REKLAMA

Skoda Octavia Combi 1.5 TSI: Generacja multimedialna | TEST

Chcąc użyć sformułowania „jedna z najważniejszych premier roku”, często pytamy siebie, czy jest uzasadnione. Tym razem nie mamy żadnych wątpliwości. W teście najnowsza Skoda Octavia w wersji kombi i z silnikiem 1.5 TSI.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 83 750 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Jak ktoś kiedyś powiedział – to żadna sztuka skonstruować samochód w rodzaju Bugatti Chirona, w wypadku którego koszty, dokładnie tak jak cena, praktycznie nie grają roli, który potrafi w zasadzie tylko jedno i który powstanie w liczbie kilkuset egzemplarzy. Prawdziwą sztuką jest stworzyć auto, które będzie się wyróżniało cechami ważnymi dla setek tysięcy klientów, będzie dopracowane pod każdym względem i uniwersalne w dowolnej sytuacji, a do tego będzie konkurencyjne cenowo i przez swoje siedem lat rynkowego życia okaże się niezmiennie popularne.
Tak właśnie było w wypadku każdej dotychczasowej Skody Octavii.

Skoda Octavia Combi 1.5 TSI – nowy model, wyższy poziom

Jako pierwsza pojawia się na rynku odmiana kombi, do której niedługo dołączy tradycyjny dla Octavii liftback. Przede wszystkim, od pierwszego kontaktu z nowym modelem mamy wrażenie, że pod względem stylizacji Skoda weszła na kolejny poziom. Octavia jak zawsze pozostaje „prosta”, jednak jest to prostota pełna zaawansowanych detali. Wszystkie linie nienachalnie podkreślają proporcje nadwozia, pokrywa silnika sięga aż do osłony chłodnicy, a po bokach jej krawędzie są ukryte, dzięki temu przód auta jest bardzo czysty stylistycznie. Na bokach nadwozia znajdują się charakterystyczne wcięcia (węższe na błotnikach, szersze na drzwiach), spojler elegancko wydłuża linię dachu, a na pokrywie bagażnika zastosowano uskok typowy dla współczesnych modeli Skody. Jako drobna ciekawostka – wersja kombi jest o 2 mm niższa niż liftback.

Skoda Octavia Combi 1.5 TSI – multimedia przede wszystkim

W kabinie pojawiły się stylowe detale, jednak dla nas numerem 1 jest dwuramienna kierownica

W znacznie większym stopniu niż nadwozie zmieniła się kabina Octavii. Deska rozdzielcza unosi się nad tunelem, a konsola środkowa to właściwie sam ekran systemu multimedialno-nawigacyjnego. W testowanej wersji Style ma on przekątną 10 cali, a sam system – zgodnie ze współczesnym trendem, aby intuicyjność obsługi smartfona „przenieść” na obsługę pokładowych multimediów – został niemal całkowicie przemeblowany. Dostęp do wszystkich funkcji jest bardzo szybki, a obsługę można ustawić pod siebie, np. poprzez wybór elementów wyświetlanych na głównym ekranie. Skoda niestety pozbyła się pokrętła regulacji głośności (zastępując je dotykowym suwakiem) oraz panelu sterowania klimatyzacją (robi się to teraz poprzez ekran) i o ile obsługa tych funkcji nie jest teraz tak szybka jak była dotychczas, o tyle mamy wrażenie, że Skodzie mimo wszystko udało się zachować jej intuicyjność.
W kabinie pojawiły się też dizajnerskie detale, jak tkanina na desce rozdzielczej czy nastrojowe oświetlenie, jednak dla nas jednoznacznie numerem jeden jest znakomicie zaprojektowana dwuramienna kierownica.

Na tablicy przyrządów znajduje się ekran o przekątnej 10 1/4 cala (dwa małe zdjęcia u góry), który ma kilka trybów wyświetlania. Oprócz klasycznych zegarów można wybrać mapę systemu nawigacji lub wersję minimalistyczną. Z kolei główny ekran systemu multimedialnego można skonfigurować według własnych upodobań

Tak samo jak najnowszy Volkswagen Golf, Octavia wykorzystuje „zaktualizowaną” (czytaj – nieznacznie zmodyfikowaną) konstrukcję poprzedniego modelu z identycznym rozstawem osi. Wydaje nam się, że nawet jeśli wymiary kabiny się zmieniły, to tylko o milimetry, co oznacza, że wnętrze Octavii jest przestronne tak samo, jak było do tej pory, czyli bardzo. Wreszcie, z punktu widzenia funkcjonalności nowy model potrafi wszystko to, czego można się po Skodzie spodziewać – duże butelki mieszczą się w drzwiach, mniejsze rzeczy znikają w schowkach, a smartfon może sobie wybrać wygodne miejsce spośród kilku dostępnych.
Jak jednak w „Pół żartem, pół serio” zauważył Osgood Fielding III, nikt nie jest doskonały i dotyczy to również Octavii. Na nasz gust niedociągnięcia są trzy – po pierwsze, na pokładzie zainstalowano wyłącznie porty USB-C (większa część świata wciąż korzysta z USB), po drugie, chromowana listwa w górnej części kierownicy w ostrym słońcu wywołuje „zajączki” na dachu w polu widzenia kierowcy (nawet jeśli to zdarza się rzadko, to nie powinno wcale), a po trzecie nie ma możliwości włączenia świateł mijania na stałe (przy każdym rozruchu włączają się tylko te do jazdy dziennej).

REKLAMA

REKLAMA

Długie proste linie oraz przetłoczenia na nadwoziu podkreślają smukłą sylwetkę nowej Octavii

Skoda Octavia Combi 1.5 TSI – znany, dynamiczny i oszczędny

W czasach downsizingu silnik o pojemności 1,5 litra wydaje się całkiem duży

Czterocylindrowy silnik 1.5 turbo jest wykorzystywany przez wszystkie masowe marki koncernu Skody – i w każdym modelu, jaki napędza jest też ultrapopularny. W czasach kiedy downsizing już dawno ograniczył jednostkom napędowym pojemność skokową, a często również pozabierał cylindry, pojemność 1,5 litra sprawia wrażenie całkiem dużej. Moc 150 KM pod żadnym względem nie jest niska, ale w wypadku tego silnika nie o nią chodzi – tu liczy się maksymalny moment obrotowy, wynoszący 250 Nm i rozwijany w szerokim przedziale 1500-3500 obr/min. Przez 99 procent czasu „jedziesz” wyłącznie niskimi i średnimi obrotami, bo tak jest i oszczędnie, i dynamicznie. Funkcja podpowiedzi właściwego biegu zaprasza do wrzucenia „piątki” tuż po przekroczeniu 55 km/h, a „szóstkę” sugeruje już przy 65 km/h. Silnik pracuje miękko i typowo dla współczesnych jednostek turbodoładowanych, ma wyczuwalnie spóźnioną reakcję na gaz, która też w codziennej jeździe nie ma szczególnego znaczenia.
Nawet ostro przyspieszając, zmieniasz biegi najdalej w okolicy 4000 obr/min, bo nie ma potrzeby zaganiać silnika na wyższe obroty – nam zdarzyło się to tylko podczas pomiarów przyspieszania – przy których dynamika nie jest szczególnie lepsza, za to hałas staje się wyraźnie większy. Same osiągi Octavii (setka w 8,5 s) okazały się niemal identyczne jak te podawane przez fabrykę.
Nikt, kto zna dobrze jednostkę 1.5 TSI nie będzie zaskoczony średnim zużyciem paliwa, które przy bardzo oszczędnej jeździe z prędkością poniżej 90 km/h wynosi ok. 5 l/100 km, natomiast w jeździe miejskiej, w zależności od korków, zamyka się w przedziale 8-9 l/100 km.

Jedną z największych zalet Skody są fotele – superwygodne na krótszą i na dłuższą metę. Dostępne są też w wersji z pamięcią ustawień; miejsca z tyłu jest tyle, ile w poprzednim modelu
– bardzo dużo. Kabina Octavii pozostaje jedną z najbardziej przestronnych w tej klasie samochodów
Tkanina o high-techowym wyglądzie to nowość na desce rozdzielczej Octavii – wygląda bardzo nowocześnie Detal znany, ale wcale przez to nie mniej funkcjonalny – praktyczny uchwyt na smartfon

Skoda Octavia Combi 1.5 TSI – nowa lekkość prowadzenia

Octavie generacji 2. i 3. wnosiły w porównaniu ze swoimi poprzedniczkami dużą jakościową zmianę pod względem właściwości jezdnych, jednak w wypadku modelu nr 4 zmiana przypomina raczej lekki tuning niż przeskok. Wynika to z dwóch rzeczy – tylko nieznacznie zmodyfikowanej konstrukcji układu jezdnego oraz tego, że pod względem prowadzenia poprzedni model był na wysokim poziomie. Zachowanie Skody jest przede wszystkim bardzo przewidywalne – w każdej sytuacji, nawet niespodziewanej, dokładnie wiesz, jakiego zachowania auta się spodziewać. Układ kierowniczy jest precyzyjny, a Octavia okazuje się bardzo dobrze wyważona. W wersji z adaptacyjnym zawieszeniem (dopłata 4150 zł) układ jezdny można dodatkowo usztywnić, jednak naszym zdaniem standardowy tryb jazdy (zwany normal) jest tak dobrze zestrojony do każdych warunków, że warto to robić tylko od czasu do czasu. Jeśli mielibyśmy wskazać jedną cechę nowego modelu różniącą go na drodze od poprzednika, byłaby to lekkość prowadzenia. Skoda hamuje, ustawia się do skrętu, układa w zakręcie i zmienia kierunek jazdy jak znacznie lżejsze auto, a kierowca ma poczucie dużych zapasów możliwości. Docierając do granicy przyczepności, Octavia oczywiście jest bezpiecznie podsterowna, jednak podczas normalnej, nawet dynamicznej jazdy masz wrażenie, że trzymasz w rękach samochód, na którym zawsze możesz polegać.

Drożej? tak, ale...

Każdy kto widzi, jak w ostatnich latach zmieniały się cenniki wszystkich marek dobrze wie, że tanio już było. Łatwo zarzucić Skodzie, że dobrze wyposażona Octavia kosztuje przynajmniej 110 tys. zł, ale dokładnie taki sam zarzut można postawić każdej innej firmie w wypadku każdego innego modelu. Fakt nr 1 jest jednak taki – Octavia jest wyposażona tak, jak jeszcze kilka lat temu nie była, jak np. zaawansowane systemy asystujące czy filtr cząstek stałych, dzięki którym jest bezpieczniejsza, a jej spaliny bardziej czyste. I fakt nr 2 – nikt tych rzeczy nie montuje w autach za darmo.

Roman Popkiewicz

REKLAMA

Jako pierwsza pojawia się na rynku wersja kombi, niedługo zadebiutuje również tradycyjny dla Octavii liftback

Skoda Octavia Combi 1.5 TSI - Nowe wyposażenie, nowe ceny

Cennik nowej Octavii krótko komentujemy w ramce obok. W ofercie Skody pojawiły się dodatki z wyższej półki, jak fotele z funkcją masażu, wyświetlacz head-up, trzystrefowa klimatyzacja, aktywny tempomat czy niezłej klasy systemy asystujące. Z drugiej strony, dopłatę 200 zł za materiałowe dywaniki czy nawet 1450 zł za zestaw elementów funkcjonalnych (tzw. pakiet Simply Clever, dodatkowe uchwyty itp.) Skoda mogłaby sobie zwyczajnie darować.
Nie zmienia to jednak faktu, że Octavia to świetny samochód. Nowy model nie wnosi może nowej jakości pod względem właściwości jezdnych, za to w istotnych dziś dla klientów kategoriach – jak multimedia i systemy asystujące – bez dwóch zdań osiąga wyższy poziom.

Przełączniki na ramionach kierownicy to jeden z najbardziej starannie zaprojektowanych detali. Są nie tylko funkcjonalne, ale też świetnie wyglądają



NASZA OCENA

Najpopularniejszy model Skody pozostaje w wysokiej formie. Zachowuje swoje największe zalety – jakimi były przestronna i bardzo funkcjonalna kabina, dobre właściwości jezdne oraz wysoki komfort – i dokłada do nich to, co w dzisiejszych czasach jest najważniejsze, czyli nowoczesne systemy asystujące oraz multimedia. Efekt – bardzo solidne cztery gwiazdki.

PLUSY
 minus  bardzo przestronne wnętrze, dobra widoczność, wysoka jakość wykonania, czytelne wskaźniki, rozbudowany system multimedialny, bardzo duży bagażnik
 minus  dobry komfort resorowania, bardzo wygodne fotele
 minus  dynamiczny silnik, niewysokie zużycie paliwa
 minus  bardzo dobre właściwości jezdne, wysoki poziom stabilności
MINUSY
 minus silnik stosunkowo głośny podczas pracy na wysokich obrotach
 minus nawet w najbogatszej wersji nie wszystkie systemy asystujące są w wyposażeniu fabrycznym
 minus tylko 2 lata gwarancji na podzespoły

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA