Archiwum numerów Zamów prenumeratę Kup teraz!

Od redaktora:

Szymon Piaskowski

Rozwiń

HISZPAŃSKA MOC
Niewiele jest marek, którym w krótkim czasie udaje się zaskarbić sympatię kierowców. A Seatowi w trudnych czasach wychodzi to wyjątkowo dobrze.

Kiedyś „niemiecka precyzja, hiszpański temperament”, dzisiaj – „technology to enjoy”. Niezależnie od aktualnych haseł reklamowych Seaty sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Zeszły rok okazał się dla marki rekordowy i najlepszy od dziewięciu lat – na całym świecie właścicieli znalazło 410 200 Seatów, o 2,6% więcej niż w roku 2015. A przecież Hiszpanie dopiero się rozkręcają. Błyskające flesze jeszcze nie przestały odbijać się od nadwozia pierwszego małego crossovera, czyli Arony (o której piszemy na str. 6), a w blokach startowych czeka już kolejny model, którym będzie duży SUV. Seat osiąga sukcesy tworząc samochody, w których wykorzystuje technologię koncernu Volkswagena oraz własną, działającą na emocje stylizację (więcej o hiszpańskiej szkole designu piszemy na str. 24). Liczby potwierdzają, że to przepis coraz bardziej doceniany przez klientów.

Hiszpańska marka od lat kojarzy się ze sportem i emocjami. Pierwsze imprezy rajdowe (również w Polsce – o czym piszemy na str. 70) Seat wygrywał jeszcze w latach 70., dziś marka odcinki specjalne zamieniła na tory wyścigowe. Mieliśmy zresztą przyjemność prowadzić wyczynowego Leona w wersji Cup Racer (relacja na str. 108), a cenne uwagi o samochodzie przekazywał nam kierowca testowy Seata Jordi Gené. Nawiasem mówiąc – Jordi to facet, który zjadł zęby na wyścigach. Doświadczenia zebrane w czasie wyścigów są wykorzystywane przy konstruowaniu drogowych modeli, np. Leona Cupry, który w wersji kombi i z napędem 4x4 jest najszybszym drogowym modelem marki. Żeby sprawdzić możliwości tego samochodu, przejechaliśmy nim m.in. Drogę Stu Zakrętów (str. 116).
Związek Seata z Volkswagenem trwa już 35 lat i nie zanosi się na kryzys, choć historia była świadkiem rozwodu Seata z Fiatem – jednak owoce ich pożycia (np. sympatyczny model 850, który opisujemy na str. 88) potrafą cieszyć właścicieli nawet po latach. 67 lat historii, emocji, sukcesów, wniosków – Seat wjechał w wiek emerytalny, ale energii mu nie brakuje.
Życzę Państwu przyjemnej lektury!

Polecamy:


PRACUJĄCY W CIENIU

Niektórzy rzeźbią samochody z gliny, inni szyją materiały wykończeniowe a jeszcze inni… wąchają poszczególne elementy. Zaglądamy za kulisy produkcji Seatów.


PRAWIE JAK Z ULICY

Na torze pod Belgradem wsiadamy na prawy fotel wyczynowego Leona Cup Racera 2017. Możliwości wyścigówki o mocy 350 KM i masie własnej niecałych 1200 kg pokazuje nam kierowca fabryczny Seata - Jordi Gene.