Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7
BP BP

Renault Latitude – skośnooki francuz

Przepisem na sukces ma być nowa generacja modelu, który od lat dobrze sprzedaje się w Korei Południowej. Czy podbije serca europejskich klientów?

Renault Latitude Dzięki klasycznej linii nadwozia Latitude ma większe szanse na rynkowy sukces niż jego poprzednik w klasie premium – Vel Satis

 

Koreańczyków ten model zachwycił. Na Latitude - sprzedawane tam od połowy 2010 roku jako III generacja Samsunga SM5 - przyjęto 14 000 zamówień, zanim auto trafiło do salonów. Pozytywne reakcje klientów, a być może także posunięcia koncernu Hyundai -Kia, który z powodzeniem sprzedaje modele "made in Korea" klasy premium w Stanach Zjednoczonych, skłoniły Renault do zaprezentowania swojego koreańskiego produktu na Starym Kontynencie.

Fortelem, mającym skusić europejskiego klienta jest proponowanie auta o gabarytach Audi A6 w cenie konkurencyjnej wobec ceny na przykład Passata. Oczywiście w wersji podstawowej, przy której jest tańsze od tego ostatniego o ponad sześć tysięcy złotych (79 900 vs 86 190 zł). Ale w cenniku można znaleźć Latitude nawet za prawie 170 tysięcy złotych, co sprawia, że z pozoru atrakcyjna oferta przestaje zachwycać.

Jednak już za 80 tys. zł dostajemy naprawdę dużą limuzynę (rozstaw osi 2762 mm), w której pasażerom tylnej kanapy z pewnością nie braknie miejsca. Również kierowca nie może narzekać - dobrze wyprofilowany fotel, w opcji z funkcją masażu, pozwala podróżować komfortowo, a nieprzeładowana konsola centralna i czytelne zegary nie utrudniają obsługi. Zastrzeżenia można mieć do stylizacji wnętrza - porównując je z tym, co oferują konkurenci z klasy premium, trudno się zachwycić. Jest tylko poprawne. Zamiast na oryginalnej stylistyce, producent skoncentrował się na mniej popularnych elementach wyposażenia, takich jak elektrycznie otwierany, panoramiczny dach ze szkła czy jonizator, który ma oczyszczać powietrze w kabinie z alergenów i odprężać pasażerów.

"Poprawne" to również dobre określenie do oceny prowadzenia Latitude. W wersji z trzylitrowym dieslem auto przyspiesza całkiem dynamicznie, ale mimo 240 KM mocy i 450 Nm momentu obrotowego nie ma mowy o wciskaniu w fotel. Zawieszenie dobrze tłumi nierówności i nie pozwala na wychylanie się nadwozia w zakrętach, ale układ kierowniczy, który daje słabe poczucie tego, co dzieje się na styku kół z nawierzchnią, zniechęca do szukania granicy możliwości zawieszenia. Stateczny prezes czy dyrektor, który będzie używał Latitude do podróży służbowych będzie zadowolony - pojedzie wygodnie i komfortowo, a szukający wrażeń i tak pewnie nie zechcą przymierzyć się do tego auta.

 

RENAULT LATITUDE 3.0 DCI INITIALE

Renault Latitude 3.0 DCI INITIALE
Cena168 900 zł
KonkurenciSkoda Superb, Audi A6
Silnikwysokoprężny, V6, 3.0
Moc/przy obrotach240 KM/3750 obr/min
0–100 km/h7,6 s
Prędkość maksymalna235 km/h
Zużycie paliwa7,2 l/100 km
Emisja CO2 188 g/km
Silnikpojemność skokowa 2998 cm3, 450 Nm przy 1500 obr/min, skrzynia biegów 6A, napęd na przednie koła.
Nadwozie4-drzw., 5-miejsc. sedan, dł. x szer. x wys. 4897 x 1832 x 1483 mm, rozstaw osi 2762 mm, masa wł. 1655 kg, poj. zb. paliwa 70 l, poj. bag. 477 l.

Podczas prezentacji prasowej nie było szans na wypróbowanie podstawowej wersji silnikowej modelu, z dwulitrową jednostką benzynową o mocy 140 KM. Jednak patrząc na osiągi największego diesla, trudno oczekiwać, by mniejsza "benzyna" pozwalała na coś więcej niż tylko przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Jej zaletami są jednak cena i przystosowanie do zasilania bioetanolem E85. Ciekawi jesteśmy również jak będzie wyglądało wnętrze Latitude w podstawowej wersji. Jak w aucie premium za niecałe 80 tysięcy będzie prezentowała się tapicerka, kierownica nie obszyta skórą i czym zostaną zastąpione eleganckie wstawki w kolorze lśniącej czerni. Z drugiej strony za te pieniądze dostajemy auto z ośmioma poduszkami powietrznymi, tempomatem, czujnikami parkowania, światła i deszczu oraz z automatyczną, dwustrefową klimatyzacją. Konkurenci z segmentu E rzadko są równie hojni.

Koreańska fabryka będzie wytwarzać do 300 tysięcy Latitude/ SM5 rocznie. Francuzi nie ukrywają, że 80% produkcji ma zostać w Korei. Reszta, czyli tylko ok. 60 tysięcy aut, rozjedzie się po pozostałych 49 krajach, w których Renault zamierza sprzedawać ten model. Producent podkreśla "ważność rynków pozaeuropejskich". Już ten fakt pokazuje, że Latitude nie ma aspiracji do bycia bestsellerem w naszym kraju. Ale jak by nie patrzeć - model w klasie premium Renault ma. Nie jest tak ekstrawagancki jak Vel Satis, ma nadwozie bardziej klasyczne nawet niż model Safrane (sedan a nie liftback), więc może łatwiej będzie mu trafić w gusta konserwatywnych klientów.

Tekst Adam Majcherek
amis 3/2011

zobacz galerię

Zobacz także:
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 38 100 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 (16)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij