[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.7

Renault Zoe ZE 50. Test i dane techniczne

Renault Zoe to jeden z najpopularniejszych aut elektrycznych w Europie. Na rynek wchodzi jego nowa odsłona, z większym zasięgiem i mocą silnika.

Renault Zoe ZE50 R135 Renault Zoe ZE50 R135, fot. Michał Szymaczek
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 133 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Renault ZOE jest prawdziwym bestsellerem wśród samochodów elektrycznych. Od chwili debiutu w 2012 roku znalazł już ponad 160 tys. klientów. Teraz do gry wchodzi jego mocno odświeżona wersja, nazywana przez producenta trzecią generacją, z większą baterią i zasięgiem oraz mocniejszym silnikiem.

Jako jedna z nielicznych redakcji motoryzacyjnych w Polsce wzięliśmy udział w pierwszych jazdach nowym Renault Zoe na krętych, górskich drogach Sardynii. Jak spisał się nowy Renault Zoe, opiszemy dokładnie w kolejnym numerze miesięcznika "auto motor i sport". Póki co zdradzić możemy jednak kilka najważniejszych informacji i pierwszych wrażeń z jazdy.

Renault Zoe – król elektryków

Renault Zoe to obok Nissana Leaf najchętniej kupowany samochód elektryczny w Europie, wciąż okupujący najwyższe pozycje rankingów sprzedaży w wielu europejskich krajach. Dotychczas jednak konkurencja była niewielka, co w najbliższym czasie mocno się zmieni.

Rywale w końcu obudzili się z letargu, a premiery elektrycznych wersji znanych od lat modeli mają miejsce niemal co chwilę. Wspomnieć można o pokazanej niedawno Skodzie Citigo-e iV i jej bliźniaku Seacie Mii Electric, a także odświeżonym Volkswagenie e-Up. Pojawiła się elektryczna odmiana Opla Corsy-e czy Peugeota e-208. A będzie ich jeszcze więcej.

Renault wykonało zatem całkiem zrozumiały ruch wyprzedzający, prezentując mocno zmienioną wersję modelu Zoe. Chciałoby się powiedzieć, że czas najwyższy. Ten znany obecnie debiutował bowiem w 2012 roku, cztery lata później przechodząc większy face lifting.

Zobacz także: TOP5 - najciekawsze premiery aut elektrycznych

REKLAMA

REKLAMA

Renault Zoe ZE50 R135 Renault Zoe ZE50 R135, fot. Michał Szymaczek

Renault Zoe – nadwozie

Patrząc wyłącznie na nadwozie nowego Renault Zoe, nie mając przed oczami starego modelu, można by pokusić się o stwierdzenie, że to praktycznie ten sam pojazd. Stylistyka elektrycznego "malucha" jest ewolucją tego, co znamy od paru lat, ale też nie ma co zmieniać czegoś, co wciąż wygląda dobrze, jak na obecne standardy.

Auto ma nieco bardziej dojrzały wygląd. Przeprojektowano nieco maskę, dodano szerszy przedni zderzak i chromowane obramowanie grilla oraz LED-owych świateł przeciwmgielnych. W standardzie montowane są opracowane na nowo reflektory LED. Z tyłu również mamy do czynienia z raczej kosmetycznymi, ale zauważalnymi zmianami. Większe i bardziej wyraziste są tylne lampy LED, standardowo z dynamicznymi kierunkowskazami.

Zobacz także: rewolucyjny Volkswagen ID.3 już jest!

REKLAMA

Renault Zoe ZE50 R135 Renault Zoe ZE50 R135, fot. Michał Szymaczek

Renault Zoe – wnętrze

Mocno zmienione zostało za to wnętrze Renault Zoe. Zastosowano tu lepsze, bardziej miękkie tworzywa, w tym dla wersji wyposażenia Zen wykonane z recyklingowanych butelek PET i zużytych pasów bezpieczeństwa tekstylne wstawki w boczkach drzwi i na desce rozdzielczej przed pasażerem.

Ogólny design kabiny mocno przypomina ten z nowego Renault Clio. W oczy rzuca się nowy, 10-calowy ekran wirtualnych zegarów, będący standardem wszystkich wersji. Podczas jazdy okazuje się bardzo czytelny, również w mocnym południowoeuropejskim słońcu.

Z kolei na środku deski rozdzielczej umieszczono dotykowy wyświetlacz systemu informacyjno-rozrywkowego, mający przekątną 9,3 cala. Jest ustawiony pionowo, co zwiększa jego przydatność podczas wyświetlania mapy nawigacji. Dodatkowo dzięki takiej orientacji można wygodnie używać opcji dzielenia ekranu – na górze wyświetlając mapę, a niżej inne elementy.

Zobacz także: Hyundai pokazał model 45 EV

REKLAMA

REKLAMA

Renault Zoe ZE50 R135 Renault Zoe ZE50 R135, fot. Michał Szymaczek

Renault Zoe – napęd

Początkowo Renault ZOE miało montowany nieduży akumulator o pojemności 22 kWh. Później zastąpiono go baterią o pojemności 41 kWh, znaną z wersji Z.E. 40. Teraz producent poszedł o kolejny krok dalej, zmuszony działaniami konkurencji i rosnącymi oczekiwaniami potencjalnych klientów.

W nowym Renault Zoe znajdziemy jeszcze większy, 52-kWh akumulator, zasilający wersję Z.E. 50. Dzięki zapasowi prądu, na jednym ładowaniu pokonać można będzie do 395 kilometrów, według normy WLTP. To o 20 proc. więcej niż dotychczas.

W praktyce, po pełnym naładowaniu, komputer wskazywał 360 kilometrów. Spokojna jazda po górskich drogach, ze sporadycznym wykorzystywaniem zalet żwawego silnika elektrycznego, pozwoliła „zwiększyć” zasięg, bo po pokonaniu około 60 kilometrów zsumowanie pozostałego dystansu dało wynik ponad 370 km.

Do napędu nowego Renault Zoe, oprócz znanego już silnika o mocy 110 KM, dochodzi jednostka dysponująca mocą 135 KM i momentem obrotowym 245 Nm. Przy masie samochodu wynoszącej 1,5 tony (wina ciężkich baterii), przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa niespełna 10 sekund.

W praktyce Renault Zoe okazuje się bardzo dynamicznym i żwawym samochodem. Charakterystyka silnika elektrycznego sprawia, że zamiast redukowania biegu jak w spalinowym samochodzie, w każdej chwili wystarczy wcisnąć gaz do podłogi, a niepozorne Zoe katapultuje się do przodu, przyjemnie wciskając kierowcę w miękki fotel. Dla osób, które wcześniej nie jeździły autem elektrycznym, dynamika tego miejskiego auta będzie mocnym pozytywnym zaskoczeniem.

Zobacz także: Tesla oficjalnie w Polsce. Znamy ceny

REKLAMA

Renault Zoe ZE50 R135 Renault Zoe ZE50 R135, fot. Michał Szymaczek

Renault Zoe – ładowanie

Uzupełnienie zapasu prądu w baterii Renault Zoe odbywa się za pomocą jednego z dwóch gniazd, które umieszczono z przodu, pod logo Renault. Konfiguracja systemu umożliwia ładowanie baterii na wiele sposobów, począwszy od jednofazowego domowego gniazdka, na 50-kilowatowej ładowarce prądu stałego skończywszy.

W przypadku domowego gniazdka od 0 do 100 proc. bateria naładuje się w 34,5 godziny. Wykorzystanie wallboxa na prąd jednofazowy skróci czas do nieco ponad 16 godzin. Z kolei 7,4-kilowatowy wallbox na prąd trójfazowy pozwoli naładować baterię od 0 do 100 proc. w 9 godzin i 25 minut.

Dalej mamy publiczne ładowarki. 11 kW prądu trójfazowego naładuje baterię od 0 do 100 proc. w 6 godzin, a dwukrotnie mocniejsze urządzenie o mocy 22 kW skróci ten czas o połowę, do trzech godzin. Na koniec wreszcie 50-kW ładowarka prądu stałego. Ta w 1 godzinę i 10 minut uzupełni zapas energii od 0 do 80 proc.

Renault Zoe - cena

Nazywany przez producenta trzecią generacją Renault ZOE (trzecia, jeśli liczyć gruntowny face lifting z 2016 roku jako całkiem nowy model) pojawi się w salonach sprzedaży już niebawem. Nie znamy jeszcze cennika, szczególnie nowej, mocniejszej wersji R135. Ten podany zostanie do wiadomości bliżej końca października i znajdziecie go w kolejnym numerze miesięcznika "auto motor i sport".

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że bazowa odmiana Renault Zoe zejdzie z ceną poniżej 125 tys. złotych, żeby zmieścić się w planowanych od nowego roku limitach dopłat do zakupu samochodów elektrycznych.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij