REKLAMA

Land Rover Defender: Nowe szaty króla - TEST

Świat, a my z nim, czekał na ten samochód bardzo długo. Oto najnowszy Land Rover Defender – tu i teraz w naszym teście. Legenda nie tyle powraca, ile przyjmuje inną, nową jeśli ktoś woli, formę.

Land Rover Defender Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 241 900 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Defender najnowszej generacji to jeden z tych samochodów, których pojawienie się dla wielu będzie oznaczało koniec świata. Tym bardziej że w tym wypadku nowy model ma ze starym wspólną tylko nazwę, proporcje sylwetki i ogólny styl nadwozia oraz to, że w terenie potrafi więcej niż 99 procent innych pojazdów.

Głosuj w konkursie Best Cars 2021 i wygraj Subaru Forester

Land Rover Defender - Konstrukcja i wersje

Nadwozie nowego Defendera jest samonośne, z przodu i z tyłu auto ma niezależne zawieszenie i tradycyjnie jest oferowane w wersjach trzy- oraz pięciodrzwiowej, oznaczanych odpowiednio jako 90 i 110. Do napędu służą benzynowe jednostki 2.0 turbo (300 KM) i 3.0 turbo (400 KM) oraz turbodiesel 2.0 w dwóch odmianach (200 i 240 KM). W cenniku są typowe dla Land Roverów poziomy wyposażenia (S, SE i HSE, First Edition oraz topowa X). Egzemplarz testowy to podstawowa wersja S wzbogacona paroma dodatkami i napędzana dwulitrowym turbodieslem w mocniejszej wersji.

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
W standardowym trybie pracy zawieszenia prześwit wynosi 218 mm, w terenowym – aż 291 mm

Land Rover Defender - Styl użytkowy

Defender stał się nie tyle dużym, ile raczej ogromnym pojazdem. Razem z umieszczonym na drzwiach bagażnika kołem zapasowym nadwozie ma długość ponad pięć metrów i z szerokością oraz wysokością, które wynoszą blisko dwa metry jest idealnie kwadratowe. Prosty i wysoki przód, z krawędzią pokrywy silnika znajdującą się na wysokości łokci wysokiego mężczyzny, z prostymi liniami bocznymi oraz tyłem ściętym idealnie pionowo jak laserem przypomina charakterystyczne nadwozie poprzednika. Z punktu widzenia proporcji jedynie bardzo krótki tylny zwis – efekt ponadtrzymetrowego rozstawu osi – jest inny niż w wypadku starego modelu.
Prześwit nadwozia wynosi blisko 22 cm w standardowym trybie pracy zawieszenia pneumatycznego i ponad 29 cm w trybie terenowym, natomiast głębokość brodzenia to aż 90 cm. Wreszcie, auto ma ładowność 900 kg, a kiedy trzeba, Defender pociągnie 3,5-tonową przyczepę.

REKLAMA

REKLAMA

Land Rover Defender - Świetny styl kabiny

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Deska rozdzielcza jest prosta, z wysoko i tuż pod ręką umieszczoną dźwignią automatu. Od podłogi do wysokości konsoli środkowej materiały wykończeniowe są bardzo„robocze”, od konsoli w górę zaś jest już premium


Jak na pojazd tej klasy, zarówno pod względem off-roadowego charakteru, jak i ceny, Defender ma nietypowo wykończoną kabinę. Na drzwiach są widoczne elemety metalowe lakierowane w kolorze nadwozia, śruby pozostają odsłonięte, a deskę rozdzielczą zdobi duży metalowy panel. Podłoga jest pokryta tworzywem, na które bez obaw wszedłbyś z kilogramem błota na butach, mając pewność, że wszystko będziesz w stanie domyć w pięć minut, i które sprawia wrażenie odpornego na stalowe kolce. Z kolei elementy górnej części deski rozdzielczej są obszyte tworzywem przypominającym neopren. Materiały wykończeniowe są różne w zależności od wersji wyposażenia, jednak nawet w podstawowym Defenderze ta zaprojektowana surowość – kombinacja roboczego wykończenia z akcentami z wyższej półki – robi świetne wrażenie.

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Metalowe elementy wykończeniowe na desce rozdzielczej oraz widoczne śruby doskonale pasują do charakteru auta

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Na drzwiach znajdują się elementy lakierowane w kolorze nadwozia

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Okienka na krawędzi dachu to jeden ze stylizacyjnych ukłonów w stronę oryginalnego Defendera

Ilość miejsca jest ogromna, a kierowca ma fantastyczny widok na całą pokrywę silnika, co znakomicie ułatwia zarówno jazdę w terenie, jak i manewrowanie na ciasno zastawionych uliczkach i parkingach miast.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

 

W Defenderze debiutuje też najnowszy system multimedialny Land Rovera, który kolejno trafi do pozostałych modeli marki. I nareszcie można powiedzieć, że Land Rover ma multimedia mogące konkurować z najlepszymi na rynku. Do wszystkich podstawowych funkcji nowy system dokłada też czujnik brodzenia oraz specjalny widok do jazdy w terenie, w którym obraz z umieszczonych na aucie kamer jest przetworzony tak, że można odnieść wrażenie, iż pochodzi z otaczających auto dronów.

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
W nowym modelu debiutuje najnowszy system multimedialny Land Rovera – nareszcie konkurencyjny w porównaniu z multimediami aut tej klasy. Wygląd strony głównej można dobrać według własnego upodobania, system pozwala śledzić pracę układu przeniesienia napędu oraz zanurzenie, można też załączyć unikatowy „widok z boku”

 

 

REKLAMA

Land Rover Defender - On-road i off-road

Kierowca ma poczucie, że nie musi omijać żadnej dziury na drodze. Chyba że dziura będzie wielkości defendera

O możliwościach off-roadowych będzie za chwilę, jednak równie wielką zaletą nowego Defendera jak możliwość taplania się w błocie jest prowadzenie na asfalcie. O ile od pierwszych metrów po charakterystycznych ruchach nadwozia czujesz, że masz do czynienia z autem terenowym, a nie SUV-em do pokonywania slalomu, o tyle masz też w rękach pojazd o bardzo dobrych, precyzyjnych i przewidywalnych właściwościach jezdnych.
Pierwszy moment skrętu oraz wejście w zakręt są precyzyjne, a układ kierowniczy daje bardzo dobre wyczucie kontroli nad bądź co bądź ogromnym i bardzo ciężkim pojazdem, na dodatek obutym w uniwersalne opony. Tłumienie nierówności chwilami sprawia wrażenie stosunkowo twardego, jednak za komfort resorowania Defender zgarnia u nas 10 punktów na 10 możliwych. Kierowca ma też poczucie, że w tym aucie nie musi omijać żadnej zapadniętej studzienki czy dziury na drodze, chyba że dziura będzie wielkości auta.

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz


Przechyły nadwozia w zakrętach są oczywiście wyraźnie odczuwalne, jednak w sposób, który nie wywołuje u kierowcy niepokoju – raczej po prostu informują, że siły boczne stały się spore. Natomiast układ stabilizacji okazuje się zestrojony bardzo zachowawczo – ewidentnie, aby zachować odpowiednio wysoki poziom bezpieczeństwa – i wkracza do akcji, jeszcze zanim kierowca wyczuje jakąkolwiek utratę stabilności (najczęściej jest to uślizg przednich kół).
W terenie kierowca ma do dyspozycji system Terrain Response, który w zależności od wybranego trybu (błoto, piasek, śnieg itp.) zmienia sterowanie reakcjami silnika na pedał gazu oraz działanie układu stabilizacji, jednak niezależnie od ustawień Defender okazuje się stuprocentowym off-roaderem. Mówiąc półżartem, sposób, w jaki Land Rover pokonuje nawet bardzo trudny teren jest taki, jakby chciał kierowcy odebrać frajdę z własnych umiejętnośći jazdy po bezdrożach. Można odnieść wrażenie, że wszystko robi sam – sam wyczuwa, pod którym kołem jest w danej chwili najbardziej przyczepnie, sam wie, kiedy ma się z błota wyciągnąć przodem, a kiedy wypchnąć tyłem i sam wie, jak bezpiecznie przejeżdżać po kamieniach wielkości kół – pozwalając jedynie sobą kierować.

INNE CZASY

Jeśli ktoś powie, że nowy Defender nie może się równać ze zbudowanym na ramie, prostym i „mechanicznym” oryginałem, to będziemy się pod tym względem różnić. Czas oryginalnego Defendera minął bowiem tak samo, jak kiedyś minął czas dorożek, a po nich wielu innych pojazdów. W dzisiejszym świecie nie ma miejsca na produkcję takiego auta jak oryginalny Defender. Mamy czas SUV-ów, a wśród nich Defender 2020 jest Super-SUV-em. Niedługo pojawi się też użytkowa, bardziej hardcorowa wersja zwana Hardtop.

R. Popkiewiczauto motor i sport
Roman Popkiewicz

REKLAMA

REKLAMA

Land Rover Defender - 240 KM turbodiesla

Silnik o mocy 240 KM i maksymalnym momencie obrotowym 430 Nm, we współpracy z ośmiobiegowym automatem, bardzo dobrze daje sobie radę z ogromnym SUV-em. Przy spokojnej oraz średnio dynamicznej jeździe jest cichy i zapewnia dobre osiągi i tylko w sytuacjach maksymalnego przyspieszenia okazuje się, że moc 240 KM to trochę za mało jak na 2,3-tonową masę auta. Prawdopodobnie, aby dodać autu dynamiki, podczas ruszania z miejsca reakcja na gaz jest silna i Defender chwilami zbyt ostro wyrywa do przodu, jednak wystarczy włączyć tryb eko, by wszystko odbywało się łagodnie.

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Defender doskonale czuje się w terenie, co nikogo nie zaskoczy, okazuje się też bardzo dobry podczas jazdy po asfalcie – precyzyjny, przyczepny i stabilny. Kabina jest bardzo przestronna zarówno z przodu, jak i z tyłu

Sprint do setki okazał się o 0,2 s lepszy niż podaje Land Rover, jednak najbardziej zaskakujące jest to, że przyspieszenie od 80 do 120 km/h – które znacznie lepiej oddaje dynamikę podczas codziennej jazdy – Defender zaliczał w świetnym czasie 6,5 s. O blisko sekundę lepszym niż wynik podawany przez producenta.
Dopiero powyżej 140 km/h SUV ujawnia wszystkie wady dużego i kwadratowego samochodu – hałas powietrza staje się bardzo wyraźny, a zużycie paliwa, można odnieść wrażenie, rośnie wykładniczo. I tak jak w wypadku każdego samochodu, a dużego i ciężkiego w szczególności, spalanie mocno zależy od trybu jazdy. Podczas bardzo łagodnej w trasie wynosi 7,5-8 l/100 km, w mieście jest to 11-13 l/100 km, przy prędkości 120 km/h – 9,5 l/100 km, przy 140 km/h zaś – 11,5 l/100 km.

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Otwór bagażnika jest stosunkowo wąski, jednak dostęp do przestrzeni bagażowej okazuje się znakomity

Land Rover DefenderFot. Jacek Hanusz
Po złożeniu oparcia kanapy podłoga bagażnika staje się idealnie płaska, a dzięki temu, że jest wyłożona twardym, „roboczym” tworzywem nadaje się do przewożenia w zasadzie wszystkiego

REKLAMA

Land Rover Defender - Drogi, ale wybitny

Rzut oka na cennik nie pozostawia wątpliwości, że Defender jest autem drogim – ceny startują z poziomu 270 tys. zł (wersja pięciodrzwiowa), jednak porządnie wyposażony egzemplarz (chociaż nieprzesadnie, jak w wypadku testowego) oznacza wydatek prawie 350 tys. zł. Jak by nie patrzeć, jest to dużo, chociaż dla wielu zapewne nic nie będzie się równało z Land Roverem i będą gotowi wydać nawet więcej.
Trzeba jednak przyznać, że jest to znakomicie zaprojektowany i skonstruowany SUV, świetny na asfalcie i wybitny w terenie, a do tego ma silny charakter – po prostu fantastyczny
samochód.

Zobacz także:

Land Rover Defenderauto motor i sport


Land Rover Defenderauto motor i sport


NASZA OCENA

Znakomity na asfalcie i poza nim, duży, bardzo wygodny i praktyczny – nowy Defender ze swojego charakteru jest bardziej następcą Discovery sprzed lat niż Defendera, jakiego znaliśmy do 2016 roku. Będą tacy, dla których okaże się wręcz idealnym autem na co dzień. Mamy wrażenie, że najlepszy jest właśnie z turbodieslem, bo sądząc po zużyciu paliwa, w wersji benzynowej spalanie musi być astronomicznie wysokie.

PLUSY
 minus  bardzo przestronne wnętrze, znakomita widoczność, bardzo wysoka jakość wykonania, czytelne wskaźniki, rozbudowany system multimedialny
 minus  bardzo wysoki komfort resorowania, znakomite fotele
 minus  mocny, elastyczny diesel, płynnie pracująca przekładnia
 minus  bardzo dobra trakcja i właściwości jezdne, pracujący z wyczuciem układ kierowniczy
minus  niemal nieograniczone możliwości jazdy w terenie
MINUSY
minus  silnik dość głośny podczas pracy na wysokich obrotach
minus  stosunkowo wysokie zużycie paliwa przy prędkości 120 km/h i wyższych
minus  bardzo wysoka cena
minus tylko 6 lat gwarancji na perforację nadwozia

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA