[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
2.0

Volvo V60 Cross Country: wyżej postawiony

W stajni Volvo to chyba model najbardziej uniwersalny – V60 Cross Country, czyli wysokie jakość i komfort, niezła dynamika, świetny styl i off-roadowy charakter.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 261 150 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

W stajni Volvo to chyba model najbardziej uniwersalny – V60 Cross Country, czyli wysokie jakość i komfort, niezła dynamika, świetny styl i off-roadowy charakter.

Jeśli istnieje rodzaj samochodu, który ma jakieś argumenty przeciwko SUV-om, to jest nim właśnie podwyższone kombi. Volvo bawi się w takie auta od ponad 20 lat, a ostatnio pokazało model klasy średniej, czyli V60 Cross Country. To jeden z tych samochodów, w których im więcej czasu spędzasz, tym bardziej zastanawiasz się, po co w ogóle ktoś wymyślił SUV-y. Weźmy choćby prześwit – w V60 CC wynosi on 21 cm. To nie tylko o 7,5 cm więcej niż w zwykłym V60, ale i więcej niż w większości aut typu SUV.

Tylko w wersji Cross Country znajdziemy tryb jazdy Off-Road – zmienia on charakterystykę pracy pedału gazu oraz usypia kontrolę trakcji

Napęd na cztery koła? Owszem jest, seryjny, podobnie jak wspomagacze w postaci systemu kontroli zjazdu ze wzniesień czy tryb jazdy Off-Road – do pokonania grząskiej ścieżki nad jezioro lub ośnieżonego podjazdu w górach na pewno wystarczy.
Na asfalcie V60 CC jest zrelaksowane w najlepszym stylu szwedzkiej marki, a kiedy dodać do tego (tradycyjnie) wygodne fotele i niski poziom hałasu, okaże się, że niezależnie od warunków z samochodu wysiadasz w tak dobrej formie, w jakiej do niego wsiadałeś.

REKLAMA

Volvo ma przepis na takie kabiny, w których każdy czuje się znakomicie. Świetne wrażenie robi połączenie chłodnego stylu high-tech z ciepłym, drewnianym wykończeniem

Szczególnie że w V60 CC można skosztować tego, czym będzie jazda autonomiczna. W opcji (za 7320 zł z adaptacyjnym tempomatem) jest bowiem system, który powoduje bardzo sprawne przyspieszanie i hamowanie auta bez udziału kierowcy, wymaga od niego jedynie trzymania rąk na kierownicy i ewentualnych korekt w ostrzejszych zakrętach. Dlatego też układ Pilot Assist najlepiej sprawdza się na autostradach.

Pod maską Volvo V60 CC znalazł się 2-litrowy turbodiesel o solidnej mocy 190 KM i jeszcze solidniejszym momencie obrotowym (400 Nm), który współpracuje z 8-biegowym automatem. I znów – w każdych warunkach ten zestaw zapewnia kierowcy przede wszystkim spokój. Jeśli tylko nie wymaga on od auta niemożliwego, to na drodze V60 CC większość manewrów wykonuje bez wysiłku. A nie jest to takie oczywiste, bo auto cierpi na nadwagę – ponad 1900 kg to jak na kombi klasy średniej, nawet z napędem 4x4, jednak zbyt dużo. Tym bardziej zaskakuje, jak sprawnie Volvo maskuje tę wadę w zakrętach. Nawet w tych szybciej przejeżdżanych kierowca nie ma poczucia, że dodatkowe kilogramy chcą zepchnąć auto z obranego toru jazdy. Jest w tym też zasługa utwardzonego zawieszenia, które na poprzeczne nierówności nie reaguje nerwowo, ale tłumi je sztywniej niż standardowe wersje V60. Nie zmienia to faktu, że jako całość Cross Country z łatwością powinno przekonać do siebie każdego.

Zobacz też: test Volvo V60

Zobacz także:

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij