Od redaktora:

Roman Popkiewicz

W ostatnim czasie, jak zawsze, działo się dużo – pojawiły się nowe modele, w życie weszły nowe przepisy, rozpoczęło się Euro 2020. Jednak dla nas wydarzeniem miesiąca był start Sobiesława Zasady w Rajdzie Safari.

Przez ostatnie 40 lat Zasada był biznesmenem, menedżerem i twórcą dużej firmy jednak w sercu pozostał kierowcą rajdowym. Trzy razy zdobywał koronę mistrza Europy w czasach, gdy był to najwyższy tytuł w rajdach. Zasada uwielbiał rajdy-maratony, takie jak Gran Premio Argentino, Londyn-Sydney czy Safari, w którym wystartował po raz pierwszy w 1969 r. „Na Safari miałem trochę pecha, zawsze coś mi się przytrafiało” – wspominał z uśmiechem, kiedy przeprowadzaliśmy z nim wywiad trzy lata temu. „Jeszcze w końcówce, w Ugandzie, prowadziliśmy, jednak dostaliśmy karę za to, że za szybko przejechaliśmy przez Kampalę. Na mecie w Nairobi byliśmy pierwsi, ale po uwzględnieniu kary spadliśmy na 6. miejsce”. Innym razem, 300 km przed metą Zasada prowadził z przewagą 18 minut, mając zwycięstwo w kieszeni, kiedy przytrafiła się usterka silnika. „Natomiast w 1972 roku Safari miało najdłuższą trasę – 6480 km. I znowu: 600 km do mety i mamy 20-minutowe prowadzenie. Ze zmęczenia popełniłem błąd, wypadliśmy z trasy i na mecie spadliśmy na 2. miejsce...”

Od tego czasu rajdy zmieniły się nie do poznania. Mamy jednak wrażenie, że Safari dobrze zapamiętało Sobiesława Zasadę i na ostatnich kilometrach tegorocznego rajdu znowu zrobiło mu psikusa, uniemożliwiając osiągnięcie mety. W najmniejszym stopniu nie umniejsza to jednak wyczynu 91-letniego kierowcy. Panie Sobiesławie, jest Pan nie tylko trzykrotnym mistrzem Europy i najbardziej utytułowanym polskim kierowcą rajdowym. Jest Pan legendą.

Polecamy:


KWESTIA SMAKU


W klasie małych crossoverów tłoczno zrobiło się już dawno, teraz nowe modele niemal trudno policzyć. Na testowym ringu spotykają się Nissan Juke, Opel Mokka i VW T-Cross.




91 YEARS YOUNG


W ostatni weekend czerwca cały świat sportów samochodowych bił brawo Sobiesławowi Zasadzie. O swoim niesamowitym starcie w Safari, o tym, jak zmieniły się rajdy oraz samochody rajdowe, a także o tym, czy zamierza odwiesić kask Zasada opowiada nam na mecie rajdu w Kenii.