Rolls-Royce Ghost: Star Rolls - TEST

Świat Rolls-Royce’a opiera się (jeszcze) wszelkim ekotrendom i dlatego pod maską Ghosta drugiej generacji wciąż mruczy obrzydliwie benzynowy silnik V12. Poza tym, gdzie nie spojrzeć, jest równie klasycznie, choć tu i tam przybyło błyskotek.

Rolls-Royce Ghost Fot. Jacek Hanusz

Być może na pierwszy rzut oka trudno odróżnić nowy model od poprzedniego, ale jedyne wspólne elementy obydwu samochodów to figurka Spirit of Ecstasy i parasolki w drzwiach. Ghost powstał według zasady „less is more”. Oczywiście ta dewiza nie dotyczy silnika. Ani funkcji umilających podróż. A już na pewno liczby świecących punkcików w kabinie. W zasadzie to wciąż ponad 5,5 metra samochodu z maską, pod którą zmieściłoby się miejskie auto, ale w nowym wydaniu Ghost ma bardziej subtelne, dostojne i płynne linie. Jest bardziej wytworny. To efekt niemal całkowitego braku widocznych miejsc łączenia poszczególnych elementów karoserii. Nowy model, tak jak więksi kuzyni, bazuje już na płycie podłogowej Rolls-Royce’a, a nie jak dotychczas, plebejskiego BMW serii 7. Nadwozie urosło o prawie 9 cm na długość i o 3 cm na szerokość. Rolls-Royce jest chyba jedyną marką na świecie, która nie walczy o obniżanie masy, lecz wręcz przeciwnie – jeśli zajdzie potrzeba, stosuje 100 kg materiałów wygłuszających hałasy. Efektów... nie słychać. Czyli wszystko, jak należy. Konstruktorzy na niepożądane dźwięki są chorobliwie wyczuleni, ale nawet oni na pewnym etapie rozwoju auta doszli do wniosku, że całkowita cisza może być deprymująca. Akustycy, wykorzystując odpowiednie częstotliwości drgań, stworzyli więc „miękki” efekt szeptu.

REKLAMA
Rolls-Royce GhostFot. Jacek Hanusz
Luksus w wydaniu Ghosta nie onieśmiela, tylko otula kierowcę i pasażerów kokonem ze szlachetnych materiałów
Rolls-Royce GhostFot. Jacek Hanusz
Z tyłu można rozmyślać w godnych warunkach i przy lampce czegoś schłodzonego z bąbelkami
Rolls-Royce GhostFot. Jacek Hanusz
Taki efekt powstaje dzięki 152 diodom LED; gwiazd jest ponad 850, ale przyznajemy się, że nie liczyliśmy

 

Rolls-Royce Ghost - Postrach odźwiernych

Nowy Rolls-Royce Ghost z pewnością wzbudzi niepokój wśród odźwiernych, bo jego drzwi nie tylko można teraz zamknąć odpowiednim przyciskiem (i z zewnątrz, i od środka), ale nawet otworzyć, pociągając za klamkę i wysługując się elektrycznym silniczkiem. Wrażenie jest takie, jakby niewidzialna ręka pchała drzwi na zewnątrz. W kabinie można poczuć się jak w wiktoriańskim obserwatorium astronomicznym. Gwiazdy lśnią nie tylko nad głową (co jakiś czas po suficie przelatuje „spadająca gwiazda”), ale również na panelu przed pasażerem, razem z logotypem nazwy modelu. Może wydaje się to nieco efekciarskie, ale na żywo takie nie jest. Nie jesteśmy natomiast pewni urody podświetlanej osłony chłodnicy – co prawda i w tym wypadku twórcy stwierdzili, że mieni się ona zbyt jasnym światłem i wyszczotkowali jej część, żeby nie było go aż tyle, jednak według niektórych takie rozwiązanie być może nie licuje z nobliwym charakterem marki. Na liście wyposażenia jest to jednak opcja, a nawet jeśli się ją wybierze, w systemie multimedialnym można ją wyłączyć. Poza tym podświetlenie działa tylko na postoju.

Rolls-Royce GhostFot. Jacek Hanusz
Klasyczny układ cylindrów, klasyczna pojemność – przed tym silnikiem jeszcze kilka dobrych lat życia

 

REKLAMA

REKLAMA

Rolls-Royce Ghost - Awans społeczny

Zasiadając za kierownicą Ghosta, człowiek czuje się tak, jakby stawał się kierowcą Bardzo Ważnej Osobistości. Jak to w Rolls-Roysie, wystarcza sama wiedza o możliwościach dynamicznych auta, nie trzeba korzystać z nich w praktyce. Preferowany styl jazdy powinien być raczej dostojny, niespieszny i defiladowy. Silnik mruczy gdzieś w tle, przód auta łagodnie, ale nie chybotliwie unosi się na nierównościach. W kabinie nawet powietrze ma jakby inne stężenie tlenu, a zanurzając się w którymś z foteli, można się poczuć jak w ciepłej kąpieli (bąbelki zapewnia wbudowana lodówka). Ghost ma cztery koła skrętne i napęd 4x4, a jeśli kierowca (albo pasażer) sobie tego życzą, prawą stopą mogą wzbudzić erupcję niutonometrów. Wtedy prezydencka limuzyna zamienia się w 2,5-tonowy pocisk. Układ kierowniczy lekko się wyostrza, do kabiny przenikają odgłosy burzy, a kierowca zastanawia się, jakim cudem ten kolos tak zgrabnie przeskakuje z zakrętu w zakręt, mimo wyraźnych przechyłów nadwozia. Czy Rolls-Royce Ghost ma jakieś wady? Jedną, „trochę” przekracza nasz budżet.

Rolls-Royce GhostFot. Jacek Hanusz
Łączenia pokrywy bagażnika z nadwoziem są jednymi z niewielu widocznych – Ghost wygląda jakby narysowano go jednym pociągnięciem ołówka

 

Dane producenta ROLLS-ROYCE GHOST
Cena 1 973 592 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, V12 turbo
Pojemność skokowa 6749 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
571 KM
5000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
850 Nm
1600-4250/min
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 8-biegowa przekładnia automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 4,8 s
Prędkość maksymalna 250 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 15,2-15,7 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
347-358 g/km
NADWOZIE
4-drzwiowy, 5-miejscowy sedan, długość x szerokość x wysokość 5546 x 1978 x 1571 mm, rozstaw osi 3295 mm, masa własna 2490 kg, poj. bagażnika 500 l, pojemność zbiornika paliwa 90 l.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA