Peugeot 508 PSE: Najmocniejszy - TEST

W lipcowym wydaniu magazynu „auto motor im sport” przygotowaliśmy test Peugeota 508 PSE, czyli najmocniejszego samochodu w historii marki. W trakcie jazd znaleźliśmy kilka wad i zalet – oto one.

Peugeot 508 PSE fot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

Jeżeli samochód okrzyknięty zostaje najmocniejszym autem danej marki, w dodatku wprowadza nową linię nowych usportowionych modeli oraz jego debiut poprzedzony jest trwającymi dwa lata zapowiedziami to wobec takiego pojazdu balonik oczekiwań jest mocno napompowany. Czy Peugeot 508 PSE je spełnił? Tak i nie.

REKLAMA

Skąd w ogóle pomysł na stworzenie mocnej i szybkiej hybrydy pług-in? Trzeba cofnąć się kilka lat wstecz, bo ma to związek z dwiema decyzjami, jakie zostały podjęte przez zarząd koncernu (wtedy jeszcze PSA). Kiedyś, gdy Peugeot oferował jeszcze usportowiony model RCZ R, włodarze koncernu zapowiedzieli – kończymy z produkcją szybkich samochodów zbudowanych od zera, od teraz wszystkie takie modele będą bazować na regularnych modelach z oferty. Druga zmiana nadeszła niedawno – po zakończeniu produkcji modeli 208 GTi i 308 GTi stwierdzono, że koniec takich modeli, od teraz wszystkie szybkie Peugeoty otrzymają napęd zelektryfikowany.

Peugeot 508 PSEfot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

Tak powstała nazwa PSE, czyli Peugeot Sport Engineered, co sugeruje, że samochody z taką plakietką opracowane są przez dział marki zajmujący się przygotowaniem aut do sportu. Znakiem wyróżniającym tych modeli są trzy przekrzywione neonowe paski, najważniejsze jednak, że każdy model PSE ma mieć zelektryfikowany napęd.

Historia rozpoczęła się, gdy kilka lat temu pokazano światu koncepcyjną wersję modelu 508 PSE. Samochód wyglądał jak auto gotowe do produkcji, miało układ hybrydowy plug-in o mocy 400 KM, napęd na cztery koła, ciekawe rozwiązania aerodynamiczne i wiele detali podkreślających sportowy charakter samochodu – wśród nich m.in. wnętrze, w którym można było znaleźć kierownicę obszytą alcantarą czy listwy ozdobne wykonane z włókna węglowego.

 

Peugeot 508 PSEfot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

Peugeot 508 PSE – efekt prototypu i działanie napędu

Samochód koncepcyjny rozpalił emocje, ale ile z tego pozostało w aucie seryjnym? Design jest równie porywający – auto otrzymało zestaw limonkowych detali, spojlery na przednim i tylnym zderzaku oraz na bocznej listwie czy duże i efektowne obręcze kół. Z daleka widać, że to nietypowa odmiana. Brakuje tylko „lotki” na tylnym słupku, którą miał prototyp, ale chyba nikt nie spodziewał się jej w seryjnym aucie.

Rozczarowuje jednak brak alcantary i włókna węglowego, nawet w postaci drogich opcji (PSE występuje w jednej wersji, która ma topowe wyposażenie, lista opcji niemal nie istnieje), a także układ napędowy, który ma 360 KM, a więc o 40 KM mniej niż prototyp. Wiadomo, że w aucie koncepcyjnym projektanci puszczają wodze fantazji, ale osiągnięcie parametrów z prototypu było technicznie możliwe, więc fani marki mogą być nieco rozczarowani.

Peugeot 508 PSEfot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

Inne wady? Samochód ma turbodoładowany silnik spalinowy i dwa silniki elektryczne, które docelowo mają m.in. maskować efekt turbodziury, jednak reakcja układu hybrydowego na wciśnięcie gazu nie jest tak szybka, jak można się było spodziewać. Uwaga druga, czyli zawieszenie. U rywali jest znacznie sztywniejsze, więc te auta subiektywnie prowadzą się bardziej precyzyjnie i przewidywalnie, ale nie jest to wada, ale cecha typowa dla Peugeota.

Ostatnia sprawa – działanie układu napędowego. Niestety, ale hybryda w „508” nie jest idealna. Podczas przyspieszania w trybie elektrycznym wyraźnie czuć szarpnięcie i chwilę przestoju w rozpędzaniu auta, w momencie kiedy do pracy zabiera się silnik spalinowy. Podczas hamowania również układ napędowy daje znać, że nie działa przesadnie płynnie i czasem szarpie, co nie jest uczuciem pożądanym przez kierowcę. Wadą jest też słabe wyczucie pedału hamulca – w pierwszej fazie auto hamuje głównie za pomocą rekuperacji, wtedy pedał działa „miękko”, ale wyraźnie czuć kiedy do pracy dołączają tarcze i klocki hamulcowe, bo auto wtedy hamuje zbyt nerwowo.

Peugeot 508 PSEfot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

REKLAMA

REKLAMA

Peugeot 508 PSE – skuteczne hamulce, wysokiej klasy wnętrze

 

Peugeot 508 PSEfot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

Coś tutaj nie gra? Tak może się wydawać, ponieważ zdanie wcześniej krytykowaliśmy działanie pedału hamulca, a teraz chwalimy skuteczność układu hamulcowego. Tak – działanie pedału jest trudne do wyczucia, bardziej niż w innych hybrydach. Tak – hamulce w Peugeocie 508 PSE są piekielnie mocne. Chociaż kierowca ma problem z dozowaniem hamulca, to kiedy zahamuje z całej siły… samochód zatrzymuje się ze 100 km/h na dystansie 33 metrów, co jest wynikiem lepiej niż rewelacyjnym. To zasługa podzespołów, ponieważ tarcze hamulcowe mają średnicę 380 mm, a zaciski hamulcowe z przodu są czterotłoczkowe, a więc skuteczność hamowania w tym aucie jest zaskakująco duża, szczególnie, że auto jest ciężkie, bo waży przecież ponad 1800 kg.

Peugeot 508 PSEfot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

Inna zaleta – chociaż układ kierowniczy działa nieco zbyt syntetycznie, a zawieszenie jest bardziej miękkie niż u rywali, to jednak auto prowadzi się bardzo przewidywalnie i nie brakuje przyczepności nawet podczas jazdy na limicie. To także spora zasługa bardzo dobrych, seryjnych opon Michelin Pilot Sport 4S. Podobnie jest z osiągami – chociaż sprint do 100 km/h nie jest tak dobry jak w aucie koncepcyjnym czy w modelach konkurencyjnych, to już osiągi w środkowy zakresie obrotów, a więc i elastyczność, są rewelacyjne.

Peugeot 508 PSEfot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

Jeżeli mielibyśmy wybrać najważniejsza zaletę Peugeota 508 PSE? Byłoby nim wnętrze. Po pierwsze dlatego, że aktualny design kokpitu Peugeota wygląda rewelacyjnie. Po drugie – materiały, ponieważ zarówno plastiki, jak i listy dekoracyjne, działanie przycisków i pokręteł, a także tapicerka sprawiają rewelacyjne wrażenie. Również fotel zasługuje na słowa uznania, ponieważ zapewnia wygodną pozycję za kierownicą (chociaż ma słabe trzymanie boczne) i nie męczy kierowcy nawet po dłuższej trasie.

Słowem podsumowania. Peugeot 508 PSE wygląda rewelacyjnie, ma bardzo bogate wyposażenie, świetnie wykończone wnętrze, jest co do zasady bardzo szybkie, a także imponuje hamulcami. To bardzo ciekawy samochód, jednak, kiedy uświadomimy sobie, jakie auta można kupić za 300 tys. zł – jako jednego z rywali 508 PSE wystarczy podać znacznie lepsze BMW M340i – okaże się, że to idealna propozycja, ale głównie dla fanów marki.

Peugeot 508 PSEfot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSE

 

Dane producenta PEUGEOT 508 PSE
Cena 302 000 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj napędu hybrydowy plug-in: silnik benzynowy i 2 elektryczne
Moc maks. układu napędowego 360 KM
Maks. moment obr. układu 520 Nm
Silnik spalinowy benzynowy, R4 turbo, 1598 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
200 KM
6000/min
Maks. moment obrotowy
przy obrotach
300 Nm
3000/min
Silniki elektryczne (przód/tył)
 
Moc maksymalna 81 kW (110 KM)/83 kW (113 KM)
Maks. moment obr. 302 Nm/166 Nm
Typ akumulatorów litowo-jonowe
Ilość zmagazynowanej energii 11,5 kWh
Rodzaj napędu na cztery koła; 8-bieg. przekładnia automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 5,2 s
Prędkość maksymalna 250 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie 2,0 l/100 km
Emisja CO2 46 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy liftback, długość x szerokość x wysokość 4750 x 1860 x 1410 mm, rozstaw osi 2800 mm, masa własna 1850 kg, pojemność bagażnika 487/1537 l, poj. zb. paliwa 43 l.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA