Mercedes C All-Terrain vs Audi A4 allroad: TEST PORÓWNAWCZY

Dla tych, którzy lubią pojeździć luksusowym kombi z daleka od asfaltu, Mercedes przygotował Klasę C w wersji All-Terrain. Porównanie z oferowanym od dawna Audi allroad quattro pozwoli sprawdzić, które z aut bardziej nadaje się do zabaw w kurzu. Test wersji z dieslami o mocy 200 KM.

Audi A4 allroad_Mercedes C All-Terrain Fot. Achim Hartmann
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 142 500 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Gdy w nadkola lśniących od czystości aut zaczęły uderzać pierwsze kamyki, poczuliśmy współczucie. Zaraz jednak wytłumaczyliśmy sobie, że te auta powstały również z myślą o jeździe po drogach szutrowych, a może nawet bezdrożach. Audi A4 allroad obecnej generacji znajduje się w sprzedaży już od ponad dwóch lat, Mercedes C w wersji All-Terrain dopiero od kilku miesięcy. Podobnie jak Audi, 200-konną Klasę C 220 d przyozdobiono elementami nadającymi jej nieco terenowy wygląd, a także błyszczącymi osłonami podwozia i zderzakami, które niestety tylko w części wykonano z ryflowanego i naprawdę odpornego tworzywa.
Wyższe stalowe spiralne sprężyny zawieszenia oraz większe koła pozwoliły zwiększyć prześwit o 4 cm. Trakcję zapewnia stały napęd na cztery koła (rozdziela siłę napędową w proporcji 45:55). Dwa dodatkowe tryby jazdy (Offroad i Offroad+ z systemem wspomagającym zjazd ze wzniesienia) pozwalają dopasować pracę silnika, 9-stopniowej automatycznej skrzyni biegów, układu kierowniczego oraz układów ESP i ABS do warunków jazdy. W spokoju pozostawiono jedynie zawieszenie, bo amortyzatorów adaptacyjnych nie ma w ofercie i musi wystarczyć komfortowy tryb pracy standardowego zawieszenia. Kierowcy Klasy C All-Terrain muszą się również obejść bez systemu skrętnych tylnych kół, który pewnie nieraz by się przydał.
Tak czy owak, kombi Mercedesa dzielnie wspina się po szutrze i łagodnie zjeżdża z nawierzchni o luźnym podłożu. Żeby nie dopuścić do uszkodzeń nadwozia, warto dokupić system kamer obserwujących otoczenie pod kątem 360 stopni. Gdy przed maską wąska droga, z prawej kamienie, które mogą zarysować drogie 18-calowe obręcze kół, a tyłu przepaść – kamera pozwala mieć wszystko na oku, a konkretnie na ekranie wychylonym ku kierowcy o sześć stopni, prezentującym trójwymiarowy obraz.

Audi A4 allroad_Mercedes C All-TerrainFot. Achim Hartmann
Na pewno nie są to samochody terenowe, jednak napęd na cztery koła i większy prześwit pozwalają im na nieco więcej


Audi z kamerą, która daje tylko zgrubny obraz, wypada dość blado. Tak jak Mercedes, A4 allroad również ma zwiększone prześwit (o 3,5 cm)i rozstaw kół, ma też tryb terenowy z systemem wspomagającym zjazd ze wzniesienia. Układ napędowy na cztery koła nie jest jednak stały – w razie potrzeby poprzez dwa sprzęgła zostaje dołączony napęd na tylną oś. Fakt, że jest to tańsze rozwiązanie, nie ma znaczenia poza asfaltem, bo reagująca z wyczuciem A-czwórka i tak bardzo sprawnie rozdziela pomiędzy osie moment obrotowy o wartości 400 Nm i z nie mniejszym zapałem wjeżdża pod górkę, czy pokonuje kręte drogi o luźnej nawierzchni.
Obydwa kombi są w stanie pojechać o wiele dalej, niż odważyliby się ich kierowcy. Mimo to trzeba uważać, bo plastikowe ochraniacze na nadwoziu łatwo zniszczyć, a solidnych metalowych osłon silnika i podwozia nie można mieć nawet za dopłatą.

 

CENNY TEREN

Mercedes i Audi potrafią stopniować napięcie – i cenniki. Za przyjemność bezpiecznego tarzania się w kurzu i jazdy w niezbyt wymagającym terenie trzeba zapłacić w wypadku Mercedesa klasy C o 32 000 zł więcej, a Audi A4 o prawie 18 000 zł więcej niż za zwykłe kombi z takim samym silnikiem, ale bez przydomka All-Terrain czy allroad. Prawda, nie wszystkie wersje zwykłych kombi są wyposażone w napęd na cztery koła, nie mają też zwiększonego prześwitu (o 4 i 3,5 cm). Wersje uterenowione są dostępne tylko z nadwoziami typu kombi i od limuzyn okazują się droższe o 38 700 zł (Mercedes) i 15 400 zł (Audi).

Roman Skapskiauto motor i sport
Roman Skapski

Prawdziwe kombi

Wyjedźmy jednak z piachu i kurzu – w końcu nie jesteśmy magazynem off-roadowym. Eleganckie kombi za ponad 200 000 złotych na pewno zasłużyły sobie na solidną kąpiel z aktywną pianą, myciem podwozia i polerowaniem karoserii na błysk. Przy czym mimo niemałej ceny tych aut na przykład za fotel kierowcy z elektryczną regulacją i pamięcią położenia czy kamerę 360 stopni trzeba płacić dodatkowo. Solidnie wyposażone A4 allroad i Klasa C All-Terrain kosztują o 15-25 tys. zł więcej.
Wyjeżdżamy ostrożnie z myjni, by przyjrzeć się bliżej obydwu autom. Zaczynamy od tyłu – przecież to kombi. Z bagażnikami o pojemności od 490 do 1510 litrów ani A4, ani Klasa C nie wybijają się ponad przeciętność. W jednym i drugim modelu oparcie kanapy składa się w trzech częściach, są siatki zabezpieczające bagaż, a przedziały bagażowe wyłożono eleganckim materiałem sięgającym aż po rolety, które po zdemontowaniu nie mieszczą się zresztą pod podłogą bagażnika.
Mimo to szybko znajdujemy różnice wpływające na punktację testową. Tylko Klasa C ma gniazdo 12 V, elektrycznie składane oparcie kanapy i całkiem spory schowek ze składaną skrzynką pod podłogą bagażnika. W tym miejscu w A4 znajduje się nierówne i niczym nie wyłożone wgłębienie na koło zapasowe, którego pojemność ogranicza ledwie osłonięty akumulator litowo-jonowy z okablowaniem – elementy zespołu napędowego łagodnej hybrydy. Na szczęście jest i drugi schowek z solidną pokrywą, który jednak można otworzyć tylko wtedy, gdy wcześniej przesunie się do przodu wielką ruchomą podłogę bagażnika, taki rodzaj tajnej skrytki.

Audi

Audi A4 allroadFot. Achim Hartmann

Audi A4 allroadFot. Achim Hartmann
Wnętrze A4 utrzymano w jednolitej szarej tonacji, kolorowe są tu tylko mapy nawigacji i pola na ekranie dotykowym. Nie zmienia to faktu, że jakość materiałów jest wysoka. Bardzo wygodnie korzysta się z dużych przycisków na kierownicy i tych do regulowania klimatyzacji
Audi A4 allroadFot. Achim Hartmann

Audi A4 allroadFot. Achim Hartmann

Audi A4 allroadFot. Achim Hartmann

Audi A4 allroadFot. Achim Hartmann
Nie byłoby źle, gdyby w 495-litrowym bagażniku znalazło się gniazdo 12 V

