REKLAMA

Mazda MX-30: Bez indoktrynacji - TEST

Jeden z najrozsądniejszych samochodów elektrycznych na rynku Mazda MX-30 właśnie trafiła do salonów. Klienci, którzy zamówią MX-30 do końca października obiorą auta z oferowaną przez producenta ekodopłatą w wysokości 18 750 zł. My mieliśmy okazję sprawdzić jakich wrażeń z jazdy  dostarcza nowa Mazda.

Mazda MX-30 materiały prasowe
Mazda MX-30

Pojawiają się zarzuty, że Mazda nie potrafi zbudować samochodu elektrycznego o dużym zasięgu dlatego nie jest w stanie rywalizować z takimi gigantami w tej dziedzinie jak np. Tesla. Po prezentacji Mazdy MX-30 jestem przekonany, że założenia konstrukcyjne samochodu elektrycznego w 2020 roku powinny być dokładnie takie jak Mazdy MX-30. Samochody elektryczne dziś buduje się z klocków. Można zamówić u poddostawcy akumulatory czy silnik elektryczny o różnej pojemności i mocy. Mazda nie bierze udziału w wyścigu o największy zasięg i bardzo dobrze, bo dziś samochód elektryczny nie jest w stanie w pełni zastąpić auta spalinowego. Obecnie rola auta na prąd sprowadza się do pełnienia funkcji drugiego samochodu w rodzinie, a w tej misji MX-30 sprawdza się znakomicie.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Mazda MX-30materiały prasowe
Mazda MX-30

Mazda MX-30 – Prostolinijna strategia

Ogromna presja nakładana na producentów za pomocą rygorystycznych restrykcji emisji CO2 ze strony Komisji Europejskiej skłania wiele marek do indoktrynowania klientów. Mówi się nawet, że niektóre kraje zakażą w najbliższych latach używania samochodów spalinowych. Volkswagen do 2023 roku wpompuje 30 mld euro w elektromobilność. Wygląda na to, że jest to inwestycja długoterminowa, ponieważ ludzie dziś niechętnie kupują samochody elektryczne i ich sprzedaż rośnie wolniej niż oczekują producenci. Do połowy 2020 roku udział w rynku samochodów elektrycznych w Europie sięgnął 6 proc. Oczywiście „elektryki” wciąż są drogie, ale największe problemy wiążą się z eksploatacją, czyli czasem ładowania i zasięgiem. A to powoduje, że przyjemność i komfort z używania samochodów elektrycznych można czerpać tylko w określonych warunkach. Najlepiej mieć dostęp do własnego źródła ładowania, uzupełniać energię czerpaną ze źródeł fotowoltaicznych w nocy i wykorzystywać auto do poruszania się po aglomeracji miejskiej. Idealnie byłby gdyby energia pochodziła ze źródeł fotowoltaicznych.
Mazda nie promuję aut elektrycznych na siłę, a na prezentacji modelu MX-30 otwarcie mówi się o ich wadach. Być może Mazda pozwala sobie na to, ponieważ ma w ofercie oszczędne silniki (w tym rewolucyjny dwulitrowy silnik benzynowy Skyactiv-X o mocy 180 KM, który w naszym teście średnio spalał tylko 6,7 l/100 km oraz diesle) i łatwiej jej spełnić rygorystyczne normy emisyjne. Tak czy inaczej strategia Mazdy sprawia wrażenie prostolinijnej i słusznej.

Mazda MX-30materiały prasowe
Mazda MX-30

Japończycy twierdzą, że rynek mocno się zróżnicuje, ale daleko nam do dominacji napędu elektrycznego. Można się spodziewać, że jeśli regulator nie wprowadzi zaskakujących przepisów to w ciągu najbliższych pięciu lat sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie osiągnie poziom kilkunastu procent. Dlatego Mazda równolegle inwestuje w napędy spalinowe i elektryczne. Japończycy pracują też nad kolejną generacją silników diesla. Mazda pozostawia klientom wybór. Wiadomo przecież, że przypadku dużych i ciężkich SUV-ów wciąż najlepszym rozwiązaniem jest diesel, w kompaktach świetnie spisuje się benzyniak, a w przypadku drugiego samochodu w rodzinie, który porusza się w obrębie aglomeracji miejskiej sprawdza się napęd elektryczny.
Dlatego baterie Mazdy MX-30 mają stosunkowo niewielką pojemność 35,5 kWh, a dzięki temu auto jest tańsze, ma lepszą wydajność energetyczną i przyjemniej się prowadzi. Jest jeszcze drugi powód dla jakiego Mazda ograniczyła pojemność baterii MX-30 do 35,5 kWh. Japończycy porównywali kompletny ślad węglowy (od produkcji do utylizacji) samochodów spalinowych i elektrycznych i okazuje się, że produkcja i eksploatacja samochodu kompaktowego z akumulatorami o pojemności większej niż 35 kWh jest bardziej obciążająca dla środowiska niż porównywalnej Mazdy 3 z silnikiem diesla. Oczywiście pomiar śladu węglowego jest bardzo trudny do precyzyjnego wyliczenia, ponieważ opiera się na wielu zmiennych zależnych choćby od sposobu pozyskiwania energii. Ale dopiero kiedy weźmiemy pod uwagę cały cykl życia i eksploatacji samochodu możemy stwierdzić na ile dany produkt jest przyjazny dla świata. Najnowsza Mazda MX-30 z pewnością jest przyjazna dla miast ponieważ podczas jazdy nie emituje zanieczyszczeń i jest cicha.
To już wszystko tytułem nieco przydługiego wstępu, ale to strategia Mazdy definiuje jej pierwszy model elektryczny. Teraz pora już wsiąść za kierownicę Mazdy MX-30.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

REKLAMA

Mazda MX-30materiały prasowe
Mazda MX-30

Mazda MX-30 – Nie oglądaj się za siebie

Nieco podniesione zawieszenie pozwala łatwiej zająć miejsce za kierownicą i czuć się bezpieczniej w miejskiej dżungli jaką jest Warszawa. Drzwi typu freestyle mają wady i zalety. Z jednej strony dodają ekskluzywności i w związku z brakiem słupka B ułatwiają wsiadanie na tylne fotele, a z drugiej, nie można uchylić tylnych drzwi, bez otwierania przednich. Pozycja na przednich fotelach jest znakomita, a obsługa intuicyjna. Choć zmieszczą się tam 3 dorosłe osoby elektryczna Mazda nie zachwyca ilością miejsca na tylnych fotelach oraz widocznością do tyłu. To efekt wyboru dynamicznej bryły nadwozia, która nota bene nam przypadła do gustu.

Mazda MX-30materiały prasowe
Mazda MX-30

We wnętrzu znajdziemy niespotykane materiały. Tkanina na tapicerkę drzwi powstaje z recyklingu plastikowych butelek, natomiast korek, którym inkrustowana jest konsola środkowa pozyskuje się z kory drzew bez ich ścinania. Co więcej, Mazda zastępuje tapicerkę z prawdziwej skóry materiałem imitującym ją, lecz nie pochodzącym od zwierząt. Mnie nie zachwycił korek jako materiał wykończenia, ale po pierwsze nie występuje w tańszych wersjach, a po drugie marka chce podkreślić ekologiczny charakter auta co jest dobrym pomysłem. MX-30 bez dwóch zdań wyróżnia się na ulicy stylizacją, ale na szczęście nie jest dziwaczna, jak choćby BMW i3.
Dzięki maksymalnej mocy 145 KM i momentowi 271 Nm napędzana na przednie koła Mazda MX-30 przyśpiesza do 100 km/h w 9,7 s. Na desce rozdzielczej znajduje się wskaźnik informujący o temperaturze akumulatorów. Dzięki nim możemy monitorować obciążenie napędu i sprawdzać skuteczność układu chłodzącego. Przy średnim zużyciu energii na poziomie 19 kWh/100 km (WLTP), akumulator litowo-jonowy o pojemności 35,5 kWh zapewnia MX-30 zasięg 200 km. Można go naładować od poziomu 20% do 80% w ciągu 3 godzin stosując prąd przemienny (AC 6,6 kW) lub w 36 minut prądem stałym (DC 50 kW).  
Nasza trasa wiodła głównie ulicami w centrum Warszawy, ale również przejechaliśmy 15-kilometrowy odcinek po autostradzie, gdzie jak wiadomo auta elektryczne szybko tracą energię. Utrzymywaliśmy bardzo dynamiczne tempo jazdy, a cały odcinek autostrady pokonaliśmy z prędkością 140 km/h. Na końcu trasy okazało się, że MX-30 zużyła 22 kWh/100 km. Zatem przy sprawnej jeździe warszawskim tempem i swobodnym obchodzeniu się z pedałem gazu zużycie energii z pewnością nie przekroczy podawanej przez producenta wartości 19 kWh/100 km (WLTP). A to oznacza, że Mazda MX-30 ma realny zasięg przekraczający 200 km. Przy ecojeździe można liczyć na zużycie na poziomie 11-14 kWh/100 km. Co ważne można również polegać na komputerze pokładowym, który realnie i precyzyjnie mierzy zasięg.
Okazuje się, że elektryczne MX-30 z silnikiem umieszczonym z przodu prowadzi się, podobnie jak inne modele Mazdy, bardzo przyjemnie. Przy szybszej jeździe nawet nie przeszkadzała belka skrętna tylnej osi. To nie tylko zasługa niskiego środka ciężkości. Dla modelu MX-30 Mazda opracowała własną, oryginalną koncepcję aktywnego pedału gazu, który pozwala autu szybciej reagować. Poza tym łopatkami przy kierownicy możemy regulować siłę rekuperacji. To bardzo przydatna w aucie elektrycznym funkcja. Wykorzystując najmocniejszą rekuperację możemy w mieście prowadzić samochód przez większość czasu z użyciem jednego pedału. Ale jeśli prędkość spada poniżej 5 km/h rekuperacja się wyłącza i trzeba przełożyć stopę na pedał hamulca. Zdecydowano się na takie rozwiązanie, by kierowca nie zatracił bezwarunkowego odruchu używania pedału hamulca w sytuacjach awaryjnych. Egzamin zdaje też system G-Vectoring Control. System jest tak starannie dostrojony, że kierowca nie zauważa, iż elektronika poprawia jego technikę jazdy. Tymczasem podczas wejścia w zakręt G-Vectoring Control nieznacznie odejmuje gazu, dociążając przód i tym samym zapewniając większą stabilność. Pomaga też przy wyjściu z zakrętu lekko dodając gazu. Dzięki niemu jazda krętą wymagającą drogą dla kierowcy jest łatwiejsza, a dla pasażerów przyjemniejsza. Dzięki tym cechom samochód okazuje się bardzo posłuszny i przewidywalny również podczas szybkiej jazdy.

 

REKLAMA

Mazda MX-30materiały prasowe
Mazda MX-30

Mam wrażenie, że w samochodzie elektrycznym, w którym nie czerpiemy przyjemności z dźwięku spalinowego silnika inwestycja w wysokiej klasy sprzęt grający przyniesie satysfakcję. Mnie przynajmniej, bardzo umiliło podróż starannie wyciszoną MX-30 brzmienie audio Bose z 12 głośnikami. Mazda co prawda serwuje kierowcy dźwięk naśladujący brzmienie układu napędowego, który jest bardzo przyjemny i świetnie odzwierciedla obciążenie układu, ale ten przegrywa w cuglach z tym co wydobywa z siebie audio Bose. 

Jazda Mazdą MX-30 dostarcza przyjemności z prowadzenia, ale ta oparta jest na nowych doznaniach. Cieszy łatwość przyspieszania, cichy napęd, komfort jazdy w mieście, ciekawy podkreślający ecocharakter styl, czy dobry sprzęt grający. Okazuje się, że za kierownicą elektrycznej Mazdy MX-30 mniej frustrują korki i nabuzowana atmosfera warszawskich ulic, a czas spędzony podczas jazdy jest lepiej wykorzystany niż w przypadku samochodów spalinowych.

Mazda MX-30 atrakcyjnie wygląda, przyjemnie się prowadzi, jest komfortowa, świetnie brzmi i daje poczucie ekskluzywności. 

Mazda MX-30 – Atrakcyjna cena

Od poniedziałku 21 września w Polsce dostępny jest pierwszy elektryczny model Mazdy – MX-30. Wprowadzeniu samochodu do sprzedaży towarzyszy akcja specjalna – oferta zawierająca Ekodopłatę Mazdy w wysokości 18 750 zł brutto do każdego egzemplarza MX-30 zamówionego do końca października 2020 r., niezależnie od wersji wyposażenia. Dopłata Mazdy przyznawana jest każdemu klientowi, także firmom, bez obwarowań. To oznacza, że do końca października 2020 r. rekomendowana cena MX-30 wynosi od 124 150 zł brutto za bogato wyposażoną wersję Kai. Dodatkowo, elektryczna Mazda z Ekodopłatą jest dostępna w różnych formach atrakcyjnego finansowania w postaci kredytu lub leasingu z wpłatą własną od 0 do 30%, w tym w leasingu SkyPremium Go już od 810 zł netto miesięcznie. Alternatywą dla Ekodopłaty Mazdy jest oferta obejmująca stację ładowania typu wallbox za 1 zł i promocyjne finansowanie kredytu lub leasingu samochodu.

Zobacz także:

 

Dane producenta Mazda MX-30
Cena od 124 150 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika elektryczny
Pojemność akumulatora 35,5 kWh (litowo-jonowy)
Moc maksymalna

145 KM

Maksymalny moment obrotowy

271 Nm

Rodzaj napędu na przednie koła
Skrzynia biegów brak
OSIĄGI
0–100 km/h 9,7 s
Prędkość maksymalna 140 km/h
ZUŻYCIE ENERGII (WLTP)
W cyklu mieszanym 19 kWh/100 km
Emisja CO2  0 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy crossover, długość x szerokość x wysokość 4395 x 1795 x 1555 mm,  rozstaw osi 2655 mm, masa własna 1645kg, poj. bagażnika 366 l, 

 

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA