Renault Captur: Kolejna hybryda - TEST

W kwietniu w salonach Renault zaparkował Captur w nowej, trzeciej już wersji napędowej – jako hybryda. Przedpremierowy raport z jazdy wykazał, że może być niezłą propozycją.

Renault Captur Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 80 900 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Doskonale wiadomo, komu Renault chce utrzeć nosa. Skoro Toyota zamierza sprzedawać elektrycznego crossovera, nie ma powodu, by Francuzi nie odpłacili się hybrydowym autem tego samego gatunku. Szczególnie że technologia, z której korzysta Captur w nowej wersji – mamy na myśli głównie układ napędowy – została już wprowadzona np. do Clio. Dla przypomnienia, w hybrydowym Capturze pracują wolnossący silnik benzynowy 1.6 i dwie jednostki elektryczne, z których jedna napędza koła, a druga służy do rozruchu silnika spalinowego i synchronizacji pracy skrzyni biegów. Ta ostatnia to przekładnia kłowa – z punktu widzenia kierowcy najważniejsze jest to, że korzysta się z niej jak ze zwykłej skrzyni automatycznej, natomiast mniej ważny (chociaż to nietypowe) jest fakt, że kombinacji przełożeń jest w sumie piętnaście. W kabinie, poza tym, że na wyświetlaczu nie ma obrotomierza, wszystko wygląda jak w klasycznym Capturze. Porządne wykonanie, niezła ergonomia, do tego pionowy „tablet”, który wymaga sporej uwagi w trakcie obsługi, oraz nawigacja, która wciąż nie wie, że na niektórych drogach od lat leży asfalt. Pokrętła do obsługi klimatyzacji są i eleganckie, i wygodne w użyciu, a fotele komfortowe – w wersji R.S. Line wyglądają prawie jak sportowe.

REKLAMA
Renault CapturFot. Jacek Hanusz
Ergonomiczna obsługa, praktyczne schowki i niezłe materiały – wnętrze Captura


Po wciśnięciu gazu Captur rusza cicho i z niezłym zapałem, korzystając wyłącznie z silnika elektrycznego. Jednostka benzynowa uruchamia się dopiero po chwili, a przejście z trybu elektrycznego na hybrydowy odbywa się płynnie – mamy wrażenie, że dużo płynniej niż w wersji hybrydowej plug-in tego modelu. Chcąc częściowo uwolnić się od wciskania pedału hamulca, dźwignię zmiany biegów można ustawić w pozycji B. Odzysk energii jest wtedy wyraźny, ale żeby zatrzymać auto, i tak trzeba użyć hamulca. Krążąc po mieście, bez trudu można uzyskać w Capturze spalanie 5,6 l/100 km, jazda autostradą kończy się wynikiem wyższym – 8,3 l/100 km. Dynamika? Jest niezła, dopóki nie wciskamy szaleńczo pedału gazu, ale gdy zaczniemy wymagać więcej, okaże się, że Captur nie ma w zanadrzu dodatkowej porcji osiągów. Za to zawieszenie zestrojono w sposób, który sprawia, że na krętej drodze auto dobrze maskuje nadwagę, a na dziurawej skutecznie tłumi nierówności. Hybrydowy Captur nie jest tani, bo żeby oszczędzać trzeba najpierw wydać niecałe 121 000 zł.

Renault CapturFot. Jacek Hanusz
Na dużym pionowym ekranie można wyświetlić wizualizację przepływu energii i sprawdzić stan naładowania akumulatorów
Renault CapturFot. Jacek Hanusz
Przyciskiem EV załącza się tryb jazdy elektrycznej

 

Dane producenta RENAULT CAPTUR E-TECH 140 R.S. LINE
Cena 120 900 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj napędu hybrydowy:
silnik benzynowy
+ elektryczny AC
Moc maksymalna
zespołu hybrydowego
107 kW (145 KM)
Maks. moment obrotowy b.d.
Silnik spalinowy benzynowy, R4,
1598 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
69 kW (91 KM)
5600 obr/min
Maks. moment obrotowy
przy obrotach
148 Nm
3600 obr/min
Silnik elektryczny  
Moc maksymalna b.d.
Maks. moment obrotowy b.d.
Typ akumulatorów litowo-jonowe
Ilość zmagazynow. energii 1,2 kWh
Rodzaj napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 15-biegowa
zautomatyzowana
OSIĄGI
0–100 km/h 10,6 s
Prędkość maksymalna 170 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 5,0 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
114 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, dł. x szer. x wys. 4227 x 1797 x 1576 mm, rozstaw osi 2639 mm, masa własna b.d., poj. bagażnika 326-440/1149 l, pojemność zbiornika paliwa 39 l.

 

Zobacz także:
REKLAMA