McLaren GT: Więcej niż alternatywa - TEST

W świecie samochodów McLareny to pojazdy sportowe z krwi i kości, natomiast w świecie McLarenów model GT ma być wygodnym i szybkim autem do codziennej jazdy. Czy 620-konny pocisk na kołach można w ogóle nazwać praktycznym autem? Sprawdźmy.

McLaren GT Fot. Jacek Hanusz

Samochody GT (typu gran turismo) są szybkie, ale bliżej im do aut luksusowych niż rasowych sportowców. Większość z nich ma silnik montowany z przodu, niektóre są oferowane w wersji 2+2, czyli z niewielkimi siedziskami z tyłu, np. dla dzieci. Patrząc na McLarena GT, zadajemy sobie pytanie – czy on na pewno odpowiada temu wzorcowi?

REKLAMA

McLaren GT - Długość ma znaczenie 

Brytyjska marka korzysta z jednego pakietu rozwiązań technicznych dla wszystkich swoich modeli. Mowa o silniku V8 twin-turbo (tutaj 4-litrowym), umieszczonym centralnie i o konstrukcji nośnej opartej na „wanience” z włókna węglowego. To z grubsza te same elementy, jakie stosuje się w hardcorowych modelach 765 LT i Senna. Zresztą nietypowy charakter tego auta widać gołym okiem, wystarczy zerknąć na nadwozie. McLaren GT jest bardzo niski i szeroki, a do tego kierowca siedzi w połowie jego długości, pozostałą część zajmuje układ napędowy. Nikt o zdrowych zmysłach nie postawi McLarena w jednym rzędzie z Astonem Martinem DB11 czy Ferrari Romą, lecz raczej obok Lamborghini Huracana. Mimo to GT spełnia wymaganie, jakie przed nim postawiono – odróżnia się od innych modeli marki, jest od nich dłuższy i wydaje się bardziej masywny.
Pierwsze pozytywne zaskoczenie pojawia się przy pakowaniu bagaży. McLaren ma dwa bagażniki – jeden pod przednią maską (150 l), drugi z tyłu (420 l). W tym drugim zmieszczą się jednak tylko płaskie pakunki, bo podłoga jest umieszczona bardzo wysoko, to dlatego, że znajduje się pod nią silnik. Długość bagażnika, sięgającego od foteli do końcówek wydechu, pozwala przewieźć rozłożony garnitur czy kije golfowe.

McLaren GTFot. Jacek Hanusz
Wnętrza wszystkich McLarenów są bardzo podobne – minimalistyczne, ale nowoczesne
McLaren GTFot. Jacek Hanusz
Układ pokręteł i przycisków typowy dla McLarena – najpierw wybiera się tryb pracy, a później aktywuje go, wciskając przycisk Active

McLaren GT - Zaczyna się spektakl

Otwieranie drzwi to spektakl, bo uchylają się ku górze. Zajmowanie miejsc we wnętrzu nie jest łatwe, ponieważ nadwozie jest ekstremalnie niskie, próg szeroki, a fotel znajduje się przy samej ziemi – niewiele ma to wspólnego z luksusem. McLaren nie zbudował modelu aspirującego do klasy GT, lecz stworzył własną interpretację takiego auta. Na pierwszy rzut oka wnętrze jest niemal identyczne jak w innych modelach, nie brakuje w nim uchwytów na napoje, małych schowków czy siateczek, więc jest dość praktyczne. Miejsce między fotelami zajmuje tunel zwieńczony przyciskami i pokrętłami pozwalającymi zmieniać tryby jazdy. Na desce rozdzielczej znajduje się z kolei system multimedialny z pionowym ekranem. Jest jeszcze zestaw audio marki Bowers & Wilkins, ale więcej luksusów nie uświadczymy. Poczucie, że przebywa się w luksusowym wnętrzu nie jest tak oczywiste, jak np. w Bentleyu.
McLaren GT wyróżnia się natomiast na drodze, i to z kilku powodów. Zbudowano go w oparciu o konstrukcję z włókna węglowego, siła napędowa jest przesyłana tylko do tylnych kół, a auto jest szybkie i lekkie (waży ok. 1,5 t). To pocisk na kołach, chociaż wcale nie daje tego poznać kierowcy. Ma dość komfortowe zawieszenie, pracę silnika słychać nieustannie, ale wydech jest cichszy niż w Porsche 911 – także gdy kierowca włączy tryb Track i wciśnie gaz do podłogi. Nie trzeba nawet sięgać do przycisku podnoszącego przednie zawieszenie, co ma pozwolić bezpiecznie pokonać progi zwalniające, bo GT jest zawieszony na tyle wysoko, że przejeżdża przez nie bez problemu. Można narzekać tylko na niezbyt dobrą widoczność w małych lusterkach i na niewielkie okna oraz wyświetlanie obrazu z kamery cofania na ekranie wskaźników, bo podczas obracania kierownicą jej ramiona go zasłaniają.

McLaren GTFot. Jacek Hanusz
Nietypowy, ale pojemny – bagażnik umieszczono nad silnikiem, jest długi, ale bardzo płytki

McLaren GT - Czy zmieści się bagaż?

Wszystko zmienia się po wyjeździe z miasta. Mocne wciśnięcie gazu udowadnia, że McLaren GT jest wymagający w prowadzeniu i piekielnie szybki – najpewniej najszybszy spośród innych praktycznych supersamochodów. Przyspieszenie do setki – 3,2 s, do 200 km/h – 9 s, a prędkość maksymalna – aż 326 km/h. Jednak nie chodzi o przyspieszenie. Najbardziej imponuje sposób, w jaki auto zachowuje się przy wysokiej i bardzo wysokiej prędkości. Jest bardzo stabilne, a do tego okazuje się znakomicie wyciszone.
McLaren GT nie jest typowym gran turismo ani alternatywą dla Bentleya. To model dla kierowcy, który szuka supersportowego samochodu i nie zamierza martwić się o to, czy zmieści cały bagaż, ani obawiać się dyskomfortu podczas szybkiej jazdy przez pół Europy. Dla takiej osoby ten model może być jak wygrana na loterii.

McLaren GTFot. Jacek Hanusz
Nie ma drugiego tak egzotycznego, tak niskiego i tak ostrego auta typu gran turismo

 

Dane producenta MCLAREN GT
Cena 1 103 527 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, V8 turbo
Pojemność skokowa 3994 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
620 KM
7500/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
630 Nm
5500/min
Rodzaj napędu na tylne koła
Skrzynia biegów 7-biegowa dwusprzęgłowa
OSIĄGI
0–100 km/h 3,2 s
Prędkość maksymalna 326 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 11,9 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
270 g/km
NADWOZIE
2-drzwiowe, 2-miejscowe coupé, długość x szerokość x wysokość 4683 x b.d. (2045 ze złożonymi lusterkami) x 1213 mm, rozstaw osi 2675 mm, masa własna 1530 kg, poj. bagażnika 420 l (z tyłu) + 150 l (z przodu), poj. zbior. paliwa 72 l.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

REKLAMA