Sprytny schowek ma także Klasa C. Żeby się do niego dostać, trzeba przesunąć do przodu elegancką pokrywę na konsoli środkowej. Powstaje wtedy dostęp do wyłożonej gumą półki, będącej de facto indukcyjną ładowarką telefonów. Przy wysiadaniu z auta miły głos z systemu multimedialnego Mercedesa przypomina o zabraniu komórki ze schowka. Zresztą w ogóle multimedia Klasy C, łącznie z systemem sterowania głosem, dostępem do internetu czy możliwością podłączenia do nich smartfona, działają bez zarzutu. Gorzej ma się sprawa z minitouchpadem na kierownicy. Za to w A4 kierownica z doskonale wkomponowanymi i reagującymi z przyjemnym oporem przyciskami oraz małymi pokrętłami do obsługi komputera pokładowego i regulacji głośności okazuje się bardzo funkcjonalna. Niezbyt udany touchpad to jednak chyba jedyny słaby punkt we wnętrzu Klasy C. Przejęty z Mercedesa S ekran dotykowy, sprawiający wrażenie jakby wisiał w powietrzu, w połączeniu z oszczędną w formie i ozdobioną delikatnymi paskami tablicą rozdzielczą robi bardzo dobre wrażenie.
Mniej przestronne Audi A4, zwłaszcza z tyłu, wygląda skromniej i stawia na funkcjonalność. Brakuje w nim wprawdzie większego schowka na konsoli środkowej, ale jakość materiałów wykończeniowych jest wysoka. Tradycyjne w kształcie, wysmakowane pokrętła do regulowania klimatyzacji automatycznej i siły głosu ułatwiają obsługę, nawet nierzucające się w oczy fotele sportowe (z wysuwanym podparciem pod uda i tapicerką z tkaniny) są tak samo wygodne jak bardziej miękkie tzw. fotele komfortowe w Mercedesie (seryjne w wersji All-Terrain).

Mercedes

Mercedes C All-TerrainFot. Achim Hartmann

Mercedes C All-TerrainFot. Achim Hartmann
Kolorowo, ale i przejrzyście – na tablicy rozdzielczej dominują ekrany dające wyraźny obraz i informacje, które mogą przydać się także w terenie. Konsola środkowa i pięć okrągłych otworów nawiewu powietrza wyglądają bardzo elegancko
Mercedes C All-TerrainFot. Achim Hartmann

Mercedes C All-TerrainFot. Achim Hartmann

Mercedes C All-TerrainFot. Achim Hartmann

Mercedes C All-TerrainFot. Achim Hartmann
W również starannie wykończonym bagażniku po złożeniu oparć foteli można zmieścić nieco więcej bagażu niż w Audi A4

Zaskakująco szybkie Audi


Na razie wygląda, jakby Klasa C i Audi A4 remisowały w teście. Walka o zwycięstwo rozstrzygnie się więc zapewne na drodze. Audi, które jest modelem starszym, z mruczącym gdzieś w tle i powodującym leciutkie drgania czterocylindrowym dieslem, ma pierwszeństwo. I na czele pozostaje, bo trudno je wyprzedzić. A4, mimo dodatkowego wspomagającego silnika elektrycznego (będącego też rozrusznikiem i alternatorem) połączonego paskiem z jednostką spalinową, rusza z miejsca z minimalną zwłoką, ale już za moment równo i dynamicznie rozwija moc, rozpędzając się bardzo sprawnie. Klasa C jako tzw. łagodna hybryda, wyposażona w pracujący miarowo silnik Diesla o mocy 200 KM i pojemności 2,0 l, chociaż otrzymuje zastrzyk 15 kW dodatkowej mocy i ma do pary dwie sprężarki, nie dotrzymuje mu kroku. Do 100 km/h Audi wyprzedza Mercedesa o 0,6 s, do 130 km/h już o sekundę, a do 180 km/h o 1,4 s. To zasługa m.in. znakomicie zestrojonej dwusprzęgłowej 7-biegowej przekładni w A-czwórce, która zmienia biegi szybko, a jednocześnie płynnie. Dziewięciostopniowej automatycznej skrzyni biegów w Klasie C czasami zdarzają się szarpnięcia, poza tym pracuje wolniej. Druga rzecz – Mercedes jest o całe 184 kg cięższy mimo to jego silnik zadowala się mniejszą ilością paliwa, spala od 5,1 l/100 km w trybie Eco do 6,7 l średnio w teście (A4 odpowiednio: 5,4 i 6,8 l/100 km). W połączeniu z 66-litrowym zbiornikiem paliwa daje to zasięg 985 km, co przynosi Mercedesowi kilka kolejnych punktów w teście.

