REKLAMA

Opel Crossland GS-Line: ile minivana w SUV-ie – TEST

Opel Crossland pojawił się w 2017 roku, jako następca modelu Meriva. Znak czasów – miejski van ustąpił miejsca SUV-owi. Teraz Crossland ewoluuje, przechodząc solidny face lifting. W teście wersja GS-Line o młodzieżowym charakterze.

Opel Crossland GS-Line fot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 74 450 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Opel Meriva to ten bardzo praktyczny mikrovan, który w ostatniej swojej generacji przyciągał klientów przydatnym rozwiązaniem w postaci przeciwsobnie otwieranych drzwi, przez co był ceniony przez dowożących pociechy do przedszkola młodych rodziców, ale chętnie kupowali go też seniorzy. Ale Merivy już nie ma. Zastąpił ją w 2017 roku… SUV.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Crossland X, a teraz już tylko Crossland, bez X. Nowy model przejął „vanowaty” charakter Merivy, przejawiający się wąskim i wysokim nadwoziem, a w kabinie choćby dużą powierzchnią podszybia czy przesuwaną kanapą i sporym bagażnikiem. I to właśnie te najbardziej istotne cechy, jakie odróżniają Crosslanda od innego niedużego SUV-a w ofercie Opla – Mokki.

Dodajmy w tym miejscu, że Mokka jest krótsza o zaledwie około 7 cm i obecnie wizualnie jeszcze bardziej do Crosslanda podobna, jednakże oba te auta mają odmienne charaktery i skierowane są do innych klientów. Crossland przyciągnie tych, którzy stawiają na użyteczność, przestrzeń i potrzebują praktycznego auta do miasta. Mokka za to oferuje opcjonalny napęd czterech kół, zgrabniejsze proporcje nadwozia i większy rozstaw kół, a więc i stabilniejsze prowadzenie, choć jest też delikatnie droższa i odczuwalnie ciaśniejsza.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Opel Crossland – więcej charakteru

Po przeprowadzonym niedawno face liftingu Opel Crossland stracił X w nazwie, ale co bardziej istotne, zyskał znacznie bardziej wyrazisty wygląd. Przejęty od Mokki pas przedni z gładką taflą łączącą klosze reflektorów, nazwaną przez producenta Opel Vizor, dodał bardziej nowoczesnego sznytu, w porównaniu do dotychczasowego, dość nudnego rozwiązania, z klasycznymi reflektorami i dużym grillem.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line

Crossland jest dodatkowo oferowany w wersji GS-Line, dokładnie takiej, jak prezentowana na zdjęciach i testowana przez nas. Mówimy o rzucającym się w oczy wielobarwnym nadwoziu, gdzie czarny dach, z wyrazistym czerwonym pasem, biegnącym wzdłuż górnego obrysu bocznych okien, odcina się od bieli maski, błotników i drzwi, przechodząc znów w czerń plastikowych nakładek i 10-ramiennych felg. Wariantów kolorystycznych jest więcej, bo dach może być biały, dolna część na przykład czerwona, a felgi w innych wzorach i odcieniach.

Taki anturaż jest świetnym uzupełnieniem oferty, w której tradycjonaliści, wybierający dotychczas Merivę, zawsze mogą zdecydować się na jednobarwną wersję Crosslanda, która nie będzie się rzucać w oczy. Ale dlaczego by nie chcieć wyróżnić się na drodze? W przypadku starszych klientów pozwolić sobie poczuć zew młodości, wskoczyć w jeansy i założyć modne tenisówki w drodze na działkę, a młodym rodzicom dodać odrobiny szaleństwa w ich życiu pełnym bardziej lub mniej kontrolowanego chaosu? Sam muszę przyznać, że jazda tak „wyszykowanym” Crosslandem nabiera innego smaku, choć to wciąż zwykły, praktyczny, miejski crossover, czy też, jak kto woli, mikrovan na szczudłach.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line

Podobny, krzykliwy motyw przeniesiony został do kabiny. W testowanym egzemplarzu mamy sporo czerwieni – na boczkach drzwi i na desce rozdzielczej, a opcjonalne, bardzo wygodne fotele, cieszą oko sportową grafiką z czerwono-białymi pasami i czerwonymi przeszyciami.

REKLAMA

REKLAMA

Opel Crossland – komfort jazdy

Zostanę na moment przy fotelach. Okazują się one bowiem zaskakująco dobre, jak na auto tej klasy i tych rozmiarów. W niedawno testowanym Fordzie Kuga, w wersji ST-Line, narzekałem na zbyt wąskie siedzenia, bez trzymania bocznego. W Crosslandzie GS-Line są one natomiast o niebo lepsze, bo przy swojej niewielkiej szerokości, dają niezłe trzymanie ciała, nie męczą przy dalszej podróży (certyfikat AGR) i mają przydatną, regulowaną długość siedziska.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line

Dużą zaletą Crosslanda jest przestrzeń. „Vanowaty” charakter owocuje sporą ilością miejsca zarówno z przodu, jak i dla pasażerów tylnej kanapy, gdzie dwóch dorosłych pasażerów lub troje dzieci będą podróżować komfortowo. Bez problemu za oparciem fotela kierowcy mieści się też fotelik umieszczany tyłem do kierunku jazdy, a dostęp do niego jest dobry – choć oczywiście nie tak dobry, jak w Merivie z tylnymi drzwiami otwieranymi do tyłu.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line

Duży jest w Crosslandzie bagażnik. Standardowo mieści 410 litrów, ale dzięki obecnej w naszym egzemplarzu, opcjonalnej możliwości przesuwania kanapy o 15 cm, można go powiększyć (do 520 l), kosztem miejsca na kolana siedzących z tyłu. Te cechy vana są na plus. Podobnie jak dobra widoczność, zawdzięczana wysokiej pozycji za kierownicą, ograniczona jedynie przez rozbudowane słupki A. Szkoda, że zabrakło pomysłowych schowków i półek, bo nawet składany podłokietnik przy fotelu kierowcy okazuje się być wąski i pozbawiony schowka, a sytuację ratują jedynie dwa otwory na kubki i mała półka na smartfon przed dźwignią zmiany biegów.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line

Pozostając w kabinie, miejsce pracy kierowcy jest dobrze pomyślane, a obsługa ergonomiczna, dzięki pozostawieniu wystarczającej liczby przycisków i pokręteł. Wszystkie one są przydatne i „pod ręką”. Przy dźwigni zmiany biegów na przykład mamy przyciski wyłącznika ESP, ustawienia ciśnienia opon, wyłącznika asystenta pasa ruchu (którego działanie ogranicza się do ostrzeżenia dźwiękowego), wyłącznika start/stop oraz wyłącznika czujników parkowania. Kto manewrował na parkingu, przewożąc śpiące dziecko, ten doceni przydatność tego ostatniego guzika.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line

Na koniec tej części – ekrany. Właściwie jeden, główny, 8-calowy, położony może nieco zbyt nisko, ale intuicyjny w obsłudze i znów, z „wyciągniętymi” najważniejszymi przyciskami i pokrętłami, których nie trzeba szukać gdzieś zaszytych w menu systemu. Z kolei przy zegarach – tutaj klasycznych, analogowych i przez to bardzo czytelnych – znajdziemy mały ekranik ciekłokrystaliczny, który pokazuje najważniejsze wskazania, w tym dane z komputera pokładowego.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line

Opel Crossland – silnik i skrzynia biegów

Testowany egzemplarz napędzał najmocniejszy w gamie silnik 1.2 Turbo o mocy 130 KM i momencie obrotowym 230 Nm. Zapewnia on przyzwoite osiągi (10,2 s do "setki"), choć wydają się być one tłumione przez opornie działającą, 6-stopniową automatyczną skrzynię biegów. Przekładnia pracuje z pewnym opóźnieniem, a do tego w mieście, przy zmianie przełożenia podczas powolnego toczenia się – czy to hamowania, czy przyspieszania – lubi nieprzyjemnie szarpnąć. Czy wolałbym przekładnię manualną? W przypadku Crosslanda niekoniecznie, bo też nie jest ona mistrzynią precyzji działania, ale już 8-stopniowy automat, oferowany z tym samym silnikiem w Mokce – proszę bardzo.

Nieco zastrzeżeń mam do pracy trzycylindrowej jednostki, która na biegu jałowym tak wyraźnie przenosi do kabiny drgania, że w czasie sesji zdjęciowej wiele ujęć wychodziło nieostrych. W czasie jazdy jest lepiej, bo przy spokojnym podróżowaniu silnik nie narzuca się swoim warkotem, ale już po zredukowaniu przełożenia jest wyraźnie słyszalny. Okazuje się za to mieć umiarkowany apetyt na paliwo, bo w trasie średnie spalanie wahało się między 5-6 l/100 km, a w mieście wychodziło średnio 7-8 l/100 km.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line

Na koniec kilka słów o prowadzeniu. Wąskie i wysokie nadwozie sprawia, że Crossland nie jest mistrzem zakrętów, nawet mimo wprowadzenia subtelnych ulepszeń w zawieszeniu, a na autostradzie zachowuje się nerwowo i jest podatny na boczny wiatr. W mieście docenić można natomiast dużą siłę wspomagania kierownicy czy ukierunkowanie zawieszenia na skuteczniejsze tłumienie nierówności.

REKLAMA

Opel Crossland – ile to kosztuje?

Bazowy wariant Opla Crosslanda jest według cennika dostępny od 74 450 złotych, ale tutaj dostaniemy zaledwie słabiutki 83-konny silnik i 5-biegową skrzynię manualną. To wersja dla najmniej wymagających. Tak naprawdę sensowne pod względem możliwości napędu oraz wyposażenia egzemplarze wymagają wyłożenia kwot bliżej 90 tys. złotych, a to już rewir w którym dostępna jest na przykład 130-konna Astra GS-Line.

Nasz testowy model, doposażony w kilka dodatkowych opcji, to już wydatek rzędu 105 tys. złotych. Sporo, jak na następcę poczciwej Merivy, bo znów, patrząc na cennik Opla, za 105 tys. złotych można "wziąć" nawet 145-konną Astrę 1.4 Turbo, w bogatym wyposażeniu Business Elegance...

A gdyby jednak chcieć SUV-a, warto przemyśleć sprawę, bo niewiele drożej niż Crossland wyceniona jest Mokka – porównywalne pod względem poziomu wyposażenia, mocy silnika i rodzaju przekładni warianty różnią się kwotą zaledwie 2-3 tys. złotych.

Opel Crossland GS-Linefot. Michał Szymaczek
Opel Crossland GS-Line
Dane producenta Opel Crossland GS-Line 1.2 130 KM
Cena 95 850 zł (testowana wersja: ok. 105 tys. zł)
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, R3, turbo, 
Pojemność skokowa 1199 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
130 KM
5500/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
230 Nm
1750/min
Rodzaj napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 6-biegowa automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 10,2 s
Prędkość maksymalna 198 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie  6,1 l/100 km
Emisja CO2 
137 g/km
NADWOZIE
Nadwozie: 5-drzwiowy, 5-miejscowy crossover, długość x szerokość x wys. 4229 x 1825 x 1605 mm, rozstaw osi 2604 mm, masa własna 1289 kg, pojemność bagażnika 410/1255 l, poj. zbiornika paliwa 45 l.

zobacz galerię

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA