Volkswagen T-Roc R: Poza strefą komfortu - JAZDA

Niewielkie odświeżenie nadwozia i poważniejsze przemeblowanie kabiny – face lifting nie zmienił za bardzo natury VW T-Roca R, usportowionego miejskiego crossovera.

VW T-Roc R Fot. Jacek Hanusz
T-Roca po face liftingu najbardziej wyróżnia podświetlany pas w „grillu” – rozwiązanie znane również z Arteona i Golfa
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 90 990 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Żeby kierowca mógł czerpać radość z jazdy, VW T-Roc R musi mieć pod kołami równy asfalt

Zmiany, jakim poddano nadwozie T-Roca R, najlepiej odkrywać po zmroku. Wtedy łatwiej zwrócić uwagę na przód z podświetlaną listwą w osłonie chłodnicy, czyli rozwiązanie, które VW stosuje również w droższych modelach, Golfie i Arteonie. To najbardziej widoczna zmiana w wyglądzie, bo tylne, bardziej przyciemnione lampy to tylko lekka kosmetyka.
Zdecydowanie więcej nowości pojawiło się w kabinie. Pożegnano się z wygodnymi, dużymi pokrętłami klimatyzacji, w ich miejscu pojawił się nowocześniej wyglądający panel z polami dotykowymi. Trudno uznać to za krok w przód, choćby z tego powodu, że pola te nie są w nocy podświetlane i wymagają większej uwagi, gdy chce się z nich skorzystać. Równie dyskusyjne jest umieszczenie pól dotykowych na kierownicy – wyglądają nowocześnie, ale podczas jazdy zbyt często zdarzało nam się przez przypadek aktywować podgrzewanie kierownicy. We wszystkich wersjach T-Roca po face liftingu standardem są cyfrowe wskaźniki, i to jest akurat mocny punkt auta. Łatwo można je konfigurować, są też dostępne w kilku praktycznych układach, np. takim z minimalną dawką informacji, mapą nawigacji czy obrotomierzem na pierwszym planie. W menu komputera pokładowego i systemu multimedialnego T-Roca R można też znaleźć kilka ciekawostek – choćby stoper, wskaźniki pokazujące aktualne ciśnienie doładowania czy przeciążenie. Z bardziej przydatnych funkcji podoba nam się oddzielny przycisk do wyłączania systemu stabilizacji toru jazdy (nie trzeba przeczesywać menu systemu multimedialnego) oraz przycisk „R” na kierownicy, dzięki któremu szybko można zmienić tryb jazdy. Ze sporym zdziwieniem natomiast odkryliśmy, że w 300-konnym T-Rocu R jest jeszcze oddzielne pokrętło do wyboru off-roadowych trybów jazdy. Poza ustawieniem na zaśnieżone/oblodzone nawierzchnie, które sprawia, że reakcje silnika stają się łagodniejsze, a układ kontroli trakcji nie od razu bierze się do pracy, nie wyobrażamy sobie T-Roca R w terenowych warunkach, choćby ze względu na obniżony prześwit i opcjonalne, 19-calowe koła z oponami o profilu 40.

VW T-Roc RFot. Jacek Hanusz
Dużo błyszczących i twardych tworzyw, pola dotykowe na kierownicy, które łatwo uruchomić przez przypadek – we wnętrzu T-Roca R nie wszystko jest optymalne
VW T-Roc RFot. Jacek Hanusz
Pokrętła do obsługi klimatyzacji ustąpiły miejsca polom dotykowym – nie jest to najgorsze rozwiązanie, ale wcześniejsze było bardziej praktyczne


Niestety face lifting nie zmienił jednego – wnętrze VW T-Roca R nadal nie przypomina kabiny auta, które kosztuje 200 tys. zł. W stosunku do poziomu, jaki prezentuje Golf R (przypomnijmy, że konstrukcyjnie te modele są bardzo bliskie, różnica cen wynosi około 10 tys. zł),
T-Roc R wypada pod względem estetycznym naprawdę przeciętnie. Sytuacji nie ratują ani błyszczące plastikowe wstawki, ani znakomite, dobrze przytrzymujące ciało fotele z niebieskim wzorem. Jakby tego było mało, w egzemplarzu o niewielkim przebiegu, który mieliśmy w rękach, na nierównych drogach z okolic zegarów dochodziły trzaski.

VW T-Roc RFot. Jacek Hanusz
 W T-Rocu R montuje się tylko tzw. sportowe fotele. Trochę razi duża ilość plastiku w ich dolnej części


To na pewno nie jest jednak główny powód, dla którego kierowca będzie chciał omijać drogi z kostki brukowej, z dużą liczbą progów zwalniających czy dziur. Zawieszenie T-Roca R zestrojono bardzo sztywno, przez co auto podskakuje na wybojach i mocno wstrząsa pasażerami. Aby czerpać przyjemność z jazdy, pod kołami crossovera musi być gładki asfalt. Wtedy nagle wszystko zaczyna się układać. Napęd 4x4, który może błyskawicznie żonglować siłą napędową między osiami, zapewnia znakomitą trakcję, więc nawet na mokrej nawierzchni można szybko i głęboko wciskać gaz, a T-Roc będzie sprawnie przyspieszał. Skrzynia biegów pracuje chyba jeszcze szybciej niż dotąd, choć żeby wydobyć z silnika jak najwięcej, trzeba ustawić ją w tryb sportowy. Albo jeszcze lepiej – w manualny, w którym nawet przy prawie maksymalnych obrotach (około 7000/min) przekładnia nie zmieni biegu. W dolnym przedziale obrotów 2-litrowy silnik okazuje się bardzo łagodny, ale im wyżej się kręci, tym lepiej dla osiągów. W najostrzejszym trybie Race auto wyrywa do przodu już po muśnięciu gazu, skrzynia zawsze trafia w punkt z wybranym biegiem, a układ kierowniczy utwardza się, szybko zamieniając ruchy kierownicą na skręty kół.

VW T-Roc RFot. Jacek Hanusz


Twardo zestrojone zawieszenie, które w codziennej jeździe jest po prostu męczące, podczas szybkiej zapewnia znakomity kontakt kół z nawierzchnią i pełną stabilność. Trzeba jednak pamiętać, że na nierównym asfalcie auto szybko ją traci, a pewność prowadzenia spada. Za to na równej drodze wyraźnie czuć, kiedy komputer wysyła większą dawkę siły napędowej do kół tylnej osi, by zapobiec uciekaniu przodu. T-Roc R toleruje nawet zabawę przy wyłączonym systemie ESC, kiedy w zakręcie można szarpnąć kierownicą, wcisnąć hamulec i w ten sposób spowodować uślizg tylnej osi. Do tego wszystkiego przyjemne brzmienie zapewnia standardowy układ wydechowy z dwiema podwójnymi końcówkami – wystarczy nagle przyspieszyć i szybko puścić gaz, żeby z rur wydobyły się efektowne strzały.
Co najlepiej podsumowuje T-Roca R? Fakt, że zza kierownicy zapominasz o tym, że prowadzisz crossovera – bo bliżej mu do klasycznego hot-hatcha.

VW T-Roc RFot. Jacek Hanusz
Już standardowy układ wydechowy potrafi wypuścić w przestrzeń drapieżne dźwięki; w opcji jest tytanowy za niecałe 18 tys. zł
VW T-Roc RFot. Jacek Hanusz
Literka „R” na obręczach kół  dyskretnie przypomina o tym, z jaką wersją T-Roca mamy do czynienia

 

Dane producenta VOLKSWAGEN T-ROC R
Cena 201 990 zł
SILNIK I PRZENIESIENIE NAPĘDU
Rodzaj silnika benzynowy, R4 turbo
Pojemność skokowa 1984 cm3
Moc maksymalna
przy obrotach
300 KM
5000/min
Maksymalny moment obrotowy
przy obrotach
400 Nm
2000-5200/min
Rodzaj napędu na cztery koła
Skrzynia biegów 7-biegowa przekładnia dwusprzęgłowa
OSIĄGI
0–100 km/h 4,9 s
Prędkość maksymalna 250 km/h
ZUŻYCIE PALIWA
Średnie (WLTP) 8,5 l/100 km
Emisja CO2 (WLTP)
194 g/km
NADWOZIE
5-drzwiowy, 5-miejscowy hatchback, dł. x szer. x wys. 4236 x 1819 x 1568 mm, rozstaw osi 2594 mm, masa własna 1568 kg, pojemność bagażnika 392/1237 l, pojemność zbiornika paliwa 55 l.
REKLAMA