Od redaktora:

Roman Popkiewicz

Ujmijmy to tak – nie mogliśmy się powstrzymać. Mając na warsztacie tyle wyjątkowych elektrycznych modeli stwierdziliśmy, że jak zaszaleć to właśnie teraz. I przedstawiamy je w specjalnej sekcji magazynu.

Mamy więc Teslę S Plaid która za wszelką cenę chce udowodnić, że jest szybsza niż wszystkie Porsche Taycany razem wzięte. Jest Renault Megane E-Tech, które ma ambicję pokazać, że przesiadka do auta elektrycznego może być bezstresowa. Z kolei Mercedes-AMG EQS w typowym dla niemieckiej firmy stylu poszerza ofertę EQS-a o odmianę AMG, bo czemu nie? Ze swojej strony Taycan GTS, jak to u Porsche, jest bardziej sportową wersją już i tak sportowego modelu. Oryginalny Nissan Ariya najwyraźniej chce zostać elektrycznym odpowiednikiem Qashqaia. Za to Audi e-tron S pokazuje, że w miarę upływu czasu można robić coraz lepsze wrażenie. W postaci Enyaqa Coupe RS iV Skoda wprowadza do swojej gamy pierwszy elektryczny, usportowiony model. Natomiast BMW i4 M50, jak gdyby nigdy nic, wygląda jak M3, tyle że bez rur wydechowych. I na deser jest Lucid Air Dream, który ma zamiar pokazać Tesli oraz Elonowi Muskowi osobiście, że muszą się jeszcze dużo nauczyć. A dla zachowania równowagi rozpoczynamy niniejsze wydanie od Maserat Grecale Trofeo z ryczącym silnikiem pochodzącym prosto z MC20. Włoski styl, włoski charakter i prawdziwie włoski wydech. Kończymy natomiast na Porsche Caymanie GT4 RS, który wszystkim elektrykom świata pokazuje to, co jeszcze długo będzie poza ich zasięgiem.

Polecamy:


Jazda miesiąca – Maserati Grecale Trofeo


Drugiego SUV-a w historii Maserati wyczekiwano chyba jeszcze bardziej niż Levante, który był prekursorem. To dlatego, że debiutujące właśnie Grecale ma za zadanie walczyć o klientów z Porsche Macanem, który zdominował swój segment.




Fascynacje – Porsche Cayman GT4 RS


Wersja GT4 RS to najbardziej ostra i ekstremalna odmiana małego Caymana – do napędu służy tu 500-konny silnik wolnossący rodem z 911 GT3. Wsiadamy za kierownicę tego auta na torze wyścigowym.