[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Mitsubishi Outlander – światełko w tunelu

Przez ostatnie lata w Mitsubishi Outlanderze podnoszono komfort jazdy, modyfikowano przekładnię CVT, wzbogacano multimedia i dopracowywano stylistykę. Nie pomyślano jednak o tym, by zamontować w nim mocniejszy silnik benzynowy.

Mitsubishi po raz kolejny odświeżyło swój największy model. Pewnie sam producent nie wie która to już modernizacja Outlandera, ale nam wychodzi, że zaprezentowany w 2012 roku samochód ma za sobą pięć face liftingów – zmian dokonano w 2014, 2015, 2016, 2017 i w 2018 roku (od momentu, kiedy jeździliśmy tym modelem do opublikowania tego artykułu marka zdążyła dokonać jeszcze jednej kosmetyki Outlandera). Styliści przez lata dopracowywali wygląd auta, więc Outlander z roku modelowego 2018 prezentuje się elegancko i zaskakująco świeżo jak na model, który jest na rynku już od 7 lat.

Nie jest to jednak zasługa ostatniego liftingu, bo nie zmienił on nic w wyglądzie auta. Modyfikacji dokonano w multimediach – znany wcześniej system ma teraz funkcję SDA, która pozwala na korzystanie z interfejsów Android Auto i Apple CarPlay. Ta drobna zmiana umożliwia bezpieczne korzystanie podczas jazdy np. ze streamingu muzyki lub nawigacji Google Maps. Ważniejsze jest jednak to, że teraz system multimedialny jest wreszcie kompletny i nie ustępuje tym, w jakie są wyposażeni konkurenci, bo poza wspomnianą nową funkcją ma także dobrej jakości i czuły na dotyk wyświetlacz.

Zobacz też: Mitsubishi Outlander liderem niezawodności 

Fotele numer 6 i 7 są oferowane seryjnie od wersji Intense Plus SDA; zostały one skrojone na miarę dzieci, ale raczej tych młodszych

Czym jeszcze po sześciu latach na rynku japoński SUV może zainteresować klientów? Z pewnością ponadprzeciętnie wysokim komfortem jazdy, ponieważ ma miękko zestrojone zawieszenie oraz wygodne fotele, i raczej nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że jest najwygodniejszym SUV-em w cenie ok. 150 tys. złotych. W dodatku jest dość dobrze wyciszony, przestronny i zapewnia bardzo dobrą widoczność, także do tyłu. Dzięki tym cechom Outlander okazuje się idealnym samochodem do spokojnego podróżowania, bo kierowca nie odczuwa w nim trudów nawet długiej jazdy. To także zasługa płynnie działającej przekładni bezstopniowej CVT, która ma „wirtualne” przełożenia (można je „zmieniać” łopatkami przy kierownicy), więc silnik liniowo wkręca się na obroty, a nie jest zmuszany do ciągłej pracy w ich górnych rejestrach.

Wnętrze mogłoby być nieco bardziej uporządkowane – niektóre przyciski wyglądają mało estetycznie, inne są rozmieszczone w kabinie bez ładu i składu

Jak każdy samochód, Outlander nie jest jednak wolny od wad. We wnętrzu nie każdy będzie mógł zająć wygodną pozycję do jazdy, ponieważ auto ma bardzo wąski zakres regulacji fotela (siedzi się za wysoko) i kolumny kierownicy (nie można jej ustawić dość wysoko i blisko kierowcy). Zastrzeżenia budzi także silnik, bo 2-litrowa, benzynowa jednostka wolnossąca zwyczajnie nie radzi sobie z rozpędzaniem tak dużego auta. 150 KM i 195 Nm momentu obrotowego, nie są w stanie zapewnić przyzwoitych osiągów – przyspieszenie w 12,4 sekundy do setki można zaakceptować tylko w maluchach z 80-konnymi silnikami.

Japońskiego SUV-a nie prowadzi się też pewnie podczas jazdy w zakrętach, ponieważ kierowca nie dostaje niemal żadnego „feedbacku” od mocno wspomaganego układu kierowniczego, a nadwozie bardzo mocno się przechyla. Oczywiście można powiedzieć, że Outlander to samochód dla kierowców, którzy nie wymagają, aby auto było dynamiczne. Jednak nawet najspokojniejsi z nich stracą cierpliwość już po pierwszej próbie wyprzedzania – potrzeba to tego bardzo długiej prostej. Lepszym wyborem byłaby wersja z bardziej dynamicznym turbodieslem 2.2 o mocy 150 KM, ale wraz z modernizacją Outlandera na sezon 2019 został on wycofany z oferty.

Zobacz też: używane maluchy klasy premium – już od 12 000 zł 

Mitsubishi nie oferuje do Outlandera reflektorów LED, a jedynie diodowe światła do jazdy dziennej

Opisywany lifting (na rok 2018) nie przyniósł znaczących zmian, tak jak i nie przyniósł ich kolejny – jeszcze nowszy Outlander w wersji na rok 2019, w którym zmieniono głównie wygląd zderzaków. Przełomem może okazać się dopiero Outlander czwartej generacji, ale trzeba będzie na niego poczekać co najmniej do 2020 roku. Nowy model powstanie już przy współpracy z Nissanem i Renault – oby tylko w koncernie znalazł się dla niego mocniejszy silnik benzynowy. Na razie wybór jest, jaki jest. Cieszy za to fakt, że producent zawsze oferuje Outlandera z wysokimi rabatami.

REKLAMA

REKLAMA

Dane producenta Mitsubishi Outlander
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benz., R4,
Pojemność skokowa 1998 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
150 KM
6000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
195 Nm
4200/min
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów przekładnia
bezstopniowa CVT
OSIĄGI
0–100 km/h 12,4 s
Prędkość maksymalna 190 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 6,4 l/100 km
Emisja CO2 149 g/km
NADWOZIE
Nadwozie: 5-drzwiowy, 7-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4695 x 1810 x 1710 mm, rozstaw osi 2670 mm, masa własna 1525 kg, pojemność bagażnika 477/1596 l, poj. zbiornika paliwa 60 l.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij