Rolls-Royce Ghost Extended: W nowym wymiarze - TEST

Po tzw. krótkiej, bo zaledwie ponad 5,5-metrowej, wersji nowego Ghosta przyszedł czas na jego odmianę przedłużoną – dodatkowe 17 cm w całości przeznaczono na powiększenie przestrzeni w kabinie. Wrażenia nie tylko z tylnego fotela.


Właściciele Ghostów sami dzisiaj bardzo chętnie siadają za kierownicą swojego auta, szczególnie w weekendy, co podkreśla producent. Nam z kolei dużo do myślenia o własnym życiu i celach na najbliższe lata dała informacja, że przeciętny wiek właściciela Rollsa jest niższy niż właściciela BMW, a nawet Mini.
Trzeba przyznać, że dodatkowe 17 cm, o które zwiększył się rozstaw osi przedłużonego Ghosta, nie zepsuło proporcji nadwozia. Widać, że Rolls jest długi – z większości miejsc parkingowych wystaje o jakieś pół metra – nie jest jednak karykaturalnie długi. Jego stylizacja wyróżnia się prostotą i minimalizmem, na nadwoziu, które jest montowane ręcznie, niemal nie widać łączeń. Dopiero rzut oka na odległość, jaka dzieli przednią i tylną oś, pozwala uzmysłowić sobie, że mamy do czynienia z ogromnym autem. Przednie drzwi otwiera się tak jak drzwi do sejfu – chociaż działają lekko, są ciężkie jak diabli. Jak we wszystkich Rollsach można je zatrzymać pod każdym kątem i nie ruszą się nawet o milimetr. Tylne drzwi, otwierane oczywiście „pod wiatr”, można zamykać elektrycznie, wciskając przycisk, bo tak jest wygodniej dla pasażerów i odźwiernych. Wewnątrz panuje styl klasyczny i nienachalny, choć dostojny, co w świecie coraz bardziej plastikowo-pikselowych kabin jest szczególnie godne uznania. Nawet najmniejsze detale we wnętrzu są bardzo wysokiej jakości.

Rolls-Royce Ghost ExtendedFot. Marcin Kin
Wbrew pozorom to miejsce, na którym kierowcy Ghosta zasiadają częściej, niż można się tego spodziewać, zwłaszcza w weekend
Rolls-Royce Ghost ExtendedFot. Marcin Kin
Metal, drewno, a piksele tylko w tle – taką kolejność zachowano w każdym Rollsie. Poniżej – wersja Extended to 17 cm więcej auta


Metalowe uchwyty pod oknami, powierzchnie wyściełane skórą, drewniane inkrustacje – każdą częścią ciała i każdym jego zmysłem czuje się, że to rękodzieło. Tego wrażenia nie zmienia nawet obecność działającego szybko i sprawnie systemu multimedialnego z nienarzucającym się ekranem. To, że prawdziwa klasa polega na prostocie widać też chociażby po takich detalach jak niebiesko-czerwone przełączniki klimatyzacji – Rolls-Royce nie stosuje bowiem liczbowych wskazań temperatury. Oczywiście sam system multimedialny, który został żywcem przejęty z BMW, potrafi wiele, ale nie przytłacza, podobnie jak ekran zgrabnie wkomponowany w tablicę rozdzielczą.


Budzący się do życia silnik V12 wydaje tylko krótki pomruk, by za chwilę całkowicie się uciszyć. O tym, że pracuje nie dowiemy się oczywiście z obrotomierza, bo Rolls-Royce ich nie stosuje. Zastępuje go wskaźnik rezerwy mocy – w czasie spokojnej jazdy pokazuje 80-90%, średnio dynamicznej 60-70%, a naprawdę szybkiej 20-30%. Ghost w wersji Extended, dłuższy i o 40 kg cięższy, rozpędza się wedle tego samego wzoru, co jego krótka wersja – wciskamy pedał gazu, spod maski dobiega głęboki pomruk, po czym przód auta się unosi i po chwili jedziemy już z prędkością, za którą w wielu krajach dostaje się słony mandat. Napęd na cztery koła, system czterech skrętnych kół, szerokie opony, bardzo dobra przyczepność zwłaszcza po wjeździe w zakręt i na wyjściu z niego, nawet z gazem blisko podłogi – wszystko to sprawia, że Ghost może być bardzo szybki. Tyle że jego ulubione tempo jest raczej defiladowe i płynne, kierowcy wystarcza sama świadomość tego, jaką siłą napędową dysponuje. Bardziej więc niż przyspieszeniem zachwyca się niemal niesłyszalną i zupełnie bezwibracyjną pracą silnika. Od wyjątkowej, jak na gabaryty i masę auta, przyczepności bardziej docenia wybitną pracę zawieszenia. Miękko działającego pedału hamulca i lekko pracującego układu kierowniczego nie zamieniłby natomiast na ostrzej zestrojone mechanizmy.

Rolls-Royce Ghost ExtendedFot. Marcin Kin
Poziom First Class, czyli mięciutkie poduszki na zagłówkach i miejsce chłodzenia napojów bąbelkowych
Rolls-Royce Ghost ExtendedFot. Marcin Kin
Z prawego tylnego fotela można regulować również ten przed nim


Pasażer siedzący z tyłu w zasadzie nie ma na co narzekać, chociaż po przedłużonej wersji Ghosta spodziewalibyśmy się jednak nieco większej ilości miejsca na stopy. Poczucie izolacji i całkowitego odcięcia się od tego, co na zewnątrz, jest tu dużo większe niż z przodu. Samowystarczalność zapewnia na przykład lodówka chłodząca napoje bąbelkowe. Prywatności, także podczas konsumpcji, strzegą zasłonki w oknach, a możliwość zarządzania np. muzyką oraz sterowania przednim fotelem pasażera jasno wskazują, że najważniejszym miejscem w 5,7-metrowym modelu Ghost wciąż pozostaje to z tyłu po prawej stronie. Przynajmniej w robocze dni tygodnia.

Rolls-Royce Ghost ExtendedFot. Marcin Kin

 

Dane producenta ROLLS-ROYCE GHOST EXTENDED
Cena 1 966 770 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, V12 turbo
Pojemność skokowa 6749 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
571 KM
5000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
850 Nm
1600-4250/min
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 8-biegowa przekładnia
automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 4,8 s
Prędkość maksymalna 250 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 15,3-15,7 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
348-359 g/km
NADWOZIE
4-drzwiowy, 4-miejscowy sedan, długość x szerokość x wysokość 5715 x 2148 x 1571 mm, rozstaw osi 3465 mm, masa własna 2530 kg, poj. bagażnika 500 l, poj. zbiornika paliwa 90 l.
Zobacz także:
Zobacz również:
REKLAMA