Peugeot 508 PSE: Nie dla taksówkarza - TEST

Peugeot słynie z tworzenia szybkich wersji swoich modeli. W ostatnich latach skupiał się na hot-hatchach, więc mocnej limuzyny nie prezentował od kilku dekad, ale oto ona – 508 Peugeot Sport Engineered, 360-konna hybryda z trzema silnikami i napędem na cztery koła.

Peugeot 508 PSE Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 135 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Coś wisiało w powietrzu od czasu, gdy w Peugeocie zapowiedziano, że na nowej modułowej płycie podłogowej może powstać auto z zespołem hybrydowym i napędem na cztery koła. Potem, w 2019 r., pokazano koncepcyjną „508” PSE, która doskonale wyglądała, pod karoserią kryła 400-konny napęd hybrydowy i rozpędzała się do 100 km/h w 4,3 s. Co seryjne auto dostało z tak elektryzującego prototypu?

REKLAMA

Peugeot 508 PSE - Jak pewna znana, szybka taksówka

Silniki elektryczne w 508 PSE mają zapewniać jak najwyższe osiągi, a nie obniżać zużycie paliwa

Stojąc obok Peugeota 508 PSE, można poczuć jak się w filmie „Taxi”, w którym francuski aktor Samy Naceri, czyli filmowy Daniel Morales, pędzi ulicami Marsylii ekstrawagancko zmodyfikowanym Peugeotem 406, goniąc niemieckich gangsterów uciekających mocnymi Mercedesami 500 E. W skrócie – nie dał im szans. Nasz samochód też bierze na celownik m.in. niemieckie limuzyny i też jest atrakcyjnie stylizowany, a od wspomnianej taksówki różni go tylko to, że nie ma skrzydła na pokrywie bagażnika. W 508 PSE najpierw w oczy rzucają się jaskrawozielone akcenty w przednim zderzaku, następnie niedyskretne spojlery zamontowane przed przednimi i tylnymi kołami oraz na końcu zderzaka z tyłu. Nie pełnią one ważnych funkcji, ale pokazują, że mamy do czynienia  z samochodem zmodyfikowanym przez dział Peugeot Sport, zajmującym się budową modeli wyczynowych.

Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Do wyboru są jedynie trzy kolory lakieru – biały, czarny i szary, jak w testowanym egzemplarzu


W stosunku do najmocniejszego dotąd hybrydowego Peugeota 508 (225 KM) sporo różnic znajdziemy pod karoserią. Trudno powiedzieć „pod maską”, ponieważ największą zmianą jest zamontowanie drugiego silnika elektrycznego – jest on montowany z tyłu i napędza tylne koła. Jego moc wynosi 113 KM, co w połączeniu z przednim silnikiem elektrycznym (110 KM)
oraz benzynową jednostką 1.6 turbo (200 KM) daje łącznie 360 KM i 520 Nm momentu obrotowego. To najmocniejszy Peugeot w historii, ale aż o 40 KM słabszy niż koncepcyjny 508 PSE. Szkoda.

REKLAMA

REKLAMA

Peugeot 508 PSE - Najszybszy w stadzie

Design deski rozdzielczej i jakość materiałów są na bardzo wysokim poziomie, dając tzw. wrażenie premium. Co prawda wersja PSE nie wyróżnia się szczególnie, bo nie ma np. kierownicy obszytej alcantarą czy deski rozdzielczej wykończonej włóknem węglowym, w które był wyposażony prototyp. Dostała po nim jedynie akcent stylistyczny – trzy pionowe kreski, będące od teraz logotypem wersji PSE. Fotele wyglądają na wygodne i takie są, mają duży zakres regulacji oraz funkcję masażu, jednak w takim aucie bardziej docenia się to, że siedzisko można ustawić nisko i usiąść niemal jak w aucie sportowym.
Peugeot zawsze uruchamia się w trybie elektrycznym, przy niskiej prędkości pracuje głównie silnik z tyłu, przy mocniejszym wciśnięciu gazu działają obydwa – wtedy mamy tzw. elektryczny napęd na cztery koła. W zasadzie każdy z silników może napędzać auto w pojedynkę, ale zależy to od jednostki sterującej pracą układu hybrydowego. Według producenta PSE w trybie elektrycznym pokona ok. 42 km, co jest trudne do uzyskania – nam udało się przejechać 32 km. Maksymalna prędkość w trybie elektrycznym wynosi 140 km/h, ale jak pokazują pomiary, osiągnięcie 100 km/h bez włączania silnika spalinowego (uruchamia się dopiero przy kick downie) zajmuje 12,7 s, więc „508”, jak większość hybryd, nie nadaje się do sprintów w tym trybie.

Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Typowa dla Peugeota mała kierownica z grubym wieńcem – świetnie leży w dłoniach i umożliwia pokonywanie ciasnych zakrętów bez przekładania rąk
Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Pierwsze wrażenie – na ekranach dzieje się bardzo dużo, jednak po chwili kierowca docenia, że wszystkie wskazania są podane w przejrzysty sposób; na monitorze systemu multimedialnego można ręcznie uruchomić ładowanie akumulatorów podczas jazdy


Kiedy energia w akumulatorze spadnie, włączymy tryb Sport lub wciśniemy pedał gazu do podłogi, do życia budzi się benzynowy 1.6 turbo. Wtedy dynamika auta staje się zauważalnie lepsza. Podczas rozpędzania z miejsca wyraźnie czuć, że większość pracy wykonują przednie koła (napędzane przez silniki elektryczny i spalinowy), ale opony nie buksują, bo dzięki wsparciu jednostki elektrycznej z tyłu samochód skutecznie „odpycha” się od asfaltu wszystkimi kołami. 508 PSE rozpędza się dynamicznie, jednak nie ma mowy o wrażeniu typu „kopniak w plecy”, bo od wciśnięcia gazu do momentu, w którym auto przyspiesza pełną parą mija dłuższa chwila. To nieco zaskakujące, bo mocne silniki elektryczne przy dodaniu gazu zazwyczaj sprawiają, że głowa kierowcy uderza o zagłówek. W Peugeocie charakterystyka napędu jest inna, jednak niezbyt spontaniczną reakcję na wciśnięcie gazu hybryda nadrabia eksplozją osiągów, kiedy do pracy na dobre zabierze się silnik spalinowy – w średnim zakresie obrotów PSE jedzie tak, jakby nagle wszystkie trzy jednostki dały z siebie wszystko. Wtedy nawet cyfrowe wskaźniki nie nadążają z wyświetlaniem osiąganej prędkości.

Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
W 508 PSE nie można zamówić bardziej sportowych foteli – te są bardzo wygodne, ale nie zapewniają odpowiedniego trzymania w zakrętach

 

REKLAMA

Peugeot 508 PSE - W cyfrowym stylu

 

Mimo usztywnionego zawieszenia peugeot 508 PSE jest zaskakująco komfortowy

Peugeot 508 PSE to szybkie auto – nie ma co do tego wątpliwości. Podczas testu przyspieszał do 100 km/h nieco wolniej niż podaje producent (5,5 s), ale zaimponował elastycznością – od 60 do 100 km/h i od 80 do 120 km/h rozpędza się, odpowiednio, w 2,8 i 3,3 s. To sprawia, że wystarczy mocno wcisnąć gaz, żeby w okamgnieniu wyprzedzić inne auto. Bardzo dobrą informacją jest to, że podczas szybkiej jazdy w trybie Sport nigdy nie brakuje energii w akumulatorach, bo wtedy ładuje je silnik spalinowy, a więc stale dysponujemy napędem na cztery koła i pełnymi osiągami.

Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Mocno opadająca linia dachu zmniejsza ilość miejsca nad głową, a z powodu bezramkowych szyb we wnętrzu jest nieco za głośno – to cena, jaką płaci się za stylowe nadwozie
Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Oznaczenie „508” montowane nad osłoną chłodnicy to ukłon w stronę Peugeota 504 z 1968 roku; natomiast trzy paski są wyróżnikiem Peugeot Sport Engineered
Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Jaskrawozielone elementy, światła do jazdy dziennej w kształcie lwiego kła, ekstrawaganckie lotki – stylistyka nadwozia 508 PSE na pewno nie jest pozbawiona wyrazu


Chociaż jazda na wprost sprawia sporo frajdy, to do tej w zakrętach trzeba się przyzwyczaić. Pierwsze wrażenia – zawieszenie nie jest tak sztywne jak w konkurencyjnych, szybkich limuzynach; układ kierowniczy działa bardzo syntetycznie; łopatki przy kierownicy pełnią tylko funkcję ozdobną; fotel nie zapewnia dostatecznego trzymania bocznego w zakrętach. PSE zyskuje dopiero wtedy, kiedy do kierowcy dociera, że to znacznie bardziej „cyfrowe” auto niż np. czysto mechaniczne BMW M340i. Kiedy zaakceptuje się nietypowe cechy tego modelu, jazda staje się przyjemniejsza. Układ kierowniczy nadal jest sztuczny, jak podczas gry na konsoli, ale w czasie szybkiej jazdy mocno się usztywnia i umożliwia precyzyjne celowanie w zakręt. Zawieszenie, chociaż pozwala na przechyły nadwozia, zapewnia komfort jazdy znacznie wyższy niż ten u rywali, podobnie jest z fotelem – nie jest głęboki i twardy, ale nawet w trasie okazuje się bardzo wygodny. No i hamulce. Na początku wydają się nieskuteczne – pedał pracuje za miękko, kierowca nie ma dobrego wyczucia siły hamowania (to typowe dla wielu hybryd), ale kiedy trzeba zahamować mocniej, Peugeot staje jak wryty. Hamowanie ze 100 km/h na dystansie 34 metrów to rewelacyjny wynik. Auto okazuje się również bardzo stabilne w zakrętach, co po części jest zasługą obniżonego i usztywnionego zawieszenia oraz zwiększonego rozstawu kół (o 24 mm z przodu i o 12 mm z tyłu), a po części drogich i skutecznych opon Michelin Pilot Sport 4S, które dostaje się w standardzie.

 

Bez asa w rękawie

Za 302 tys. zł można kupić mnóstwo szybkich aut. Konkurentem „508”, czyli hybrydową limuzyną z trzema silnikami i napędem na cztery koła, jest Volvo S60 Polestar Engineered – mocniejsze (405 KM), szybsze (4,4 s do 100 km/h) i tańsze (299 tys. zł). Również BMW M340i z napędem 4x4, o mocy 374 KM, które przyspiesza do setki w 4,4 s i kosztuje 287 tys. zł. Alfa Romeo Giulia Veloce za 215 tys. zł też ma napęd na cztery koła, 280 KM i setkę osiąga w 5,2 s. Obiektywnie i subiektywnie – 508 PSE nie jest równie szybką i usportowioną limuzyną, a kosztuje więcej.

Kacper Muchaauto motor i sport
Kacper Mucha

REKLAMA

REKLAMA

Peugeot 508 PSE - Więcej niż tylko sport

Samochód jest seryjnie wyposażany niemal we wszystko, co tylko można zamówić w autach Peugeota. Jedynie za lakier, poza szarym, trzeba płacić dodatkowo – czarny kosztuje 2700 zł, a biały 3400 zł. Niestety, francuski model nie jest tani, bo kosztuje 302 tys. zł, czyli więcej niż równie dynamiczne auta marek premium. Jeżeli taka cena to nie obłęd, to nie wiemy, co nim jest.
Peugeot 508 PSE jest jedną z niewielu usportowionych limuzyn, które są również nastawione na komfort. To także samochód nietypowy, bo obok Volvo S60 Polestar Engineered, jest jedyną w tej klasie hybrydą typu plug-in z silnikami elektrycznymi przy obydwu osiach. Peugeot 508 PSE ma sporo zalet. Jest nie tylko szybki – po naładowaniu akumulatorów (z gniazdka lub wallboxa do 7,4 kW) można nim też jeździć w mieście w trybie elektrycznym, bez hałasu silnika i emisji spalin. To spora korzyść, nawet jeśli zespół hybrydowy nie jest wolny od wad, a napęd szarpie podczas hamowania i przyspieszania. Atrakcyjnie stylizowany, wygodny, zaawansowany technicznie i szybki – taki jest Peugeot 508 PSE. Fani francuskiej marki zakochają się w nim od razu, ale sukcesów w starciu z rywalami – choćby na miarę tych ze wspomnianego filmu „Taxi” – raczej mu nie wróżymy.

 

Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Peugeot 508 PSEFot. Jacek Hanusz
Czterotłoczkowe hamulce z tarczami o średnicy 380 mm nie tylko przyciągają wzrok, ale są piekielnie skuteczne; akumulatory można ładować energią elektryczną o mocy do 7,4 kW

 

Peugeot 508 PSEauto motor i sport


Peugeot 508 PSEauto motor i sport

 

NASZA OCENA

Peugeot ma rewelacyjną stylizację, wysokiej jakości wnętrze i bogate wyposażenie seryjne. Prowadzi się precyzyjnie, jak przystało na szybką limuzynę, ale w każdym zakręcie czuć, że układ kierowniczy działa sztucznie. Samochód jest szybki, jednak zauważalnie wolniejszy niż jego rywale, którzy mają lepsze osiągi, bardziej dopracowane układy napędowe, logo marki premium i niższą cenę. PSE to świetny wybór dla fana marki.

PLUSY
 minus atrakcyjny design wnętrza i wysoka jakość materiałów wykończeniowych
 minus bardzo bogate wyposażenie seryjne
 minus wygodny fotel i komfortowo zestrojone zawieszenie
 minus dobra elastyczność układu napędowego


MINUSY
 minus bardzo wysoka cena tej wersji
 minus dobre, ale nie rewelacyjne osiągi
 minus niewielki zasięg w trybie elektrycznym
 minus duży prognozowany spadek wartości
 minus zbyt krótki (2 lata) okres gwarancji na podzespoły mechaniczne

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA