REKLAMA

Volkswagen Golf - Co 40 sekund sztuka

BMW 3, Mercedes S, Subaru Outback – i Volkswagen Golf. Modeli, od których powstały całe klasy aut jest niewiele, a debiut każdego z nich to wydarzenie. W pierwszej jeździe nowy VW Golf, czyli jeden z najważniejszych samochodów nie tylko tego roku, ale najbliższych siedmiu lat.

Golf Fot. Martin Meiners
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 75 490 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Nie ufaj żadnej statystyce, której sam nie zmyśliłeś – głosi stara życiowa prawda. Oczywiście, staramy się być jej wierni, tym razem jednak posłużymy się statystyką, której niestety nie wymyśliliśmy, ale która jest prawdziwa i naszym zdaniem robi wrażenie: otóż średnio co 40 sekund ktoś gdzieś na świecie kupuje Volkswagena Golfa.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Volkswagen Golf - Znana konstrukcja, nowe wyposażenie

I żeby się to nie zmieniło, na scenę wjeżdża Golf numer osiem. Z jednej strony całość jakbyśmy już skądś znali – to bardziej jak uaktualnienie aktualnego modelu niż nowy – z drugiej jednak lista nowości jest imponująca. Golf startuje w pięciu wersjach silnikowych w postaci trzech benzynowych jednostek 1.5 TSI (w tym jeden model lekko zelektryfikowany z instalacją 48V zwany eTSI) plus dwóch odmian turbodiesla 2.0 TDI. Już niedługo dołączą do nich kolejne cztery wersje, czyli dwie jednostki eTSI oraz dwie hybrydy typu plug-in, a później pojawią się również odmiany GTI, GTD oraz R; w sumie kompaktowy VW będzie dysponował mocą od 90 do ponad 300 KM.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Do tego dochodzi zestaw systemów asystujących, usługi online, możliwość przesyłu między samochodami danych dotyczących niebezpieczeństw w ruchu drogowym w najbliższej okolicy (funkcja zwana Car2X), tzw. matrycowe reflektory, aktualizacje oprogramowania z nowymi funkcjami – lista nowości jest długa.
Natomiast konstrukcja auta wykorzystuje uaktualnioną wersję osławionej platformy MQB poprzednika. Również układ jezdny został przejęty z poprzedniego modelu w zasadzie bez zmian, z przodu z kolumnami McPhersona, a z tyłu z belką skrętną (w wersjach z silnikami o mocy do 150 KM) lub zawieszeniem wielowahaczowym (powyżej 150 KM oraz w wersjach z napędem na cztery koła).

GolfFot. Hardy Mutschler
Przestrzeń w kabinie oraz ilość miejsca z tyłu są takie same jak w  poprzednim modelu

Volkswagen Golf - Kabina jak smartfon z kierownicą

Nadwozie nowego modelu ma takie same proporcje i niemal identyczne wymiary jak w wypadku poprzednika. Zauważalnie niższy jest przód, a przednie lampy są jak na Golfa wyjątkowo oryginalne. Volkswagen podaje, że nadwozie ma też niższy współczynnik oporu powietrza (0,275 w porównaniu z 0,3), co zapewne w największym stopniu przyczynia się do zmniejszenia zużycia paliwa podczas jazdy z prędkościami powyżej 90 km/h.
Największe zmiany dotyczą kabiny, w której deska rozdzielcza wygląda jak duży smartfon z kierownicą. To, co zwykle nazyway zegarami jest wyświetlane na ekranie o przekątnej 10 cali, obok którego na środku konsoli siedzi drugi (8,25- lub 10-calowy), należący do systemu audio/nawi/info/app/connect/online/streaming/eSIM/WLAN/i co tam jeszcze.
Volkswagen najzupełniej serio stwierdza, że nowy system zmieni sposób podróżowania i że skok technologiczny jaki się właśnie w kabinie Golfa dokonuje jest porównywalny z pojawieniem się pierwszych smartfonów, na co możemy odpowiedzieć tylko tyle, że nie ma to jak dobre samopoczucie. Fakt jest natomiast taki, że typowo dla Volkswagena, aby sprawnie obsługiwać poszczególne funkcje nie potrzeba instrukcji obsługi. Rozkład menu jest bardzo logiczny, system działa szybko i ma przyjemną dla oka grafikę.
Zaskakujące – wręcz zdumiewające – jest to w jak dużym stopniu Volkswagen, bastion funkcjonalności w świecie pełnym udziwnień i niedopracowanej obsługi, zrezygnował z klasycznej obsługi podstawowych funkcji na rzecz wyglądu deski rozdzielczej. Najwyraźniej uznano, że skoro smartfony nie mają pokręteł to nie powinno ich również być w kabinie nowoczesnego samochodu. Praktycznie wszystko jest teraz załączane poprzez dotyk, włącznie z najbardziej podstawowymi rzeczami, jak regulacja głośności i temperatury – do tego ostatniego służy panel dotykowy pod centralnym ekranem. Okazuje się to mniej więcej tak praktyczne, jak zajmowanie miejsca za kierownicą przez tylne drzwi i w tym stwierdzeniu jest tylko trochę przesady.

GolfFot. Martin Meiners
Najbardziej zmieniła się kabina Golfa, która wygląda teraz bardzo „cyfrowo”. Wyloty nawiewu zlewają się z listwami dekoracyjnymi

REKLAMA

REKLAMA

GolfFot. Martin Meiners

Volkswagen Golf - samochód świetnie ułożony

Na pierwsze kilkaset kilometrów zabraliśmy Golfa z silnikiem 1.5 TSI o mocy 130 KM, który ze względu na kombinację osiągów, ekonomii i ceny okaże się prawdopodobnie najpopularniejszy. Auto jest z charakteru tak spokojne, ma tak naturalne reakcje, jest tak przewidywalne i ogólnie tak dobrze „ułożone” jak tylko samochód ze znakomicie dopracowanym układem jezdnym może być. Jednocześnie pod względem prowadzenia tak mocno przypomina poprzedni model, że zadaliśmy sobie pytanie czy z zamkniętymi oczami podczas jazdy dałoby się go od poprzednika odróżnić. Pomijając pewne praktyczne trudności z przeprowadzeniem tego eksperymentu okazuje się, że można – z dwóch powodów. Przede wszystkim, układ kierowniczy okazuje się nieco bardziej bezpośredni, co jest może niezbyt wyraźnie odczuwalne na autostradzie, ale na krętej drodze już tak. Szczególnie w pierwszej fazie skrętu, kiedy kierownica dopiero zaczyna oddalać się od położenia centralnego, nos Golfa ma większą ochotę do ustawienia się w skręt.
W zakręcie auto jedzie jak po sznurku (nie mylić ze sportowym prowadzeniem) i jak na niezbyt sztywno zestrojone zawieszenie ma wyjątkową odporność na zmiany obciążenia kół wynikające z ruchów pedałów gazu i hamowania. Egzemplarz z opcjonalnymi amortyzatorami o zmiennej charakterystyce tłumienia okazuje się też wręcz wzorowo stabilny – aby wywołać wyraźną podsterowność trzeba po prostu mocno przesadzić z kręceniem kierownicą.
Natomiast druga ewidentna różnica w porównaniu z poprzednikiem to zauważalnie niższy szum powietrza w kabinie przy tzw. autostradowych prędkościach, niewątpliwie efekt mniejszego współczynnika oporu powietrza oraz dopracowanych pod kątem aerodynamiki szczegółów, takich jak boczne lusterka czy tylny spojler. W połączeniu z wysokim komfortem resorowania oraz cichą pracą układu zawieszenia komfort to kolejny obszar, w którym Golf pozostanie jednym z najlepszych modeli w klasie, a kto wie czy nie okaże się po prostu najlepszy.

GolfFOT. Dino Eisele
GolfFOT. Dino Eisele
Przełączników tzw. bezpośredniego dostępu jest w kabinie najnowszego Golfa niewiele – i niemal wszystkie są dotykowe. Dotykiem wybiera się tryb pracy świateł czy niektóre funkcje menu
GolfFOT. Dino Eisele
GolfFOT. Dino Eisele
Pod ekranem znajdują się pola dotykowe, które „działają” jak suwaki i służą do regulacji temperatury oraz głośności – naszym zdaniem jest to najgorszy, bo najmniej funkcjonalny, element obsługi. Dotykowo włącza się też oświetlenie kabiny

Volkswagen Golf - Funkcje online już w standardzie

Z oferty znikają wersje wyposażenia zwane Trendline, Comfortline i Highline, które zostają zastąpione przez odmiany Golf, Life i Style. Dołączy do nich odmiana R-Line zamiast dotychczasowego pakietu stylizacyjnego. Volkswagen zapowiada, że Golf będzie miał znacznie bogatsze wyposażenie standardowe, zawierające m.in. cyfrowy kokpit, reflektory LED, wybrane systemy asystujące oraz funkcje online. Do prawidłowego działania tych ostatnich firma w standardzie zapewnia też przesył danych (dzięki karcie eSIM), użytkownik odpowiada natomiast za koszty związane ze streamingiem muzyki, transmisją radia internetowego oraz korzystania z pokładowego hotspotu wi-fi. Z kolei na liście opcji będą m.in. wyświetlacz head-up, trójstrefowa klimatyzacja, zaawansowany system obsługi głosowej, matrycowe reflektory, system nagłośnienia marki Harman Kardon – słowem, zestaw jak ze świata premium.
Bogatsze wyposażenie standardowe bez wątpienia oznacza, że cena auta pójdzie w górę, ale też nikt nie obiecywał prezentów.
Dominujące po pierwszych jazdach spostrzeżenie jest czysto subiektywne. Tradycyjnie dla Golfa można odnieść wrażenie, że jest to nie tyle nowy model, ile upgrade poprzedniego. Niewykluczone więc, że również tradycyjnie dla Golfa wkrótce okaże się, iż jest on najlepszy w klasie. Tak jak poprzedni model był przez całe swoje siedem lat.

GolfFOT. Dino Eisele
GolfFot. Florian Lehmann
Tzw. cyfrowe wskaźniki to 10-calowy ekran, montowany fabrycznie we wszystkich Golfach. Można go niemal w całości „przeznaczyć” do dyspozycji np. systemu nawigacji. Jako opcja – znakomity wyświetlacz head-up
GolfFOT. Dino Eisele
GolfFOT. Dino Eisele
W wersjach z przekładnią DSG do wyboru trybu jazdy służy mały przełącznik na konsoli – rzeczywiście wygląda on nowocześnie. Menu nowego systemu multimedialno-nawigacyjno-internetowego jest wyjątkowo dobrze dopracowane

Zobacz także:

Dane producenta Volkswagen Golf 1.5 TSI 130 KM STYLE
Cena jeszcze nie znana
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, R4 turbo
Pojemność skokowa 1498 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
130 KM
5000-6000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
200 Nm
1400-4000/min
Rodzaj napędu na przednie koła
Skrzynia biegów 6-biegowa mechaniczna
OSIĄGI
0–100 km/h 9,2 s
Prędkość maksymalna 214 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 5,3 l
Emisja CO2 (WLTP) 121 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, długość x szerokość x wysokość 4284 x 1789 x 1491 mm, rozstaw osi 2619 mm, masa własna 1315 kg, pojemność bagażnika 381/1237 l, pojemność zbiornika paliwa 50 l.
Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA