Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0
BP BP

Nissan Qashqai+2 – test długodystansowy

Mieszaniec na ścieżce zdrowia. Nadwozie jak w kombi, siedmiomiejscowa kabina jak w minivanie, a prześwit prawie jak w terenówce. W testowym maratonie sprawdzamy, czy Nissan Qashqai+2 łączy więcej zalet czy wad tych trzech rodzajów pojazdów.

Nissan Qashqai+2 Początek testu przypadł na początek zimy. Mieliśmy nadzieję sprawdzić napęd na cztery koła poza czarnym asfaltem. Niestety, zima przywitała się i szybko ustąpiła miejsca jesieni.

Podobno dziś, aby być modnym trzeba jeździć crossoverem. Kompakty o powiększonym prześwicie sprzedają wszyscy szanujący się producenci. Ale żadnemu nie udało się osiągnąć na polskim rynku takiego sukcesu jak Nissanowi. Qashqai w 2010 roku trafił do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych modeli rejestrowanych w naszym kraju (miejsce 8.), a w ubiegłym roku wskoczył na szóstą lokatę. Przez najbliższe 50 tysięcy kilometrów będziemy sprawdzać, co takiego ma w sobie ten samochód, że w 2011 roku aż 6692 klientów zdecydowało się wydać na zakup japońskiego SUV-a swoje ciężko zarobione pieniądze.

Do redakcyjnego "parku maszyn" trafił przedstawiciel podgatunku Qashqaia, wybierany przez co dziesiątego klienta - siedmiomiejscowa wersja o nazwie Qashqai+2. W zasadzie można go określić mianem 5+2, bo ostatnie dwa fotele, na co dzień ukryte pod podłogą bagażnika, nadają się raczej do okazjonalnego przewozu pasażerów raczej drobnej postury. I oczywiście podczas takiej podróży trzeba zapomnieć o jakimkolwiek większym bagażu - 130 litrów, jakie pozostaje po zajęciu wszystkich miejsc, nie sposób nazwać przestrzenią bagażową; ale też nie można od kompaktu oczekiwać pojemności rodzinnego vana.

Nasze auto to jeden z ostatnich egzemplarzy dostępnych z dwulitrowym dieslem, współpracującym z sześciobiegową przekładnią mechaniczną. Qashqaie z taką skrzynią biegów już zniknęły z cenników, ale podobno można jeszcze znaleźć dealerów, którzy mają ostatnie ich sztuki. Producent zdecydował, że silnik 2.0 dCi będzie oferowany teraz wyłącznie ze skrzynią automatyczną. Jest to decyzja Nissana, dotycząca nie tylko naszego rynku. Miłośnikom mechanicznej skrzyni biegów został silnik 1.6, ten jednak nie jest dostępny w odmianie z napędem na cztery koła.

Przez pierwsze dziewięć tysięcy kilometrów czekaliśmy na przyjście zimy, by Qashqai mógł wykazać się swoimi osiągami na śniegu czy błocie pośniegowym. Niestety, ciągle towarzyszyła nam jesienna pogoda, której jedynym skutkiem było stałe zabrudzenie obiektywu kamery parkowania. Ten seryjny element wyposażenia wersji Tekna staje się bezużyteczny przy niepogodzie, a że nie towarzyszą mu czujniki parkowania - kierowca, tak czy inaczej, zdany jest na lusterka, chyba że każdorazowo przed parkowaniem zechce oczyścić obiektyw.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE

Cena121 200 zł
KonkurenciMitsubishi Outlander
Silnikturbodiesel, R4, 2.0
Moc/przy obrotach150 KM/4000 obr/min
0-100 km/h11,6 s
Prędkość maksymalna186 km/h
Zużycie paliwa7,1 l/100 km
Emisja CO2188 g/km
Silnikpoj. skok. 1995 cm3, 320 Nm przy 2000 obr/min, skrzynia bieg. 6M, napęd na cztery koła.
Nadwozie5-drzwiowy, 7-miejscowy SUV, długość x szer. x wys. 4541 x 1780 x 1645 mm, rozstaw osi 2765 mm, masa własna 1732 kg, pojemność bagażnika 450/1520 l, poj. zbiornika paliwa 65 l.

Dwulitrowy diesel bardzo dobrze radzi sobie z rozpędzeniem siedmiomiejscowego Nissana i nie jest paliwożerny. W trasie zadowala się zwykle zużyciem paliwa w okolicach 6,5 l/100 km, choć gdyby się postarać, można z tego wyniku urwać jeszcze ponad litr. Spalanie wzrasta mocno podczas jazdy z autostradową prędkością - stosunkowo duże gabaryty i wysokie nadwozie auta sprawiają, że do pokonania oporu powietrza potrzebuje ono ponad 8 litrów oleju napędowego. Przy wyższych prędkościach szum powietrza zaczyna dokuczać pasażerom - w kabinie robi się nieprzyjemnie głośno. Ale "na szczęście" nadmiaru autostrad u nas jeszcze nie ma.

Test długodystansowy porządnie wykonanego samochodu grozi monotonią. Nic się nie psuje, nie ma na co narzekać, nie ma żadnej dramaturgii. Spodziewamy się jednak, że w ciągu kilku miesięcy dalszej eksploatacji Qashqai jeszcze dostarczy nam wrażeń. Niekoniecznie negatywnych.
Tekst Adam Majcherek, 
zdjęcia Jacek Hanusz

Adam Majcherek - redaktor "auto motor i sport"

Qashqai bez zastrzeżeń połyka kolejne kilometry. Jest dobrze, aż nudno. Z niecierpliwością czekamy na atak zimy, by sprawdzić jak napęd na obie osie będzie radził sobie, gdy zaśpią drogowcy.

 

 

zobacz galerię

Zobacz także:
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 54 490 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 (17)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij