Porsche 911 GT3 – Którą generację wybrać, 996, 997 czy 992?

Przy okazji jazd testowych nowym Porsche 911 GT3 mieliśmy okazję sprawdzić model pierwszej i drugiej generacji tego niemal wyczynowego samochodu. Wnioski? Jeden z tych samochodów chcemy w swoim garażu i nie jest to GT3 z 2021 roku.

Porsche GT3 - generacje materiały prasowe
Porsche GT3 - generacje
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 239 470 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

Jeżeli czytaliście już nasze wrażenia z pierwszych jazd nowym GT3 na torze Silesia Ring (o tutaj: jazda 911 GT3 gen. 992), wiecie pewnie, że to samochód, który ponownie wynosi Porsche na całkiem nowy poziom – głównie pod kątem osiągów i jazdy torowej. Samochód nadal ma wolnossący sześciocylindrowy silnik typu bokser, bo właśnie taki silnik towarzyszy modelowi GT3 od samego początku, czyli od 1999 roku. Jest ostry w reakcjach, sztywny, ma wyraźnie zaznaczony wyścigowy klimat, a także obniżoną masę oraz zwiększone właściwości aerodynamiczne. Chociaż jest samochodem wybitnym, nowe 911 GT3 stało się autem piekielnie szybkim, bardzo skomplikowanym i bardzo poważnym – żeby czerpać frajdę z jazdy trzeba zabrać je na tor i wycisnąć z auta siódme poty. Czy tak było od zawsze? Sprawdźmy.

REKLAMA

Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)Łukasz Nazdraczew
Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)

Dlaczego Porsche stworzyło samochód taki jak „GT-Trójka”? Z dwóch powodów. Po pierwsze kierowcy szukali samochodu ostrego i bezkompromisowego, którym mogli jeździć na co dzień, ale jednocześnie szlifować swoje umiejętności podczas weekendowych jazd po torze. Z drugiej strony – to być może ważniejszy powód – Porsche od zawsze brało udział w rajdach i wyścigach, a samochody homologowane do sportu musiały bazować na modelu drogowym. Wersja GT3 była więc dopracowana i szybka, aby stanowić jak najlepszą bazę dla samochodu wyczynowego. Tak powstało najpierw 911 GT3 generacji 996, następnie 997 i 991, a obecnie – również nowy model, oznaczony jako 992. Na przejażdżkę zabraliśmy dwa pierwsze samochody.

Porsche 911 GT3 generacji 996 – youngtimer

 

Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)Łukasz Nazdraczew
Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)

Wychodzimy na parking toru Silesia Ring, gdzie odbywały się jazdy nowym modelem i naszym oczom ukazuje się wyjątkowy widok – oto, obok siebie, zaparkowały trzy samochody z muzeum Porsche, czyli „GT3” generacji 996, 997 i 991. Do ręki dostajemy najpierw kluczyki do tego pierwszego, czyli modelu, który zapoczątkował historię tego wyjątkowego auta. Pierwsze wrażenie? Samochód wygląda zaskakująco „grzecznie”, całkowicie inaczej niż stylizowane jest dziś nowe GT3 – efektowne, zawadiackie i ekstrawaganckie.

Samochód, którym mieliśmy okazję jeździć to model po face liftingu (czyli 996.2), co łatwo poznać po innym kształcie reflektorów typu „jajko sadzone”. Samochód ma również inny spojler na pokrywie silnika – w pierwszym modelu było słynne skrzydło wyglądające jak naleśnik, tutaj jego kształty jest znacznie uproszczony. Samochód nie ma centralnej śruby mocującej koła, nie ma klatki bezpieczeństwa (w tamtych czasach była to mniej popularna opcja), szelkowych pasów, ani systemu podnoszenia przedniej osi – kiedyś GT3 było prostsze, pod każdym względem.

Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)Łukasz Nazdraczew
Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)

Wsiadamy. Fotele kubełkowe o nietypowym kształcie okazują się zaskakująco szerokie, pozycja za kierownicą nie ma wiele wspólnego z tym, co znamy z aktualnych modeli, natomiast design wnętrza, delikatnie mówiąc – najlepsze lata ma już za sobą. To samo dotyczy jakości materiałów czy precyzji działania mechanicznej przekładni (przy okazji – dźwignia też nie wygląda jak z samochodu sportowego). Już od pierwszego metra, pierwszego skrętu kierownicą i pierwszego hamowania czuć, że to youngtimer pełną gębą.

 

REKLAMA

REKLAMA

Wszystko zmienia się, kiedy na prostym odcinku drogi wciskamy gaz do podłogi. Wtedy kierowca ma wrażenie, jakby do 911 gen. 996 wmontowano silnik z aktualnej generacji GT3! Reakcja na gaz jest niewyobrażalnie wręcz ostra, dźwięk wolnossącego silnika rezonuje we wnętrzu, a samochód bezlitośnie nabiera prędkości. Tak, silnik to z pewnością najmocniejsza strona tego samochodu. To znana i szanowana – a nawet otoczona pewnego rodzaju kultem – jednostka napędowa, która ma swoje korzenie w samochodach wyścigowych, m.in. słynnym Porsche 911 GT1, a nazywa się ją silnikiem Mezgera, od nazwiska jej konstruktora.

Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)Łukasz Nazdraczew
Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)

Sześciocylindrowy silnik typu bokser o pojemności 3.6 wytwarza w tym tym egzemplarzu 380 KM i 385 Nm momentu obrotowego, czyli o 20 KM więcej niż w pierwszym GT3 (przed liftingiem, czyli 996.1). Pozwala to na osiągnięcie pierwszej „setki” w 4,5 sekundy. O ile kierowca umiejętnie ruszy samochodem bez żadnych elektronicznych wspomagaczy (!), ponieważ 996 GT3 ma jedynie system ABS, a także przyjmując, że twarde sprzęgło wciśnie szybko i stanowczo wrzuci kolejny bieg, bo mechanizm nie grzeszy szczególną precyzją. Tym samochodem naprawdę trzeba potrafić jeździć. Szczególnie, że w tamtych czasach właściwości aerodynamiczne samochodów nie były przesadnie rozwinięte, przez co lekki przód „911” dodatkowo odelżony podczas szybkiej jazdy staje się w zakręcie zaskakująco lekki właśnie, a wtedy włosy kierowcy stają dęba, a po szyi spływają krople potu. Porsche 911 GT3 generacji 996 potrafi nastraszyć.

Porsche 911 GT3 generacji 997 – streetfighter

 

Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)Łukasz Nazdraczew
Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)

Parkujemy 996 i czas na przesiadkę do nowocześniejszego modelu generacji 997. Pierwszy rzut oka – samochód jest zauważalnie dłuższy, ma szersze nadwozie, we wnętrzu jest więcej miejsca, a tylne skrzydło również ma większą powierzchnię. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to auto znacznie bardziej „aktualne”. W wersji takiej jak na zdjęciach, czyli poliftingowej 997.2, model ten wygląda dość zadziornie. Nie ma może tylu motorsportowych atrybutów co aktualna generacja GT3, a jednak spore wloty powietrza w przednim zderzaku, dodatkowy spliter, wyloty powietrza przed maską z przodu oraz za pokrywą silnika, dwie końcówki wydechu oraz obręcze kół montowane jedną, centralnie umieszczona śrubą – o tak, do tego samochodu kierowca podchodzi z respektem.

Wnętrze również zaskakuje, po archaicznym designie deski rozdzielczej w poprzedniku, tutaj mamy elementy, które rozpozna nawet kierowca „911” z 2021 roku. Ale przyciski czy ekran radioodtwarzacza nie mają tu żadnego znaczenia. Liczą się bardzo głębokie fotele, szelkowe pasy mocno zaciskające kierowcę, obszyte alcantarą kierownica i dźwignia zmiany biegów – oba elementy idealnie leżą w dłoni – a także dodatkowy zegar na desce rozdzielczej z pakietu Sport Chrono. W tym egzemplarzy czuć jeszcze przed uruchomieniem silnika, że to Porsche takie jakie znamy dziś – piekielnie skuteczne i bardzo dopracowane.

Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)Łukasz Nazdraczew
Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)

Silnik budzi się do życia, w pierwszym momencie wrażenia są takie jak w poprzedniku, chociaż samochód zauważalnie mniej wibruje i wydaje się mocniej izolować kierowcę od hałasu jednostki typu bokser. Tak zdaje się jednak do momentu wciśnięcia gazu – kiedy prostujemy prawą stopę samochód rozpędza się jak szalony, a dźwięk wolnossącego silnika wkręcającego się do 8,5 tys. obr/min wwierca się w głowę kierowcy. Pozycja za kierownicą jest wybitna, precyzja działania mechanicznej przekładni – wzorowa, a reakcja silnika na wciśnięcie gazu równie imponująca co w modelu 996. Chociaż oba auta mają wspólną konstrukcję i ten sam silnik, to różnią się od siebie diametralnie. Pokusimy się nawet o stwierdzenie, że w momencie debiutu 911 generacji 997 dotychczasowi właściciele modelu 996 pewnie nie mogli wyjść z podziwu – ten model jest o dwie-trzy klasy lepszym samochodem. Ma też kilka ciekawostek, bo model 997 to pierwsze GT3 z systemem unoszenia przodu auta, w celu łatwiejszego pokonywania progów zwalniających. To także pierwsza „911”, w której przykładając się do aerodynamiki udało się całkowicie wyeliminować efekt unoszenia auta podczas szybkiej jazdy, co zminimalizowany wytwarzając niewielki docisk aerodynamiczny.

Do napędu służy powiększony do 3,8 litra silnik Mezgera, czyli jednostka, której korzenie sięgają głęboko w świat motorsportu – to ostatnie GT3, które korzystało z tego słynnego silnika (po raz ostatni montowano je w limitowanym GT3 RS 4.0). Osiąga on w przypadku modelu 997.2 aż 435 KM, co w 2010 roku pozwalało przyspieszać do 100 km/h w 4 sekundy. To naprawdę szybki samochód, chociaż w porównaniu do 911 GT3 generacji 992 wydaje się raczej ostrym i precyzyjnym jak skalpel ulicznym chuliganem, niż samochodem, który wygląda i jeździ tak, jakby możliwość jazdy po drogach była jedynie dodatkiem dla jego torowych możliwości. Gdyby dzisiaj dać nam do wyboru – kluczyki do ultraszybkiego i imponująco zaawansowanego modelu najnowszej generacji czy do analogowego modelu 997 z mechaniczną skrzynią biegów – bez wahania wybralibyśmy ten drugi model.

Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)Łukasz Nazdraczew
Porsche 911 GT3 (996, 997 i 992)

Jednak oba starsze samochody – równo 911 GT3 gen. 996 jak i 911 GT3 gen. 997 – zaimponowały nam i przypomniały o prostej i szczerej motoryzacji oraz analogowej charakterystyce aut, co kiedyś było czymś normalnym, a dziś stanowi natomiast ekskluzywną odskocznię od cyfrowej i zaawansowanej technicznie motoryzacji.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA