Mazda 6 czy Volvo S60: Zejść ze sceny - TEST

Z głównego nurtu na margines? Sedany klasy średniej to najwięksi przegrani w starciu z autami typu SUV – o ile nie nazywają się Audi, BMW albo Mercedes. W teście porównawczym dwa modele, które na pewno nie zamierzają zejść ze sceny, czyli Mazda 6 i Volvo S60.

Mazda 6_Volvo S60 Fot. Hans-Dieter Seufert
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 127 900 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Limuzyny klasy średniej wciąż cieszą się uznaniem kierowców szczególnie ceniących komfort, chociaż sprzedaż takich aut stale spada, a niektóre – jak choćby Honda Accord – zniknęły z oferty już kilka lat temu. Swoje zalety ujawniają one zwłaszcza w czasie dalekich i szybkich podróży autostradą, podczas których powietrze stawia im mniejszy opór, na zwykłych drogach natomiast zwinnie i zwykle bez przechyłów karoserii pokonują zakręty. SUV-y najczęściej tak nie potrafią. W teście porównujemy Mazdę 6 i Volvo S60 z prawie 200-konnymi silnikami benzynowymi, starając się odpowiedzieć na pytanie, czy – wbrew trendom – takie auta wciąż mają przed sobą przyszłość, czy jednak nieuchronnie będą musiały poddać się naporowi SUV-ów i crossoverów.

REKLAMA

Mazda 6 vs Volvo S60 - Przestronnie i miło

Długość nadwozia Mazdy 6 w wersji sedan wynosi 4,87 metra, a jej rozstaw osi jest o całe 6 cm większy niż wersji kombi, co wydaje się dość nietypowe. Z tyłu w limuzynie Mazdy pasażerom nie zabraknie więc miejsca na nogi, zwłaszcza że stopy mogą wygodnie wsunąć pod przednie fotele. Jedynie niski dach sprawia, że nad głową może zabraknąć im przestrzeni. Kierowca i siedzący obok niego pasażer cieszą oczy widokiem funkcjonalnie zaprojektowanej i starannie wykonanej tablicy rozdzielczej. W testowanym aucie znajdowały się skórzana tapicerka oraz elementy z zamszu i drewna (pakiet Brown za 10 000 zł), dzięki którym wnętrze nabrało szlachetnego wyglądu. Nie wszystko w Maździe 6 jest jednak takie eleganckie – klapka wlewu paliwa wykonana z cienkiej blaszki, skrzypiąca podczas otwierania, z pewnością nie dodaje jej splendoru. Gdzieś jednak różnica jakości między Mazdą a Volvo musiała być widoczna – ta pierwsza jest wszak o 17 tysięcy złotych tańsza.

Volvo S60

Volvo S60Fot. Hans-Dieter Seufert
Volvo S60Fot. Hans-Dieter Seufert
Volvo S60Fot. Hans-Dieter Seufert
Volvo S60Fot. Hans-Dieter Seufert
Volvo S60Fot. Hans-Dieter Seufert
Eleganckie, minimalistyczne wnętrze z czterostrefową klimatyzacją (3550 zł) wyróżnia się wysoką jakością. Dwulitrowy silnik turbo ma systemy odłączanych cylindrów i „miękkiej hybrydy”. Akumulator znajduje się pod podłogą bagażnika, co zmniejsza jego pojemność. Z tyłu miejsca nie brakuje. Charakterystyczne lampy pozwalają rozpoznać Volvo także w ciemnościach


Obsługa pokładowych funkcji nie nastręcza w „szóstce” trudności, bo odbywa się za pomocą kontrolera. Niestety, system komend głosowych nie zdaje się na wiele, a staromodna grafika map nawigacji i usiany pikselami obraz z kamery domagają się już zastąpienia systemem o większej rozdzielczości, który jest stosowany w Mazdach 3 i CX-30.

REKLAMA

REKLAMA

Na wygodnych, ale niezbyt dobrze przytrzymujących ciało skórzanych fotelach z nieco za krótkim podparciem ud siedzi się w miarę wysoko. Na seryjnym wyświetlaczu head-up można z nich obserwować dynamicznie rosnące wskazania prędkości po wciśnięciu pedału gazu. Tyle tylko, że najpierw automatyczna, szybko działająca przekładnia musi wprowadzać wolnossący silnik Mazdy na wysokie obroty, a to oznacza, że w kabinie robi się głośno. Mimo to sposób pracy jednostki napędowej zasługuje na uznanie, zwłaszcza podczas spokojniejszej jazdy.
Systemy asystujące zostawiają niejednoznaczne wrażenie. Adaptacyjny tempomat działa niezawodnie, za to sygnał ostrzegający przed niezamierzonym opuszczeniem przez auto pasa ruchu udziela się tylko na pół gwizdka – czasem ostrzega, czasem nie. Wielki pośpiech daje się z kolei zauważyć w wypadku systemu wyświetlającego znaki drogowe – znikają z ekranu, zanim jeszcze ograniczenie prędkości przestanie obowiązywać.
Zawieszenie Mazdy jest w zasadzie twarde, jednak na złej nawierzchni jakoś sprytnie „mięknie”, chroniąc pasażerów przed nadmiernymi wstrząsami i sprawnie wygładzając nawet duże nierówności. Nie jest to jednak w stanie zamaskować faktu, że przód auta jest ciężki, co daje dużą różnicę w rozkładzie masy na osie. Układ kierowniczy nie jest zbyt bezpośredni, dostarcza jednak informacji o przyczepności kół do nawierzchni w danej chwili.

Mazda 6

Mazda 6Fot. Hans-Dieter Seufert
Mazda 6Fot. Hans-Dieter Seufert
Mazda 6Fot. Hans-Dieter Seufert
Mazda 6Fot. Hans-Dieter Seufert
Mazda 6Fot. Hans-Dieter Seufert
Mazda 6Fot. Hans-Dieter Seufert
Wnętrzu Mazdy również niczego nie brakuje pod względem urody, zwłaszcza w wersji z drewnianymi i zamszowymi aplikacjami. System multimedialny jest łatwiejszy w obsłudze niż w Volvo, miejsca jest więcej, a bagażnik okazuje się pojemniejszy. Wolnossący silnik Mazdy także może wyłączyć z pracy część cylindrów

 

Taka klasa

Świat limuzyn klasy średniej się kurczy i dziś w polskich salonach można wybierać zaledwie spośród 20 takich aut, sedanów jest wśród nich odpowiednio mniej. SUV-ów i crossoverów naliczyliśmy za to ponad 130. Ale limuzyny się bronią i obok klasyków, jak VW Passat czy Peugeot 508, wciąż pojawiają się nowe i to bardzo nowoczesne modele, np. elektryczna Tesla Model 3 czy wodorowa Toyota Mirai.

Roman Skapskiauto motor i sport
Roman Skapski

 

REKLAMA

Mazda 6 vs Volvo S60 - Liczy się jakość

Taki układ kierowniczy pasowałby też do Volvo. Jego tablica rozdzielcza obywa się niemal zupełnie bez przycisków, co sprawia, że jest minimalistyczna i elegancka. Materiały wykończeniowe i jakość montażu okazują się pierwszej klasy, sportowe fotele wersji R-Design są ergonomiczne, dobrze podpierają ciało z boku i mają elektrycznie regulowaną podpórkę pod uda. Siedzi się w nich o pół piętra niżej niż w Maździe, kierowcę i pasażera otaczają zaś masywna tablica rozdzielcza i wysoki tunel środkowy. Chociaż fotele umieszczono niżej, nie ma co liczyć na większą przestrzeń nad głową, bo zmniejsza ją szklany dach (6400 zł).
Do sposobu obsługi różnych funkcji za pomocą dużych powierzchni dotykowych trzeba się wprawdzie przyzwyczaić, ale w sumie system działa szybko, a struktura menu multimediów okazuje się przejrzysta. Jednak także w Volvo o systemie sterowania przy użyciu komend głosowych nie można powiedzieć, że działa intuicyjnie. Pasażerowie siedzący z tyłu mają w S60 nieco więcej miejsca nad głowami niż w Maździe 6; siedzisko kanapy jest z kolei mniej wyprofilowane i krótsze niż w japońskim aucie. Oparcie kanapy składa się na płasko za pomocą mechanizmu elektrycznego, ale służący do tego przycisk umieszczono w mało praktycznym miejscu, przy zagłówku.

Mazda 6_Volvo S60Fot. Hans-Dieter Seufert
Nadwozia typu sedan mają w sobie klasyczną elegancję, cenioną przez tych, którzy nie poddają się modzie na SUV-y i crossovery


Komfort jazdy modelem Volvo nie sięga poziomu, jaki zapewnia „szóstka”. Zawieszenie z amortyzatorami adaptacyjnymi jest twardsze i odpowiednio twardo reaguje zarówno na krótkie poprzeczne nierówności drogi, jak i na koleiny. Testowane S60 wyposażono za to w system bezpieczeństwa wspomagający przejazd przez skrzyżowanie, system przygotowujący auto do kolizji, jeśli nie da się jej uniknąć, oraz w system wspomagający kierowcę podczas nagłego omijania przeszkody – wszystkie sumiennie wykonują swoją robotę, z wyjątkiem jednego. Wspomaganie hamulców działa w mieście bardzo gwałtownie i często widzi niebezpieczeństwo tam, gdzie go nie ma.

 

Mazda 6_Volvo S60auto motor i sport

REKLAMA

REKLAMA

Za to cichy, turbodoładowany silnik S60 ma większy temperament niż jednostka Mazdy. Wcześnie przekazuje do przednich kół moment obrotowy dawkowany przez pracującą płynnie ośmiobiegową przekładnię automatyczną (inna rzecz, że przekładni tej od czasu do czasu zdarza się zagapić). Volvo znakomicie utrzymuje kierunek jazdy, jest stabilne i sprawia wrażenie ciężkiego w pozytywnym znaczeniu. Chociaż rzeczywiście waży o 200 kg więcej niż Mazda 6, to dzięki systemom tzw. łagodnej hybrydy i odłączania części cylindrów zadowala się odrobinę mniejszą ilością benzyny (Volvo: 8,0, Mazda: 8,2 l/100 km).
Czy niższe zużycie paliwa zrekompensuje nieco wyższą cenę Volvo w porównaniu z Mazdą? W wypadku modeli kosztujących 190 tys. i 173 tys zł taki drobiazg nie ma znaczenia. Bardziej liczą się dynamika jednostki napędowej i wyposażenie z dziedziny bezpieczeństwa, które przyczyniają się do zwycięstwa S60 w tym teście. Czy zalety tego sedana sprawią, że jego kariera rozkwitnie? To raczej mało prawdopodobne, bardziej możliwe, że będzie żył jako kombi albo przeistoczy się w SUV-a dla indywidualistów. Zawsze to jakaś odmiana.

Mazda 6_Volvo S60Fot. Hans-Dieter Seufert
Typ nadwozia taki sam, ale stylistyka odmienna – Volvo nakreślono ostrzejszymi liniami, Mazda ma bardziej opływowe, łagodniejsze kształty

Mazda 6_Volvo S60auto motor i sport


Mazda 6_Volvo S60auto motor i sport

 

NASZA OCENA

1. Volvo S60 zdobyło sporo punktów w kategorii „komfort”, mimo że jego zawieszenie jest dość twarde. Do zwycięstwa w teście przyczynił się też mocny i dynamiczny silnik oraz dobre wyposażenie w systemy asystujące.

2. Mazda „Szóstka” jest elegancka i dostojna, jednak nie wykorzystuje wszystkich korzyści wynikających z faktu, że ma dłuższe i wyższe nadwozie. Jej wyposażenie również mogłoby być nieco bogatsze. W sumie to komfortowy model, z wolnossącym silnikiem, co dla wielu może być zaletą.

CENA ZA PUNKT: Podzielenie ceny samochodu przez liczbę punktów zdobytych w teście pozwala odpowiedzieć na pytanie, który model wyróżnia się lepszym stosunkiem ceny do jakości. Pod tym względem wygrywa Mazda z wynikiem 591 zł/pkt, w wypadku Volvo za jeden testowy punkt trzeba „zapłacić” 606 zł.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA