Nissan Ariya: Elektryczna awangarda - TEST

Nissan Ariya po trzech latach od prezentacji prototypu wchodzi do gry i wciąż wygląda jak model  koncepcyjny. Jako jedni z pierwszych na świecie jeździmy egzemplarzem przedprodukcyjnym – wrażenia prosto z hiszpańskiego toru Jarama.

Nissan Ariya Materiały prasowe
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 215 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Na pierwszy rzut oka widać, że mocną stroną modelu Ariya jest styl. Po naszym pierwszym spotkaniu z tym elektrycznym Nissanem okazało się jednak, że ma on o wiele więcej zalet i nie są ich w stanie przesłonić nieliczne niedociągnięcia. Nowoczesne nadwozie oglądane na żywo nie razi ekscentrycznym designem, jest przyjemne dla oka i ponadczasowe, ma nieco klimatu typowego dla aut premium. Wrażenie, że to samochód z wyższej półki jeszcze uwydatnia bardzo przestronna kabina, w której roztacza się przyjemny zapach – zupełnie jak w Infiniti, a nie w Nissanie. Wykorzystano tu dobrej jakości materiały, a twardsze plastiki umieszczono tam, gdzie sięga się rzadko. Wszystko skrojono na miarę, tak by cieszyło oko. Duże ekrany na wzór tych z Mercedesa są intuicyjne w obsłudze, działają szybko i mają ładną grafikę. Świetne wrażenie robi też listwa biegnąca przez całą szerokość deski rozdzielczej wiernie imitująca drewno. Wkomponowano w nią pola dotykowe do sterowania klimatyzacją. Po uruchomieniu napędu są one dyskretne podświetlone, a lekka wibracja wyczuwana pod palcem potwierdza, że rzeczywiście zostały wciśnięte.

REKLAMA

Nissan AriyaMateriały prasowe
Elektryczny Nissan prowadzi się przewidywalnie, kierownica dobrze leży w dłoniach, a fotele zapewniają skuteczne podparcie. Pod deską rozdzielczą jest  wolna przestrzeń
Nissan AriyaMateriały prasowe
Panel sterowania klimatyzacją z dotykowymi polami to rozwiązanie na miarę auta klasy wyższej
Nissan AriyaMateriały prasowe
Konsola środkowa wygląda elegancko, ale nie jest zbyt praktyczna

Nissan Ariya - Komfort i spokój

Nissan nie aspiruje do klasy premium, ale nie możemy się oprzeć wrażeniu, że także napęd skonfigurowano zgodnie z oczekiwaniami klientów ceniących głównie komfort i spokój.
Nasz test odbywał się na specjalnie przygotowanej nitce toru Jarama, który dawał możliwość symulacji jazdy w mieście, autostradą i krętymi drogami na wzniesieniach. Rzeczywiście, w testowanej podstawowej wersji, z jednym silnikiem (217 KM, 300 Nm) i mniejszym z dwóch dostępnych akumulatorów (63 kWh), zamiast typowego dla aut elektrycznych kopnięcia w fotel, wciśnięcie pedału gazu powoduje przyjemne płynne przyspieszanie. Skądinąd skuteczne, bo 1,8-tonowy SUV osiąga setkę w 7,5 s, co jest niezłym wynikiem. Ariya mimo swojej masy okazuje się bardzo zwinna i przewidywalna nawet w szybko pokonywanych ciasnych zakrętach, w których przechyły nadwozia są niewielkie dzięki nisko znajdującemu się środkowi ciężkości i sprawnie pracującemu zawieszeniu. Daje to kierowcy pewność prowadzenia wzmacnianą przez przyjemnie bezpośredni, choć nieco za mocno wspomagany, układ kierowniczy. Uznanie budzi naturalne działanie pedału hamulca, co w autach elektrycznych nie jest oczywiste ze względu na duży udział systemu rekuperacji. Rozczarowała nas za to nowa wersja systemu e-Pedal. Rozwiązanie znane z Leafa pozwalało całkowicie zatrzymać auto bez używania hamulca. Ariya zwalnia jedynie do 10 km/h, później musi hamować kierowca. Szkoda, bo e-Pedal zamienił się w ten sposób w kolejny, mocniejszy tryb odzysku energii, ale ponoć tego właśnie chcieli klienci.

Nissan AriyaMateriały prasowe
Spory bagażnik ma podwójną podłogę i pojemność 468 litrów.  Z przodu bagażnika brak

REKLAMA

REKLAMA

Nissan Ariya - W oczekiwaniu na wersję produkcyjną

Na więcej wniosków przyjdzie czas już za kilka tygodni, kiedy trafi do nas Ariya w wersji produkcyjnej. Test na zwykłych drogach zweryfikuje pracę zawieszenia i określi rzeczywisty zasięg auta. Sprawdzimy wtedy także szybkość ładowania za pomocą złącza CCS (już nie CHAdeMO, jak w Leafie). Nissan obiecuje, że maksymalna moc ładowania (wynosząca 130 kW) ma być dostępna od niskiego stopnia naładowania akumulatora, co pozwoli zasilić go szybciej.

Nissan AriyaMateriały prasowe
Ariya wygląda jak model koncepcyjny, ale jest gotowa do produkcji. Światła tworzą charakterystyczny wzór szerokiej litery V

Nissan Ariya już w wersji podstawowej zrobił na nas dobre pierwsze wrażenie i widzimy go jako ciekawego konkurenta dla modeli o bardziej dynamicznych właściwościach jezdnych (Mustang Mach-E, Kia EV6) oraz tych z bardziej „plastikowym” wnętrzem (VW ID.4). Ceny poznamy niebawem, ale celujemy w kwoty bliskie 200 000 zł, prawie tyle kosztuje słabszy, 174-konny Volkswagen ID.4.

Nissan AriyaMateriały prasowe
Nadwozie ma dynamiczny kształt, w kabinie jest dużo miejsca.

 

Dane producenta NISSAN ARIYA ADVANCE 63 KWH
Cena cena jeszcze nieznana
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika elektryczny AC
Moc maksymalna 160 kW (218 KM)
Maksymalny moment obrotowy 300 Nm
Rodzaj napędu na przednie koła
Zespół akumulatorów litowo-jonowe
Ilość zmagazynowanej energii 66 kWh (63 kWh netto)
Maks. moc ładowania AC/DC 22 kW/130 kW
Masa własna 1800 kg
Czas ładowania
   do 100% z wallboxa
   5-80% z ładowarki DC
   na 100 km z ładowarki DC

3 h 30 min
22 min/1 h*
7 min/19 min*
OSIĄGI
0–100 km/h 7,5 s
Prędkość maksymalna 160 km/h
ZUŻYCIE ENERGII ELEKTRYCZNEJ
Średnie 15,8 kWh/100 km
Zasięg 403 km
* – przy maks. mocy ładowania tego modelu/z ładowarki o mocy 50 kW
REKLAMA