Renault Arkana: Na tropie sukcesu - TEST

Nowy model w rodzinie Renault. Obok miejskiego crossovera i dwóch SUV-ów – kompaktowego i dużego – parkuje Arkana. Czy znajdzie dla siebie miejsce na rynku? Testujemy topową wersję R.S. Line ze 140-konnym benzynowym silnikiem.

Renault Arkana Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 49 692 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Może trudno w to uwierzyć, ale wygląda na to, że Arkana nie ma konkurenta – i być może właśnie w tym Renault upatruje dla niej szansy. Na półce z modelami premium jest coraz więcej SUV-ów i crossoverów, których nadwozia mają nawiązywać do aut coupé, ale wśród marek popularnych Arkana jest pierwsza. Francuzi, obserwując popularność aut w rodzaju BMW X6 czy Audi Q3 Sportbacka, zdecydowali, że samochód, który początkowo w ogóle nie miał być sprzedawany w Europie, ostatecznie trafia tutaj ze sporymi szansami na sukces.

REKLAMA

Renault Arkana - Niepospolity wygląd

Z jednej strony Arkana od pierwszej chwili wygląda jak samochód spod znaku Renault, z drugiej, zwłaszcza patrząc z boku, od razu wiadomo, że to coś nowego – a to wypada zaliczyć autu na plus. Wygląda trochę tak, jakby Mégane stanęło na palcach i próbowało udawać crossovera. Prześwit Arkana rzeczywiście ma spory (19,9 cm), swoje robią też duże, 18-calowe obręcze kół. Nikt w redakcji nie jest miłośnikiem „zaślepek”, które udają prawdziwe końcówki wydechu, ale też wiemy, że są na świecie ludzie, którym takie rozwiązanie nie przeszkadza. Niezłe są dodatki seryjne w wersji R.S. Line, czyli czerwone przeszycia w kabinie, odpowiednie emblematy na nadkolach, czy znakomicie leżąca w dłoniach kierownica z fantastycznie wyrzeźbionymi ramionami. Chwytając za nią, od razu chce się wcisnąć gaz.

Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz


Na ulicy Arkana na pewno przyciąga spojrzenia – pytanie tylko, czy to zasługa jaskrawego, pomarańczowego lakieru, czy samej stylizacji. A może obu tych rzeczy?
Dobra wiadomość jest taka, że opadający dach nie wpłynął negatywnie na praktyczną stronę auta. Dostęp do przednich foteli i do tyłu jest dobry, gdy siedzi się na kanapie, nie brakuje miejsca nad głową (chyba że usiądzie na niej ktoś o wzroście powyżej 185 cm), bagażnik jest spory i ma pojemność ponad 500 litrów (w wersji hybrydowej – 480 l). Siedząc na kanapie, pasażerowie nie dotykają kolanami oparć przednich foteli, nie ma też problemu z wsunięciem stóp pod fotel, nawet gdy jest maksymalnie obniżony. Gdybyśmy w tym miejscu mogli zakończyć, byłoby fantastycznie, ale nie możemy, bo nie sposób nie skrytykować kilku rzeczy. Widoczność z miejsca kierowcy na boki do przodu i do tyłu jest fatalna, chociaż w Arkanie siedzi się nieco wyżej niż w zwykłym kompakcie (krajobraz zasłaniają grube słupki). Tworzywa zastosowane z przodu i te z tyłu powstały chyba w dwóch różnych fabrykach. Z przodu są miękkie i przyjemne w dotyku, natomiast te w tylnej części kabiny – dokładnie odwrotnie. Irytuje też brak w bagażniku choćby jednego haczyka do powieszenia torby z zakupami.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

Renault Arkana - Wnętrze dobrze urządzone

Pod względem umeblowania kabiny Arkana jest typowym Renault. Centralne miejsce na desce rozdzielczej zajmuje pionowy ekran o przekątnej 9,3 cala (w wersji podstawowej ma 7 cali). Nie mamy do niego większych zastrzeżeń poza tym, że dość trudno utrzymać go w czystości. Nie brakuje też w Arkanie schowków, jest miejsce, żeby odłożyć duży smartfon (i przy okazji go naładować, jeśli można to zrobić bezprzewodowo). Przednie fotele są przyjemnie twarde i pewnie dlatego nawet po długiej podróży wysiada się z auta wypoczętym. Przed oczami kierowca ma wyświetlacz, który w zależności od wybranego trybu jazdy, podaje informacje w różnych tzw. stylach. Na przykład w trybie sportowym centralne miejsce zajmuje obrotomierz, w Eco natomiast na jego miejscu pojawia się grafika pokazująca, czy kierowca jedzie ekonomicznie.
System multimedialny co prawda korzysta z internetu i np. nawigacja potrafi wskazać odpowiednim kolorem natężenie ruchu, ale nadal ostrzega, że wjeżdżamy na drogę gruntową, chociaż ta od lat jest wyasfaltowana. Gorzej, że tego typu komunikatów nie da się wyłączyć. Jeszcze słowo o klimatyzacji. O ile miesiąc temu w teście Tipo krytykowaliśmy system wentylacji za to, że chłodzi wnętrze przy niskiej temperaturze na zewnątrz, o tyle w Arkanie jest na odwrót. Gdy ustawi się – wygodnie, pokrętłami – 20 stopni Celsjusza, układ klimatyzacji zabiera się do pracy wręcz z za dużym entuzjazmem i grzeje wnętrze niemiłosiernie.

Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Kabina sprawia wrażenie porządnie zmontowanej; typowo dla Renault centralne miejsce na desce rozdzielczej zajmuje duży „tablet”
Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Zegary cyfrowe mogą mieć różny wygląd (tu ustawienie standardowe); symbol samochodu pomiędzy nimi to oczywiście Arkana. Wyżej wyświetla się dystans (w sekundach) od poprzedzającego samochodu
Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Do wyboru są trzy tryby jazdy, przy czym domyślny to Regular. Można zmieniać siłę wspomagania kierownicy, czy kolor oświetlenia kabiny

REKLAMA

REKLAMA

Renault Arkana - Konstrukcja bliższa Capturowi niż Mégane

Niewielkie przechyły nadwozia, szybka reakcja na skręty – arkanie na drodze bliżej do auta kompaktowego niż crossovera

Chociaż Arkana jest o prawie 20 cm dłuższa od Mégane i ma większy rozstaw osi niż on, to skonstruowano ją na płycie podłogowej CMF-B, czyli tej, z której korzystają mniejsze modele Renault, na przykład Clio czy Captur. Tu od razu informacja dla tych, którzy podejrzewają Arkanę o bliski związek z modelem o tej samej nazwie i stylizacji, ale oferowanym już od jakiegoś czasu na rynku rosyjskim. Tamta Arkana to konstrukcyjnie Dacia Duster. Różnica jest więc zasadnicza.
W przeciwieństwie do mniejszych kuzynów najnowsze Renault występuje na rynku wyłącznie z 4-cylindrowym silnikiem 1.3 turbo o mocy 140 lub 160 KM. W przyszłości zadebiutuje też hybrydowa odmiana z wolnossącym 1.6 i z dwoma silnikami elektrycznymi. Wersje benzynowe dzieli w cenniku różnica 4000 zł. I szczerze mówiąc, nie jesteśmy pewni, czy warto dopłacać do mocniejszej, bo już podstawowa zapewnia niezłe osiągi przy umiarkowanym zużyciu paliwa. Przede wszystkim jednak silnik można pochwalić za wysoką kulturę pracy i dobrą współpracę z dwusprzęgłową, 7-biegową przekładnią (mechanicznej w Arkanie brak).

Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Wersję R.S. Line wyróżniają dodatki, które dodają wnętrzu i nadwoziu dynamicznego sznytu – ozdobna listwa z „plastikowego” włókna węglowego, czerwone przeszycia na desce rozdzielczej, drzwiach i fotelach, kierownica z mocno wyrzeźbionymi ramionami i odpowiednimi emblematami, czy czerwony element na 18-calowych obręczach kół


Na drodze do szczęścia stoi jedynie system start/stop, który, podobnie jak klimatyzacja, zbyt entuzjastycznie podchodzi do swojej pracy i wyłącza silnik nawet wtedy, gdy manewrujemy na parkingu i zatrzymujemy się, by przesunąć dźwignię z pozycji „D” na „R”. Arkana w wersjach benzynowych to, stosując język Renault, „mikrohybryda”. Litowo-jonowy, niewielki akumulator współpracuje w niej z rozrusznikiem działającym czasem jak silnik elektryczny. 12-woltowy układ potrafi odzyskiwać energię i delikatnie wspomagać jednostkę benzynową podczas ruszania. Największą skłonność do oszczędzania paliwa samochód wykazuje w trybie Eco, kiedy po zdjęciu przez kierowcę nogi z gazu, przechodzi w tryb żeglowania, o czym informuje odpowiednia ikonka. Ekonomiczna jazda kończy się wynikiem 5,8 l/100 km. Tradycyjnie dla małych turbodoładowanych silników, kiedy stale wymagamy od nich dynamiki, zużycie paliwa rośnie niemal dwukrotnie – w wypadku Arkany do 10,8 l/100 km. W trybie mieszanym i przy codziennej jeździe samochód potrzebuje średnio 7,1 l/100 km. Przy całkiem dużym, jak na obecne czasy, 50-litrowym zbiorniku paliwa pozwala to pokonać około 700 kilometrów między tankowaniami.

Dla każdego coś miłego?

Captur, Kadjar, Koleos, a pomiędzy nie wjeżdża jeszcze Arkana – w gamie Renault szala powoli zaczyna się przechylać w kierunku SUV-ów i crossoverów, które zajmują miejsce vanów. A to dopiero początek, bo przecież w przyszłym roku zadebiutują dwa nowe, elektryczne modele bazujące na „koncernowej” płycie podłogowej CMF-EV. Jeden będzie typowym SUV-em wielkości Kadjara, drugi natomiast ma być bardziej crossoverem. Klient chce, klient ma.

Szymon Piaskowskiauto motor i sport
Szymon Piaskowski

REKLAMA

Renault Arkana - Bliżej kompaktu niż SUV-a

Będą to kilometry przejechane komfortowo, ale raczej bez większych emocji. Arkana zachowuje się na drodze stabilnie i pod względem reakcji na skręty bliżej jej do kompaktów niż do SUV-ów. Na pewno dość zaskakujące jest to, że mimo podwyższonego nadwozia kierowca nie ma wrażenia, że Arkanę trzeba jakoś specjalnie zmuszać do skrętu. Całość sprawia dobre wrażenie, to znaczy i przód, i tył chcą jechać w tym samym kierunku, który nadaje kierowca. Przedni napęd oznacza oczywiście, że przy mocniejszym gazie i skręconych kołach nie wiedzą one do końca, czy najpierw mają napędzać, czy może skręcać – w rezultacie żadnego z tych zadań nie wykonują efektywnie. Dzieje się tak jednak tylko przy naprawdę ostrej jeździe. Podczas zwykłego, codziennego przemieszczania się Arkana skręca chętnie, choć jej układ kierowniczy niezbyt czytelnie daje znać o tym, co dzieje się z przednimi kołami.
Neutralizowanie nierówności – tak jak reakcje w zakrętach – też różni się od tego, co znamy z klasycznego SUV-a czy crossovera. Zawieszenie działa szybko i nie przenosi wstrząsów do kabiny. Tam, gdzie np. Captur potrafi zakołysać nadwoziem, Arkana niewzruszenie posuwa się do przodu bez pionowych ruchów nadwozia. Jadąc z zamkniętymi oczami, powiedzielibyśmy raczej, że podróżujemy autem w rodzaju Mégane, a nie Kadjara.

Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Fotele w wersji R.S. Line reguluje się elektrycznie. Siedziska są przyjemnie twarde, mimo to – a może właśnie dlatego – zapewniają wygodę. Z tyłu nie brakuje miejsca nad głową, chyba że masz wzrost powyżej 185 cm. Podłogę bagażnika można ustawić na dwóch poziomach


Jak wspomnieliśmy, osiągi 1,3-litrowego silnika są satysfakcjonujące, przynajmniej, gdy nie obciążamy samochodu. Już z czterema dorosłymi osobami w kabinie czuć, że auto rozpędza się z większym trudem (zwłaszcza powyżej 100 km/h), natomiast przy lekkim obciążeniu jego dynamika jest nawet lepsza, niż obiecuje producent. Reakcje dwusprzęgłowej skrzyni nie są piorunująco szybkie, ale wystarczająco dobre i „inteligentne”, by nie tęsknić za przekładnią mechaniczną. Najważniejsze, że skrzynia nie szarpie przy ruszaniu i wykorzystuje optymalne obroty silnika. Wirtualna strzałka porusza się najczęściej w zakresie między 1500 a 3000 obr/min i już w tym przedziale można osiągnąć wystarczające przyspieszenie. W trybie automatycznym skrzynia zmienia biegi przy 6000 obr/min, natomiast kiedy korzysta się z łopatek, można przeciągnąć zmianę przełożeń o jakieś dwieście obrotów wyżej.

Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
1,3-litrowy, 4-cylindrowy silnik, czyli niezłe dynamika, ekonomia i kultura pracy

REKLAMA

REKLAMA

Renault Arkana - Cena – ponad 100 tys. zł

W czasach, kiedy dobrze wyposażony kompakt kosztuje około 100 tys. zł, cena Arkany, wynosząca co najmniej 111 900 zł, szczególnie nie zaskakuje. Dobrze wyposażony egzemplarz będzie jednak kosztował około 130 tys. zł – i prawdopodobnie taka kwota nie odstraszy tych, którzy chcą mieć tego typu samochód. Bo, jak zaznaczyliśmy, na razie drugiego takiego nie ma. A ten jest bardzo dobry.

Renault ArkanaFot. Jacek Hanusz
Dwie końcówki wydechu to w rzeczywistości imitacje – taka moda. Na tylnej szybie nie ma wycieraczki

 

Renault Arkanaauto motor i sport


Renault Arkanaauto motor i sport

 

NASZA OCENA

Mimo że to już czwarty crossover/SUV w gamie Renault różni się od pozostałych charakterem, który jest bliższy klasycznym autom kompaktowym. Z naszego punktu widzenia istotne jest to, że oryginalna stylizacja Arkany nie wpłynęła na jej cechy praktyczne ani komfort. Kabina jest dobrze wykonana, silnik dynamiczny i oszczędny, cena konkurencyjna. Kilka minusów znaleźliśmy, ale w sumie – mocna czwórka.

PLUSY
 minus oryginalna stylizacja, przestronna kabina, duży bagażnik
 minus dynamiczny i ekonomiczny silnik o wysokiej kulturze pracy
 minus dobrze zestrojony układ zawieszenia, skuteczne hamulce
 minus bogaty zestaw systemów bezpieczeństwa

MINUSY
 minus słaba widoczność na boki do przodu i do tyłu
 minus krótka gwarancja na podzespoły mechaniczne, konieczne przeglądy raz w roku
 minus irytujące działanie systemu start/stop
 minus sposób pracy układu klimatyzacji

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA