Skoda Fabia: Lepsze wrogiem tańszego - TEST

Małe, tanie auta nie są już ani małe, ani tanie, co dobitnie potwierdza Skoda Fabia czwartej generacji. W pierwszym teście na polskich drogach najmocniejsza wersja modelu, czyli 1.0 TSI DSG Style o mocy 110 KM.

Skoda Fabia Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 60 250 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Elektromobilność elektromobilnością, ale tu i teraz, a także jeszcze jutro i pojutrze, to auta takie jak Fabia będą stanowić trzon sprzedaży popularnych marek. Pytanie, czy windując cenę do poziomu wcześniej niespotykanego Skoda nie strzela sobie w stopę?

REKLAMA

Skoda Fabia - Wygląd 

Pierwsze wrażenie jest dobre, a nawet lepsze, zwłaszcza jeśli patrzymy na egzemplarz z lakierem Phoenix Orange, nowym w Skodzie i dostępnym wyłącznie w Fabii. Kosztuje niemało, bo 3850 zł, ale dzięki niemu Skoda może zadać szyku nawet wśród droższych modeli. Stylizacja nadwozia nie jest zbyt odkrywcza, widać tu elementy znane choćby z Octavii, takie jak prawie zachodząca na „grill” maska czy tylne lampy jak w Karoqu, o charakterystycznym kształcie. Jest to jednak stylistyka bardzo spójna, która jednoznacznie daje też do zrozumienia, że mamy do czynienia właśnie z nową Fabią. Nawet patrząc na auto po raz pierwszy, nie ma co do tego wątpliwości. Nadwozie najnowszej Fabii ma długość ponad 4 m, co przy powszechnie rosnących wymiarach samochodów specjalnie nie dziwi. Najważniejsze z konstrukcyjnego punktu widzenia jest to, że jest ono teraz przytwierdzone do płyty podłogowej MQB-A0. O tym, jak „aktualna” była poprzedniczka, świadczy fakt, że skonstruowano ją na platformie, która pamięta jeszcze czasy Golfa numer 5.

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Pod względem smaczków stylistycznych żadna poprzednia Fabia nie może się równać z najnowszą: nazwę modelu na daszku zegarów widać z miejsca kierowcy, ergonomiczne uchwyty na drzwiach wyglądają bardzo elegancko, podobnie jak okrągłe nawiewy, których nie ma w innych Skodach

REKLAMA

REKLAMA

Skoda Fabia - Wnętrze

Nowa konstrukcja pozwoliła powiększyć przede wszystkim bagażnik. w kabinie miejsca jest więcej niż przeciętnie w tej klasie

Nowa płyta podłogowa pozwoliła powiększyć rozstaw osi, co przełożyło się na dodatkowe centymetry w kabinie i przede wszystkim na większy bagażnik. Ma on rekordową w klasie małych aut pojemność 380 l, kilka praktycznych haczyków i, za dodatkową opłatą, matę pozwalającą osłonić bagaż. Nie jest jednak idealnie – po złożeniu kanapy powstaje spory próg, który utrudnia przewożenie większych przedmiotów.
Kabina Fabii została przemeblowana i wyposażona jak w innych, znów to powtórzymy, droższych modelach marki. Mamy tu więc dwuramienną kierownicę z estetycznymi pokrętłami i przyciskami oraz 9,2-calowy ekran dotykowy (dopłata, zależnie od pakietu, 3600 lub 4200 zł) z menu skonstruowanym dokładnie jak w Octavii i Superbie oraz opcjonalne, cyfrowe zegary pozwalające wyświetlać informacje na różne sposoby. W kilku miejscach Fabia postawiła jednak na oryginalność. W żadnej Skodzie nie uświadczymy okrągłych nawiewów powietrza ani napisów z nazwą modelu na daszku nad zegarami, w żadnym też nie ma takiej dźwigni zmiany biegów.

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Cyfrowy zestaw wskaźników ma kilka tzw. widoków – kosztuje 1900 zł; większość elementów wnętrza (poza np. dźwignią zmiany biegów) znamy z innych, większych modeli Skody


Pod względem jakości materiałów Fabia wjechała na wyższy poziom, ale nadal jest to poziom aut miejskich. Nieźle wyglądają tapicerowane obicia na desce rozdzielczej i ozdobne listwy na uchwytach drzwi czy tunelu środkowym, generalnie jednak kierowcę otaczają twarde tworzywa, choć w miejscach wyeksponowanych mają taką fakturę, żeby nie wyglądały tanio. Swoje mieszczańskie pochodzenie Fabia ujawnia też w kilku innych miejscach. Hamulec ręczny to tradycyjna dźwignia, wnętrza kieszeni w drzwiach nie są wyściełane materiałem, więc umieszczone tam przedmioty mogą hałasować podczas jazdy, przełącznik reflektorów to stare dobre pokrętło. Za pomocą pokręteł steruje się też klimatyzacją, co zaliczamy Skodzie na plus.
Miejsca w kabinie wystarcza dla czterech dorosłych osób, pasażerom z tyłu może go brakować tylko na wysokości kolan. Z pewnością docenią oni natomiast fakt, że w nowym modelu zastosowano dwa nawiewy. Kierowcę i pasażera może zirytować przednia szyba z powłoką grzewczą widoczną w nocy i powodującą rozmazywanie się świateł np. latarni.

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Systemy bezpieczeństwa działają dyskretnie; układ ostrzegania o obiektach w martwym polu lusterek z systemem ostrzegającym o ruchu poprzecznym z tyłu zdążył podrożeć – w poprzednim modelu kosztował 1600 zł, w nowym – 2900 zł

REKLAMA

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Z jednej strony stylizacja jest zupełnie nowa, z drugiej – tak charakterystyczna, że od razu wiadomo, z którym modelem marki mamy do czynienia

 

Skoda Fabia - Napęd 

Zanim do oferty dołączy 1,5-litrowy 4-cylindrowy silnik o mocy 150 KM, najmocniejsza jest 110-konna jednostka 1.0 TSI, w naszym egzemplarzu współpracująca z 7-biegową przekładnią DSG (5000 zł dopłaty). Nie mamy zamiaru nikogo przekonywać, że jednostki 3-cylindrowe przeszły daleką drogę pod względem kultury pracy, ale trzeba przyznać, że po samym dźwięku nie da się rozpoznać, że pod maską Fabii pracuje właśnie tego typu silnik. Jest stosunkowo cichy nawet na wysokich obrotach, choć wtedy można już usłyszeć warkot charakterystyczny dla jednostek z trzema cylindrami. Inna sprawa, że w codziennej jeździe skrzynia biegów stara się utrzymywać obroty silnika na jak najniższym poziomie. Dla przykładu – przy 30 km/h jedziemy już na IV biegu, przy 40 km/h na V, a przy 60 km/h skrzynia załącza ostatnie, siódme przełożenie. Ewidentnie ma to zachęcić kierowcę do spokojnej jazdy i wykorzystywania potencjału silnika w dolnym zakresie obrotów, czyli dokładnie tam, gdzie jest osiągany maksymalny moment obrotowy (2000-3000 obr/min). W tym właśnie przedziale dynamika okazuje się na tyle dobra, że spokojnie można płynąć z ruchem na drodze bez obaw, że auto nie będzie w stanie przyspieszyć.

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Zestaw ułatwień „prostych i sprytnych” jest w nowej Fabii imponujący – do dyspozycji są haczyki, schowki, kieszenie i uchwyty. Szkoda jednak, że wśród portów USB zabrakło tych klasycznych


Jeśli poprosić jednolitrową jednostkę o więcej, skrzynia szybko redukuje nawet o kilka przełożeń naraz, ale silnik, typowo dla niewielkich jednostek turbodoładowanych, potrzebuje chwili, żeby przetłumaczyć wciśnięcie gazu na efekt w postaci przyspieszania. Do mniej więcej 120 km/h można poczuć nawet lekkie wciskanie w fotel, natomiast przy starcie warto pamiętać, że auto zaczyna mocniej przyspieszać mniej więcej po 2 s od przyciśnięcia pedału gazu. W testowych próbach Fabia regularnie odstawała o około 0,5 s od czasu podawanego przez producenta – po kilku przejazdach uśredniony wynik potrzebny do osiągnięcia 100 km/h wyniósł 10,4 s. Bardziej od umiejętności sprinterskich liczy się jednak niezła elastyczność, która pozwala sprawnie przyspieszyć np. podczas wyprzedzania.
Typowo dla takich silników, zużycie paliwa mocno zależy od stylu jazdy. W trybie Eco, poruszając się z prędkością 70-90 km/h, w trasie można liczyć na 4,5 l/100 km, natomiast dynamiczna jazda kończy się wynikiem dwukrotnie wyższym. Pewnym zaskoczeniem był natomiast zmierzony średni apetyt, który, jak na klasę auta i silnik, powinien być niższy – 7,1 l/100 km to wynik zaledwie przeciętny. Zawyżyło go zużycie paliwa w mieście i na autostradzie (8 l/100 km).

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Nowy trend w stylizacji obręczy z lekkich stopów to aerodynamiczne nakładki – 17-calowe srebrne koła wymagają dopłaty 1950 zł

 

SKĄD TE CENY?

Małe auto z ponad 100-konnym silnikiem i topowym wyposażeniem za 80 tys. zł to coś, do czego powinniśmy się przyzwyczajać. Coraz więcej trzeba przecież płacić za energię elektryczną i za wynagrodzenia pracowników. Konieczne jest też wyposażanie auta w coraz bardziej nowoczesne systemy bezpieczeństwa czy oczyszczania spalin. Wyposażenie wersji Style poprzedniego i obecnego modelu dostarcza kolejnych argumentów – poprzednik nie miał w standardzie np. kamery cofania, dwustrefowej klimatyzacji czy nawet elektrycznych szyb z tyłu.

Szymon Piaskowskiauto motor i sport
Szymon Piaskowski

REKLAMA

REKLAMA

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Czasy mamy takie, że nadwozia tzw. małych aut mają już długość ponad 4 m; Fabia nie jest wyjątkiem

Skoda Fabia - Jazda 

Spokój to kluczowe słowo, jeśli chodzi o ocenę właściwości jezdnych i komfortu Fabii. Bardzo dobrze, spokojnie właśnie, reaguje na nierówny asfalt, choć tam, gdzie uskoki są większe, czuć pewną twardość w pracy układu zawieszenia. Ostre wejście w zakręt? Spokój – Fabia prowadzi się pewnie i stabilnie. Dohamowanie w zakręcie? Łagodnie i spokojnie interweniuje elektronika. Sekwencja ciasnych łuków? Auto przeskakuje między nimi tak zwinnie i lekko, że można wręcz podejrzewać Fabię o chęć sprawienia kierowcy przyjemności z jazdy. Skoda podoba się ze względu na lekkość prowadzenia. Układ kierowniczy nie jest nazbyt bezpośredni, ale też nie jest sztucznie usztywniony. Na ruchy kierownicą koła reagują jednak szybko, co tylko potęguje wrażenie zwinności. Podsumujmy to w ten sposób – układ jezdny Fabii jest na takim poziomie, na jakim jeszcze niedawno były najlepsze samochody kompaktowe.

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Przednie fotele – wygodna regulacja, odpowiednia twardość i wysoki komfort; między nimi znalazło się miejsce na nieregulowany podłokietnik


Na takim samym poziomie jest też cena, co nie powinno specjalnie zaskakiwać, biorąc pod uwagę bogatsze niż u poprzednika wyposażenie. Nie ma też wątpliwości, że nowa Skoda Fabia jest po prostu lepszym samochodem, a wiadomo, że lepsze jest wrogiem tańszego.

 

Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
Skoda FabiaFot. Jacek Hanusz
380-litrowy bagażnik ma regularne kształty, ale po złożeniu kanapy powstaje wysoki próg; zapasowe koło dojazdowe pod podłogą kosztuje 500 zł

REKLAMA

Skoda Fabiaauto motor i sport


Skoda Fabiaauto motor i sport

 

NASZA OCENA 4/5:

Na więcej niż cztery gwiazdki nie pozwoliły przede wszystkim przeciętna droga hamowania i stosunkowo wysokie średnie zużycie paliwa. W pozostałych dyscyplinach Fabia punktuje równo i wysoko – przede wszystkim obszernym, przemyślanym wnętrzem, bardzo pewnym prowadzeniem, wysokim komfortem jazdy i sprawnymi multimediami. Od poprzedniczki jest dużo lepsza, ale i droższa.

PLUSY
 minus przestronne wnętrze, duży bagażnik, bardzo dużo udogodnień
 minus czytelne wskaźniki, dobrze działający system multimedialny
 minus dobra dynamika, szybka praca skrzyni biegów
 minus wysoki komfort resorowania, skutecznie wyciszona kabina
 minus bardzo przewidywalne zachowanie na drodze, skutecznie działające systemy bezpieczeństwa

MINUSY
minus hamulce o przeciętnej skuteczności
minus wyższe, niż można się spodziewać średnie zużycie paliwa
minus wyczuwalne opóźnienie podczas ruszania przy mocno wciśniętym gazie
minus tylko dwa lata gwarancji na podzespoły, stosunkowo wysoka cena

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

REKLAMA

REKLAMA