REKLAMA

Subaru Outback – Diesel z ciosem

Subaru Outback
Trwało to długo, ale Subaru ma nareszcie to, czego firmie brakowało w Europie, nałogowo popijającej olej napędowy. Bokser-ropniak debiutuje w Legacy i Outbacku.
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 179 822 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Lepiej późno niż wcale - Subaru nareszcie z silnikiem Diesla. Ulepionym według własnego przepisu. To wielki debiut, wśród silników na pewno debiut roku.

Wysokoprężny, typu bokser". Po raz pierwszy tabela z danymi technicznymi zawiera takie sformułowanie, bo i po raz pierwszy świat widzi diesla typu bokser. A pierwsze razy tego kalibru to dziś w świecie aut absolutna rzadkość.

Trwało to długo, ale Subaru ma nareszcie to, czego firmie brakowało w Europie, nałogowo popijającej olej napędowy. Bokser-ropniak debiutuje w Legacy i Outbacku, niedługo później dostaną go Impreza i Forester. Konstrukcja silnika jest bardzo kompaktowa - jest on mniejszy i, co wyjątkowe, waży nie więcej niż benzynowiec o tej samej pojemności. Został wyposażony w turbosprężarkę z chłodnicą powietrza doładowującego i zamontowany wzdłużnie, typowo dla Subaru. Z pojemności skokowej 2,0 l bokser osiąga okrągłe 150 KM oraz maksymalny moment obrotowy 350 Nm.

Osiągi silnika plasują Legacy i Outbacka blisko czołówki europejskiego peletonu ropniaków. Silnik ciągnie od około 1700 obr/min, a zamiast gwałtownego przyrostu (oraz gwałtownego spadku przy wyższych obrotach) siły napędowej, moment obrotowy jest rozwijany płynnie, aż do przekroczenia 4000 obr/min. To świetna charakterystyka - w stylu "benzynowym" - jaką może się pochwalić niewiele silników na rynku. Bokser żywo reaguje na gaz, lubi wspinaczkę na wyższe obroty, chociaż w zwykłej jeździe do wszystkiego wystarczy niski i średni zakres obrotów. Przy 130 km/h na obrotomierzu jest ciut poniżej 2500 obr/min. Pod względem osiągów jest znacznie lepiej niż dobrze - Legacy i Legacy kombi setkę zaliczają w niecałe 9 sekund, Outback potrzebuje niewiele więcej czasu.

REKLAMA

MAŁY WIELKI SILNIK

Najnowszy silnik Subaru ma aluminiowy blok i jest "kwadratowy", tj. średnica cylindra jest taka sama jak skok tłoka - 86,0 mm. W porównaniu z benzynową jednostką 2.0 rozstaw cylindrów diesla jest mniejszy, dzięki czemu silnik jest krótszy o 6 cm. Na korzyść działa też jedna z ważniejszych cech jednostek typu bokser - niski poziom tych drgań, które odbiera się jako niekomfortowe. Pierwszy bokserropniak ma układ bezpośredniego wtrysku typu common-rail (z elektromagnetycznymi wtryskiwaczami pracującymi pod ciśnieniem do 180 MPa). Jest też wyposażony w układ recyrkulacji spalin oraz filtr cząstek stałych. Emisja CO2 wynosi 148 g/km (Legacy sedan).

REKLAMA

REKLAMA

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
NadwoziePięciodrzwiowe, pięciomiejscowe kombi, długość x szer. x wys. 4730 x 1770 x 1545 mm, rozstaw osi 2670 mm, masa własna 1505 kg.
SilnikWysokoprężny, typu bokser, czterocylindrowy, umieszczony wzdłużnie z przodu, wyposażony w turbosprężarkę i chłodnicę powietrza doładowującego. Pojemność skokowa 1998 cm3, moc maksymalna 110 kW (150 KM) przy 3600 obr/min, maksymalny moment obrotowy 350 Nm przy 1800 obr/min. 5-biegowa przekładnia mechaniczna, napęd na cztery koła.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 9,2 s Prędkość maksymalna 200 km/h Średnie zużycie paliwa 5,8 l/100 km
CenaSubaru Outback 2.0D RA 118 963 zł

Przy okazji, nowy silnik okazuje się jednym z najcichszych i najbardziej "gładko" pracujących ropniaków. Na zewnątrz drażni ucho klekotem, za to kabina jest wolna zarówno od hałasu, jak i wibracji. Z jednej strony jest tak dzięki naturze silników bokser (których pracy towarzyszy mało drgań), z drugiej zaś Legacy diesel został napakowany dodatkowymi materiałami pochłaniającymi hałas. Tylko przy entuzjastycznym obchodzeniu się z gazem silnik "produkuje" charakterystyczny warkot boksera.

Jedyne, co dziwi, to zastosowanie pięciobiegowej przekładni. Być może to dla Subaru element "rozwojowy" i skrzynię szóstkę zobaczymy później, podobnie jak wersję tego silnika o wyższej mocy.

Legacy został też wyposażony w elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Nie było pod ręką egzemplarza z hydraulicznym wspomaganiem do bezpośredniego porównania, ale zaryzykujemy stwierdzenie, że wyczuwalnych różnic nie ma. Subaru jest zwinne, świetnie wyważone, przechyły nadwozia są takie jak trzeba, żeby kierowca wiedział jak bardzo zbliża się do granicy możliwości auta. Siła napędowa z definicji wędruje do wszystkich kół, dzięki czemu auto ma doskonałą trakcję. Subaru lubi podkreślać, że układy jezdny i napędowy Legacy i Outbacka są znakomite na drogi o kiepskiej jakości, o zniszczonych, często słabo przyczepnych nawierzchniach. I nie bardzo da się z tym polemizować.

Reszta Legacy jest taka jaką znamy, z kabiną niezłej jakości, dobrym wyposażeniem, chociaż przeciętnie przestronną jak na samochód tej wielkości. Wersje z silnikiem Diesla mają nieco inne wykończenie wnętrza.

Na to, że w Europie diesle Subaru będą wsiąkać w rynek w przyspieszonym tempie, można stawiać mając pewność wygranej. Pytanie, czy firma nadąży z produkcją?

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Subaru, autor

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (7)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA