[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Nissan Juke - Charakteru po dach | TEST

Od debiutu Nissana Juke’a w 2010 roku nie tyle świat się zmienił, ile Juke go zmienił. Model nowej generacji to jedna z najważniejszych premier tego roku, dlatego witamy go w najlepszy sposób jaki znamy – testem.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 74 100 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Nawet w dzisiejszych czasach, nasyconych modelami każdego gatunku i rodzaju, Nissan Juke to ewenement. Kiedy debiutował ponad 9 lat temu, w zasadzie w pojedynkę zapoczątkował całą klasę aut. Schodząc ze sceny sprzedawał się tak dobrze, jak na początku. A dziś można odnieść wrażenie, że rzut oka na ruchliwą ulicę dowolnego miasta wystarczy, by zobaczyć kilka aut tej klasy – a wśród nich przynajmniej jednego Juke’a.

Nissan Juke - Zwycięskiej formuły się nie zmienia

Podobnie jak poprzednik, Juke sprawia wrażenie jakby miał służyć nie tylko do jeżdżenia

Nadwozie nowego modelu zachowuje proporcje poprzednika z dość długim przodem, Juke jest jednak większy od poprzedniego modelu – przede wszystkim dłuższy, szerszy i z o ponad 10 cm większym rozstawem osi. Nissan wykorzystuje konstrukcję znaną z modeli Renault, a dzięki dwukolorowemu nadwoziu sylwetka auta wydaje się dłuższa i bardziej smukła. Typowo dla najnowszych crossoverów tej klasy Juke jest też dużo szerszy u dołu niż u góry, co sprawia wrażenie jakby stał w rozkroku i w każdej chwili był gotów wbić się w zakręt.
Nissan zachowuje jeden ze swoich znaków firmowych, jakim są charakterystyczne podzielone światła z przodu, przy czym teraz z miejsca kierowcy nie widać już kloszy świateł postojowych, co podczas nocnej jazdy było dużą wadą. Jednak przede wszystkim – tak jak było to w wypadku poprzednika, czy się podobał czy nie – Juke wciąż ma w sobie coś, co pozytywnie nastraja. Podobnie jak model pierwszej generacji sprawia wrażenie jakby był gotów na spotkanie przygody; jakby obok jeżdżenia równie dobrze mógł służyć np. do nurkowania.

Kabina jest bardziej konwencjonalna niż w wypadku poprzednika. Analogowe zegary są bardzo czytelne, między nimi znajduje się duży wyświetlacz, natomiast kolumna kierowcy ma teraz regulację odległości
System multimedialny pozwala skonfigurować stronę startową według własnych upodobań Multimedia są rozbudowane i bogate w funkcje tak wyjątkowe, jak sam Juke. Można na przykład niezależnie od siebie regulować  zarówno głośność, jak i „ggłośność”

Nissan Juke - Więcej miejsca, lepsze wyposażenie

Deska rozdzielcza jest nieco bardziej konwencjonalna, z korzyścią dla obsługi. Jest wyraźnie „cofnięta”, co zwiększa poczucie przestronności, a całość wykonano z materiałów dobrej jakości oraz takich, które ją skutecznie udają. Kabina jest nie tylko bardziej przestronna, zwłaszcza w tylnej części, ale przy okazji jest też bardziej praktyczna. Książkowe udogodnienia, jak schowki, uchwyty i miejsca na napoje są tam, gdzie trzeba i mają odpowiednie rozmiary, a podłogę bagażnika można zamontować w jednej linii z progiem. Wreszcie, na deser, wnętrze Juke’a dostało elementy tzw. oświetlenia nastrojowego.
Auto ma najnowszą wersję systemu multimedialnego Nissana, z tymi funkcjami, łączami i interfejsami, jakie współczesny system powinien mieć. Wygląd strony głównej można sobie skonfigurować według upodobań. Nissan pozostawił jednak dwa oddzielne menu ustawień – funkcje multimedialno-nawigacyjno-łącznościowe są obsługiwane poprzez ekran centralny, natomiast ustawienia samochodu wywołuje się na ekranie na tablicy przyrządów, a zmienia przełącznikami na kierownicy. Z kolei układ nawigacji to ewidentnie ewolucja dotychczasowych systemów, ponieważ w stylu dobrze znanym nam z innych modeli Nissana regularnie stwierdzał, że wjechaliśmy na drogę nieutwardzoną, podczas gdy jak najbardziej jechaliśmy po asfalcie, i to położonym lata temu.

Dwukolorowa tapicerka siedzeń i wykończenie wnętrza wersji N-Design, a także fotele ze zintegrowanymi zagłówkami robią świetne wrażenie

Znakomity detal – głośniki systemu Bose wyglądają jak słuchawki założone na zagłówki foteli, a służą do uzyskania dźwięku przestrzennego

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

REKLAMA

REKLAMA

W porównaniu z poprzednikiem rozstaw osi urósł o ponad 10 cm, dzięki czemu kabina jest bardziej przestronna, sylwetka zaś – bardziej proporcjonalna

Nissan Juke - Silnik ten albo żaden

W wypadku Juke’a właściwie nie ma czegoś, co określa się mianem oferty silników, można bowiem wybrać benzynową trzycylindrową, turbodoładowaną jednostkę 1.0 albo nic. Jest to wersja silnika znanego z innych modeli koncernu, w tym wypadku rozwijającego moc 117 KM. Do wyboru są za to przekładnia mechaniczna albo dwusprzęgłowa (5,5 tys. zł ekstra), pięć poziomów wyposażenia i aż 15 kombinacji dwukolorowego nadwozia. Cena wersji podstawowej Visia startuje od 67 tys. zł, jednak po dobrze wyposażonego Juke’a trzeba sięgnąć przynajmniej do wersji N-Connecta za 81 tys. zł, albo nawet N-Design za 87 tys. zł. W wypadku tej ostatniej w cenie jest zarówno dwukolorowe nadwozie, jak i dwukolorowe wnętrze.

W ofercie jest 117-konny, benzynowy silnik 1.0 turbo albo żaden

Nissan Juke: Osiągi i spalanie tylko przeciętne

Silnik pracuje cicho, natomiast przy mocniejszym gazie oczywiście słychać charakterystyczny odgłos pracy jednostki trzycylindrowej. Kabina jest dobrze wyciszona, w codziennej jeździe do wnętrza tylko w minimalnym stopniu docierają hałas powietrza oraz szum toczenia opon (nawet zimowych, i to na mokrej nawierzchni). Odgłosy powstające podczas przebijania się przez najbardziej przyziemne warstwy atmosfery stają się wyraźne i dominują nad pozostałymi dźwiękami dopiero przy prędkości około 130-140 km/h.
Natomiast na gaz silnik reaguje jakby nie rozumiał języka jakim się do niego mówi. Kiedy w końcu dotrze do niego o co chodzi, okazuje się przyzwoicie dynamiczny, przy czym kluczowe jest tu określenie „przyzwoicie”. Dopiero przy wyższych obrotach tempo przyspieszania można określić jako dobre, co oznacza, że w realnym świecie dynamika wiąże się z częstą zmianą biegów.
Pod względem zużycia paliwa jednostka 1.0 DIG-T ma dwa oblicza. Podczas bardzo oszczędnej jazdy można w trasie zanotować spalanie na poziomie 5-6 l/100 km, co jak na auto z podniesionym nadwoziem i na dość szerokich oponach (225) należy uznać za dobry wynik. Gorzej robi się jednak podczas jazdy z prędkościami autostradowymi, kiedy swoje dokłada też dość krótkie przełożenie najwyższego biegu. Przy 120 km/h na „szóstce” silnik pracuje przy około 2700 obr/min, przy 140 km/h zaś już przy 3200 obr/min, a zużycie paliwa wynosi odpowiednio 7,4 oraz blisko 10 l/100 km. Nawet biorąc poprawkę na opony zimowe jest to poziom zapotrzebowania, który trudno określić inaczej niż jako po prostu wysoki.

Mechanizm zmiany biegów działa precyzyjnie, jednak najwyższe przełożenia są dość krótkie, co odbija się na zużyciu paliwa podczas jazdy autostradą

Nissan Juke - Prowadzenie przede wszystkim

Pod względem prowadzenia Juke zachowuje główną cechę poprzednika, czyli zwinność. Reakcje na ruchy kierownicy są szybkie i Nissan chętnie robi dokładnie to, czego się od niego oczekuje. Zestrojenie zawieszenia okazuje się dość sztywne, co poprawia prowadzenie, ale jednocześnie sprawia, że komfort tłumienia nierówności na pewno nie znajdzie się w czołówce wśród crossoverów tego typu. Trudno jednak uznać to za szczególnie dużą wadę auta, po prostu Nissan ewidentnie zdecydował się na jedno kosztem drugiego. W uzyskaniu dobrego poziomu komfortu resorowania na pewno nie pomagają też opony o niskim profilu na ogromnych jak na auto tej klasy, 19-calowych obręczach, które z jednej strony zgrabnie wypełniają nadkola i wyglądają znakomicie, z drugiej zaś na drogach gorszej jakości powodują, że nadwozie przez cały czas wykonuje drobne i wyraźnie odczuwalne ruchy.
Mimo wszystko jednak, właściwości jezdne to wciąż zaleta Juke’a. Wystarczy kawałek drogi, na której można rozwinąć skrzydła, by crossover okazał się przyczepny, dobrze wyważony i stabilny. Nissan świetnie radzi sobie też ze zmianami obciążenia kół wynikającymi z hamowania, skrętów i dodawania gazu. Typowo jak na auto o konstrukcji z silnikiem umieszczonym z przodu, przednionapędowe (nie będzie odmiany 4WD) i z wyżej położonym środkiem ciężkości w zakrętach mocno „opiera się” na zewnętrznych przednich kołach, udaje mu się jednak zachować spokój, a kierowca ma przyjemne wrażenie bardzo dobrej stabilności. Przy entuzjastycznej jeździe przednie opony będą się w związku z tym prawdopodobnie zużywały dużo szybciej niż tylne, ale raz, że taka natura konstrukcji, a dwa, że nie jest to wygórowana cena za jedne z lepszych właściwości jezdnych wśród aut tej klasy.

19-calowe obręcze kół mają wyjątkową urodę, ale nie chcielibyśmy ich często czyścić

Lekcja pokory Roman Popkiewicz
Jeśli oryginalny Nissan Juke czegoś nas nauczył, to przede wszystkim pokory. Byliśmy jednymi z tych, którzy kompletnie nie dostrzegli bardzo starannie przemyślanej metody w szaleństwie, jakim była stylizacja jego nadwozia. A rzeczywistość szybko pokazała – i ta lekcja bezlitośnie trwała blisko dziesięć lat – jak jednoznacznie Nissan trafił w wypadku Juke’a w dziesiątkę. Przyjmujemy nauczkę. Nowy Juke nam się podoba. Nawet bardzo.

REKLAMA

Typowo dla współczesnych crossoverów tej klasy nadwozie  Juke’a jest znacznie szersze u dołu niż u góry

Nissan Juke - Czy to nowy król?

Dziś na rynku jest około dwudziestu konkurencyjnych modeli, a z każdym rokiem będzie ich tylko więcej. Nowy Juke będzie się więc musiał bardziej starać – i wygląda, że jest na to dobrze przygotowany. Spodziewamy się, że w przyszłym roku do oferty dołączy hybryda, trzymamy kciuki za pojawienie się ostrzejszej wersji Nismo.
Poprzednik miał listę wad, które jednak nie przeszkodziły mu w odniesieniu ogromnego sukcesu – ze względu na charakter. Niedostatki nowego modelu to tylko kilka punktów. Natomiast charakteru wciąż jest po dach.

NASZA OCENA: Juke zachowuje swoje podstawowe zalety, jakimi są oryginalna stylizacja oraz zwinność – i dodaje do nich zestaw nowych. Jest też pod każdym względem wyraźnie lepszy od poprzednika, nie tylko bardziej przestronny i praktyczny. Nissan świadomie poświęca część komfortu resorowania na rzecz właściwości jezdnych oraz wyglądu (19-calowe obręcze kół). Najsłabszym elementem jest natomiast przeciętna dynamika silnika.
PLUSY
minus atrakcyjna i oryginalna stylizacja nadwozia
minus wygodne fotele, łatwa obsługa, dobra jakość wykonania
minus dobrze zaprojektowane udogodnienia
minus dobre właściwości jezdne, wysoka stabilność, precyzyjny układ kierowniczy
MINUSY
minus dynamika jednostki napędowej tylko przeciętna, wysokie zużycie paliwa podczas jazdy po autostradzie
minus kiepska widoczność do tyłu, chwilami przeciętny komfort resorowania
minus przeglądy raz w roku

 

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA