Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid: wszystko się zgadza - TEST

Toyota Corolla Cross. Pierwsza jazda tym nowym hybrydowym SUV-em odsłoniła przed nami kilka niewiadomych i pozwala z całym przekonaniem stwierdzić, że auto będzie częstym widokiem na naszych drogach.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid fot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 87 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Toyota wprowadza siódmego już SUV-a do swojej europejskiej gamy. Dokładnie tak, siódmego. Policzmy, idąc od najmniejszego: Aygo X – miejski crossover, dalej Yaris Cross, C-HR, RAV4, Highlander oraz terenowy SUV Land Cruiser. Wszystko się zgadza, a w blokach startowych stoi jeszcze elektryczna Toyota bZ4X. Jest tego sporo, ale gdzie w tej rodzinie odnajduje się Corolla Cross? Otóż dokładnie pomiędzy C-HR-em, od którego jest o 10 cm dłuższa i RAV4, do którego „brakuje” jej 14 cm. I właśnie to jest odpowiedzią na pytanie – po co Toyocie kolejny SUV.

Jeśli się bowiem dobrze przyjrzeć ofercie, to między dość ciasnym C-HR, a dużym i drogim RAV4 jest luka, którą idealnie wypełnia właśnie Corolla Cross, mogąca pełnić rolę jedynego samochodu w rodzinie. A dlaczego nowość ma w nazwie Corollę? To proste. Po pierwsze korzysta z tej samej platformy TNGA-C, długością nadwozia mieści się dokładnie pomiędzy Corollą hatchback i Corollą kombi, a w dodatku deska rozdzielcza to niemalże kropla w kroplę wnętrze znane z kompaktu. Po drugie nazwa ma się dobrze kojarzyć. Corolla? Znają przecież wszyscy. Czyżby zatem szykował się kolejny rynkowy hit? Cóż, wiele wskazuje na to, że pomimo pewnych niedociągnięć, o których za moment, ten samochód będzie się po prostu dobrze sprzedawał.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

Toyota Corolla Cross – pierwsze wrażenie

Toyota Corolla Cross pod względem stylistyki w niczym nie przypomina Corolli hatchback, a już prędzej jest to RAV4 w nieco mniejszej, bardziej zaokrąglonej i ugrzecznionej wersji. Z tego powodu mnie bardziej przypomina nawet dużego Highlandera i zapewne stąd wrażenie, że auto jest większe, niż w rzeczywistości. Bo mierząc 4,46 metra Corolla Cross jest aż o 19 cm krótsza niż Corolla w wersji kombi i zaledwie o 9 cm dłuższa niż hatchback, przy identycznym rozstawie osi równym 2,64 metra.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

To przekłada się też na ilość miejsca w środku. Jest go tu, powiedzmy, wystarczająco dużo. Z przodu kierowcy siedzi się wygodnie, choć fotel przypomina mi nieco ten z Mitsubishi Eclipse Crossa – jest obszerny, ale ma zbyt krótkie siedzisko i nieprzyjemnie twardy zagłówek. Łatwo jednak ustawić go w optymalnej pozycji i korzystać z dobrej widoczności. Z tyłu natomiast spodziewałem się większej przestrzeni, choć tak naprawdę nigdzie nie zabrakło mi centymetrów – ani na stopy, ani przed kolanami, ani nawet nad głową, pomimo że testowany egzemplarz miał efektowny, duży dach panoramiczny. Jedna uwaga – tylne drzwi mogłyby się otwierać nieco szerzej, co ułatwiłoby dostęp do dziecięcych fotelików, a klapa bagażnika wyżej, bo mając 1,80 m wzrostu zahaczałem czołem o jej krawędź.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

Przejdźmy zatem do bagażnika – ten jest spory, ale nieprzesadnie. W wersji z napędem na cztery koła, gdzie z tyłu pracuje dodatkowy silnik elektryczny napędzający tylną oś, podłoga jest o poziom wyżej niż w modelu z napędem tylko na przód. To oznacza z kolei utratę cennych litrów pojemności – w modelu z napędem AWD-i zmieścimy 390 litrów, a w wersji bez dodatkowego silnika – 436 litrów. Przy czym wyposażenie Corolli Cross w system audio JBL znów ukradnie kilka litrów, bowiem z lewej strony zabudowany jest dodatkowy, sporej wielkości głośnik.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

Kilka słów jeszcze na temat jakości tworzyw i designu deski rozdzielczej. Ta przeniesiona została niemalże jeden do jednego z Corolli hatchback. Jedyną bodaj różnicą jest większy ekran środkowy, mający przekątną 10,5 cala i obsługiwany dotykowo. Na temat szybkości jego pracy powiem tylko, że działa wzorowo, ale na dokładniejszą ocenę przyjdzie czas, kiedy samochód trafi do naszej redakcji na dłuższy test. Dodam, że bardzo czytelny i pod tym względem jeden z najlepszych w klasie „nie-premium”, jest 12,3-calowy wyświetlacz wirtualnych zegarów, który daje szeroki zakres konfigurowania wyświetlanych informacji.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

Muszę jeszcze wspomnieć na podsumowanie tej części o jakości materiałów, ale żeby nie pastwić się zbytnio nad jakością tworzyw, powiem tylko, że wszechobecny twardy plastik jest przynajmniej dobrze spasowany i nie skrzypi zarówno na szybko pokonywanych zakrętach, jak i na miejskich nierównościach. Świadczy to też o wysokiej sztywności nadwozia. Przejdźmy zatem do jazdy.

Toyota Corolla Cross – jak jeździ, ile pali

Toyota Corolla Cross będzie dostępna u nas wyłącznie z napędami hybrydowymi, a na początek będzie to mocniejszy wariant z 2-litrowym silnikiem benzynowym. Później, w okolicach połowy 2023 roku, dołączy do tego wersja 1,8 Hybrid. Wykorzystany w tym modelu napęd jest nowością – piątą generacją hybrydy Toyoty. A to oznacza wiele ulepszeń, bardziej wydajny i aż o 40 proc. lżejszy akumulator litowo-jonowy, który zastąpił dotychczasowy niklowo-wodorkowy.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

Łączna moc napędu jest o 8 proc. większa niż w poprzedniej generacji, a to oznacza 197 KM, pochodzących od silnika benzynowego oraz jednego lub dwóch motorów elektrycznych. Jednego w wersji z napędem na przód (113 KM i 206 Nm), zaś dwóch w wersji AWD-i, gdzie dodatkowy silnik napędza tylną oś, a moc jednostki spalinowej jest obniżona (ze 171 KM do 152 KM), ale rekompensowana wysokim momentem obrotowym motoru elektrycznego (ten ma 41 KM i 84 Nm). Całkiem żwawe jest przy tym rozpędzanie, które trwa 7,5 sekundy w wersji „czteronapędowej” lub o 0,1 sekundy dłużej w „ośce”.

Jak jeździ Corolla Cross? Bardzo poprawnie. Zawieszenie nastawione jest na komfort i ten rzeczywiście stoi na wysokim poziomie. Nieźle radzi sobie też z utrzymaniem wysokiego nadwozia w ryzach podczas bardziej dynamicznej jazdy w zakrętach, i choć przechyły karoserii są wyczuwalne, nie powoduje to pocenia rąk u kierowcy, bo auto zachowuje się bardzo neutralnie i daje wystarczający margines bezpieczeństwa. Jedynie układ kierowniczy mógłby być bardziej precyzyjny, przynajmniej w ustawieniu Sport. Tymczasem niespecjalnie czuć różnicę między owym Sportem, a ustawieniami Eco i Normal.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

Nie udało się też Toyocie zniwelować charakterystycznego jednostajnego wycia napędu przy rozpędzaniu, choć postęp w tej kwestii jest zauważalny. Hałasu jest mniej, bo też spalinowa jednostka ma w nowej generacji napędu obniżone obroty maksymalne, ale wciąż brakuje przełożenia między owym jednostajnym wyciem silnika, a rzeczywistym odczuciem przyspieszania. Trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić.

Traktowana nieprzesadnie łagodnie, Corolla Cross potrafi za to spalić bardzo niewiele – ponad 100-kilometrowa trasa łącząca autostradę, górskie odcinki dróg lokalnych i przejazd przez małe miejscowości zaowocowała spalaniem na poziomie 5,2 l/100 km, a w drodze powrotnej na lotnisko bez trudu udało się zejść do 4,8 l/100 km. To po części zasługa dużej, jak na warunki zwykłej hybrydy, „baterii”, gromadzącej 4,08 kWh energii. Dzięki temu auto częściej jeździ w trybie bezemisyjnym, a mocny elektryczny silnik ma więcej okazji do odciążania jednostki benzynowej. Dość powiedzieć, że mimo niewielkiego, bo zaledwie 43-litrowego zbiornika paliwa, nasza testowa Corolla pokazała zasięg przeszło 670 km na pełnym baku.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

Podsumowanie

Krótka przygoda i pokonanie ponad 100 km za kierownicą Toyoty Corolli Cross pozwala stwierdzić, że to samochód, w którym wszystko się zgadza. Nie zachwyca wyjątkowością, ale też trudno jej cokolwiek zarzucić. Jest uniwersalnie skrojona pod kątem przynoszenia firmie zysków, i to będzie zapewne robić wzorowo. Ma niezły i bardzo oszczędny napęd, co w czasach drogiego paliwa jest nie do przecenienia. Oferuje wystarczająco przestronne wnętrze oraz prosty w obsłudze kokpit. I co z tego, że ma zachowawczą stylistykę i pozbawione charakteru zawieszenie. Dla wielu potencjalnych klientów nie będzie to miało większego znaczenia, a inni uznają to wręcz za zaletę. W końcu Corolla Cross to model globalny i ma trafić w gusta milionów.

Toyota Corolla Cross 2.0 Hybridfot. Michał Szymaczek
Toyota Corolla Cross 2.0 Hybrid

No dobrze, zatem ile kosztuje taka Corolla Cross? Pod względem ceny jest świetnie wpasowana między modele C-HR i RAV4, bo kosztuje od 146 900 złotych za wersję Comfort. Drogo? Porównując do konkurencyjnego Nissana Qashqai, okazuje się że to wręcz okazja, bo w tej cenie nie dostaniemy nawet najtańszego Nissana z miękką hybrydą, nie mówiąc o hybrydzie e-Power, która dopiero startuje od ponad 176 tys. złotych, choć w bogatej wersji wyposażenia. Ale to z kolei mniej więcej tyle, na ile wyceniono najdroższą obecnie wersję Corolli Cross – Premiere Edition.

Toyota celuje w Polsce w roczną sprzedaż Corolli Cross na poziomie 8000 sztuk i to całkiem możliwe, bo już teraz, w ramach przedsprzedaży, zamówionych zostało 1800 aut. Do końca roku ma być ich 3000, a oficjalna sprzedaż rusza już niebawem.

Zobacz również:
REKLAMA