REKLAMA

Opel Corsa-e - Z nową energią

Opel poszedł w „elektrykę” i to na całego. Ledwie stał się częścią koncernu PSA, a już zaiskrzyło. Oto Opel Corsa-e – dynamiczna i z dużym zasięgiem, ale nietania.

Uwaga, pułapka! „Opel Corsa E” nie ma nic wspólnego z samochodem elektrycznym. Duże „E” to oznaczenie generacji produkowanej między 2014 a 2019 rokiem. Gdy Opel wszedł do rodziny PSA, do sprzedaży trafiła Corsa F spokrewniona z francuskimi maluchami i dostępna także w wersji z silnikiem elektrycznym.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

REKLAMA

Opel Corsa-e - zaprojektowano jako elektryka

Tak jak małe Citroëny i Peugeoty, małego Opla generacji F skonstruowano na stosowanej w PSA płycie podłogowej (CMP), co oznacza, że nie zaprojektowano go od początku jako „elektryka”. W podstawowej wersji (dostępne są dwie różniące się wyposażeniem) Corsa kosztuje 124 490 zł, ma 136-konny silnik elektryczny, akumulator gromadzący 50 kWh energii, a także klimatyzację automatyczną, którą można obsługiwać poprzez aplikację i sporo systemów asystujących, poza tym elektryczną Corsę można uruchamiać bez kluczyka.
Jak się okazuje, auto daje też mnóstwo frajdy w czasie jazdy, a zaczyna się już w chwili bardzo płynnego ruszania z miejsca. Elektryczny silnik Siemensa, cicho szumiąc, sprawnie rozpędza ważącego 1530 kg malucha. 260 Nm już od startu nie daje żaden silnik spalinowy. Kultura pracy? Nie mamy pytań – w innych autach potrzeba sześciu cylindrów w rzędzie, żeby uzyskać taki poziom płynności rozpędzania.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Wnętrze elektrycznej Corsy nie różni się od tego w modelach z silnikiem spalinowym, siedzi się bardzo wygodnie, środek ciężkości jest położony o 6 cm niżej
Panoramiczna kamera cofania i czujniki parkowania z przodu i z tyłu kosztują łącznie 1700 zł – w obydwu wersjach wyposażenia Elektrony zamiast benzyny: szybka ładowarka o mocy do 100 kW w pół godziny naładuje akumulator  do 80% pojemności

Opel Corsa-e - zamiłowanie do prostoty

Z przodu miejsca jest wystarczająco dużo, z tyłu trochę mniej. Mimo że 18 modułów akumulatorowych rozłożono równo w podłodze, żeby nie zajmowały miejsca, to jednak bagażnik elektrycznej Corsy jest mniejszy – ma pojemność 267 zamiast 309 litrów jak w aucie spalinowym. Inaczej niż francuscy bracia, Corsa wyróżnia się germańskim zamiłowaniem do prostoty – widać to w systemie obsługi różnych urządzeń we wnętrzu, w stylistyce tablicy rozdzielczej, czy na wskaźnikach (zależnie od wersji są częściowo lub całkowicie cyfrowe). Seryjnie Corsę-e wyposażono w 7-calowy ekran multimediów, w opcji jest 10-calowy oraz nawigacja uwzględniająca informacje drogowe podawane w czasie rzeczywistym. W każdej wersji do wyboru są tryby jazdy Normal, Eco i Sport. W tym ostatnim kierowca ma do dyspozycji pełną moc silnika, a układ kierowniczy jest mniej wspomagany, w trybie Normal jest dostępna nieco mniejsza moc, a w Eco jeszcze mniejsza, poza tym w tym ostatnim trybie klimatyzacja pracuje w trochę węższym zakresie. Jeśli jednak, podróżując ekologicznie, kierowca mimo wszystko zechce skorzystać z pełnej mocy silnika, w każdej chwili może ją przywołać poprzez mocne wciśniecie pedału przyspieszenia. To oczywiście zmniejsza zasięg samochodu, który standardowo (według WLTP) wynosi 330 km.

Opel Corsa-e - punkt ciężkości

Na razie darujemy sobie jednak ekologiczną jazdę. Bo czterometrowe autko z dość nisko poprowadzoną linią dachu i zapewniające wygodną pozycję za kierownicą jeździ równie dynamicznie jak wygląda. Sprint do prędkości dozwolonej w terenie zabudowanym zalicza w ciągu 2,8 sekundy, a do setki przyspiesza w 8,1 s. Prędkość maksymalna (ograniczona) wynosi 150 km/h. To wystarcza, żeby bez kompleksów jechać autostradą, a tym bardziej po zwykłych drogach.
Owszem elektryczna Corsa jest cięższa od spalinowej, ale jej punkt ciężkości znajduje się prawie 6 cm niżej niż w modelu spalinowym. Twarde zawieszenie (w tylnym zastosowano drążek Panharda), układ kierowniczy dobrze informujący o przyczepności przednich kół do nawierzchni oraz solidny moment obrotowy tworzą tu doskonale dobrany zestaw. W zakrętach Corsa-e długo pozostaje neutralna, a m.in. dzięki nisko położonemu środkowi ciężkości bardzo dobrze trzyma się drogi.
Jak działa układ składający się z hydraulicznych hamulców i systemu odzyskiwania energii hamowania? Bezproblemowo i nie wymaga od kierowcy przyzwyczajania się do niego. Zdejmując nogę z pedału gazu, może on wybrać, czy chce, żeby samochód tylko się toczył, czy odzyskiwał energię poprzez prądnicę.

Opel Corsa-e - trzy fazy 

Seryjnie Corsę-e ładuje się za pomocą złącza CCS. Z ładowarki o mocy 100 kW akumulatory do 80% pojemności napełnia się w ciągu pół godziny. Oczywiście można też podłączyć auto do domowego gniazdka jednofazowego 230 V albo skorzystać z tzw. siły, czyli trójfazowego gniazda prądu przemiennego 400 V.

Za matrycowe reflektory LED trzeba zapłacić 300 zł, są dostępne tylko do wersji Elegance. Czarny dach i lusterka  –  2100 zł w obu wersjach Corsy

Zobacz także:

Dane producenta OPEL CORSA-E
Cena 130 390 zł (Elegance)
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika elektryczny
Pojemność skokowa 1995 cm3
Moc maksymalna 100 kW (136 KM)
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
260 Nm
300–3673 obr/min
Zespół akumulatorów litowo-jonowe
Ilość zmagazynowanej energii 50 kWh
Rodzaj napędu na przednie koła
Przeniesienie napędu jednostopniowe o stałym przełożeniu
OSIĄGI
0–100 km/h 8,1 s
Prędkość maksymalna 150 km/h
ZUŻYCIE ENERGII
Średnie 16,8 kWh/100 km
Emisja CO2 0 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4060 x 1765 x 1435 mm, rozstaw osi 2538 mm, masa własna 1530 kg, pojemność bagażnika 267 l.

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA