Subaru Solterra: czy pierwsze elektryczne Subaru to nadal Subaru? TEST

Subaru Solterra jest SUV-em, ma stały napęd na cztery koła, jak niemal każde subaru potrafi porządnie się ubłocić. Jednak pod pewnym względem Solterra różni się od każdego z dotychczasowych modeli japońskiej marki – zamiast wlewu paliwa ma gniazdo ładowania. Oto elektryczne Subaru.

Subaru Solterra Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 114 159 PLN
Dostępne nadwozia: suv-5
SPRAWDŹ OFERTY

Solterra jest SUV-em klasy Forestera, z nadwoziem o kilka centymetrów dłuższym i szerszym, za to nieco niższym. Została skonstruowana razem z Toyotą bZ4X, z którą dzieli wszystkie podzespoły układów jezdnego i napędowego. Subaru wyróżniają inne reflektory i tylne lampy oraz sześciokątny grill – czy raczej ozdobny panel z przodu nadwozia – a także kilka interesujących szczegółów technicznych.

Subaru Solterra: Nowa konstrukcja

Szybka i naturalna w reakcjach Solterra okazuje się bardziej zwinna niż Forester czy Outback

Duże nakładki na błotnikach podkreślają uniwersalny charakter auta, natomiast przednie i boczne słupki oraz dach w kolorze czarnym optycznie obniżają nadwozie. Bardzo oryginalnym elementem jest podwójny spojler dachowy – wygląda jak dwa małe skrzydła umieszczone nad tylną szybą.
W konstrukcji Solterry wykorzystano nową platformę przeznaczoną wyłącznie dla modeli z napędem elektrycznym. Duży zestaw akumulatorów jest umieszczony pod podłogą i wyposażony we własny układ chłodzenia, w zawieszeniu zastosowano kolumny McPhersona z przodu i układ wielowahaczowy z tyłu. SUV Subaru jest oferowany tylko w wersji z napędem na cztery koła, realizowanym przez dwa silniki umieszczone przy osiach (model Toyoty jest też sprzedawany w wersji przednionapędowej).

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz


Subaru ewidentnie zadbało o to, żeby Solterra odróżniała się od bZ4X kilkoma szczegółami istotnymi z punktu widzenia kierowcy. Należą do nich tryb jazdy Power, w którym reakcje silników są wyraźnie ostrzejsze, łopatki na kierownicy służące do regulowania siły odzysku energii po zdjęciu nogi z pedału przyspieszenia, a także nieco sztywniej zestrojone zawieszenie.
Dużą ciekawostką jest to, że w Subaru zawsze pracują obydwa silniki, co oznacza, że napęd na cztery koła jest stały. To o tyle nietypowe, że w imię ekonomii praktycznie we wszystkich współczesnych samochodach elektrycznych z napędem na cztery koła podczas spokojnej jazdy pracuje tylko jeden silnik (jest tak w Toyocie bZ4X, a nawet w takich autach jak Porsche Taycan, który chwilami jest przednionapędowy). Dla Subaru najwyraźniej cenniejsze niż kilka dodatkowych kilometrów zasięgu jest zachowanie charakteru auta ze stałym napędem AWD.

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz
Do poruszania się w trudniejszych warunkach służą ustawienia zwane X-Mode, natomiast do bardziej dynamicznego – tryb Power

Subaru Solterra: Nowoczesna kabina

Projekt wnętrza Solterry jest bardzo oryginalny – i przy tym atrakcyjny. Ekran wskaźników został odsunięty od kierownicy i umieszczony nieco wyżej (na podobnej zasadzie jak jest w modelach Peugeota), natomiast kolumna mającej stosunkowo niedużą średnicę kierownicy mocno wystaje z deski rozdzielczej. Nad tunelem środkowym znajduje się szeroki panel z czarnego, błyszczącego plastiku, który płynnie łączy się z dużym, 12,3-calowym ekranem systemu multimedialno-nawigacyjnego. Obsługa wszystkich funkcji związanych z jazdą odbywa się za pośrednictwem klasycznych przełączników umieszczonych na tunelu środkowym, natomiast większości pozostałych – za pomocą systemu multimedialnego i pól dotykowych znajdujących się tuż pod ekranem. Wreszcie, deska rozdzielcza jest częściowo wykończona nietypowym tworzywem, które przypomina tkaninę i daje bardzo „techniczny” efekt.

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz
Deska rozdzielcza wygląda bardzo nowocześnie. Centralnym elementem jest ekran multimediów, który płynnie łączy się z czarnym panelem nad tunelem środkowym
Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz
W odróżnieniu od Toyoty bZ4X, Subaru Solterra ma na kierownicy łopatki, które służą do regulacji siły odzysku energii, czyli sposobu, w jaki auto hamuje silnikiem elektrycznym
Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz
W prawej części niedużej, cyfrowej tablicy wskaźników ukazują się najważniejsze informacje dotyczące jazdy, takie jak np. prędkość i zasięg. Wskazanie w lewej części można zmieniać


Multimedia prezentują solidny współczesny standard – mają interfejsy Apple CarPlay i Android Auto, rozbudowane funkcje sterowania głosem oraz ładowarkę bezprzewodową. Subaru przygotowało też aplikację na smartfon (zwaną Subaru Care), oferującą, tak jak większość tego typu programów, kilka dość podstawowych funkcji, z których na co dzień tak naprawdę przydatny jest w zasadzie tylko zdalny podgląd procesu ładowania.
O ile wymiary nadwozia Solterry są zbliżone do wymiarów Forestera, o tyle rozstaw osi modelu elektrycznego okazuje się aż o 18 cm większy, co zapewnia dużo przestrzeni w kabinie. W połączeniu z płaską podłogą ilość miejsca z tyłu jest wręcz ogromna – porównywalna ze standardami limuzyn klasy wyższej. Dość przeciętny jest natomiast bagażnik, który „mierzy” 441 l w porównaniu z 509 litrami Forestera.

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz
Funkcje związane z jazdą obsługuje się przełącznikami zgrupowanymi poniżej konsoli środkowej

 

Subaru Solterra: Przewidywalna i stabilna

Pierwszą rzeczą, jaka dla kierowcy staje się oczywista już na samym początku jazdy, jest bardzo dobre wyczucie wymiarów i zachowania auta – podświadomie wiesz, gdzie dokładnie znajdują się wszystkie koła oraz rogi auta i jak będą zmieniały swoje położenie. To znakomicie ułatwia każdy rodzaj jazdy – od poruszania się po zatłoczonych ulicach i parkingach, po bardziej entuzjastyczne pokonywanie zakrętów. Solterra okazuje się też bardzo naturalna w reakcjach, a układ kierowniczy jest dość bezpośredni – zapewnia szybsze i bardziej precyzyjne zmiany kierunku jazdy niż Forester czy Outback.
Przy mocniejszym wbijaniu się w zakręty przód Subaru jest przyczepny, a obciążenie szybko rozkłada się równomiernie na zewnętrzne koła. Nawet na zimowym ogumieniu i przy ostrzejszej jeździe przednie koła dość długo zachowują przyczepność, a kiedy ta w końcu się wyczerpuje, układ stabilizacji bardzo szybko przywraca autu równowagę. Chociaż na nierównościach nawierzchni można wyraźnie wyczuć ponaddwutonową masę auta, komfort resorowania jest na bardzo wysokim poziomie.
Moc układu napędowego wynosząca 218 KM (silniki mają identyczne moce – po 109 KM), jak na współczesne auto elektryczne tej klasy, nie jest szczególnie wysoka, wystarcza jednak żeby zapewnić dobrą dynamikę jazdy. Zmierzone przez nas przyspieszenie do setki wyniosło 7,1 s (fabrycznie podawane to 6,9 s), natomiast rozpędzanie od 60 do 100 km/h zajmuje elektrycznemu SUV-owi niecałe 4 s.

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz
Fotele Solterry, z wyglądu niepozorne, okazują się wyjątkowo wygodne
Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz
Ilość miejsca dla pasażerów z tyłu jest ogromna

Bardzo dobre wrażenie robi tryb Power, w którym reakcje na gaz są tak wyczuwalnie szybsze niż w trybach Normal i Eco, że można odnieść wrażenie jakby układ napędowy nagle „dostał” kilkadziesiąt koni więcej. I wreszcie, tak jak w innych autach elektrycznych posiadających tę funkcję, dla kierowcy, który lubi wszystkie aspekty jazdy, bardzo przydatne są łopatki na kierownicy, dające kontrolę nad efektem hamowania po zdjęciu nogi z gazu.
Solterra zapewnia też dość dobre możliwości poruszania się poza asfaltem. Subaru podkreśla takie parametry jak 210-milimetrowy prześwit czy głębokość brodzenia wynosząca pół metra, a także tryb jazdy zwany X-Mode z off-roadowymi ustawieniami pracy napędu. Jednak na bardzo śliskich nawierzchniach czy przy dużych przechyłach najbardziej pomocne są natychmiastowe reakcje na gaz, pozwalające wykorzystać każdy skrawek przyczepności. Natomiast w cięższym terenie, tak jak dla zdecydowanej większości SUV-ów, największym ograniczeniem Solterry okaże się ogumienie drogowe.

Subaru Solterraauto motor i sport

 

SUBARU SOLTERRA: NIE BĘDZIE SZOKU

W Europie Subaru ma grono wiernych fanów – stawiamy, że jazda Solterrą nie będzie dla nich systemowym szokiem. Model jest dobrze dopracowanym, nowoczesnym, elektrycznym SUV-em, na dodatek typowo dla Subaru oferowanym w wersjach bardzo bogato wyposażonych, szczególnie w elementy z dziedziny bezpieczeństwa i komfortu. Jeśli ktoś będzie narzekał, to raczej tylko na przeciętny realny zasięg auta.

R. Popkiewiczauto motor i sport
Roman Popkiewicz

Subaru Solterra: Ładowanie do poprawy

Akumulatory Subaru można ładować prądem przemiennym o mocy do 7 kW, co oznacza, że podłączając wieczorem auto do wallboxa nawet na głębokiej rezerwie, rano będzie ono „zatankowane” do pełna. Z kolei moc ładowania prądem stałym wynosi przyzwoite 150 kW, jednak dla egzemplarza testowego była to tylko wartość teoretyczna. Korzystaliśmy z ładowarek o mocy 140 i 200 kW, ale akumulatory Solterry przyjmowały w najlepszym wypadku 50 kW, przy czym moc drastycznie spadała od razu po przekroczeniu 80% poziomu naładowania „baterii” (znacznie bardziej niż dzieje się to w innych elektrykach). Tak powolnego ładowania nie da się określić inaczej niż jako rozczarowujące – może jest to związane z tym, że testowa Solterra to egzemplarz przedprodukcyjny, a może poprawi to np. aktualizacja oprogramowania pokładowego.

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz
Rzadki widok – po podniesieniu przedniej pokrywy można zobaczyć elementy układu napędowego


Niezależnie od prędkości ładowania realnego zasięgu auta nie da się też określić inaczej niż jako przeciętny. Owszem, test przebiegał przy temperaturach rzadko przekraczających 10 stopni Celsjusza, co w elektryku ma duży wpływ na zużycie energii, jednak nawet przy oszczędnej jeździe Solterrą trudno było pokonać więcej niż 200-250 km. Do codziennego poruszania się w mieście i okolicach to wystarcza, jednak po modelu tej klasy spodziewalibyśmy się wyniku lepszego przynajmniej o 50 km. Zakładamy, że w jakimś stopniu to również będzie można poprawć odpowiednią aktualizacją systemu. Ogólny poziom, jaki prezentuje Solterra, jest za dobry na tak przeciętny zasięg.
Natomiast niezbyt wygórowana moc napędu skłania nas do przypuszczeń, że Subaru może mieć pod tym względem pole do zrobienia czegoś ekstra. Takie na przykład 100 koni więcej i WRX w nazwie – brzmi całkiem nieźle, prawda?

Subaru SolterraFot. Jacek Hanusz

 

Subaru Solterraauto motor i sport

 

NASZA OCENA: 4/5

Elektryczne Subaru ma sporo do zaoferowania – jest dopracowane, bardzo wygodne i bardziej uniwersalne niż chyba wszystkie elektryczne SUV-y tej klasy. Do tego jest świetnie wyposażone, zarówno w elementy z dziedziny bezpieczeństwa, jak i komfortu. Cena auta jest dość wysoka, jednak nie odbiega od poziomu cen porównywalnych modeli. Do poprawki są natomiast prędkość ładowania prądem stałym oraz zasięg.

PLUSY
 minus bardzo przestronna, świetnie wyciszona kabina, bardzo wygodne siedzenia
 minus bardzo bogate wyposażenie seryjne
 minus dobre właściwości jezdne, wysoki komfort resorowania
 minus ponadprzeciętne możliwości jazdy poza asfaltem

MINUSY
 minus niska moc ładowania prądem stałym egzemplarza testowego
 minus stosunkowo wysokie zużycie energii
 minus przeglądy raz w roku
 minus stosunkowo wysoka cena

REKLAMA