Audi A4 allroad_Mercedes C All-TerrainFot. Achim Hartmann
Opony Pirelli P Zero ma tylko Mercedes, ale w tych warunkach nie są najlepszym wyborem. W kamieniołomie przydałyby się terenowe

Audi A4 allroad_Mercedes C All-Terrainauto motor i sport

Napęd 4x4, większe prześwit, rozstaw kół i osi sprawiają, że klasa C i A4 zajadą dalej niż spodziewa się kierowca

Jeszcze dwa elementy wyposażenia dodatkowego rzucają się w Klasie C w oczy: sportowe opony Pirelli (P Zero) i większe tarcze hamulcowe przy przednich kołach. Być może niezbyt pasują do koncepcji All-Terrain, ale zapewniają dobre wyniki w slalomie i podczas hamowania. Szkoda tylko, że do sposobu działania i reagowania hamulców trzeba się najpierw przyzwyczaić – w pierwszej chwili wydaje się, że pedał nie inicjuje żadnego opóźnienia, za moment z kolei reaguje z tym większą siłą. Audi nie hamuje aż tak energicznie i po dziesiątej próbie ze 130 km/h zatrzymuje się o 3,5 m dalej niż Mercedes. A to oznacza stratę punktów.
Na pochwałę zasługuje za to wysoki komfort resorowania Audi. Zarówno w mieście, jak i na autostradzie zawieszenie z amortyzatorami o zmiennej sile tłumienia (5030 zł) lepiej niweluje poprzeczne nierówności i uszkodzenia nawierzchni niż kombi Mercedesa. Ono z kolei zyskuje uznanie z powodu pracującego precyzyjnie i z dużym wyczuciem układu kierowniczego. Ponadto w zakrętach nie przechyla się tak jak A4 Allroad. Mimo wszystko tym, którzy czerpią szczególną radość z dynamicznej jazdy w zakrętach, polecamy Klasę C w wersji standardowej.
I to by było w zasadzie wszystko. Mercedes C All-Terrain wygrywa test, w czym pomagają mu elementy wyposażenia (np. większe zbiornik paliwa i tarcze hamulcowe). Czas przekonać się, w jakim stanie obaj konkurenci przetrwali ten sprawdzian. Czy kiedy kurz opadł, wszystko jest na swoim miejscu? Koła i lakier nieporysowane, nic nie odpadło? Wszystko okej, to jednak mocni zawodnicy.

Audi A4 allroad_Mercedes C All-Terrainauto motor i sport

Audi A4 allroad_Mercedes C All-Terrainauto motor i sport

NASZA OCENA

  1. MERCEDES Technicznie Klasa C nie zawsze okazuje się lepsza, jednak jej atuty to duża ilość miejsca w kabinie, elegancko wykonane wnętrze i mocne hamulce. W sumie w prawie każdej zbiorczej kategorii w teście Mercedes zdobywa kilka punktów więcej niż jego konkurent.
  2. AUDI Pełny szacunek – weteran wśród uterenowionych kombi trzyma się bardzo dobrze. Jest szybszy, jego zawieszenie zapewnia większy komfort, a wnętrze okazuje się niewiele mniejsze niż wnętrze Mercedesa. Czego więcej chcieć? Mocniejszych hamulców.

Cena za punkt: Podzielenie ceny auta przez liczbę punktów uzyskanych przez nie w teście daje odpowiedź na pytanie, który model ma korzystniejszy stosunek ceny do jakości. W wypadku testowanych wersji A4 i Klasy C lepszy wynik uzyskuje Audi – jeden testowy punkt „kosztuje” w nim 417 zł. Rezultat Mercedesa to 476 zł/punkt.

Zobacz także:
REKLAMA