Land Rover Defender 90: W stylu klasycznym - TEST

O ile historia zaczęła się w 1948 roku od Land Rovera, którego dzisiaj określilibyśmy jako auto trzydrzwiowe, o tyle dziś właśnie trzydrzwiowe nadwozie jest dla najnowszego Defendera tym bardziej nietypowym. Wrażenia z jazdy wersją z benzynowym silnikiem 3.0 turbo.

Land Rover Defender 90 Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 241 900 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Z jednej strony auto jest ogromne, o szerokości i wysokości wynoszących dwa metry (!), z drugiej zaś długość nadwozia Defendera 90 jest taka jak Golfa. Przy czym do Land Rovera nie wsiada się, lecz wspina, a na świat patrzy daleko ponad dachami innych SUV-ów. I przede wszystkim dzięki temu jazda po polskich drogach egzemplarzem z kierownicą po prawej stronie była „bezstresowa”.
W topowej wersji X kabina Defendera od foteli w górę jest wykończona jak w limuzynie (skórzana tapicerka siedzeń, skóra na desce rozdzielczej), podłoga pozostaje jednak pokryta tworzywem tak surowym, że bez obaw można wskakiwać za kółko z błotem po kolana, mając pewność, że czyszczenie kabiny będzie trwało kilka chwil.

REKLAMA

Land Rover Defender 90 - Na poważnie szybki 

W wersji noszącej oznaczenie P400 Defendera napędza benzynowy, sześciocylindrowy, rzędowy silnik 3.0 wyposażony w turbosprężarkę, elektrycznie napędzaną sprężarkę mechaniczną oraz w układ tzw. mild hybrid z małym silnikiem elektrycznym, służącym głównie do odzysku skrawków energii. Moc 400 KM i maksymalny moment obrotowy 550 Nm rozwijany już od 2000 obr/min sprawiają, że Defender jest na poważnie szybki i to nie tylko jak na auto tego typu. Turbodoładowany silnik reaguje na gaz szybko i w zasadzie w każdej sytuacji ma zapas mocy, a przyspieszenie do setki w 6 sekund oznacza tyle, że na prostych odcinkach Land Rover okaże się bardziej dynamiczny niż 90 procent innych aut. Jak można się spodziewać, zużycie paliwa również należy do dość szybkich – tzn. benzyna szybko się zużywa. Przy bardzo łagodnej – z akcentem i na bardzo, i na łagodnej – jeździe w trasie z prędkością do 85-90 km/h można się otrzeć o 10 l/100 km. We wszystkich innych warunkach wynik będzie jednak znacznie wyższy, zwykle z dwójką na początku.

Land Rover Defender 90Fot. Jacek Hanusz
Kabina Defendera X – proste linie deski rozdzielczej, duża kierownica i spora dawka pikseli. Od foteli w górę wnętrze wykończono elegancko, jednak podłoga pozostaje surowa
Land Rover Defender 90Fot. Jacek Hanusz
Konsola to klasyczne przełączniki plus ekran dotykowy


Z punktu widzenia kierowcy największe zalety Defendera to komfort, pewność ogromnych terenowych możliwości auta oraz to, co określa się jako poczucie wyjątkowości. Dwie ostatnie są oczywiście tylko „w głowie kierowcy” i nie przekładają się na żadną wartość praktyczną, ale to one właśnie w dużej mierze tworzą klimat jazdy Land Roverem. SUV okazuje się wręcz fantastyczny w trasie – spokojny, wygodny, cichy, ze znakomitymi fotelami i świetnym sprzętem audio. Układ kierowniczy zapewnia bardzo dobre wyczucie zachowania auta, a sposób, w jaki Land Rover układa się w skręt, jak przenosi ciężar na zewnętrzne koła i jak zmienia kierunek jazdy, daje kierowcy pewność, że auto nie straci stabilności. Ponieważ siedzi się wyjątkowo wysoko nad asfaltem, przechyły nadwozia są odczuwane wyraźniej niż w innych autach, nie odbiera to jednak poczucia pełnej kontroli. Natomiast główna różnica w porównaniu z wersją pięciodrzwiową polega na tym, że podczas ostrzejszego hamowania nadwozie wyraźniej wychyla się do przodu (co wynika z krótszego o blisko pół metra rozstawu osi).

Land Rover Defender 90Fot. Jacek Hanusz
Jako opcja – siedzenie nr 6 między fotelami kierowcy i pasażera. Po złożeniu oparcia zamienia się w podłokietnik (widoczny na zdjęciu u dołu)

 

REKLAMA

REKLAMA

Land Rover Defender 90 - Nie tylko dla doświadczonych

Defender 90 zachowuje oczywiście olbrzymie możliwości terenowe, jakie znamy z pięciodrzwiowej „110”. Za sprawą pneumatycznego zawieszenia z regulowanym prześwitem i zaawansowanego sterowania układem przeniesienia napędu w trudnym terenie poradzą sobie nawet mało doświadczeni kierowcy, którzy w innych autach (nawet terenowych) szybko by ugrzęźli.
Cena – blisko pół miliona złotych za wersję P400 – jest oczywiście astronomicznie wysoka, ale też Defender jest już bardzo daleki od prostej, blaszanej terenówki, jaką był przez blisko 70 lat.

Land Rover Defender 90Fot. Jacek Hanusz
Nadwozie nie ma ostrych cięć i krawędzi, a w dwukolorowym wykończeniu Defenderowi jest wyjątkowo do twarzy
Land Rover Defender 90Fot. Jacek Hanusz
Tylne lampy nawiązują do świateł klasycznych Defenderów, jednak nie ma w nich ani grama retro

 

Dane producenta LAND ROVER DEFENDER 90 P400 X
Cena 476 800 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, R6 turbo
Pojemność skokowa 2995 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
400 KM
5500-6500/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
550 Nm
2000-5000/min
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 8-biegowa przekładnia automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 6,0 s
Prędkość maksymalna 191 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 11,1-12,0 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
252-272 g/km
NADWOZIE
3-drzwiowy, 5- lub 6-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4323 (z kołem zapasowym – 4583) x 1996 x 1969 mm, rozstaw osi 2587 mm, masa własna 2268 kg, pojemność bagażnika 240/1563 l, poj. zbiornika paliwa 90 l.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA