Suzuki SX4 S-Cross: zastrzyk elektronów - TEST

Debiut Suzuki SX4 S-Crossa to rok 2013, ale po drodze SUV ten przeszedł kilka istotnych zmian. Najważniejsza z nich to pojawienie się napędu hybrydowego, któremu bliżej przyglądamy się w kilkudniowym teście.

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun fot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 82 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Doskonale pamiętam premierę Suzuki SX4 S-Crossa i pierwsze europejskie jazdy tym modelem. To był rok 2013, a dziennikarze zostali wówczas zaproszeni do słonecznej Barcelony. Auto przypadło mi do gustu przestronnością i napędem, ale nawet tak piękne okoliczności przyrody i południowe hiszpańskie słońce nie przekonały mnie do osobliwego wyglądu przodu samochodu. Zresztą duży face lifting, przeprowadzony w roku 2016, w moim odczuciu sprawę jeszcze pogorszył, ale o gustach się przecież nie dyskutuje. Popularność tego modelu pokazuje zresztą, że klientom ten „brzydal” musi się po prostu podobać. A do tego przekonuje innymi walorami, do których niedawno dołączył bardzo udany napęd hybrydowy typu mild hybrid.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Suzuki SX4 S-Cross – nadwozie i wnętrze

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sunfot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun

Zostawiając na boku drugorzędne kwestie designu – mamy przed sobą kompaktowego SUV-a o długości 4,3 metra, oferującego sporo miejsca dla pasażerów i ich bagażu. 430 litrów to niezły wynik, a praktyczność kufra zwiększają nie tylko umieszczone po bokach kieszonki na drobiazgi i haczyki, czy dodatkowe gniazdo 12V w naszym testowym egzemplarzu, ale również podwójna podłoga, pod którą można schować cenniejsze przedmioty i która pomaga uzyskać płaską powierzchnię po złożeniu oparć tylnej kanapy.

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sunfot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun

Nasz egzemplarz w topowej wersji wyposażenia Elegance Sun miał nawet panoramiczny, otwierany dach. Kapitalnie doświetla on wnętrze i podoba się szczególnie pasażerom tylnego rzędu, ale pod warunkiem że mają oni mniej niż 180 cm wzrostu. W przeciwnym razie ich fryzury będą zagrożone pomierzwieniem, bo poziom podsufitki zauważalnie się obniżył, w porównaniu do wersji bez szklanego dachu.

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sunfot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun

Co podoba mi się w S-Crossie? Jego analogowy styl, który jak na obecne czasy może wydawać się toporny i nie na czasie (i zresztą taki właśnie jest), ale wielu klientów poszukuje właśnie tego. Nie mnóstwa ekranów i dotykowych paneli, gdzie nawet temperaturę nawiewu trzeba ustawiać, sięgając do zawiłego menu na centralnym ekranie, a właśnie tych wszystkich tradycyjnych przycisków i przełączników.

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sunfot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun

Ta „analogowość” zwiększa poza tym czytelność. Zegary są tu klasyczne, a pomiędzy nimi wciśnięto niewielki wielofunkcyjny ekranik, na którym oko cieszy wyrazista grafika, a nie wymyślne animacje. Szkoda tylko, że za zmianę jego ustawień odpowiada archaiczny bolec umieszczony bezpośrednio przy zegarach, a nie po prostu przycisk na kierownicy. Ot, taki duch japońskiej motoryzacji. Mitsubishi przecież nadal stosuje podobne rozwiązanie, tyle że z przyciskiem, a nie bolcem, w najnowszych modelach.

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sunfot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun

Na plus zaliczam działanie systemu multimedialnego. Jest to niewielki ekran, który pochodzi od zewnętrznego dostawcy, przez co nie wygląda to zbyt estetycznie. Niemniej jego czytelność i szybkość działania stoją na dobrym poziomie, włącznie z wysoką rozdzielczością obrazu z kamery cofania. Nie podobała mi się tu jedynie dotykowa regulacja głośności, która odbywa się za pomocą wąskiego dotykowego pola przy lewej krawędzi ekranu.

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sunfot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun

Na minus, jeśli chodzi o kabinę – fotele i tapicerka. Co prawda oparcia przyjemnie otulają plecy i nieźle trzymają w zakrętach, ale siedzenia mają przy tym zbyt krótkie siedziska, słabe jest podparcie lędźwi, a skokowa regulacja pochylenia oparcia utrudnia ustawienie optymalnej pozycji. Siedzi się przy tym wysoko, ale dla wielu klientów będzie to akurat stanowiło zaletę, dlatego że widoczność jest dzięki temu świetna. A tapicerka? No cóż, tradycyjnie sporo jest tu twardych plastików, a sztuczna skóra na fotelach sprawia wrażenie papierowej i mam wątpliwości, czy oprze się próbie czasu.

Podsumowując – wnętrze S-Crossa zasługuje na ogólną ocenę dobrą, ze względu na przejrzystość i ponadczasową estetykę, a także dużą przestronność, zaś obraz całości psują małe niedociągnięcia i twarde tworzywa, na które fani marki przymkną z pewnością oko.

REKLAMA

REKLAMA

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid – miękka hybryda

Przejdźmy zatem do napędu. Jest to opracowany przez Suzuki układ miękkiej hybrydy, z 48-woltową instalacją elektryczną i niewielkim silnikiem elektrycznym, który pełni również rolę rozrusznika. Nowy silnik o oznaczeniu K14D, z układem mild hybrid 48V SHVS, to ta sama turbodoładowana jednostka co 1.4 Boosterjet, ale po zmianach generuje więcej, bo 235 Nm maksymalnego momentu obrotowego, dostępnego już przy 2000 obr./min. To oznacza wzrost maksymalnej wartości o 15 Nm. Nieco niższa jest natomiast wartość maksymalnej mocy, która została obniżona ze 140 KM do 129 KM, dostępnych przy tej samej prędkości obrotowej 5500 obr./min.

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sunfot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun

W przypadku SX4 S-Crossa Hybrid większa o 30 kg masa i niższa moc, ale za to wyższa wartość momentu obrotowego i wsparcie elektrycznego silnika podczas ruszania pozwoliły utrzymać wartość przyspieszenia – w wersji z napędem na cztery koła mówimy o 10,2 s potrzebnych na sprint od 0 do 100 km/h. Spadła przy tym maksymalna prędkość – z 200 do 190 km/h.

Co daje wsparcie miękkiej hybrydy? Wbrew pozorom całkiem sporo. Wspomniany niewielki silnik elektryczny w chwili ruszania z miejsca czy mocnego przyspieszania wspomaga napęd, dodając 10 kW mocy i 50 Nm momentu obrotowego. Taki zastrzyk nie czyni z S-Crossa sportowca, ale pozwala zniwelować zjawisko turbodziury i wpływa na zwiększenie płynności działania całego napędu. Energia dla owego motoru elektrycznego magazynowana jest w niewielkiej „baterii”, ładowanej każdorazowo podczas hamowania czy po zdjęciu nogi z gazu. Szkoda tylko, że rekuperacja uruchamia się za każdym razem, tym samym nie pozwalając na "żeglowanie" w trasie, na płaskiej drodze. Każde takie odjęcie gazu powoduje bowiem, że auto zamiast niemalże płynąć, zaczyna wyczuwalnie zwalniać.

Dodatek i wsparcie elektrycznego systemu mild hybrid pomaga przy tym zmniejszyć zużycie paliwa. Suzuki mówi o 20 proc. w stosunku do 140-konnego silnika 1.4 Boosterjet. My w procenty bawić się nie będziemy, natomiast jak na auto o tej mocy i masie, hybrydowy S-Cross pali przyzwoicie. Średnio w teście 7,3 l/100 km, przy czym w trasie na drogach krajowych było to nawet poniżej 6 l/100 km, w mieście około 7 l/100 km, a na autostradzie bliżej 8 l/100 km. Po zatankowaniu do pełna, komputer pokazywał zasięg w okolicach 550 km.

REKLAMA

Suzuki SX4 S-Cross – podsumowanie

Suzuki SX4 S-Cross w testowanej przez nas, topowej wersji Elegance Sun, kosztuje 118,5 tys. złotych. Jeśli jednak nie zależy wam na napędzie czterech kół (skądinąd w S-Crossie bardzo skutecznym) i dodatkach w postaci podgrzewania foteli czy systemu multimedialnego, może mieć hybrydowego S-Crossa z manualną 6-biegową skrzynią już od 84,5 tys. złotych za wersję Comfort Plus. W tej kwocie dostaniemy ten sam, bardzo sprawnie, cicho i gładko działający napęd hybrydowy, który jest obecnie jednym z najlepszych w swojej klasie.

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sunfot. Michał Szymaczek
Suzuki SX4 S-Cross Hybrid Elegance Sun
Dane producenta SUZUKI SX4 S-CROSS HYBRID ELEGANCE SUN
Cena 118 500 zł (113 500 zł w promocji)
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, R4 turbo
Pojemność skokowa 1373 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
129 KM
5500/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
235 Nm
2000-3000/min
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 6-biegowa przekładnia automatyczna
OSIĄGI
0–100 km/h 10,2 s
Prędkość maksymalna 190 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie WLTP 6,2 l/100 km
Emisja CO2 WLTP 139 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4300 x 1785 x 1580 mm, rozstaw osi 2600 mm, prześwit 180 mm, masa własna 1285 kg, pojemność bagażnika 430/1269 l, pojemność zbiornika paliwa 47 l.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA