REKLAMA

Opel Astra – dobra robota

Jeśli ktoś potrzebuje miary postępu, to niech nią będzie ewolucja kompaktowego hatchbacka. Dziś jest on dużym, świetnie wyposażonym samochodem. Jak to możliwe? Przykładem Opel Astra.

Opel, Astra Wszystko to, co ma robić, Astra robi dobrze lub lepiej
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 78 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

 

Od czasu powstania Insignii Opel najwyraźniej posiadł magiczny kawałek plasteliny, z którego daje się ulepić również inne modele. Najlepszym dowodem tego jest Astra.

Pod każdym względem Astra sprawia wrażenie jakby była uformowana z tego samego pierwiastka co większy brat. Kompakt o nadwoziu mierzącym aż 4,4 m, które można już chyba uznać za jednobryłowe, jest przede wszystkim duży. Wnętrze dokładnie jak z Insignii - przyjemny wygląd, dobra kolorystyka, niezłe tworzywa, świetne wykończenie. Zakres regulacji foteli uwzględnia gabaryty nawet koszykarzy, a pomimo dużej liczby przełączników, obsługa sprzętu audio oraz systemu nawigacji jest łatwa. Kabina bardzo przestronna, z obfitą ilością miejsca na kanapie i dużym, 370-litrowym bagażnikiem pod tylną szybą. Natomiast jeśli mielibyśmy coś wytykać, to odbiegającą od ideału widoczność - widok do przodu nieco zasłaniają mocno pochylone przednie słupki, natomiast do tyłu jest on po prostu kiepski.

Egzemplarz testowy był wyposażony w opcjonalne zawieszenie FlexRide (dopłata 3300 zł), które na bieżąco dostosowuje charakterystykę tłumienia amortyzatorów do aktualnych warunków. Układ zawieszenia przede wszystkim dba o komfort - i nawet na mocno szczerbatych nawierzchniach naszych dróg robi to całkiem nieźle. Szybkie reakcje systemu pozwalają, aby w większości sytuacji Opel był raczej miękko zawieszony, na czym zyskuje komfort resorowania, pochodzący jak z większego samochodu. Z kolei w zakrętach Astra okazuje się pewna siebie i stabilna, chociaż brakuje jej tego "błysku", którym tak bardzo od lat zachwyca Ford Focus. Solidnym ogniwem układu jezdnego jest układ kierowniczy, ale niewiele ponadto - okazuje się precyzyjny, daje jednak tylko słabe wyczucie tego, co robią przednie koła.

REKLAMA

 

OPEL ASTRA 1.4 TURBO COSMO

Opel Astra 1.4 TURBO COSMO
Cena77 050 zł
KonkurenciPeugeot 308, VW Golf
Silnikbenzynowy, R4, 1.4 turbo
Moc/przy obrotach140 KM/4900 obr/min
0–100 km/h9,9 s
Prędkość maksymalna202 km/h
Zużycie paliwa5,9 l/100 km
Emisja CO2139 g/km
Silnikpojemność 1364 cm3, maksymalny moment obrotowy 200 Nm w przedziale 1850–4900 obr/min, skrzynia biegów 6M, napęd na przednie koła.
Układ jezdnyz przodu kolumny McPhersona, wahacze poprzeczne, stabilizator; z tyłu belka skrętna, mechanizm Watta, sprężyny śrubowe, amortyzatory.
Nadwozie5-drzwiowy, 5-miejsc. hatchback, długość x szer. x wys. 4419 x 1814 x 1510 mm, rozstaw osi 2685 mm, masa własna 1443 kg, pojemność bagażnika 370/1235 l, poj. zbiornika paliwa 56 l.

Znakomity jest natomiast benzynowy silnik 1.4 Turbo, który powinien być dedykowany zwłaszcza wątpiącym w skuteczność downsizingu. (Chodzi o to, by przy niskich i średnich obciążeniach silnika, a głównie przy takich przez większość czasu się jeździ, zwłaszcza po mieście, pracował on przy wyższych ciśnieniach, co zmniejsza spalanie.) To po prostu działa. W największym skrócie - przy ostrej jeździe 1.4 Turbo połyka mniej więcej tyle, ile połknąłby silnik o większej pojemności (np. 1.8 albo 2.0), natomiast przy łagodnym użytkowaniu wypija znacznie mniej (patrz ramka).

Reakcje na gaz są szybkie, a wysoki moment obrotowy (maksymalny osiągany już przy 1850 obr/min) zapewnia świetną elastyczność. Nie ma specjalnego sensu wychodzić poza obszar 4500-5000 obr/min, bo nie ma tam nic do zyskania. Jeśli mielibyśmy ponarzekać, to w sportowym trybie jazdy reakcje na gaz mogłyby być ostrzejsze. Natomiast pod względem kombinacji osiągi-ekonomia- cena jest to na pewno najlepszy z benzynowych silników Astry. Dobre wrażenie sprawia też sześciobiegowa skrzynia mechaniczna, z precyzyjnym mechanizmem zmiany biegów i dość długimi, niewątpliwie w trosce o ekonomię, przełożeniami dwóch najwyższych biegów.

To porządny, dopracowany samochód - mała Insignia, jeśli ktoś woli.

Tekst Roman Popkiewicz,
zdjęcia Mariusz Barwiński, Jacek Hanusz
amis 11/2010

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (6)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA