EV6 za 200 tys. zł. Odmiana GT wyróżnia się nierzucającymi się w oczy oznaczeniami modelu i 21-calowymi kołami, fotelami wyglądającymi jak z auta sportowego, przyciskiem GT na kierownicy i wieloma akcentami w kwaśnozielonym kolorze, jak np. zaciski hamulcowe. W porównaniu z 500-600-konnymi samochodami z czterema końcówkami wydechu, efektownymi dyfuzorami i spojlerami wygląda dość niewinnie, ale przez to elegancko. My to kupujemy, ale nie każdy się z nami zgodzi.
Podsumowując, Kia EV6 GT jest więcej niż ekscytująca. To auto przemawiające do zmysłów w sposób, w jaki udaje się ledwie garstce elektryków. Z perspektywy kierowcy potrafiącego wykorzystać potencjał mocnego napędu ważne jest jednak to, że inżynierowie dopracowali podzespoły, czyniąc wersję GT autem sztywnym, precyzyjnym i ostrym w reakcjach – dziś zrobić niemal 600-konny samochód elektryczny potrafi pierwszy z brzegu producent, ale zbudować auto tak dobre to już wyższa szkoła jazdy. Brawo Kia.

Kia EV6 GTFot. Filip Blank
Kia EV6 nie jest typowym SUV-em, tym bardziej nie hatchbackiem, styliści Kii widzą w niej auto klasy GT

 

Dane producenta KIA EV6 GT
Cena 339 900 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika 2 elektryczne AC
Moc maksymalna systemu 430 kW (585 KM)
Maksymalny moment obrotowy 740 Nm
Silnik elektryczny z przodu  
  Moc maksymalna 160 kW (218 KM)
  Maksymalny moment obrotowy b.d.
Silnik elektryczny z tyłu  
  Moc maksymalna 270 kW (367 KM)
  Maksymalny moment obrotowy b.d.
Rodzaj napędu na cztery koła
Przeniesienie napędu przekładnia jednostopniowa
Zespół akumulatorów litowo-jonowe
Ilość zmagazynowanej energii 77,4 kWh
OSIĄGI
0–100 km/h 3,5 s
Prędkość maksymalna 260 km/h
ZUŻYCIE ENERGII ELEKTRYCZNEJ
Średnie 20,6/100 km
Zasięg 424 km
Emisja CO2 0 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4695 x 1890 x 1545 mm, rozstaw osi 2900 mm, masa własna 2185 kg, pojemność bagażnika 480 l + 20 l.
REKLAMA