REKLAMA

Mity o samochodach - weryfikujemy stereotypy

Znają je wszyscy. Potoczne opinie, dotyczące niektórych marek czy producentów, utrwaliły się w naszej świadomości przez lata. Ile w nich prawdy, a ile pochopnego osądu?

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 114 000 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Zaczyna się od niewinnej wymiany poglądów między znajomymi, a kończy... w salonie samochodowym lub w komisie. Kupno nowego auta – takiego z wyboru, a nie „superokazji” – to spore emocje. Większe towarzyszą jedynie zakupowi mieszkania lub domu. Tu nie ma miejsca na spontaniczne decyzje – wybór musi być przemyślany i powinien jak najlepiej odpowiadać indywidualnym potrzebom. Tak podpowiada rozsądek. Jednak wpływ na wybór auta mają też często zasłyszane opinie i stereotypy pokutujące od lat. Choć zapewne nie wzięły się „z powietrza” to jednak warto rozważyć, czy i dzisiaj są zasadne i czy nie utrudniają podjęcia rozsądnej decyzji.
Nie tylko wyniki sprzedaży nowych samochodów w 2007 roku, ale również wyniki naszej internetowej ankiety (na www.auto-motor-i-sport.pl) potwierdzają duże zaufanie Polaków do aut japońskich, czytaj – Toyoty. W ubiegłym roku właśnie ona była liderem sprzedaży nowych aut w Polsce. Aż 65 procent internautów zgadza się ze stwierdzeniem, że samochody japońskie są najbardziej niezawodne. Mimo że 43 procent uważa, że auta francuskie są zbyt delikatne na polskie drogi, popyt na nie był w ubiegłym roku porównywalny z popytem na modele japońskich marek. Toyota i dziesiąta w klasyfikacji Honda (druga z japońskich firm w rankingu sprzedaży) znalazły chętnych na łącznie 46 873 samochody. Peugeot, Renault i Citroën – w rankingu sprzedaży w Polsce na miejscu, odpowiednio, 7., 8. i 9. – przyciągnęły do salonów łącznie 48 543 klientów. Mity mitami, a nabywcy i tak wiedzą swoje.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

Mity o samochodach - Szwedzkie auta: najbezpieczniejsze

Solidne zderzaki i długa pokrywa montowanego wzdłużnie silnika, zabezpieczające pasażerów przed skutkami zbyt bliskiego spotkania auta z łosiem – nie ma się co dziwić, że samochody przystosowane do warunków jazdy w Szwecji kojarzyły się nam przed laty z bezpieczeństwem. Teraz jego miarą są, m.in., wyniki testów zderzeniowych Euro-NCAP. Starsze modele szwedzkich aut nie potwierdzają w nich jednak swojej solidności. Np. Saab 900 z 1997 roku zaliczył go na 1,5 gwiazdki na 5 możliwych! Nowe modele Saaba i Volvo wypadają w teście zderzeniowym zdecydowanie lepiej. W klasie niższej średniej nie ma aut, które dorosłych i dzieci chronią lepiej niż Volvo C30, ale są takie, które „przyjaźniej” obchodzą się z pieszymi. W czołówce crash-testowej klasyfikacji jest tylko jeden szwedzki model – Volvo V70. W Volvo nadal pracują nad zwiększeniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Teraz nacisk kładzie się nie na to jak łagodzić skutki wypadków, ale jak wypadkom zapobiegać. Jeżeli stosowne systemy Volvo zaoferuje na szeroką skalę szybciej niż konkurenci, szwedzkie auta (czytaj – Volvo) będą zasługiwały na miano najbezpieczniejszych.

5 gwiazdek zdobył każdy z nowych modeli Saaba i Volvo w teście zderzeniowym
Euro-NCAP

Uczestnicy plebiscytu „Najlepsze samochody roku 2008” za najbezpieczniejsze marki uznają Volvo, Renault i Mercedesa
Za dopłatą samochody Volvo już można wyposażyć w system, który ostrzega kierowcę przed zmianą pasa ruchu wtedy, gdy sąsiedni pas jezdni jest zajęty przez zbliżający się pojazd, niewidoczny w lusterku


Podobny wniosek można wysnuć na podstawie wyników, jakie i w ankiecie, i pod względem sprzedaży osiągnęły Fiat oraz Ford. Tylko 26% internautów zgadza się ze stwierdzeniem, że Ford jest mało wart (32% uważa, że to samo odnosi się do Fiata).
W ubiegłym roku Ford sprzedał w Polsce 21 558 samochodów i mógł pochwalić się jednym z większych przyrostów sprzedaży w porównaniu z 2006 rokiem. Niewiele warte auta nie sprzedają się przecież coraz lepiej!
Na ile sformułowane przed laty potoczne opinie na temat samochodów mają dzisiaj odzwierciedlenie w faktach i liczbach, pochodzących z testów i badań? Z wyników crash-testów Euro-NCAP wiemy, że nie tylko szwedzkie auta są bezpieczne. Z kolei, dzięki specjalistom z Dekry, którzy przebadali 15 milionów samochodów wiadomo, że niezawodność nie jest już cechą wyłącznie aut japońskich. Postanowiliśmy zbadać ile prawdy jest w stereotypach.

 

Mity o samochodach - Francuskie: za delikatne

Ponieważ nie tylko francuskim pieskom mechaniczny układ zawieszenia kół w samochodzie nie gwarantował należytego komfortu podróżowania, lubujący się w komforcie Francuzi wymyślili zawieszenie hydropneumatyczne. Później dopracowali system mechaniczny, zbliżając go maksymalnie charakterystyką tłumienia nierówności do systemu hydropneumatycznego. Od tego czasu za francuskimi samochodami ciągnie się u nas fama, że są zbyt delikatne na polskie drogi. Badania niezawodności i usterkowości potwierdzają tę opinię w całej rozciągłości. Wybite drążki kierownicze, pęknięte sprężyny śrubowe, uszkodzenia przegubów i awarie zawieszenia w ogóle – to tylko niektóre z wypunktowanych przez specjalistów Dekry usterek aut francuskich. Ogólną  słabością „francuzów” są też usterki układu elektrycznego i elektroniki oraz zbyt szybko zużywające się hamulce. Na szczęście, z modelu na model francuskie auta potrafią zmienić się nie do poznania. Tak jest w przypadku Peugeota 407, który uporał się z większością problemów dręczących poprzednika, z wyjątkiem zbyt szybko zużywających się hamulców.

Hydropneumatyczne zawieszenie Citroëna C5 – wysoki komfort resorowania, a usterkowość niższa niż zwykłego zawieszenia

REKLAMA

REKLAMA

Mity o samochodach - BMW: będziesz miał wydatki

Z której strony nie spojrzeć na koszty posiadania samochodu, w rozwinięciu skrótu BMW wciąż jest sporo prawdy. Już na starcie BMW ceni się nieco wyżej niż porównywalne modele konkurencji spod znaku Audi i Mercedesa i znacznie wyżej (nawet do 50%) niż auta bardziej plebejskich marek. W konsekwencji, za pełne ubezpieczenie BMW też trzeba zapłacić dużo więcej niż za ubezpieczenie na przykład Forda Mondeo. Koszty przeglądów technicznych również wypadają drożej niż w „zwykłych” markach, bo materiały eksploatacyjne firmowane przez BMW kosztują znacznie więcej niż materiały eksploatacyjne do Forda czy Peugeota. Fakt, że nawet po trzech latach eksploatacji BMW serii 3 sprzeda się drożej niż rocznego Forda Mondeo jest średnim pocieszeniem, bo spadek wartości auta – liczony od ceny zakupu – i tak wyjdzie na niekorzyść BMW. Na pociechę pozostaje tylko informacja, że nowe modele BMW psują się znacznie rzadziej niż starsze.

30,2% tyle procent traci na wartości BMW 320d po roku użytkowania i przebiegu 20 tys. km, natomiast Ford Mondeo 2.0 TDCi tylko 25,3%

 

Mity o samochodach - Japońskie: niezawodne

Tak było 10 lat temu, gdy w statystyce niezawodności wg ADAC rządziły Toyoty – Starlet, Corolla i Carina. Teraz pierwsze miejsce w statystyce ADAC wśród maluchów należy do Audi A2, w klasie niższej średniej do BMW serii 1, a w klasie średniej do Audi A4. Wyższość samochodów niemieckich nad japońskimi pod względem bezawaryjności potwierdza też raport Dekry.
W statystyce usterkowości Audi A2 dominuje nad Toyotą Yaris mniejszą liczbą defektów nie tylko silnika czy układu hamulcowego, ale nawet elektroniki. W ciągu 30 lat badań ADAC to jednak auta Toyoty najczęściej zajmowały pierwsze miejsca w swoich klasach pod względem niezawodności. W ostatnim czasie lepiej niż samochody Toyoty zaczynają w tych statystykach wypadać auta innego japońskiego producenta – Mazdy. „2” i „3” znalazły się nawet na czele rankingu niezawodności TÜV w kategorii aut 2- i 3-letnich. Honoru Toyoty broni SUV RAV4.

Za niezawodnością japońskich samochodów kryje się odmienna od europejskiej kultura pracy
 
Szef Toyoty – Katsuaki Watanabe – musiał przepraszać za tragiczny wypadek z udziałem auta Toyoty. Czy będzie przepraszał za spadek niezawodności i jakości?

Przeglądy główne bez istotnych usterek w autach o przebiegu 30 do 60 tys. km
Skoda Octavia - 93,7%
BMW serii 1 - 92,1%
Mazda 3 - 92,0%
Ford Focus - 91,9%
VW Golf V - 90,7%
Mazda 2 - 89,4%
Audi A3 - 88,7%
Toyota Corolla - 88,0%

Niezawodność w dół, satysfakcja w górę. Mimo że auta Toyoty nie zajmują najwyższych miejsc w statystyce niezawodności, jej trzy modele liderują w rankingu zadowolenia klienta wg firmy J.D. Power.

 

REKLAMA

Mity o samochodach - Ford: mało wart...

Gdyby tak było, kolejne nowe Fordy (S-Max i Mondeo) nie cieszyłyby się powodzeniem. A cieszą się i ściągają do Forda klientów innych marek liczniej niż wcześniejsze modele. Ponadto, najchętniej są kupowane w drogich wersjach. Pierwszy Focus, który w latach 2000–2001 był najlepiej sprzedawanym samochodem na świecie, też nie potwierdza mitu o niskiej wartości Fordów. Tym bardziej że w 2002 r. okazał się pierwszym europejskim autem, które zajęło najwyższe miejsce w statystykach niezawodności TÜV w grupie samochodów do trzech lat. Focus wyprzedził w tym badaniu aż 106 konkurentów. O wysokiej wartości Fordów, począwszy od malucha Ka a skończywszy na vanie S-Max, świadczy również to, że wszystkie odznaczają się bardzo dobrą precyzją prowadzenia. Badania Dekry pokazują, że zawieszenie samochodów Forda miewa usterki znacznie rzadziej w porównaniu z autami konkurentów.
 
 
 

NA RAJDOWYCH TRASACH
Fordy Focusy WRC w najnowszej wersji radzą sobie lepiej niż konkurenci – od dwóch lat Ford jest rajdowym mistrzem świata wśród producentów

 
NA DŁUGIM DYSTANSIE Mondeo wykazało 100-procentową niezawodność mechaniczną, zawiodło jedynie wykonanie niektórych detali

 

Mity o samochodach - ...Fiat: jego brat

 

   

5 LAT
Tylko tyle czasu potrzebował Fiat, żeby sprzedać
ponad milion egzemplarzy Pandy

   
Skoro Ford nie jest tak mało wart, jak głosi znane powiedzenie, być może i Fiat – „jego brat” – nie zasługuje na przypinaną mu łatkę. Specjaliści z Dekry twierdzą, że „Panda to mały i niezawodny samochód”, a „w przypadku Seicento cieszyć może duża trwałość małego auta”. Słabsze chwile Fiata skończyły się na Stilo, który miał być Golfem, a wyszło jak wyszło. W tym modelu „częściej niż w innych autach psuje się niemal wszystko” – głosi werdykt Dekry. I faktycznie, w jej raporcie na temat usterkowości samochodów większość informacji o Stilo ma kolor czerwony, co znaczy, że ilość usterek przekracza przeciętną we wszystkich badanych autach w jego klasie. Np. z układem jezdnym i kierowniczym ma problem tylko jedna Toyota Corolla na 100 badanych o przebiegu od 50 do 90 tys. kilometrów, i aż 13 Fiatów Stilo. Czas pokaże, jak opinię na temat Fiatów zmieni „500” – produkowana wyłącznie w Tychach, podobnie jak niezawodna Panda.

zobacz galerię

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA