[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
2.7

Porównanie tanich, nowych kompaktów

Mamy 50 tys. zł i ogłaszamy prywatny przetarg na najlepsze nowe auto. Ma być niemałe, oszczędne i oczywiście dobrze wyposażone. Oferty wpłynęły od Chevroleta Cruze’a, Citroena C Elysee, Dacii Sandero i Toyoty Auris Classic.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 47 690 PLN
Dostępne nadwozia: sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Jeśli historia czegoś uczy, to tego, że dla niedrogich aut zawsze są dobre czasy, niezależnie od kryzysu takiego lub innego. Dacia podąża od sukcesu do sukcesu, nawet na takich rynkach jak Francja. W ofercie Citroëna nie przypadkiem pojawił się tzw. tani sedan. Grono klientów Chevroleta powiększa się w znakomitym tempie, a Toyota, mimo wprowadzenia Aurisa nowej generacji, zachowała w ofercie poprzedni model.

Rozrzut cen podstawowych wersji Cruze’a, C Elysée, Sandero i Aurisa Classic jest spory, ale spore są też różnice w wyposażeniu tych aut. Dlatego podajemy również ceny wersji z porównywalnym wyposażeniem. Wspólny mianownik wyznacza tu Toyota, która ma w ofercie jeden pakiet wyposażenia, zgrabnie skomponowany, z klimatyzacją i radioodtwarzaczem oraz paroma drobiazgami czyniącymi samochodową codzienność bardziej przyjemną.  

Klimatyzacja i CD/MP3 – powinny dziś być w wyposażeniu nawet taniego auta. Tylko Toyota ma je w standardzie

Dacia - z ceną jak z supermarketu

Cena zakończona dziewiątkami jest jak z hipermarketu – Sandero kosztuje 29 900 zł. Razem z Citroënem C Elysée, Dacia to najnowsze auto w tym gronie – klasyczny, choć nieco wyrośnięty maluch mocno wykorzystujący technikę Renault.

Sandero to model bez „falbanek” – spokojna stylizacja, nieco wyrośnięte nadwozie i mnóstwo cech praktycznych. W niższych partiach rynku Dacia jest mniej więcej tym, czym Skoda w średnich. Na tle pozostałej trójki cena Sandero może się wydawać jak okazja życia, jednak w praktyce medal dla tego kto wybierze model podstawowy zwany Access. W tej wersji Dacia jest jak mieszkanie, w którym stoją jedynie dwa fotele i kanapa, natomiast stolika, lodówki, umywalki, krzesła, szafy, firanek, meblościanki itp. nie można nawet dokupić. Jedynym (!) elementem, w jaki Sandero Access można doposażyć jest koło zapasowe za 310 złotych. Radioodtwarzacz kupujesz i montujesz sam.

Natomiast jeśli dołożyć Dacii kilka niezbędników, okazuje się, że jej cena wynosi już 38 tys. zł, przy czym Sandero wciąż ma zaledwie 75-konny silnik 1.2. Gdy zamienimy go na konkurencyjną wobec silników Toyoty i Chevroleta 90-konną jednostkę 0.9 turbo, okaże się, że nagle jesteśmy na poziomie 42 600 zł, co przestaje już wyglądać na superokazję. Jedną z większych zalet Sandero są wygodne fotele oraz spora liczba udogodnień. Na drodze, komfort resorowania okazuje się przyzwoity, właściwości jezdne bezpieczne i dobre, natomiast wyciszenie kabiny – poniżej przeciętnej.

Citroen - wyposażony już nietani

Pod względem ceny i wyposażenia podobną sytuację mamy w wypadku Citroëna C Elysée, tyle że cała zabawa rozpoczyna się na wyższym poziomie niż w wypadku Dacii (39 900 zł) i na wyższym się kończy. Do naszego wyposażeniowego wspólnego mianownika pasuje wersja zwana Seduction, a do rozwiązania pozostaje jeszcze mała kwestia silnika. Trzymając się podstawowej w ofercie Citroëna, trzycylindrowej jednostki 1.2, mamy 72 KM i osiągi rzędu 14,2 s do setki, wszystko w pakiecie za 45 900 zł, albo awansujemy do poziomu znacznie bardziej dynamicznego – 115-konnego silnika 1.6 – i przekraczamy magiczną barierę 50 tys. zł. Mając taki wybór, my jednoznacznie zostajemy przy trzech cylindrach.

REKLAMA

REKLAMA

C Elysée to prawdopodobnie największy samochód, jaki można za te pieniądze mieć. Proporcje nadwozia są na tyle dobre, na ile tylko nieduży sedan z wielkim bagażnikiem może mieć, stylizacja jest neutralna, oryginalnych detali brak. Nie wiedząc, że debiutował przed rokiem, trudno określić czy C Elysée to model, który ma rok czy może osiem lat – i prawdopodobnie za kilka sezonów będzie można powiedzieć dokładnie to samo, więc jest to chyba zaleta. „Budżetowy sedan” Citroëna ma niemal wymiary kompaktu plus ponad 500-litrowy bagażnik, ogromną ilość miejsca z tyłu i na pierwszy rzut oka dość skutecznie udaje droższe auto niż jest.

Układ zawieszenia jest typowy dla samochodów małych (kolumny McPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu), jednak dzięki dość miękkiemu resorowaniu oraz bardzo dużemu rozstawowi osi Citroënowi udaje się wyczarować niezły poziom komfortu. Na drodze okazuje się to największą zaletą, zarówno w jeździe miejskiej, jak i w dłuższej trasie. Konsekwencją są wyraźne przechyły nadwozia, jednak układ jezdny zapewnia na tyle dobrą stabilność, że nie mają one znaczenia. Stawiając jako tło przedział cenowy do jakiego się zalicza, Citroën to pod każdym względem dobry samochód, a jeśli idzie o ekonomię silnika 1.2 – nawet bardzo dobry.

Chevrolet - w tym gronie najdroższy

Z kolei najdroższym autem spośród całej czwórki jest Chevrolet Cruze. Z silnikiem 1.6, w podstawowej wersji LS kosztuje 49 490 zł, czyli mniej niż Toyota Auris, ale na pokładzie nie ma klimatyzacji; równając w górę musimy wziąć Cruze’a z półki LS+ za 4000 zł więcej. Na otarcie łez, w wyposażeniu pojawią się również łącze bluetooth – dziś jeden z najbardziej praktycznych elementów wyposażenia w samochodach – oraz dodatkowe dwa głośniki sprzętu audio.

Wyższa cena Chevroleta niesie ze sobą wartość dodaną, jaką są lepsze osiągi oraz wyższy komfort. 124-konny silnik 1.6 zapewnia najlepszą dynamikę w tym gronie, zwłaszcza podczas przyspieszania na wyższych biegach (chociaż okupioną najwyższym zużyciem paliwa). Wygląd i wykończenie kabiny są niezłe i z miejsca komunikują, że Cruze jest o szczebel bardziej klasowy niż Sandero i C Elysée. Ilość miejsca w kabinie jest spora, siedzenia okazują się wygodne, a listwy wykończeniowe na tunelu środkowym i konsoli przywodzą na myśl auta japońskie i koreańskie. Wreszcie, jak na hatchbacka, Cruze może się pochwalić bardzo dużym bagażnikiem (413 l).

Pod względem technicznym Chevrolet ma wspólne geny z Oplem Astrą, co przynajmniej w jakiejś części tłumaczy jego przyzwoite właściwości jezdne. Jeśli z jakiegoś powodu trzeba by się jednym z tych aut wybrać na swój ulubiony kawałek drogi, to nasz wybór padłby właśnie na Cruze’a – auto przyczepne, stabilne, dość zwinne, chociaż z koszmarnie głośno pracującym układem zawieszenia.

REKLAMA

Toyota - po latach całkiem niezła

Auris Classic to przypadek szczególny – sprzedaje się go tylko w Polsce. Cennik ma króciutki, bo w ofercie jest jeden silnik i jedna wersja wyposażenia, za to taka, że w praktyce niczego więcej nie trzeba. W standardowym wyposażeniu znajdują się klimatyzacja oraz radioodtwarzacz CD/MP3, komputer pokładowy i elektryka lusterkowo-okienna oraz drobiazgi, które dla nas mają znaczenie, jak port USB, gniazdo AUX, skórzana kierownica i pokryta skórą dźwignia zmiany biegów.

W standardzie znajdziemy nawet koło zapasowe, za które np. w Dacii Sandero trzeba dopłacać niezależnie od wersji. Z rzeczy praktycznych do „klasycznego” Aurisa dokupić można tylko czujniki parkowania z tyłu. Do napędu służy znany, benzynowy, 99-konny silnik oznaczany przez Toyotę jako 1.33. Jego największą zaletą jest kombinacja osiągów i oszczędności, w czym niewątpliwie zasługa sześciobiegowej przekładni (jedynej w tym gronie).

Najciekawsze, że od pierwszych metrów na drodze czuć, że pod względem komfortu Auris jest w tym gronie zdecydowanie najlepszy. Bardzo dobrze wyciszona kabina, cicha praca układu zawieszenia, niezły komfort resorowania – wszystko to sprawia, że stary model Toyoty jest o klasę albo dwie lepszy niż nowe Dacia i Citroën i nieznacznie, acz wyczuwalnie, lepszy niż Chevrolet. Żadna z wytykanych mu przez nas w ostatnich latach „przeciętności” nagle nie znikła – właściwości jezdne wciąż są „nudne”, cechy praktyczne zwyczajne, a stylizacja nadwozia jeszcze bardziej nijaka niż kiedykolwiek. Jednak w tym gronie Toyota Auris pod jednym względm wyróżnia się szczególnie. Ma w sobie spokój i ciszę większego i wygodniejszego samochodu – i pod tym względem góruje nad resztą.

Werdykt - liczy się nie tylko cena

W świecie, w którym liczyłby się każdy grosz, z ceną jak z wyprzedaży wygrałaby oczywiście Dacia Sandero. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę wyposażenie, świat Dacii przestaje być różowy, na dodatek na drodze, w porównaniu z Chevroletem i Toyotą, Sandero jest samochodem z niższej półki. To widać, słychać i czuć w każdej sekundzie.

Wśród najtańszych aut równie dobry jak Dacia jest Citroën C Elysée, jednak przyzwoicie wyposażony przestaje być tani. Jego niezaprzeczalną zaletą jest wielkość (zarówno kabiny, jak i bagażnika), jednak mając do wyboru wsiadanie przez najbliższych kilka lat do Citroëna albo Chevroleta, z miejsca wybieramy tego drugiego. Najważniejszy powód jest jeden – komfort, czyli to, co sprawia, że Chevrolet ustępuje miejsca Toyocie. Biorąc dodatkowo pod uwagę różnicę w cenie, najwyżej stawiamy „klasycznego” Aurisa. Tego samego, który przez tyle lat był wcieleniem wszystkiego, co w autach szare i przeciętne. Za to teraz, z tym wyposażeniem i tą ceną, okazuje się całkiem strawny.

Roman Popkiewicz
redaktor auto motor i sport

Naszym zdaniem:

Rozrzut cen między najtańszą w tej czwórce Dacią a Chevroletem jest ogromny – 30 tys. kontra 50 tys. zł. Obydwa auta mocno różnią się jednak pod względem wyposażenia – Cruze ma kilka dziś już dość oczywistych dodatków, natomiast podstawowa wersja Sandero ma tylko przednią szybę i wycieraczki i prawdopodobnie istnieje tylko po to, by cennik mógł kusząco rozpoczynać się od 29 900 zł. Dlatego aby porównać ceny tych aut, trzeba „zaaplikować” im zbliżone wyposażenie. Za wspólny mianownik posłużyła tu specyfikacja Toyoty Auris Classic, oferowanej w jednej wersji, z radioodtwarzaczem, klimatyzacją oraz „drobną” elektryką w standardzie. I jeśli dołożyć to samo Dacii, Citroënowi i Chevroletowi, okazuje się, że różnice cen robią się znacznie mniejsze...

REKLAMA

REKLAMA

Dane techniczne testowanych samochodów

Ogólne Cruze 1.6 LS C-Elysee 1.2 VTI Attraction Sandero 1.2 16V Access Auris Classic 1.4 VVT-I
Rodzaj silnika/liczba cylindrówbenzynowy, R4benzynowy, R3benzynowy, R4benzynowy, R4
Moc kW (KM)124727599
Przy obrotach (/min)6200550055006000
Poj. skokowa cm31598119911491329
Maksymalny moment obrotowy (Nm)155110107128
Przy obrotach (/min)4000300042503800
Przeniesienie napęduna przednie kołana przednie kołana przednie kołana przednie koła
Rodzaj skrzyni biegów5-bieg. przekł. mechaniczna5-bieg. przekł. mechaniczna5-bieg. przekł. mechaniczna6-bieg. przekł. mechaniczna
Dł / szer / wys (mm)4514 / 1797 / 14774427 / 1748 / 14664058 / 1733 / 15184245 / 1760 / 1515
Rozstaw osi (mm)2685265225892600
Poj. zbiornika paliwa (l)60505055
Masa własna (kg)1305102010061220
Dopuszczalne obciążenie (kg)514439494500
Poj. bagażnika (l)413/1254506320/1196354/1335
Rozmiar opon205/60 R16185/65 R15185/65 R15195/65 R15
CO2 (limit) g/km155124135139
Norma emisji spalinEuro 5Euro 5Euro 5Euro 5
OsiągiCruze 1.6 LSC-Elysee 1.2 VTI AttractionSandero 1.2 16V AccessAuris Classic 1.4 VVT-I
0-100 km/h (s)12,814,214,513,1
Prędkość maksymalna (km/h)185160162175
Zużycie paliwaCruze 1.6 LSC-Elysee 1.2 VTI AttractionSandero 1.2 16V AccessAuris Classic 1.4 VVT-I
Zużycie paliwa wg normy NEDC ( w mieście) l/km9,07,07,67,3
Zużycie paliwa wg normy NEDC ( poza miastem) l/km5,34,34,95,1
Zużycie paliwa wg normy NEDC (średnie) l/km6,65,35,85,9
Ceny i wyposażenieCruze 1.6 LSC-Elysee 1.2 VTI AttractionSandero 1.2 16V AccessAuris Classic 1.4 VVT-I
Cena modelu podstawowego (zł)49 490 zł39 990 zł29 900 zł51 900 zł
Poduszki boczne/kurtynytak/ taktak/ -tak/ -tak/ -
Radioodtwarzacz CD/MP3tak1200 zł- złtak
Klimatyzacja manualna- zł4000 zł- złtak
Lakier metalizowany1900 zł1800 zł- zł2100 zł
Komputer pokładowytaktak- złtak
Elektr. sterowane szyby przód/tyłtak/ -tak/ -- złtak/ -
Elektrycznie sterowane lusterkatak- zł- złtak
Centralny zamektaktak- złtak
Obręcze kół z lekkich stopów - zł- zł- zł1550 zł
Czujnik parkowania- zł- zł- zł1200 (tył) zł
tak - w wyposażeniu seryjnym, opcja - oferowane na życzenie, b.d. - brak danych

amis

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (16)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij