REKLAMA

Toyota GR Yaris: Hot hatch klasy WRC - TEST

GR Yaris, czyli kieszonkowa rakieta ze stałym napędem na cztery koła i trzycylindrowym silnikiem turbo o mocy 261 KM, powstał na wyraźne życzenie prezesa Toyoty i ma być bazą dla rajdowego auta WRC. Sprawdzian na rajdowym odcinku specjalnym.

Toyota Yaris GR Fot. Jacek Hanusz
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 52 500 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Drzewa za szybą zlewają się w zielonoszarą ścianę, szczelnie otaczającą drogę z obu stron. Redukcja, ręczny i gaz! Wstęga asfaltu wije się raz w prawo, raz w lewo, w oddali przez korony świerków można dostrzec zaśnieżone szczyty. Nie jesteśmy na trasie Rajdu Monte Carlo, a już na pewno nie za kierownicą auta WRC – to odcinek specjalny Rajdu Świdnickiego, przecinający Góry Sowie. W naszych rękach – Toyota GR Yaris, wściekle szybki maluch, który rajdy ma we krwi jak żaden inny produkowany dziś samochód.

REKLAMA

Toyota GR Yaris - Życzenie prezesa

Większość usportowionych aut miejskich wygląda tak samo, jak ich odmiany ze słabymi silnikami. Mają najwyżej większe obręcze kół, dodatkową końcówkę wydechu, zderzaki z większymi wlotami powietrza, czy nieco głębsze fotele. W wypadku szybkiej Toyoty sytuacja jest inna, bo z 5-drzwiowym Yarisem wspólne ma tylko przednie i tylne lampy, antenę na dachu i kilka elementów wnętrza. Resztę stworzono od podstaw. GR Yaris ma więc nienaturalnie szerokie nadkola, spory rozstaw kół (tylną oś przeszczepiono z Corolli!), nie tyle opadający, co wręcz pikujący ku tyłowi dach, szerokie i pocięte wlotami zderzaki oraz duże obręcze kół. To jedno z najodważniej stylizowanych aut ubiegłego roku.

Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
Toyota skonstruowała turbo-hatchbacka, by spełnić warunki homologacji auta WRC, chociaż nie musiała tego robić. Przy tworzeniu GR Yarisa brali udział kierowcy WRC i ówczesny szef zespołu Toyoty, czterokrotny mistrz świata, Tommi Mäkinen


Wyjątkowy charakter samochodu nie pozostał bez wpływu na jego cechy praktyczne. GR Yaris ma mikroskopijny bagażnik, a z tyłu może zabraknąć miejsca nawet dla dzieci, co w praktyce oznacza, że jest to auto dwuosobowe. Nikt jednak nie zwraca uwagi na takie drobiazgi – potwierdza to fakt, że wszystkie 429 egzemplarzy dostępnych na polskim rynku dawno zostało sprzedanych.
Prezes koncernu, Akio Toyoda, jest wielkim fanem sportu – to on zerwał z wizerunkiem Toyoty jako producenta nudnych aut. Pod jego skrzydłami Japończycy zostali mistrzami świata w rajdach WRC i wyścigach długodystansowych. Teraz przyszedł czas na kolejny krok, bo ruszyła produkcja 40 tys. egzemplarzy GR Yarisa, aby homologować na jego bazie nowe auto rajdowe klasy WRC. Nie było to konieczne, bo w myśl przepisów wystarczyło sprzedawać zwykłego Yarisa, ale przecież prezesowi się nie odmawia.

Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
Fotel, pedały, kierownica oraz dźwignie zmiany biegów i hamulca ręcznego to jedyne elementy, na których skupia uwagę kierowca GR Yarisa
Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
Dźwignię mechanicznej skrzyni biegów zamontowano wyżej niż w zwykłym Yarisie; drążek jest pod ręką, ma krótki skok, a mechanizm zmiany biegów działa precyzyjnie

REKLAMA

REKLAMA

Toyota GR Yaris - Daleko w głąb lasu

Po zajęciu miejsca pierwsze wrażenie rozczarowuje. Fotel zamontowano wysoko i nawet po obniżeniu siedziska kierowca prawie zahacza głową o podsufitkę, a pole widzenia zasłania mu ogromne lusterko wsteczne. Wszystko jednak zmienia wciśnięcie przycisku uruchamiającego silnik. Do życia budzi się niewielka, ale wyjątkowo mocna jednostka. To trzycylindrowy 1.6 z turbosprężarką, z którego wyciśnięto 261 KM mocy i 360 Nm momentu obrotowego – to dzisiaj najmocniejsza jednostka R3 montowana w samochodzie drogowym.
Jedziemy. Zawieszenie okazuje się sztywne, ale nie twarde jak beton, więc zwykła jazda jest dość komfortowa. Czuć jednak, że to niezwyczajne auto, bo kierownica stawia spory opór, a pedał sprzęgła pracuje bardzo twardo. We wnętrzu zamontowano system audio i multimedia z ekranem dotykowym, więc GR Yarisowi daleko do modelu wyczynowego, ale kierowca dobrze wie, że auto ma możliwości, pozwalające zaznać nadzwyczajnych wrażeń z jazdy.
Dokąd jedziemy? W jedno z najsłynniejszych rajdowych miejsc w Polsce, czyli „walimskie patelnie” – ikoniczny fragment najpopularniejszego oesu Rajdu Świdnickiego. To sekwencja dwóch nawrotów, których nawierzchnię stanowi śliska jak diabli kamienna kostka. W takim miejscu auto z napędem na cztery koła może pokazać, co potrafi. Gaz!

Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
Najmocniejszy trzycylindrowy silnik świata i najmniejsza pod względem wymiarów jednostka o pojemności 1,6 litra – serce GR Yarisa może jest niewielkie, ale bije wyjątkowo mocno
Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
To najprostsze zegary montowane dziś w nowych autach – są bardzo czytelne. Silnik wkręca się do 7500 obr/min
Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
Od wybranego trybu pracy napędu na cztery koła zależy rozłożenie siły napędowej między osie – w Normal jest kierowana w stosunku 60:40 (przód:tył), w Sport 30:70, a w Track 50:50


Trzycylindrowy silnik reaguje jak wściekły pies – ujada, gryzie i wyje, jakby od tego zależały losy świata. Dźwięk silnika wzmacniają głośniki, więc do uszu kierowcy dociera rasowe brzmienie, ale trzeba przyznać, że jest ono zaskakująco naturalne. Słychać też świst turbosprężarki, syczenie powietrza zasysanego przez kolektor i odgłos spalin z impetem opuszczających układ wydechowy. Chociaż GR Yarisowi daleko do dźwięków, jakie wydają rajdówki WRC, to miks tych częstotliwości robi swoje – podkręca wrażenia z szybkiej jazdy.
Silnik wkręca się na obroty momentalnie, nawet jeżeli podczas wciśnięcia gazu wskazówka obrotomierza znajduje się daleko poniżej granicy dwóch tysięcy obr/min. Mocy nie brakuje na żadnym etapie przyspieszania, a im wyżej, tym GR bardziej zaciekle wbija pazury w nawierzchnię. Przy około 7500 obr/min silnik odbija się od ogranicznika obrotów. Szybka zmiana biegów to dla kierowcy pewnego rodzaju wyzwanie, bo taniec lewej stopy i prawej dłoni musi być zsynchronizowany do perfekcji, inaczej można przegapić moment, w którym zero-jedynkowo działające sprzęgło „chce zapiąć” kolejny bieg. Przyciskiem na tunelu środkowym uruchamia się też tzw. miedzygaz, wtedy automatycznie są zwiększane obroty silnika podczas redukcji, aby zapewnić stabilność auta w trakcie mocnego hamowania.
Dość lekki GR (waży 1280 kg) płynnie nabiera prędkości, a ciało kierowcy jest wciskane w fotel z siłą wprost proporcjonalną do wzrostu obrotów. Rezultat – sprint do 100 km/h w 5,5 s, uzyskany na mokrej nawierzchni. Imponujące.
Cztery koła zawzięcie wgryzają się w podłoże, zwłaszcza w trybie Track, gdy GR Yaris dysponuje napędem na cztery koła w proporcji 50:50 między osiami. W takim ustawieniu samochód bezwzględnie przyspiesza, a także pokonuje zakręty jak po szynach. Nie ma mowy o problemach z trakcją, bo układ napędowy z dwoma mechanizmami różnicowymi o ograniczonym poślizgu (typu torsen) zapewnia rozdział siły napędowej między prawe i lewe koła. Mechanizmy te są elementem pakietu Sport (19 tys. zł ekstra), tak samo jak bardzo lekkie kute obręcze kół. To pakiet, który koniecznie trzeba wybrać, bo tylko wyposażony w „szpery” GR Yaris zamienia się na krętej drodze w ostrą jak brzytwa rajdówkę z drogową homologacją.

Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
„Podcięcie” kół szybkim zaciągnięciem hamulca ręcznego, „strzał” ze sprzęgła, gaz do dechy na skręconych kołach – poślizg w GR Yarisie można wywołać na wiele sposobów

REKLAMA

Toyota GR Yaris - Bokiem do przodu

Krótki rozstaw osi sprawia, że GR Yaris bywa nerwowy w poślizgu. ale na wątpliwości nie ma czasu, trzeba trzymać gaz w podłodze

Żeby zmienić GR Yarisa w samochód, którym każdy zakręt da się przejechać w tzw. czterokołowym poślizgu, wystarczy przez trzy sekundy przytrzymać przycisk wyłączający układ stabilizacji toru jazdy. Auto nie ma wtedy elektronicznego kagańca, więc rozwój wydarzeń zależy od kierowcy. Ustawiamy napęd w tryb Sport, czyli 70% siły napędowej stale trafia teraz do tylnych kół. Gaz! Toyota podczas przyspieszania na śliskiej kostce przez kilka chwil „mieli” wszystkimi czterema kołami, przy czym cały czas nabiera prędkości. Pierwszy nawrót w prawo na śliskiej kostce, najpierw pojawia się delikatny uślizg przednich kół, który mocnym skręceniem kierownicy i wciśnięciem gazu można łatwo zmienić w zamaszysty poślizg tylnej osi. Tył auta mocno wychyla się w lewo, wtedy wystarczy odpuścić gaz, gwałtownie skręcić w lewo i na ułamek sekundy kopnąć hamulec, a Yaris z gracją zmieni kierunek jazdy – przód składa się do lewego nawrotu, a wprawiony w poślizg tył slajdem „objeżdża” zakręt szerokim łukiem.

Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
Fotele nie są tak głębokie, jak można się spodziewać w aucie tego typu, jednak zapewniają więcej niż dobre podparcie w zakrętach


Powtórka, pierwsza z pięćdziesięciu tego dnia. Aby zwiększyć prędkość jazdy w poślizgu i kąt wychylenia auta, trzeba już na wejściu w zakręt wprowadzić auto w poślizg przy użyciu hamulca ręcznego. Ponownie dojeżdżamy do prawego nawrotu i w miejscu, w którym droga zaczyna zmieniać kierunek, mocno skręcamy kierownicę w prawo i gwałtownie (ale na krótko) zaciągamy ręczny. Tył samochodu z impetem wpada w zakręt, ale nie od razu wykonujemy kontrę, lecz czekamy aż samochód ustawi się prostopadle do krawężnika. Wtedy znowu, za pomocą kierownicy i/lub hamulca, wykorzystujemy masę auta, by GR Yaris zmienił kierunek jazdy. Płynnie wjeżdżamy poślizgiem w kolejny łuk, a od tego, jak uparcie będziemy wciskać gaz na wyjściu, zależy długość tego poślizgu. Można tak przez cały dzień!

Wśród aut specjalnych

Lata temu, żeby homologować rajdowe auta Grupy B, a później także Grupy A, trzeba było produkować równie szybki model drogowy – tak powstały najpierw Peugeot 205 T16 i Audi Sport Quattro, a później Ford Escort Cosworth czy słynna Lancia Delta Integrale. Takie samochody nazywało się wtedy Homologation Special i nie możemy oprzeć się wrażeniu, że GR Yaris doskonale do tej grupy pasuje. Na jego bazie powstanie rajdowa Toyota Yaris WRC na sezon 2021.

Kacper Muchaauto motor i sport
Kacper Mucha

 

Toyota Yaris GRauto motor i sport

REKLAMA

REKLAMA

Toyota Yaris GRFot. Jacek Hanusz
Krótki rozstaw osi, duży rozstaw kół, sztywne zawieszenie, znajdujący się nisko środek ciężkości (dach wykonano z włókna węglowego) – w zakrętach auto jest stabilne jak gokart


Idziemy o zakład, że żaden oferowany dziś model nie da takiej frajdy na krętej górskiej drodze jak Toyota GR Yaris. To jak Subaru Impreza STI w mniejszej, ale tak samo wściekłej formie.
Toyota pokazała, że w trudnych dla motoryzacji czasach można stworzyć auto, którego jedynym zadaniem będzie wywoływanie uśmiechu na twarzy kierowcy. Takie samochody zasługują na najwyższą ocenę.

Toyota Yaris GRauto motor i sport

 

NASZA OCENA

Napęd na cztery koła – skuteczny w każdych warunkach, trzycylindrowy silnik 1.6 turbo – zaskakująco mocny i żywiołowy, a praca układu hamulcowego, zawieszenia i brzmienie silnika na każdym kroku prowokują kierowcę do widowiskowej jazdy. GR Yarisa stworzono po to, by dawał frajdę zawsze i wszędzie i z tej roli auto wywiązuje się na piątkę. Szkoda, że przekona się o tym tylko 429 Polaków.

PLUSY
 minus mocny silnik, żywiołowo reagujący na komendy wydawane pedałem gazu
 minus bardzo skuteczne hamulce, pedał pracujący z wielkim wyczuciem
 minus napęd na cztery koła pozwalający pokonywać zakręty zamaszystymi poślizgami
 minus świetna trakcja oraz dobrej klasy osiągi
 minus agresywna stylizacja i nietuzinkowy charakter samochodu

MINUSY
 minus niezbyt przestronne wnętrze i niewielki bagażnik
 minus wysokie zużycie paliwa jak na silnik trzycylindrowy
 minus zbyt wysoko umieszczony fotel, przeciętna widoczność z wnętrza
 minus krótki okres między przeglądami

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA