[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Mercedes E500 W124 - z genami Porsche

Nierzucający się w oczy Mercedes E500 w 1994 roku kosztował więcej niż Porsche 911 Carrera i był niemal tak szybki jak Ferrari 348. Z wielką przyjemnością cofamy się w czasie i siadamy za kierownicą Mercedesa W124 w odmianie z silnikiem V8 - E500.

W 1989 roku dwóch wielkich producentów samochodów ze Stuttgartu borykało się z dużymi problemami. Mercedes nie miał zaplecza technicznego, aby podnieść rękawicę rzuconą przez BMW, które zbudowało piekielnie szybką limuzynę – model M5 generacji E34. Porsche natomiast popadło w duże kłopoty finansowe. I właśnie wtedy podjęto jedną z najlepszych decyzji w historii motoryzacji – Mercedes, który pragnął stworzyć sportową limuzynę, zlecił jej zbudowanie firmie Porsche. Jaki był efekt tej kooperacji? Kultowy obecnie model – Mercedes 500E.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Mercedes E500 W124 - 18 dni na taśmie

Mercedes 500E (po face liftingu w 1993 roku zmieniono jego nazwę na E500) powstał na bazie seryjnej wersji 300E, która była wyposażona w sześciocylindrowy silnik 3.0. Jednak do jego stworzenia wykorzystano wiele elementów z wyższej półki, zamontowanych w luksusowym roadsterze – modelu 500 SL (R129). Z niego przejęto jednostkę napędową, skrzynię biegów, hamulce oraz niektóre elementy zawieszenia, czyli w zasadzie najlepsze klocki, jakimi w tamtym czasie dysponował Mercedes. Inżynierowie Porsche dostali zadanie, by zbudować z nich szybką limuzynę, która utrze nosa BMW.
Każdy z 10 479 wyprodukowanych egzemplarzy E500 był składany ręcznie. Czas produkcji wydłużało to, że auta kilkakrotnie transportowano z fabryki Mercedesa w Stuttgarcie do zakładu Porsche, gdzie powstawał, również już legendarny, model 959. Plotki głoszą, że przy opracowywaniu Mercedesa inżynierowie wykorzystali wiedzę i rozwiązania zastosowane w prototypie 989, czyli czterodrzwiowej odmianie „911”. Ale kto wie, czy tak było naprawdę. Tak czy inaczej, Porsche było odpowiedzialne za zmodyfikowanie podzespołów i zmontowanie ich w sensowną całość. Rola Mercedesa ograniczyła się w zasadzie do polakierowania karoserii, po czym samochód wracał do zakładu Porsche, gdzie montaż dopinano na ostatni guzik i przeprowadzano kontrolę jakości. Proces składania jednego samochodu trwał... aż 18 dni! Wykorzystano to sprytnie do promowania wyjątkowości i ekskluzywnego charakteru tego modelu.

Kierownica jest identyczna jak w popularnej wersji Sportline; pozycja kierowcy okazuje się mało sportowa, ale fotel jest bajecznie wygodny. Kolumnę kierownicy reguluje się elektrycznie!

Mercedes E500 W124 - Zapaśnik w smokingu

Tylko wprawne oko zauważy, czym Mercedes 500 E różni się od seryjnej limuzyny W124. Dziwi więc fakt, że w 1990 roku, kiedy debiutował, uważano, że jego design jest efektowny, a może nawet nieco za wulgarny jak na eleganckiego Mercedesa. Co się zmieniło w stosunku do wersji seryjnej? Samochód był przede wszystkim znacznie szerszy, zamontowano w nim większe, 16-calowe obręcze kół ze słynnym 8-otworowym wzorem, co wymusiło poszerzenie karoserii. Szersze błotniki, a co za tym idzie inne zderzaki z przodu i z tyłu były najważniejszym wyróżnikiem modelu 500E. We wnętrzu natomiast różnic było mniej – topową odmianę wyposażono w mocniej wyprofilowane fotele oraz kanapę firmy Recaro.

Mercedes 500E/E500 miał seryjnie samopoziomujące zawieszenie pneumatyczne tylnych kół (Nivo), które jako drogą opcję oferowano do Mercedesa W124 kombi

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Auto ze zdjęć

Kacper Mucha

Egzemplarz Mercedesa E500, który widzicie na zdjęciach to jedna z 500 sztuk wersji Limited.

Samochód pochodzi z 1994 roku i został sprowadzony z Japonii przez wrocławską firmę www.klasykagatunku.pl. To model w wersji specjalnej – jeden z 200 egzemplarzy, które wyjechały z fabryki w kolorze Saphirschwarz. Ma obręcze kół z modelu 190E 2.5-16 Evolution II, specjalny wzór tapicerki oraz wykończenie wnętrza z ciemnego drewna. To wersja stworzona na zakończenie produkcji modelu. Egzemplarz ze zdjęć ma przebieg 82 tys. km, więc wyceniono go na 190 000 zł! Ale auta z większym nalotem kosztują mniej niż 100 tys. zł. 

 

REKLAMA

REKLAMA

Mercedes E500 W124 - Mechanika zmodyfikowana przez Porsche

A teraz to, co najważniejsze. Pod maską Mercedesa 500E/E500 zamontowano silnik V8 o pojemności 5 litrów, czyli jednostkę napędową z modelu SL, który wysłano do Porsche i zlecono jego „ulepszenie”. Seryjnie osiągał bardzo sensowne 326 KM, więc inżynierowie z Zuffenhausen nie głowili się nad zwiększaniem mocy, ale obrali za cel poprawienie charakterystyki pracy silnika. Przestarzały mechaniczny wtrysk paliwa KE-Jetronic zastąpiono nowoczesnym, sterowanym elektronicznie wtryskiem Bosch LH-Jetronic. To, plus zmiana kanałów dolotowych, pozwoliło na zwiększenie momentu obrotowego o 30 Nm i sprawiło, że był on rozwijany bardziej liniowo. Pozostawiono seryjną 4-biegową skrzynię, dzięki której samochód przyspieszał do setki w 6,1 sekundy. Prędkość maksymalna? Została ograniczona elektronicznie do... 250 km/h – taka prędkość w sedanie w 1990 roku była czymś wyjątkowym. Zmieniono także mocowanie silnika i zamontowano twardsze i niższe zawieszenie, co obniżyło środek ciężkości samochodu. Natomiast rozłożenie masy auta pomiędzy osiami poprawiono, przenosząc akumulator do bagażnika. Ponieważ Mercedes 500E miał być limuzyną do szybkiego podróżowania autostradami, na których nie obowiązują ograniczenia prędkości, zamontowano w nim także większy, 90-litrowy zbiornik paliwa.

Zobacz także:

Przednie fotele już w standardzie były regulowane elektrycznie i miały pamięć ustawień. Egzemplarz widoczny na zdjęciach ma fotele podgrzewane. Wzór tapicerki to wyróżnik wersji Limited Silnik pochodził z Mercedesa 500 SL. Tak samo jak hamulce, które po face liftingu zamieniono na te z 600 SL – tarcze miały średnicę 320 mm.
W tamtych latach taka ilość wyposażenia musiała robić wrażenie, ale kosztowała krocie. Za Mercedesa 500E trzeba było zapłacić 134 520 marek niemieckich, a za E500 w 1993 już 145 590 marek, czyli tyle co za Ferrari Mondial T. A wersja Limited z pewnością była jeszcze droższa...

Mercedes E500 W124 - Szybki, nie wulgarny

Jaki jest efekt tych zmian? To dość zaskakujące, ale Mercedes 500E/E500 jest absolutnym przeciwieństwem swojego wizerunku. Nie jest to ryczący supersamochód zamknięty w eleganckim nadwoziu, nie jest to auto, które fantastycznie się prowadzi, nie jest to też samochód sportowy – Mercedes 500E jest ultrawygodnym, bardzo szybkim i bogato wyposażonym sedanem, stworzonym do szybkiej jazdy po autostradach. Zbyt duża kierownica, fotele słabo trzymające ciało w zakrętach, zdławiony dźwięk silnika V8, brak samoblokującego się mechanizmu różnicowego tylnej osi, a nawet brak możliwości wyłączenia kontroli trakcji sprawiają, że Mercedes 500E nie namawia kierowcy do sportowej jazdy. Ale jego fenomen polega na czymś innym. Wystarczy spojrzeć wstecz – w tamtych czasach, płacąc 145 590 niemieckich marek, kierowca stawał się właścicielem samochodu, który na autostradzie nie miał sobie równych, a w którym godnie wyglądał w garniturze z aktówką w ręce. BMW M5 nie było w stanie zaoferować takiego poziomu prestiżu i luksusu, a w dodatku było odrobinę wolniejsze.

Mercedes 500E/E500 to jeden z najbardziej pożądanych Mercedesów z tamtych lat, a wersja Limited znajduje się na samym szczycie  marzeń kolekcjonerów

DANE PRODUCENTA
Nadwozie
4-drzwiowy, 4-miejscowy sedan, długość x szerokość x wysokość 4750 x 1796 x 1410 mm, rozstaw osi 2800 mm, masa własna 1710 kg.
Silnik i osiągi
Silnik benzynowy, V8, pojemność 4973 cm3, moc 320 KM, maksymalny moment obrotowy 480 Nm przy 3900 obr/min, 4-biegowa przekładnia automatyczna, prędkość maksymalna 250 km/h, przyspieszenie 0–100 km/h w 6,1 s, średnie zużycie paliwa 13,0 l/100 km.
HISTORIA MODELU
1990 Początek produkcji Mercedesa 500E.
1992 Pojawiła się wersja 400E, czyli W124 z silnikiem V8 (4.2, 279 KM), ale wyglądała identycznie jak zwykły model i była produkowana przez Mercedesa, bez pomocy Porsche. Samochód ten dawał namiastkę wrażeń z jazdy 500E, a kosztował znacznie mniej, bo „jedynie” 92 000 marek niemieckich – dzisiaj można go kupić za 20-30 tys. zł.
1993 W lipcu, wraz z face liftingiem, Mercedes 500E został przemianowany na E500. Nie jest to już model W124, ale Mercedes klasy E. Podczas liftingu zmieniono reflektory i światła z tyłu, zderzaki oraz kształt osłony chłodnicy i pokrywy silnika, na której znalazło się słynne logo marki. Moc została zdławiona do 320 KM w celu ograniczenia emisji spalin. W sprzedaży pojawiła się także limitowana (149 sztuk) odmiana E60 AMG – z 6.0 V8 o mocy 381 KM pod maską.
1994 Wersja specjalna Limited. Samochód ma inną tapicerkę, wnętrze wykończone ciemnym drewnem i 17-calowe obręcze kół pochodzące z kultowego już Mercedesa 190E 2.5-16 Evolution II (W201). Powstało jedynie 500 egzemplarzy, w tym 200 w kolorze Saphirschwarz metallic, a 300 w Silber metallic. Jednymi z pierwszych nabywców tego samochodu byli słynni kierowcy Formuły 1 – Michael Schumacher i Niki Lauda.
1995 Zakończenie produkcji modelu, zbudowano łącznie 10 479 aut.
ZALETY I WADY
8-cylindrowy, benzynowy, o pojemności 5 litrów, 320 KM
 minus Subtelny dźwięk i kultura pracy wolnossącego silnika V8
 minus Bardzo bogate wyposażenie, które także dzisiaj robi wrażenie
 minus Szybki wzrost cen modeli, bez względu na stan techniczny
 minus Brak samoblokującego się mechanizmu różnicowego tylnej osi
 minus Mało efektowna stylizacja zarówno nadwozia, jak i wnętrza
 minus Brak możliwości wyłączenia systemu kontroli trakcji

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA