[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Mercedesem-AMG E63 S na trasie Dream Trip Events

Przed sobą widzę trzy charakterystyczne końcówki wydechu Lexusa LFA, a w lusterku co rusz pokazują się supersportowe McLareny 720S i 12C oraz jadąca za nimi kolumna Nissanów GT-R, Porsche 911, BMW M i Mercedesów-AMG. A to tylko część wyjątkowych aut jakie biorą udział w podróży krętymi drogami Sudetów i Kotliny Kłodzkiej.

Dream Trip Events Dream Trip Events

Dlaczego dołączyliście do wyjazdu organizowanego przez Dream Trip Events? Pytam kolejno uczestników podczas postoju kawalkady supersamochodów na terenie Pałacu Wojanów. "Wielu z nas dobrze się zna, pojawiamy się tutaj całą grupą", "To dobry sposób, aby nawiązać nowe kontakty. Przyjacielskie, jak i biznesowe", "To jasne, dla przyjemności z jazdy wśród najszybszych samochodów świata" – to jedne z pierwszych odpowiedzi jakie padają z ich ust.

Poranek jest chłodny, wokół panuje kojąca cisza, jednak co chwila przeszywa ją wrzask uruchamianych silników. Za moment uformuje się kolumna samochodów, które koło w koło i lusterko w lusterko ruszą w trasę najpiękniejszymi drogami Dolnego Śląska. O co w ogóle chodzi w tej imprezie? Artur Rychliński, organizator wyjazdów spod szyldu DTE, o swojej działalności mówi - "To marka, dzięki której przeżyjesz niezapomniane chwile podczas wypraw do najlepszych torów wyścigowych, nadmorskich luksusowych kurortów czy jazdy po krętych i malowniczych górskich drogach. Powstała z miłości do samochodów i dalekich wypraw".

Zobacz też: Ferrari 488, Lamborghini Huracan i McLaren 675LT nad jeziorem Garda

REKLAMA

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Dlaczego akurat Dolny Śląsk? W broszurze załączonej do zaproszenia, które wylądowało kilka dni wcześniej na redakcyjnym biurku, dowiedzieliśmy się, że przygotowano liczącą 700 km trasę wśród najpiękniejszych zamków i ogrodów tego regionu. Tym właśnie ma być nasza podróż – połączeniem zwiedzania wyjątkowych miejsc od strony niedostępnej dla turystów oraz jazdy najbardziej malowniczymi drogami w kraju, w towarzystwie najszybszych i najdroższych samochodów. Chociaż udział w imprezie, jak przystało na jej ekskluzywny charakter, nie jest tani, chętnych nie brakuje, a lista każdego z wyjazdów zamykana jest na długo przed startem. Uczestnicy płacą nie tylko za nocleg, parking i wyżywienie, ale przede wszystkim za ciekawie zorganizowany czas w gronie osób o wspólnej pasji i podobnej zasobności portfela. To nie zwykła podróż, to tzw. lajfstajl.

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Aby przekonać się jakie samochody biorą udział w podróży wystarczy spacer po dziedzińcu pałacu. Stoi tutaj przeszło 30 wyjątkowych aut. W oczy rzucają się przede wszystkim żółty Lexus LFA, należący do właściciela Kimbex Dream Cars, firmy od lat współorganizującej wyjazdy DTE, dalej zaparkowano dwa białe McLareny 720S i 12C, stoją Lexus LC500, kilka egzemplarzy Porsche 911, po dwie sztuki BMW M4, Nissana GT-R i Porsche 718 Caymana, na deser trzy amerykańskie krążowniki – Chevrolet Camaro SS, Jeep Grand Cherokee SRT i Ford Mustang o mocy znacznie przekraczającej seryjną. Najbardziej liczną grupę stanowią jednak Mercedesy-AMG – od najmniejszych A45 i CLA45 Shooting Brake, przez kilka mocarnych C63 AMG, w tym również wersji Black Series, na luksusowym CL63 AMG kończąc. Do tej grupy zaliczamy się również my.

REKLAMA

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Mercedes-AMG E63 S – autobus wśród bolidów

Trzymam w ręku kluczyki do Mercedesa-AMG E63 S, egzemplarza, który na co dzień jest samochodem demonstracyjnym jednego z największych dealerów Mercedesów-AMG w Polsce – firmy Duda-Cars. Pośród sportowych samochodów limuzyna wygląda jak o dwa rozmiary zbyt duża, podobnie jak zaparkowane obok Jeep SRT i Porsche Panamera GTS. A mimo to auto nie wygląda jak z przypadku. Imponujące cztery trapezoidalne końcówki układu wydechowego, obręcze kół w motorsportowym wzorze, delikatny spojler na klapie bagażnika oraz nabrzmiałe i pocięte wlotami powietrza zderzaki – samochód, jak na limuzynę Mercedesa, wygląda imponująco agresywnie.

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Zaraz ruszamy, wskakuję więc do wnętrza. Opcjonalne kubełkowe fotele, głębokie i mocno wyprofilowane wyglądają profesjonalnie i świetnie przylegają do ciała, pozycja za kierownicą jest genialna, a gruba kierownica obszyta alcantarą cudnie leży w dłoniach. Ekran przed oczami przestawiam w tryb AMG, a wszystkie nastawy podzespołów w pozycję Sport+. Dopiero wtedy dźwięk silnika V8 z delikatnego basu limuzyny przeradza się w pomruk sportowego wozu. Brzmi poważnie, donośnie, a wręcz wulgarnie. W mgnieniu oka staje się jednak przytłumiony, kiedy uruchamiane są silniki w pozostałych trzydziestu autach. Ciekawe czy któryś z uczestników policzył, ile koni mechanicznych mają łącznie auta stojące właśnie na starcie Dream Trip Sudetia?

REKLAMA

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Chociaż dookoła czają się samochody z najwyższej półki dobrze wiem, że nawet na krętej drodze dotrzymam im kroku. To dlatego, że czterolitrowe V8 Mercedesa generuje 612 KM, co jest jednym z najwyższych wyników wśród aut w kolumnie. Podczas wyprawy nie ma jednak mowy o szaleńczej jeździe na drogach publicznych, które nie są zamykane na czas imprezy (nie jest to przecież rajd), więc uczestnicy zobowiązani są do przestrzegania przepisów ruchu drogowego i zachowania ostrożności. Tak jak wspominał na samym początku Artur - "DTE to ekskluzywna podróż w dobrym towarzystwie, nie wyścig. Wodze fantazji pozwalamy kierowcom puścić tylko na zamkniętych obiektach".

Do imprezy dołączyliśmy w drugim dniu podróży, a szkoda, bo właśnie dzień wcześniej uczestnicy DTE mieli okazję spróbować swoich sił, ścigając się między sobą na lotnisku w Legnicy. Sprawdzanie funkcji Launch Control, wyścigi równoległe, "palenie gum" czy próby jazdy w poślizgach – takie aktywności na zamkniętym i przygotowanym do tego obiekcie to zawsze gratka dla uczestników DTE. Podczas innych europejskich wojaży organizuje się dla nich jazdy po najlepszych torach wyścigowych – uczestnicy mieli okazję sprawdzać swoje auta i umiejętności m.in. na słynnym hiszpańskim torze Ascarii.

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Dream Trip Events – po czeskiej stronie gór

Sudety nie maja tak imponujących szczytów jak Tatry, ale są tutaj w zamian jedne z najlepszych dróg do jazdy samochodem. Z okolic Jeleniej Góry startujemy całą kolumną do Czech, mijając wcześniej Szklarską Porębę, popularne miasteczko u podnóża Szrenicy. Granicę pokonujemy na Polanie Jakuszyckiej, przez którą aż do Harrachova prowadzi malowniczo położona droga, pełna zakrętów i fantastycznych widoków. W Jańskich Łaźniach przewidziano przystanek i najlepszy z możliwych sposobów na rozprostowanie kości, co po jeździe niezbyt równymi górskimi drogami z pewnością jest marzeniem wielu kierowców, szczególnie tych prowadzących radykalne McLareny. Idziemy na spacer ścieżką koronami drzew, atrakcją, która szturmem podbiła serca turystów w Polsce i w Czechach. Nic więc dziwnego, że tego typu konstrukcji powstaje z roku na rok coraz więcej.

Zobacz też: jeździmy Mercedesem-AMG GT R!

REKLAMA

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Spacer, pamiątkowe zdjęcie i jedziemy dalej. W regionie nie brakuje wspaniałych dróg, podczas których Mercedes-AMG aż się prosi, aby spuścić go ze smyczy. Lewą łopatką przy kierownicy zrzucam dwa biegi, czemu towarzyszy wrzask wydechu i wydobywające się z niego kaskady eksplozji. To niewiarygodne jak ostry w działaniu jest układ napędowy Mercedesa, samochodu, który dzisiaj przywodzi na myśl bardziej modele sportowe, a nie mocarne i nieokrzesane AMG sprzed lat. Skrzynia biegów to klasyczny "automat", jednak jego reakcje na kick down czy szarpnięcie łopatki są natychmiastowe jak w przekładniach dwusprzęgłowych. Tak samo z resztą imponują reakcje podwójnie doładowanego silnika V8, który sprowokowany wciśnięciem gazu w zaskakującym tempie rozpędza samochód. Do 100 km/h Mercedes przyspiesza w 3,4 sekundy, więc, mimo że jest ciężką limuzyną, okazuje się jednym z najszybszych aut w kolumnie DTE.

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Zapewnia przy tym zaskakująco wysoki komfort jazdy, więc tam, gdzie kierowcy McLarenów i Porsche zwalniają, by ominąć nierówności na drodze, Mercedes pozwala przyspieszyć i cieszyć się względnym komfortem. Wydawać by się mogło, że Lexusa LFA i McLarena 720S będę widział tylko jako małe punkty oddalające się hen w kierunku horyzontu, jednak dynamika Mercedesa pozwala utrzymać się na zderzaku nawet najszybszych samochodów. Szczególnie na krętych łukach Drogi Stu Zakrętów czy wąskiej jezdni numer 252 prowadzącej u podnóża Śnieżki, najwyższego szczytu Karkonoszy. Widoki są wspaniałe, a jazda – niezwykle wciągająca.

Wjazd na dziedziniec Pałacu Wojanów i spacer ścieżka koronami drzew do tylko niektóre atrakcje. Teraz ustawiamy swoje samochody na deptaku w Polanicy Zdrój, miejscu niedostępnym dla zwykłych kierowców, gdzie samochody wystawione są na widok publiczny. Setki ciekawskich turystów i mieszkańców miasteczka przygląda się głównie McLarenom, Porsche i LFA, nasz Mercedes nie rzuca się w oczy, bo stylizacją mocno ustępuje sportowym samochodom. Podobnie będzie kolejnego dnia, kiedy samochody zaparkują w uzdrowisku w Lądku Zdrój – tam również niewielu "widzów" przejmie się widokiem szarego Mercedesa. Jednak właśnie o to chodzi w tym samochodzie, AMG swoją wartość potwierdza kierowcy podczas jazdy, a nie postronnym osobom, gdy stoi na parkingu.

REKLAMA

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Z Kotliny Kłodzkiej do Zamku Topacz

Nocleg przypadł również w nietuzinkowym miejscu. Budowę Pałacu w Trzebieszowicach, zwanego też Zamkiem na Skale, rozpoczęto w 1550 roku. Dzisiaj niewiele pozostało już z oryginalnego kształtu drewniano-kamiennej fortecy, chociaż budowla ciągle robi wrażenie. Szczególnie kiedy na jej dziedzińcu stoi ponad trzydzieści wyjątkowych samochodów. Przechadzając się pomiędzy nimi z filiżanką kawy zastanawiam się jak uczestnicy traktują swoje samochody i do czego im służą. Gdy pytam ich później odpowiadają zazwyczaj, że to nie jest ich jedyny samochód w rodzinie, ale auto, które służy przede wszystkim do czerpania frajdy z jazdy. A jakżeby inaczej.

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Często okazuje się jednak, że supersamochody wykorzystują oni regularnie, co pokazuje przykład Konrada z McLarena 720S czy Krzysztofa z Lexusa LFA, których samochody regularnie padają "łupem" tzw. carspotterów, którzy fotografują sportowe i luksusowe samochody w ruchu ulicznym. Z kolei Michał, właściciel białego McLarena 12C dodaje, że korzysta ze swojego "Maca" jak z narzędzia do czerpania przyjemności z szybkiej jazdy. Nie czyści pędzelkiem każdej szpary jego karoserii, nie stawia auta w salonie, żeby na nie patrzeć, ani nie trzyma go pod kocem – McLaren jest dla niego czymś na wzór przerośniętego gokarta. Podobnie twierdzą kierowcy niebieskiego Porsche 718 Caymana i czerwonego BMW M4, którzy właśnie siedzą mi na ogonie.

To znaczy siedzieli, ale wystarczył kick down, który wymusił na skrzyni redukcję przełożenia i AMG w mgnieniu oka gwałtownie nabrało prędkości – „maszynownia” Mercedesa-AMG E63 S zabrała się do pracy i auto pognało przed siebie zostawiając z tyłu jedynie kurz i fruwające liście. Aż trudno uwierzyć, że mimo swoich ponadprzeciętnych osiągów, wśród aut w kolumnie, jest jednym z najbardziej praktycznych samochodów na co dzień.

REKLAMA

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Meta dnia, a zarazem całej imprezy, przypada na zamku w Topaczu pod Wrocławiem, ale wcześniej jedziemy jeszcze na przerwę parkując samochody na niedostępnym dla kierowców dziedzińcu Zamku w Mosznie, a następnie zatrzymujemy się na obiad w siedzibie firmy Kimbex w Krapkowicach. Wizyta tutaj to marzenie wielu fanów motoryzacji, wszak firma zasłynęła już ze sprzedaży samochodów sportowych, luksusowych, ale i kultowych klasyków. Wystarczy krótki spacer po placu, aby zobaczyć kilkanaście sztuk Porsche 911 różnych generacji, które w nienagannym stanie zostały sprowadzone z Japonii, czy kolekcję youngtimerów zawierającą m.in. Bentleya Arnage'a, Renault Clio V6 czy Alpinę B7. Punktem kulminacyjnym jest lunch podawany... z busa. Chyba tylko w Krapkowicach można spotkać zaparkowane pod foodtruckiem Porsche, McLareny i Nissany GT-R oraz ich kierowców stojących w kolejce po szybki lunch.

Zobacz też: jedziemy Bentleyem Mulsanne Speed do Pragi

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

Wjazd na dziedziniec Zamku w Topaczu to również nie lada wydarzenie, parkując na idealnie przystrzyżonym trawniku możemy poczuć się jak uczestnicy zlotu samochodów klasycznych Moto Classic, który co roku odbywa się właśnie w tym miejscu. Zwiedzanie przyległego do zamku muzeum motoryzacji to punkt kończący podróży Dream Trip Events po Dolnym Śląsku. Znaleźć można tam imponującą kolekcję (największą w Polsce) samochodów marki Bentley i Rolls-Royce! Wspaniałe drogi, szybkie samochody, ciekawe miejsca, najwspanialsze pałace, zamki i ogrody Dolnego Śląska oraz grupa osób o podobnych zainteresowaniach – tak w jednym zdaniu można podsumować podróż po Sudetach i Kotlinie Kłodzkiej z Dream Trip Events.

REKLAMA

REKLAMA

Dream Trip Events Dream Trip Events

W ramach Dream Trip Events w 2018 roku zorganizowano kilka wyjazdów m.in. w Bieszczady, Alpy czy nad Adriatyk. Gdzie można zabrać się z nimi w 2019 roku? W planie są wybrzeże Amalfi, Prowansja czy Norwegia. Pełen kalendarz można znaleźć na stronie internetowej DTE (http://dreamtripevents.com).

Zdjęcia: Jędrzej Soliński, Julia Szymańczyk
Za pomoc w realizacji materiału dziękujemy firmie Duda-Cars, dealerowi marki Mercedes-AMG

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij