REKLAMA

Subaru Forester: SUV inny niż wszystkie - TEST

Subaru Forester w swojej najnowszej odsłonie oferuje wszystko to, za co cenimy poprzednie generacje, ale oprócz tego również zaawansowane systemy bezpieczeństwa i nowy, oszczędny napęd typu mild hybrid.

Subaru Forester e-BOXER fot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 133 043 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Subaru Forester – ikona marki

Subaru jest marką, która od zawsze idzie pod prąd i co ważne, robi to wyjątkowo konsekwentnie. Samochody spod znaku Plejad kojarzone są po pierwsze ze stałym napędem na cztery koła, a po drugie z silnikiem typu bokser, w którym cylindry ułożone są przeciwsobnie. Wyjątków od tych reguł na przestrzeni lat była zaledwie garstka.

Z kolei najmocniej kojarzone z marką linie modelowe to oczywiście Impreza, która popularność zawdzięcza swoim rajdowym sukcesom oraz niezawodny, uniwersalny i bardzo dzielny w terenie Forester, produkowany obecnie w piątej już generacji, a dostępny w sumie od 1997 roku. Przez ten czas Forester mocno urósł – aż o 17,5 cm, stając się bardzo dojrzałym SUV-em, jednocześnie zachowując swój niepowtarzalny charakter i wszystkie zalety poprzedników.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

W najnowszej swojej odsłonie, która trafiła do nas na test, Subaru Forester jest naszpikowany systemami bezpieczeństwa, z flagowym, będącym standardowym wyposażeniem w tej marce, systemem wspomagania kierowcy EyeSight, korzystającym z kilku kamer i wielu czujników. Do tego pod maską pracuje w nim 2-litrowy silnik typu bokser, wspierany przez nowoczesną technologię hybrydową, ale znów, nieco inaczej skonstruowaną, niż w przypadku konkurencyjnych konstrukcji. Jak to wszystko wygląda i jak działa? Przekonajmy się.

Subaru Forester e-BOXER – nadwozie i wnętrze

Z zewnątrz Subaru Forester budzi respekt swoimi rozmiarami. Co ciekawe, kiedy patrzymy na samochód z daleka, wydaje się być kompaktowym i zgrabnym SUV-em, który wygląda dość niepozornie. Natomiast z bliska widać, że w stosunku do pierwszych generacji auto mocno urosło, dając naprawdę sporo przestrzeni pasażerom i ich bagażowi.

Stylistom udało się zachować klasyczny styl Forestera i jego dwubryłowego, mocno przeszklonego nadwozia z pionową tylną klapą. Z przodu w oczy rzuca się ładnie narysowany grill i duże klosze reflektorów, natomiast z tyłu nieco kontrowersji budzi pas, który biegnie przez niemal całą szerokość auta, wcinając się lekko w tylne lampy. Nam ten stylistyczny zabieg pasuje, ale to oczywiście kwestia gustu.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

W kabinie testowanego przez Forestera, w topowej wersji Platinum, króluje przyjemna dla oka brązowo-czarna tapicerka, z jasnymi, kontrastującymi przeszyciami. Po zajęciu miejsca w obszernym i wygodnym fotelu na myśl przychodzą nam duże, amerykańskie SUV-y, które rozpieszczają przestronnością. Tak właśnie jest w Foresterze.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Kierowca i pasażer mają sporo miejsca i nie ma mowy o trącaniu się łokciami, z kolei na tylnej kanapie wygodnie zasiądą trzy dorosłe osoby, które otrzymają ogrom przestrzeni na kolana oraz nad głowami. Nie brakuje go nawet w wersji wyposażonej w duży, panoramiczny i otwierany dach.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

W czasie testu naszą uwagę zwróciło bardzo dobre wyciszenie kabiny, do której dźwięk silnika przy normalnej, spokojnej jeździe dociera w minimalnym stopniu. A to duży plus, bo na pokładzie znalazł się system audio marki Harman Kardon, który brzmi po prostu świetnie i zapewnia wysokiej klasy doznania akustyczne. Głośniki wydają przyjemny dla ucha, soczysty dźwięk, wydobywając zarówno wysokie tony, jak i przyjemnie podbite basy – wszystko idealnie zrównoważone.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Subaru Forester e-BOXER – praktyczne rozwiązania

Wysoko zawieszony Forester, którego prześwit wynosi aż 22 cm, zapewnia ponadprzeciętną widoczność. Tego nie spotyka się już w nowoczesnych samochodach, w których stylistyka wygrywa z praktycznością. W Foresterze mamy ogromne przeszklone powierzchnie, dzięki czemu zarówno do przodu, na boki, jak i w tył widoczność jest fenomenalna.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Do tego Forester oferuje znane już wcześniej rozwiązanie z kamerą umieszczoną w prawym lusterku, przekazującą przy cofaniu lub na życzenie, po naciśnięciu guzika, obraz z okolic prawego przedniego koła. To gadżet przydatny zarówno w mieście, podczas parkowania przy krawężniku, jak i w terenie.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Naszą uwagę zwróciło jeszcze kilka takich praktycznych i przemyślanych elementów – jeden to zachodzące aż na progi skrzydła drzwi, zabezpieczające nogawki spodni przed pobrudzeniem przy wysiadaniu, nawet kiedy auto jest mocno ubłocone. Drugi natomiast to otwierające się pod kątem 90 stopni tylne drzwi i niemal równie szeroko przednie, co mocno ułatwia zajmowanie miejsca.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

REKLAMA

Subaru Forester e-BOXER – system EyeSight

Jazda Foresterem jest przyjemna również dlatego, że ten SUV daje nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale przede wszystkim dlatego, że tutaj jest ono realne. Potwierdza to zresztą zdobyty w 2019 roku tytuł Best in Class za wyniki w testach zderzeniowych, przyznany przez renomowaną organizację Euro NCAP.

O bezpieczeństwo dba tu przede wszystkim system EyeSight, który korzysta z dwóch kamer na przedniej szybie i oferuje m.in. funkcję adaptacyjnego tempomatu, wraz z informacją o tym, że poprzedzający pojazd ruszył z miejsca, np. w korku. Ale to także pomoc w utrzymaniu swojego pasa ruchu, czasem tylko nieco zbyt nadgorliwa, bo upominająca kierowcę komunikatami o pilnowaniu jazdy środkiem swojego pasa.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

A jeśli o komunikatach mowa, mamy wrażenie, że Forester i jego EyeSight jest trochę jak nadopiekuńczy rodzic, który raz po raz napomina dziecko przy najmniejszych i tych nieco większych przewinieniach. Większość owszem, jest przydatna, bo kiedy kamera obserwująca twarz kierowcy, umieszczona w daszku nad środkowym górnym ekranem, wykryje że kierowca nie patrzy na drogę, tylko w telefon, natychmiast wyświetli odpowiedni komunikat. Również przy wysiadaniu pojawia się przypomnienie – wizualne i dźwiękowe – o sprawdzeniu, czy na tylnej kanapie nic (lub też nikt – czytaj: dziecko) nie zostało.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Jeśli chodzi o ergonomię obsługi, informacje rozdzielone są tu pomiędzy trzy ekrany – między zegarami, na środku deski rozdzielczej i nad nim. Każdy z nich obsługują inne przyciski, których w Foresterze nie brakuje.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Do tego stopnia, że na przykład wyłączniki niektórych systemów bezpieczeństwa trafiły w większości na panel z lewej strony kolumny kierownicy, ale dwa takie guziki wylądowały… na podsufitce, nad lusterkiem. No i przełącznik licznika dziennego przebiegu – nadal jest to osobny guzik, leżący nieopodal zegarów.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Subaru Forester e-BOXER – silnik, napęd

Zajrzyjmy jeszcze pod maskę. Zacznijmy od tego, że moc silnika nie rozpieszcza liczbą koni mechanicznych, w stosunku do rozmiarów i masy auta. Z benzynowego boksera o pojemności 2 litrów dostajemy bowiem 150 KM i 194 Nm. Ani za mało, ani za dużo, ale przecież jest jeszcze silnik elektryczny. Owszem, ale jak wspomnieliśmy, Subaru idzie własną drogą. Dlatego ten motor ma symboliczną moc 16,7 KM oraz moment obrotowy 66 Nm, co plasuje Forestera e-BOXER gdzieś między hybrydą „zwykłą” i „miękką”.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Już na papierze widać, że nie wystarczy to do napędzenia w trybie elektrycznym ważącego niemal 1,7 tony SUV-a i rzeczywiście, jedynie bardzo delikatne muskanie pedału gazu na płaskiej drodze pozwoli uniknąć początkowo włączenia silnika spalinowego, ale w większości przypadków ten i tak zaraz się uruchomi. Żeby skorzystać z jazdy w trybie EV, na tyle, na ile wystarczy zapasu energii w niewielkim akumulatorze (13,5 kWh), trzeba rozpędzić auto na płaskiej drodze do nie więcej niż 40-50 km/h i wtedy odpuścić gaz, następnie jedynie lekko go muskając.

Ale też w e-Boxerze Subaru nie o to do końca chodzi, bo silnik elektryczny służy tu bardziej do odciążania jednostki spalinowej podczas przyspieszania i do zasilania dodatkowych odbiorników prądu. A to wychodzi znakomicie, bo jak na tak duże auto, napędzane na cztery koła za pomocą tradycyjnego wału, zużycie paliwa jest niższe niż w porównywalnej mocy samochodzie kompaktowym – w mieście około 8 l/100 km.

150 KM pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 11,8 sekundy – według producenta, choć w rzeczywistości trwa to o około półtorej sekundy krócej. Niemniej jednak SUV ten z natury nie jest i nie ma być sportowy, dlatego niesprawiedliwie byłoby uznać to za wadę.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Co do skrzyni biegów – Lineartronic to przekładnia bezstopniowa, ale mająca siedem symulowanych przełożeń. Dzięki temu jej praca jest przyjemniejsza dla ucha, bo nie ma tego jednostajnego „wycia” podczas przyspieszania, chyba że wdusimy pedał gazu do oporu. Pozwala też na ręczną zmianę biegów łopatkami przy kierownicy, przy czym w przeciwieństwie do większości rywali, system utrzymuje wybrane przełożenie nawet przy mocnym wciśnięciu pedału przyspieszenia.

Subaru Forester e-BOXER – zawieszenie

Charakterystyka pracy zawieszenia to osobny temat. Forester okazał się bowiem miłą odskocznią po wcześniejszych testach piekielnie sztywnych niemieckich SUV-ów. Tutaj „zawias” jest miękki, bynajmniej nie sportowy, ale też dający poczucie panowania nad samochodem w zakrętach, mimo sporego wychylenia nadwozia. W połączeniu z dużym profilem opon sprawia to, że Forester niemal niewyczuwalnie połyka wszelkie nierówności dróg, przelatując nad nimi z gracją i nie przenosząc do kabiny irytujących wstrząsów czy hałasów.

Taka praca zawieszenia przydaje się w terenie, gdzie po dziurawych bezdrożach można sunąć ze sporą prędkością, a w błocie czy na kamieniach dzielnie przeć do przodu, wykorzystując duży prześwit i ponadprzeciętne w tej klasie kąty natarcia i zejścia.

Subaru Forester e-BOXERfot. Michał Szymaczek
Subaru Forester e-BOXER

Po tygodniowej przygodzie z Subaru Foresterem e-BOXER ten japoński SUV okazał się bardzo uniwersalnym samochodem, który potrafi zauroczyć swoim konsekwentnym charakterem, urzekając przy tym drobnymi niedoskonałościami w kwestii ergonomii. Wszystko to daje rezultat, który może zaskoczyć. Duży SUV, z doskonałą widocznością, ponad 500-litrowym bagażnikiem i oszczędnym napędem, którym można jeździć po mieście, udać się w wakacyjną podróż, podjechać pod operę czy wyskoczyć w teren lub na zaśnieżone szlaki w drodze na narty. Wszystko to okraszone ceną na poziomie 150 tys. złotych za wariant bazowy lub 183 tys. złotych za „wypasioną” wersję przez nas testowaną.

Subaru Forester e-BOXER – DANE TECHNICZNE

Dane producenta  
Cena 32 900 euro Trend (39 900 Platinum)
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, B4
Pojemność skokowa 1995 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
150 KM
5600-6000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
194 Nm
4000/min
Silnik elektryczny moc 16,7 KM
Silnik elektryczny moment obrotowy 66 Nm
Rodzaj napędu stały 4x4
Skrzynia biegów Automatyczna bezstopniowa Lineartronic
OSIĄGI
0–100 km/h 11,8 s
Prędkość maksymalna 188 km/h 
ZUŻYCIE PALIWA 
Średnie (WLTP) 8,1 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP) 185 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy SUV, długość x szerokość x wysokość 4625 x 1815 x 1730 mm, rozstaw osi 2670 mm, masa własna 1692 kg, poj. bagażnika 509/1779 l, poj. zbiornika paliwa 48 l.

 

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA