[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Test czytelników – Hyundai ix20

Nowa latorośl w rodzinie Hyundaiów bardzo spodobała się naszym jurorom. Model ix20 ma wiele zalet. I jeden kłopot - jak podbić nasz rynek.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 63 000 PLN
Dostępne nadwozia: van-5
SPRAWDŹ OFERTY

 

Rynki motoryzacyjne to obszar bardzo konserwatywny. Od pokoleń, słusznie czy niesłusznie, potrafimy kultywować, jeszcze po dziadku, zasłyszane opinie, że niemieckie to solidne, francuskie delikatne, a te z Dalekiego Wschodu to w ogóle jednorazówki. Że fakty tego nie potwierdzają i cała Afryka, a tam warunki eksploatacji są 10 razy trudniejsze, uważa inaczej i ze względu na trwałość jeździ tam najwięcej "jednorazowych japończyków" i "delikatnych" Peugeotów - to nas nie obchodzi, i Polak od swoich poglądów odepchnąć się nie da. Tak jest z markami koreańskimi - Hyundai i Kia to w tej chwili potentaci w skali światowej, produkujący zupełnie niezłe oraz dobrze sprzedające się auta, i to w bardzo szerokiej palecie modeli. W Polsce Koreańczykom "drgnęło" z powodów gwarancyjnych - dają dużo lepsze warunki niż najsłynniejsi producenci europejscy i jakoś nie plajtują, bo te auta uporczywie się... nie psują. A to kluczowy argument w grze rynkowej i przekonywaniu klienteli. Zwłaszcza nowej. Przedstawiony naszym czytelnikom- jurorom, sprytny, nowy, mały Hyundai ix20 też ma takie zadanie - przekonać nieprzekonanych.

REKLAMA

Ich oceny znajdziecie w galerii zdjęć.

Tekst Julian Obrocki,
zdjęcia Mariusz Barwiński
amis 1/2011

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij