[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Skoda Octavia numer 4: jak jeździ nowy model?

Są samochody, których nie trzeba przedstawiać wielkimi słowami. Dlatego krótko: nowa Skoda Octavia kombi z silnikiem Diesla, napędem na przednie koła i przekładnią DSG.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 83 750 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Kiedy kilka lat temu modele Skody zostały wyposażone w system multimedialny, który zamiast pokrętła głośności miał dotykowe pola przy ekranie, narzekaliśmy, że oto skończyła się legendarna wręcz ergonomia obsługi aut czeskiej marki. Co więc powiemy teraz, kiedy Skoda Octavia czwartej generacji zamiast pokrętła głośności ma dotykowy suwak pod ekranem, w miejscu dźwigni zmiany biegów jest niewielki plastikowy dżojstik, a klimatyzację obsługuje się tylko za pomocą ekranu dotykowego?

Skoda Octavia - Na drodze po staremu

Na drodze Octavia to stara dobra znajoma, ale teraz jest jeszcze bardziej komfortowa

Nowa Octavia ma dużo wspólnego z VW Golfem ósmej generacji, co znaczy, że zbudowano ją na zmodyfikowanej płycie podłogowej poprzedniczki, a do napędu służą znane silniki – dziś w ofercie znajdziemy jednostki benzynowe 1.0 (110 KM) i 1.5 (150 KM) oraz wysokoprężne 2.0 (115 i 150 KM). Później dołączą do nich m.in. 200-konny diesel, 204-konna hybryda plug-in oraz silniki wspierane 48-woltową instalacją elektryczną.
Nowa Octavia jest większa niż poprzedniczka – wersja kombi jest o 2,2 cm dłuższa i o 1,5 cm szersza – jej duży bagażnik został jeszcze powiększony, a pasażerowie, którzy będą siedzieć na kanapie mają ponoć o kilka milimetrów więcej miejsca na kolana. Ostatniej ze zmian nie sposób wyczuć, bo już w poprzedniej Octavii na kanapie podróżni mieli mnóstwo miejsca. Chociaż w nowym modelu zmieniono praktycznie każdy element karoserii, wystarczy rzut oka, żeby stwierdzić, że mamy do czynienia z Octavią, a to spora zaleta. Auto ma identyczne proporcje jak poprzedni model, ale jest teraz podobne do Superba, a przede wszystkim do Scali.

Dwupiętrowy układ deski rozdzielczej, stojący pionowo ekran, dwuramienna kierownica – nowoczesne wnętrze wygląda jakby niemal żywcem przeniesiono je z auta koncepcyjnego
Na kierownicy jest teraz mniej przycisków, ale nadal obsługuje się nimi wiele funkcji, np. srebrne pokrętło można też przycisnąć Dżojstik zamiast dźwigni to dobry pomysł, bo zabiera mniej miejsca w tunelu; wystarczy chwila, aby przywyknąć do jego obsługi

Na drodze Octavia również zachowuje się jak stara dobra znajoma, bo wystarczy pierwszy skręt, przyspieszenie i hamowanie, żeby właściciel poprzedniego modelu poczuł się w niej jak u siebie. Dopiero kolejne przejechane kilometry pozwalają wyczuć, że jednak zmieniono kilka detali. Kierownica ma teraz grubszy wieniec, więc „miękko” leży w dłoniach, a układ kierowniczy jest, powiedzmy, bardziej leniwy. Nie oznacza to, że jest mniej precyzyjny, pracuje po prostu z nieco mniejszym oporem i mniejszą ostrością, ale dzięki temu jazda Octavią jest bardziej komfortowa lub, jeśli ktoś woli, dojrzała. Na liście zalet w kategorii „wygoda” umieszczamy również fotele – wygodniejsze nawet niż te w Scali, którą za komfortowe siedziska chwalimy za każdym razem, kiedy mamy kontakt z tym autem – oraz zawieszenie. Pracuje ono miękko i zapewnia właśnie wygodną jazdę, przy czym czuć, że ten komfort uzyskano kosztem sztywności zawieszenia. Zmiana nie jest wielka, ale wyczuwalna, bo układ kierowniczy i zawieszenie sprawiają, że auto nie jest już tak żywiołowe w reakcjach, za to komfort jest o pół klasy wyższy. Jeśli wyposażymy samochód w amortyzatory adaptacyjne, niewiele to zmieni, bo nawet po ich utwardzeniu Octavia nadal jest przede wszystkim samochodem komfortowym.
Skoda w autach z silnikami o mocy do 150 KM konsekwentnie stosuje belkę skrętną w tylnym zawieszeniu (mocniejsze wersje otrzymają układ wielowahaczowy) – co prawda nie wpływa to negatywnie na komfort, ale wystarczy szybka zmiana kierunku jazdy, aby poczuć, że Octavia nie prowadzi się tak precyzyjnie jak VW Golf, który w wersji z takim samym silnikiem ma bardziej wyrafinowane zawieszenie wielowahaczowe. Widać w koncernie zadbano o to, aby nawet Octavia w cenie ponad 100 tys. zł nie była wyposażona w takie rozwiązania jak Golf.

Skoda Octavia - w cyfrowym świecie

Chyba słusznie mówi się ostatnio, że samochodów nie „sprzedają” już technika ich zawieszenia czy elastyczność silnika, ale cyfrowe wnętrze i nowoczesne multimedia. Nawet Skoda uległa tym trendom, co widać od razu po zajęciu miejsca we wnętrzu. Pierwsze w oczy rzucają się wystający z deski ekran systemu multimedialnego, cyfrowe wskaźniki, a także... brak panelu klimatyzacji. Jest tylko przycisk do uruchamiania menu klimatyzacji na ekranie, pozostałe funkcje obsługuje się już dotykowo. Ktoś w Skodzie dobrze przyjrzał się takim rozwiązaniom stosowanym w autach innych marek (np. koncernu PSA), bo wyeliminowano ich wady, dzięki temu sterowanie klimatyzacją w Octavii nie jest irytujące. W dolnej części ekranu są wyświetlane „przyciski” plus i minus do regulacji temperatury, a ekran systemu multimedialnego włącza się w ułamku sekundy, więc nawiew (lub podgrzewanie fotela) można ustawić od razu po uruchomieniu zapłonu. Mimo że wśród samochodów z klimatyzacją obsługiwaną za pomocą ekranu Skoda stanowi dziś wzór metra, to rozwiązanie nie jest tak wygodne w obsłudze jak pokrętło, którego użycie nie wymaga odrywania oczu od drogi.

Klimatyzacją można sterować tylko na ekranie dotykowym – to przełomowa zmiana w Skodzie; pasek, na którym umieszczono większość funkcji klimatyzacji, jest stale wyświetlany na dole ekranu, nawet kiedy korzystamy z nawigacji; pod ekranem umieszczono dotykowy suwak do regulacji głośności muzyki
Skoda chwali się dziś, że ma wyposażenie klasy „premium”, rzadziej mówi o tzw. rozwiązaniach simply clever – takich jak bardzo praktyczna kieszonka na smartfon w oparciu foteli

REKLAMA

REKLAMA

Jakość materiałów i ergonomia są lepsze niż w nowym Golfie

Mniej kontrowersyjnym pomysłem jest dotykowy suwak pod ekranem, który służy do regulacji głośności muzyki – jest on szeroki i dość łatwo używa się go podczas jazdy; do wygodniejszej regulacji głośności służy też pokrętło na kierownicy. Wspomniany suwak ma też zalety, bo reaguje na tzw. multidotyk – przesuwając po nim jednym palcem, zmieniamy głośność, a przesuwając dwoma, przybliżamy i oddalamy widok mapy w nawigacji. Gadżet? Tylko i wyłącznie.
Zauważalnie zmieniła się także obsługa cyfrowych zegarów, co w pierwszej chwili bardzo irytuje, wszak rozwiązanie stosowane w poprzedniku działało lepiej niż wzorowo. Teraz potrzeba kilku dni, aby „dogadać” się z ekranem i posegregować wyświetlaną treść, tak żeby przed oczami mieć te wskazania, których potrzebujemy. Skoda znacznie ograniczyła liczbę możliwych konfiguracji ekranu, wcześniej mapę nawigacji, okładkę odtwarzanego albumu czy wskazania komputera pokładowego można było wyświetlać na wiele sposobów, dziś pozostały cztery podstawowe widoki ekranu – okrągłe prędkościomierz i obrotomierz, duża mapa nawigacji, wskazania systemów wspomagających lub czarny ekran z cyfrowym wskazaniem prędkości. Pozostałe informacje, m.in. zużycie paliwa, zasięg czy wskazówki nawigacji, mogą być wyświetlane tylko na małych polach po prawej i lewej stronie ekranu. Brawa należą się natomiast za wygląd dwuramiennej kierownicy z dużymi srebrnymi pokrętłami, a także za ich obsługę – prawym pokrętłem zmieniamy treść wyświetlaną na obu wspomnianych polach cyfrowych wskaźników; między prawym i lewym polem „przeskakujemy”, naciskając pokrętło. Czy do tak fundamentalnych zmian we wnętrzu Octavii można przywyknąć? Mamy nadzieję sprawdzić to wkrótce w teście na dystansie 50 000 km.

Fotele nie tylko dobrze wyglądają, ale zapewniają wysoki komfort jazdy; za 13 950 zł (!) można mieć jeszcze wygodniejsze – z funkcją masażu i wentylacji Z tyłu nic się nie zmieniło – miejsca jest wiele w każdym kierunku, w podłokietniku są uchwyty na dwa kubki, a w drzwiach zmieści się 1,5-litrowa butelka

Skoda Octavia - (Prawie) klasa premium

Warto wybrać wersję z przekładnią dwusprzęgłową DSG (oferowana tylko z silnikiem 2.0 TDI, później – z innymi odmianami), nie tylko dlatego, że to wygodne rozwiązanie, ale również z tego powodu, że do obsługi skrzyni biegów służy wtedy minimalistyczny dżojstik, a nie archaiczna dźwignia wystająca z tunelu. Na początku uważaliśmy, że to nietrafione rozwiązanie, ale po pierwszym kontakcie z nim zmieniliśmy zdanie. Dżojstik jest bardzo łatwy w obsłudze, a przede wszystkim prawie nie zabiera miejsca na tunelu środkowym, dzięki czemu można było zaprojektować ogromną półkę (z wbudowaną ładowarką indukcyjną), na której łatwo można położyć smartfon. W poprzedniej Octavii telefon trzeba było „wciskać” w wąski schowek, do którego dostęp dodatkowo utrudniała dźwignia.

Bagażnik też „po staremu” – ustawny i bardzo pojemny; żeby złożyć oparcie kanapy, trzeba pociągnąć za specjalny uchwyt w bagażniku

Nowa Skoda Octavia nieco podrożała – wersja taka jak testowana, czyli 2.0 TDI Ambition z przekładnią DSG i napędem na przednie koła kosztowała dotąd 8 tys. zł mniej, ale była gorzej wyposażona. W cenniku znajdziemy trzy wersje, choć tanią odmianę Active wybiera niewielu klientów. Natomiast najpopularniejsza wersja, czyli Ambition, seryjnie ma m.in. cyfrowe wskaźniki, kamerę cofania, automatyczną klimatyzację dwustrefową, reflektory LED oraz system automatycznego awaryjnego hamowania i asystenta pasa ruchu. Warto też pochylić się nad listą opcji. Octavia może mieć szereg rozwiązań, które w autach popularnych marek są nadal rzadkością, wśród nich znajdują się matrycowe reflektory, wyświetlacz przezierny na szybie (head-up) oraz przednie fotele z funkcjami masażu i wentylacji. Trzeba jednak uważać przy konfiguracji modelu, bo wrzucanie do koszyka wszystkiego, co najlepsze skończy się skokiem ceny do ponad 160 tys. zł. Droższa niż wcześniej? Nie da się ukryć. Czy lepsza? Zdecydowanie.

W wersji Ambition seryjne obręcze kół mają średnicę 17 cali, ale opcjonalnie można mieć nawet 18-calowe

Dane producenta SKODA OCTAVIA COMBI 2.0 TDI DSG AMBITION
Cena 120 100 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika turbodiesel, R4, cm3
Pojemność skokowa 1968 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
150 KM
3000-4200/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
360 Nm
1700-2750/min
Rodzaj napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 7-bieg. przekładnia dwusprzęgłowa
OSIĄGI
0–100 km/h 8,8 s
Prędkość maksymalna 222 km/hkm/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 4,7-5,4 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
122-141 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowe, 5-miejscowe kombi, długość x szerokość x wysokość 4689 x 1829 x 1468 mm, rozstaw osi 2686 mm, masa własna 1487 kg, pojemność bagażnika 640/1700 l, pojemność zbiornika paliwa 45 l.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA